Wiec tak
Rok temu miałem kleszcza siedział u mnie w ciele bardzo długo prawie nie było
go widać myślałem że to jakaś krosta i go wycisnołem wyszedł mi ze skory.
Potem poszedłem do ciotki która polała go spirytusem i wyciągneła. Chyba
postąpiłem najgorzej jak mogłem

. Jakiś miesiąc 2 miesiące po tym zaczołem
odczuwać odrealnienie bolała mnie głowa w częsci potylicznej. Trafiłem to
szpitala kompleksowe badania tomograf nic nie wykazały . Po wyjścu ze szpitala
objawy znikneły pamiętam że przez tydzień szczelało mi w szczęce jak ją
ruszałem . Objaw odrealnienie utrzymywał się w małym stopniu caly czas . W
grudniu objawy znowu się nasiliłi i trwają aż do dzisiaj tzn Odrealnienie
słaba pamieć krótkotrwała , brak koncetracji , rano jak wstaje widze czarne
plamy coś jak małe muchy , strzelają mi stawy lewej ręki. Oprócz tego przez
dwa dni bolał mnie staw lewej nogi , potem bolał mnie staw prawej ręki ale po
1 dniu przestał . Jak skręcam szyje to słysze jakieś chropotanie , Przez jakiś
krótki czas bolała mnie też szyja. Jeszcze jak mam zamknięte oczy to widze jak
by mi ktoś świecił i co chwile gasił latarke przed oczami , widze też jakieś
kolory wirujące . Oprócz tego ręce trzęsą mi się jak u pijaka. Piszczy mi w
uszach a co jakiś czas mi się zatykają. Byłem u psychiatry stwierdził nerwice
i depersonalizacje jem psychotropy juz od miesiąca ale nic nie pomagają

.
Czy to borelioza ? nie mam gorączki .
W środe robie badanie bot tylko że nie mam kasy na dwie klasy

Czy wystarczy
jak zrobie badanie w klasie IGM ?