Dodaj do ulubionych

Ochrona układu pokarmowego.

05.04.08, 19:31
Wiele się mówi na forum i FAQ o probiotykach i diecie, ale jakoś niewiele o ochronie naszego układu pokarmowego nękanego antybiotykami.


Ja stosuję Helicid. Co stosujecie?

Zaz kiedyś miałaś problemy - czy możesz nam przypomnieć co stosowałaś bo jakoś z czasów "czatowych" niewiele pamiętam poza głupotami (np. że pielęgniarki chciały Ciebie adoptowaćsmile
Obserwuj wątek
    • michal056 Re: Ochrona układu pokarmowego. 05.04.08, 20:23
      Ja stosuje oprócz probacti4 i fisifloru, colon C. Ten colon zawiera babkę plesznika i wydaje mi się że to działa na moje kiszki bardzo dobrze.Czasem jak gorzej z żołądkiem zaczynam pić miksturę Słoneckiego przez parę tygodni i jest ok.Przez 18 miesiecy nie miałem prawie żadnych problemów z układem pokarmowym.
      • misia011068 Re: Ochrona układu pokarmowego. 05.04.08, 23:53
        michał... zdradz nam sekret tej mikstury?
        chetnie zobacze o co chodzi
        --smile)
        • aska108 Re: Ochrona układu pokarmowego. 06.04.08, 07:36
          misiu-to jest jego nowa mikstura/wklejam cyt./
          Kopiuje ze strony Pana Sloneckiego.

          Witam serdecznie wszystkich forumowiczów www.bioslone.pl!
          Za namową Pana Grzegorza chciałbym nawiązać z Państwem kontakt.
          Chciałbym również przedstawić moją miksturę, która powoduje to, że
          Candida
          znika mi z dnia na dzień. Będę wdzięczny o nadesłanie wszelkich uwag
          na ten
          temat. Oto moje poprawione opracowanie na temat mikstury, która
          skutecznie
          zwalcza Candidę:
          Mikstura na Kandidę i inną grzybicę wewnętrzną
          Chciałbym podzielić się z Państwem moim odkryciem, w każdym razie
          jak dla mnie
          mającym duże znaczenie i udostępnić je wszystkim zainteresowanym.
          Teraz już wiem po objawach jakie miałem, że na grzybicę choruję od
          wczesnej
          młodości. Wszystko wskazuje na to, że jest to Candida albicans, a
          być może
          jeszcze i inne grzyby.
          Jak się dowiedziałem na tę chorobę choruje bardzo dużo ludzi,
          przynajmniej Ci
          którzy zażywali dużą ilość antybiotyków.
          Miałem badanie żywej kropli krwi, które stwierdziło obecność białych
          nitek
          grzyba między krwinkami czerwonymi. Proszę zobaczyć:
          www.kroplakrwi.pl/
          www.betula.pl/index.php?name=Sections&req=viewarticle&artid=5&page=1
          www.beauty-box.pl/studio/detoxcd.html
          poland.calivita.com/?
          action=Article&parent=news&menu=news&page=200610041515mikroskopowaana
          liza
          www.noni.zdrowe.com.pl/index.php?
          option=com_content&task=view&id=164&Itemid=132
          Niektóre strony są krytyczne. Co Państwo sądzicie na ten temat?
          Powiem Państwu,
          że osobiście widziałem nitki grzyba w mojej krwi i tu nie mam
          żadnych
          wątpliwości. Pewien lekarz, którego osobiście bardzo cenię i którego
          zaznajomiłem z tematem, nie wierzy w rzetelność badania kropli krwi
          i
          stwierdzenia na tej podstawie grzybicy u mnie. Twierdzi, że jeśliby
          było widać
          grzyb po mikroskopem, to powinienem mieć posocznicę i wkrótce
          powinienem
          umrzeć. Gdy jesteśmy chorzy, to bakterie i grzyby występują w krwi w
          małej
          koncentracji niemożliwej do stwierdzenia pod mikroskopem (krew jest
          antyseptyczna). Trzeba je specjalnie namnożyć, by stwierdzić ich
          obecność. Ale
          może natura dała mi taki układ odpornościowy, że przez tyle lat
          mogłem
          powstrzymywać mojego grzyba mimo dużej jego koncentracji. Swoją
          drogą były
          takie momenty złego samopoczucia, iż myślałem, że umrę. Poza tym
          czytałem w
          Internecie o śmierci, wcale nie takiej rzadkiej, z powodu candidy
          albicans. Jak
          widać powód nie jest błahy, by się nim nie zajmować.
          Przez lata stosowałem różne specyfiki by pozbyć się grzybicy.
          Ostatnio
          stosowałem: ketokonazol, olejek z drzewa herbacianego, bakterie
          jelitowe w
          tabletkach, maślankę, rożnego rodzaju mikstury oczyszczające. Nie
          będę
          wszystkich wymieniać. Robiłem sobie również lewatywy na początku co
          dziennie,
          potem co dwa dni, co trzy, a teraz co tydzień. Czytałem wiele stron
          internetowych i stosowałem zalecenia umieszczone na tych stronach.
          Brałem
          różnego rodzaju specyfiki przede wszystkim California Fitness.
          Skutek tych
          działań był średni. W końcu wpadłem na bardzo skuteczną recepturę.
          Candida
          znika mi dosłownie w oczach. Chciałbym aby Państwo spróbowali mojej
          receptury,
          zobaczyli jak działa i jeśli uznacie ją za dobrą i wartościową by ją
          przekazać
          innym, to tak uczyńcie. Mam tylko jedną prośbę, nie bierzcie za to
          pieniędzy.
          Niech to będzie na zasadzie biblijnej: "Darmo otrzymaliście, darmo
          dawajcie".
          W mojej recepturze połączyłem zasadniczo dwa znane sposoby:
          -działanie naturalnych antybiotyków zawartych w czosnku na grzybicę
          oraz
          - zastępowanie grzyba w jelitach bakteriami mlekowego.
          Czosnek ma dobre działanie antygrzybicze. Ma natomiast istotne wady.
          Skóra
          wydziela po spożyciu czosnku bardzo nieprzyjemną woń oraz wiele
          składników
          czosnku nie trawi się w przewodzie pokarmowym (zwłaszcza chorego na
          grzybicę)
          powodując wzdęcia oraz złe samopoczucie. Bakterie kwasu mlekowego są
          drogie i
          trzeba je spożywać w dużej ilości by wyprzeć candidę. Poza tym giną
          w kwaśnym
          soku żołądkowym. Odkryłem dla siebie bardzo tanie źródło bakterii
          kwasu
          mlekowego. To właśnie kapusta kiszona lub kiszone polskie ogórki,
          również ich
          soki (muszą być nie zepsute i mieć dobry smak).
          en.wikipedia.org/wiki/Lactobacillus_plantarum
          Ja połączyłem czosnek z kiszona kapustą lub kiszonymi ogórkami.
          Podobną recepturę zastosował "oszust" z Warszawy biorąc od ludzi
          mnóstwo
          pieniędzy. Sądzę, że musiało to działać skoro działał w tym biznesie
          przez 7
          lat i go nie złapano. Proszę zobaczyć:
          www.policja.pl/portal/pol/1/4652/
          Moja receptura jest jak przypuszczam skuteczniejsza i co
          najważniejsza bardzo,
          bardzo tania! Oto ona:
          1. Naczynie miksera elektrycznego dobrze umyć i opłukać.
          Do miksera dolać nieco wody z odwróconej osmozy lub nisko
          mineralizowanej
          (dalej tylko taką używać) by woda przykrywała nieco noże miksera.
          Nie używać
          wody mineralnej o dużej zawartości soli mineralnych.
          2. Dużą główkę lub dwie małe czosnku obrać do ząbków. Odkroić
          miejsca chore.
          Powinny zostać wyłącznie zdrowe ząbki. Wrzucić ząbki do naczynia
          miksera.
          3. Wrzucić garść kapusty kiszonej, dolać sok jeśli jest, można dodać
          ogórki
          kiszone wraz z sokiem lub razem ogórki z kapustą (kapusta i ogórki
          winny być
          zdrowe i o dobrym smaku).
          4. Obrać cytrynę z żółtej skórki (nie trzeba wyciskać soku) i tak
          obraną
          wrzucić do miksera.
          5. Dodać 2, 3 duże łyżki stołowe oliwy z oliwek lub innego oleju
          jadalnego.
          6. Dodać wody 3 cm nad całość. Miksować 1 do 2 minuty aż całość się
          rozdrobni.
          Dolewać wody tak by konsystencja była płynna i miksować jeszcze
          trochę. Nie
          przekraczać dla bezpieczeństwa temperatury 31°C. Proszę pamiętać, że
          temperatura 40°C zabija już korzystne dla nas bakterie kwasu
          mlekowego.
          Przechowywać w lodówce w temp 5°C.
          Chciałem zaznaczyć, że bakterie kwasu mlekowego trawią już czosnek w
          naczyniu
          miksera. To zachodzi już w ciągu paru minut, a później w naszym
          żołądku i
          jelitach. Dzięki temu trawieniu zupełnie znikają nieprzyjemne
          zapachy czosnku.
          Czosnek stabilizuje bakterie tzn. pozwala na rozwój tylko
          korzystnych dla nas
          bakterii kwasu mlekowego, inne nie rozwijają się lub giną. Olej
          łagodzi ścianki
          żołądka i jelit tak, że składniki czosnku przenikają powoli do
          organizmu i nie
          wywołują szczypania i bólu. Cytryna świetnie oczyszcza organizm, a
          całość moim
          zdaniem jest bardzo dobra, lepsza od wszystkiego co do tej pory
          przyjmowałem.
          Taka mikstura jest nawet smaczna. To rodzaj zupy ogórkowej czy
          kapuśniaku, ale
          wytwarzanej w niskiej temperaturze bez gotowania, bardzo zaprawionej
          czosnkiem. smile
          Stosowanie;
          Zacząć od jednej dużej łyżki pól godziny przed każdym posiłkiem.
          Korzystne jest
          stosowanie na czczo. Można dojść do jednej szklanki przed posiłkiem,
          ale
          maksimum 3 szklanki dziennie. Po miksturze nie chce się specjalnie
          jeść. Jest
          ona dzięki olejowi dosyć kaloryczna. Można zrobić sobie po niej mini
          głodówkę
          leczniczą
          Mikstura działa bardzo ostro i skutecznie. Jest lepsza od wszystkich
          i tych
          drogich i tych tanich i syntetycznych i ziołowych leków stosowanych
          przeze
          mnie. I kosztuje tyle co skromne jedzenie. U mnie candida dosłownie
          znika w
          oczach. Ciekaw jestem jak będzie u Państwa, jeśli oczywiście
          zechcecie ją
          stosować. Proszę o podzielenie się swoimi opiniami. Proszę o
          wszelkie sugestie
          na temat redakcji tekstu i spraw merytorycznych. Chcę to
          przetłumaczyć na
          angielski i wysłać w świat.
          pozdr A



          • misia011068 Re: Ochrona układu pokarmowego. 07.04.08, 07:43
            hm ,to bardzo ciekawe tylko czy po tej miksturze nie bedzie biegunek?
            ktoś jeszcze to sprawdzał?
    • hopekk Re: Ochrona układu pokarmowego. 06.04.08, 09:11
      helicid to jest inhibitor pompy protonowej. Nazwa substancji czynnej Omeprazol. Wiekszosc osob ma przypisywany gdyz podbno zmienia srodowisko na bardziej zasadowe w ktorym antybiotyki lepiej sie wchlaniaja i lepiej dzialaja na bb - cos w tym stylu.
      Stosuja go lekarze przy refluksie (nadkwasnosc i zgaga). Ogolnie ja nie polecam wogole go brac jezeli sa problemy z przewodem pokarmowym na tle grzybicznym, gdyz powoduje wzrost candidy. Jak wiadomo candida lubi srodowisko zasadowe wiec czuje sie wtedy jak ryba w wodzie.
      Stosowalem go - nawet sie fajnie czulem po nim ale potem byla masakra z grzybicom - nie wiem czy laczyc to z tym ale chyba tak. Ostroznie.
      • dx771 Re: Ochrona układu pokarmowego. 06.04.08, 09:21
        A co sądzicie o Viregyt K - czy on nie szkodzi ukł. pokarmowemu?
      • franiolek1 Re: Ochrona układu pokarmowego. 06.04.08, 15:22
        Wlasnie problem jest wtedy z grzybem i z wirusami atakujacymi uklad
        pokarmowy, ktore zazwyczaj gina w kwasie zoladkowym....
        Bardzo ladnie pomaga tez siemie lniane. Siemie trzeba zalac ciepla (
        nie goraca woda), odstawic na troche i potem pic ten "glut",
        rozgryzajac ziarna lnu. To nie nalezy to moich przysmakow, ale
        przyznaje, ze pomaga gdy boli przewod pokarmowy.
        U Zazulki brzuch bolal, dopoki nie zaczela leczyc bart. Teraz jest
        juz chyba o wiele lepiej.
        • zazule Re: Ochrona układu pokarmowego. 06.04.08, 15:39
          Tak u mniew 4 miesiacu leczenia abx nastapiły b silne bóle zoładka.
          Mimo ze leczenie szlo b ladnie. Na te bóle nie ponagało nic - zadne
          leki zoobojetniajace HCL nie pomogala siemie lniane i inne cuda.


          Dzieki Tosho udało mi sie odkryc po obajwach ze to barttonella
          leczenie bartonelli: rif i tinidazolem, przynisoło niezwyka poprawe
          zoładkowi.

          pozdr
          zaz
          • pedro_x Re: Ochrona układu pokarmowego. 06.04.08, 15:47
            Mnie brzuch bolał przez 9 miesięcy, nic nie pomagało. Leczenie na bart też nie przyniosło żadnych efektów, dopiero po włączeniu Vermoxu, po dwóch tygodniach brzuch odpuścił. Dodam tylko że miałem robione badania w kierunku pasożytów i nigdy nic nie wychodziło.
        • stachenka Re: Ochrona układu pokarmowego. 06.04.08, 19:36
          franiolek1 napisała:

          > Wlasnie problem jest wtedy z grzybem i z wirusami atakujacymi uklad
          > pokarmowy, ktore zazwyczaj gina w kwasie zoladkowym....
          > Bardzo ladnie pomaga tez siemie lniane. Siemie trzeba zalac ciepla (
          > nie goraca woda), odstawic na troche i potem pic ten "glut",
          > rozgryzajac ziarna lnu

          Franiolku, nie lepiej zrobić sobie mielony len? Smak lepszy, rozgryzać nie
          trzeba i jest odtłuszczony.
          • franiolek1 Re: Ochrona układu pokarmowego. 06.04.08, 21:48
            Stachenka
            Gdzies czytalam, ale juz nie pamietam zrodla, ze ten tluszcz w
            siemieniu jest wlasnie bardzo wazny przy problemach z brzuchem i ze
            szkoda sie go pozbywac, bo siemie wtedy jest mniej skuteczne.
            Podobno rowniez takie zmielone siemie, szybko traci swoje wartosci.
            Podobno najlepiej jest lykac ten glut z ziarenkami...i rozgryzac.
            Ja nie znalazlam siemia w ziarnach i lykalam taki zmielony o ktorym
            piszesz, i tez byl dobry. Tzn. nie chce zeby mnie zle zrozomiano:
            byl obrzydliwy, ale pomagal na brzuch.
            • a_belka Re: Ochrona układu pokarmowego. 06.04.08, 22:02
              Znajoma farmaceutka mi kiedys mowila, ze ten tluszcz jest bardzo nietrwaly w
              zmielonym ziarnie. Skorupka nasienia chroni tluszcz przed utlenianiem. Po
              zmieleniu tluszcz utlenia sie i zamiast korzysci przynosi szkode.

              Chyba, zeby mielic w mlynku do kawy i od razu zjadac po zmieleniu.

        • artur737 Re: Ochrona układu pokarmowego. 15.12.08, 03:54
          Z tym lnem to ma racje Franiolek. Zmielone ziarno juz nie chroni skorupka
          zawartosci i to co najcenniejsze sie utlenia; pozniej zamiast pomagac szkodzi.
          Wystarczy kilka dnie w cieple i w otwartym pojemniku aby szczegolnie wrazliwy na
          obecnosc tlenu kwas tluszczowy zaczal sie rozpadac z wytworzeniem substancji
          szkodliwych.
          Zmielone moze byc OK, ale musi byc po zmieleniu ZAMROZONE non-stop.
          Alternatywnie pomaga tez hermetycznie zamknac i najlepiej wypompowac powietrze
          lub zastapic powietrze niereaktywnym gazem np azotem, lub dwutlenkiem wegla.

          Dotyczy to tez niestety i ziaren zboz. Maka 100% z pelnego ziarna jest bardzo
          podatna na uszkodenie tlenem a zawarte tluszcze w ziarnie szybko jelczeja. Biala
          make to mozna trzymac latami bez specjalnego uszczerbu na wartosci jezeli tylko
          nie bylo w niej robakow (m.in. tez dlatego, ze wielkich wartosci poza kaloriami
          w niej nie ma).
          Ale w kazdym razie w bialej mace nie nie ma co jelczec i sie psuc.

          Z lnem nie nalezy przesadzac, bo potrafi on zawierac sporo kadmu, ktory sie
          akumuluje pozniej na zawsze w watrobie i uposledza jej funkcje. Sam olej lniany
          jest lepszy. Po otworzeniu oleju nalezy go zamrozic aby sie nie psul, lub
          kupowac drozsze kapsulki, przez ktore tlen nie przechodzi.
          • mag68 Re: Ochrona układu pokarmowego. 15.12.08, 04:06
            Olej lniany - zamrozić , tzn. masz na myśli arturze aby go
            przechowywać w lodówce ?
            Na etykiecie przeczytałam , żeby trzymać poniżej 10 stopni C.
            • artur737 Re: Ochrona układu pokarmowego. 15.12.08, 06:59
              mam na mysli po otworzeniu oleju nalezy go zamrozic na kamien w zamrazalniku. W
              lodowce tez sie popsuje po kilku, kilkunastu dniachbo jest to ciagle cieplo te 5
              stopni.
              • stachenka Re: Ochrona układu pokarmowego. 15.12.08, 07:04
                A potem lizać zamiast lodów na deser big_grin
                • artur737 Re: Ochrona układu pokarmowego. 15.12.08, 15:32
                  Ja rowniez jestem oburzony na prawa przyrody. Ciebie Stach denerwuja utleniania
                  kwasow tluszczowych a mnie prawo grawitacji przez ktore nie moge podskoczyc na 2
                  metry wzwyz.


                  Rozdziel sobie ten olej na male pojemniczki a reszte zostaw w duzej butelce
                  zamrozone. Male trzymaj po jednym w lodowce w 5 stopniach. Przez kilka dni nic
                  sie takiemu olejowi nie stanie a bedzie dostepny w stanie plynnym. Jak je
                  wyczerpiesz to odtaj butelke matke i znowu wypelnij kilka pojemniczkow na
                  kolejne tygodnie za kazdym razem trzymajac rozmrozony tylko jeden maly pojemniczek.

      • hanka78 Jakie środowisko sprzyja grzybkom? 03.01.09, 14:15
        byłam święcie przekonana, że grzyby lepiej rozwijają się w kwaśńym a
        hopekk pisze że w zasadowym... To jak to w końcu jest?
    • artur737 Re: Ochrona układu pokarmowego. 15.12.08, 17:22
      Zamrazanie i odtajanie oleju go nie nieszczy, bo jest to plyn a nie tkanka
      roslinna lub zwierzeca z komorkami, ktora takie podejscie zdezintegruje.
      • mangurr123 Re: Ochrona układu pokarmowego. 02.01.09, 21:22
        Witam , i mnie nęka przewód pokarmowy ,mam strasznie wzdęty brzuch,
        i silne bóle i kłucia żołądka, pieczenie w brzuchu i ból w prawym
        boku(Aspat i Alat w normie) , mam tez takie dziwne niesmki w ustach
        raz mi gorzko , raz słodko , raz kwasno... - było to zanim sie
        zaczołem leczyc na bb, gastroskopia wypatrzyła polipa"polypus
        juvenilis" - nie wiem co to jest ale moze to przez to...No ale teraz
        jest nie zabardzo nie moge jesc abx a nawet jedzenia ...Pije siemię,
        i kupiłem ventrol w sklepie zielarskim -olej rokitnikowy i
        omega ...Mam nadzieje ze to minie bo juz mnie drażni to
        wszystko...,a co myślicie o zatkaniu uszu , dosć śilnym i wibracją w
        uszach ? tak przy okazji napisze tez tu smile Pzdr.
        • dx771 Re: Ochrona układu pokarmowego. 02.01.09, 22:13
          mangurr123 napisał:

          > Witam , i mnie nęka przewód pokarmowy ,mam strasznie wzdęty brzuch,
          > i silne bóle i kłucia żołądka, pieczenie w brzuchu i ból w prawym
          > boku(Aspat i Alat w normie) , mam tez takie dziwne niesmki w ustach
          > raz mi gorzko , raz słodko , raz kwasno... - było to zanim sie
          > zaczołem leczyc na bb, gastroskopia wypatrzyła polipa"polypus
          > juvenilis" - nie wiem co to jest ale moze to przez to...No ale teraz
          > jest nie zabardzo nie moge jesc abx a nawet jedzenia ...Pije siemię,
          > i kupiłem ventrol w sklepie zielarskim -olej rokitnikowy i
          > omega ...Mam nadzieje ze to minie bo juz mnie drażni to
          > wszystko...,a co myślicie o zatkaniu uszu , dosć śilnym i wibracją w
          > uszach ? tak przy okazji napisze tez tu smile Pzdr.

          Bierzesz Azytromycymę?
          • mangurr123 Re: Ochrona układu pokarmowego. 02.01.09, 22:44
            Czyli co to jest ?? antybiotyk?
            • depakinka11 Re: do mangurr123 02.01.09, 23:22
              To jest antybiotyk.
              • mangurr123 Re: do mangurr123 03.01.09, 11:25
                Tak biore Azithromycinum Sumamed miał byc Azitrox ale kupiłem
                sumamed (promocja)smile a co od tego moze to byc ?
                • depakinka11 Re: do mangurr123 03.01.09, 15:32
                  Witaj!
                  Ja też mam smak gorzki w buzi,a jak brałam Azitrox to też czasem miałam
                  odczucie jakbym była napompowana,być moze że to od Azitroxu.
                  Chociaż teraz też jest mi gorzko w buzi!!!
                  Chyba już za dużo tych antybiotyków,może dlatego?
                  Pozdrawiam!smile
                  • reni5553 Re: do mangurr123 04.01.09, 00:33
                    gorzki smak w ustach często powoduje min. tinidazol.
        • depakinka11 Re: Ochrona układu pokarmowego. 03.01.09, 15:54
          mangurr123
          Kilka miesięcy temu też miałam wstręt do jedzenia,nawet płyny mi nie
          przechodziły ,trwało to kilka tygodni!Antybiotyków nie przerwałam.
          Może to jakieś Herxy są u Ciebie,które takie objawy dają?
          • mangurr123 Re: Ochrona układu pokarmowego. 03.01.09, 16:36
            Witam , ja juz sam nie wiem co od czego;/ dzis znowu mdleją ręce i
            drętwieje prawa strona ciała , co dziennie cos nowego;/ hmm moze to
            od abx wkońcu troche ich jest...a moze od tego co mam przed
            żołądkiem , ale dziwne że doszło to akurat wtedy kiedy wszystko sie
            zaczeło pojawiac:/Pozdrwiam.
            • depakinka11 Re: do mangurr123 03.01.09, 21:44
              No widzisz jak to jest z tą Bb,ja też mam ciągle nowe dolegliwościsad
              Czasem boję się następnego dnia!!!
              Końca nie widać!!!sad
              Może kiedyś???smile
              • mangurr123 Re: do mangurr123 03.01.09, 22:19
                Bac sie nie ma co , mi cos neurologiczne dolegliwosci cos ostatnio
                dokuczają ...Kiedys napewno będzie metasmilebig_grin
                • dx771 Re: do mangurr123 15.06.09, 12:02
                  ^
                  • mscislaw.zawiedziony Re: do mangurr123 12.09.09, 21:22
                    Na forum polecacie siemię lniane zmielone z jogurtem-błąd!
                    Jeszcze dostaniecie "herxa" a dokładniej podtrujecie się cyjanowodorem a zwłaszcza ci co wychodzą z założenie , że im więcej to lepiej działa.
                    Cytat:
                    1 g linamaryny uwalnia 109,3 mg cyjanowodoru (~105,2 mg –CN–wink. Jeśli przyjmiemy, że 100 g nasion o zawartości 1-1,5% nitrylozydów dostarczy nam 1-1,5 g nitrylozydów, to w takiej dawce dostaniemy ponad 100 mg cyjanowodoru, jeśli ten zostanie uwolniony z glikozydu. Są to poziomy maksymalne. Dla bezpieczeństwa nie należy spożywać mielonych nasion lnu (na zimno) w większych dawkach niż 1-2 łyżki dziennie.
                    Źródło Dr Henryk Różański
                    • ter69 Re: do mangurr123 13.09.09, 00:17
                      Czy podczas gotowania ten cyjanowodór się neutralizuje?
                      Ja od kilku miesięcy codziennie piję gluty z gotowanego, niezmielonego
                      siemienia. Mam nadzieję, ze sobie pomagam a nie szkodzę.
                      • mscislaw.zawiedziony Re: do mangurr123 13.09.09, 10:04
                        ter69 napisała:

                        > Czy podczas gotowania ten cyjanowodór się neutralizuje?
                        > Ja od kilku miesięcy codziennie piję gluty z gotowanego, niezmielonego
                        > siemienia. Mam nadzieję, ze sobie pomagam a nie szkodzę.

                        Poczytaj na tej stronie www,o siemieniu lnianym
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka