Dodaj do ulubionych

Prośba o pomoc!

17.04.08, 17:32
Witam wszystkich bardzo serdecznie! Jestem nowa na forum, trochę
przestraszona, trochę zagubiona i naprawdę bezradna. Dlatego bardzo
proszę o pomoc. Moje problemy ze zdrowiem zaczęły się ponad 1,5 roku
temu, dokładnie w sierpniu 2006r. Ogólne osłabienie organizmu,
drętwienie/mrowienie lewej strony twarzy, mrowienie rąk, zatykanie
się uszu powodujące problemy z utrzymaniem równowagi, zaburzenia
widzenia lewym okiem, totalna dekoncentracja w pracy, zaburzenia
miesiączkowania, problemy z doborem słów przy konstruowaniu zdań,
lekkie chwilowe pobolewanie różnych części ciała (mały plec u nogi,
nadgarstek, kolano itp) do tego dosżło kilka bardzo nawracających
silnych infekcji gardła. Moje fatalne samopoczucie trwa ok dwóch
tygodni, po czym nastpęują dwa troche "lepsze" tygodnie i tak w
kółko. No i zaczęły sie wycieczki od lekarza do lekarza. Do dzisiaj
nie jestem zdiagnozowana. Było podejrzenie SM, ale rezonans
wykluczył te chorobę, miałam robiony też rezonans szyjnego odcinka
kręgosłupa, TK zatok, RTG głowy, EEG głowy, badanie densytometryczne
kości, kilakrotnie miałam badaną krew i mocz. Przez ten cały czas
oprócz lekarza ogólnego odiwdziłam trzech neurologów, dwóch
okulistów, dwóch laryngologów, endykronologa, i co? I nic. Dopiero
znajoma po obejrzeniu w Dzień Dobry TVN programu poświęconego
boreliozie nasunęła mi myśl, że może właśnie mnie dopadła ta
choroba. Przeczytałam od wczoraj w inetrnecie naprawdę bardzo dużo
na temat boreliozy a zwłaszcza na temat jej objawów i naprawdę mam
duże obawy, że jestem chora. Teraz pozostało mi zrobiebienie
niezbędnych badań, żeby się upewnić. Mieszkam w małym miasteczku
Ustka (nad morzem), czy ktoś z Was mógłby mi podpowiedzieć, czy w
mojej okolicy np w Trójmieście są jacyś godni polecenia fachowcy,
którzy by mi mogli pomóc. Jestem zaupełnie bezradna i nie wiem gdzie
mam uderzyć. Wiem, że badanie muszę zrobić indywidualnie i juz nawet
kontaktowałam się z Centrum Badań DNA
Poznański Park Naukowo - Technologiczny w Poznaniu. Czy dobrze robię
decydując się na zrobienie badań własnie tam? Będę bardzo wdzięczna
za każda radę i wskazówkę. Czy jest szansa żeby z tej choroby wyjść,
czy można ją tylko zaleczyć i żyć z tą świadomością? Jestem tym
wszystkim bardzo przerażona, mam dopiero 29 lat, udane życie
rodzinne, kochającego męża, dwóch wspaniałych synków, naprawdę mam
dla kogo żyć. A do tego obawa, że mogłam w czasie swoich ciąż
zarazić również chłopców, po prostu mnie paraliżuje. Pokierujcie
mną, od czego powinnam zacząć. Z góry dziękuję za każdą informację.
Marta (mój adres: danniem@tlen.pl)
Obserwuj wątek
    • anyx27 Re: Prośba o pomoc! 17.04.08, 18:01
      Wyslalam Ci maila na podany adres, pozdrawiam smile
      • nima1 Re: Prośba o pomoc! 17.04.08, 18:06
        Dzięki! Sprawdzam skrzynkę.
    • dx771 Re: Prośba o pomoc! 17.04.08, 18:07

      1.Poczytać Faq
      2.Zrobić podstawowe badania krew, wątroba, cukier, tarczyca (nie pamiętam co
      jeszcze ale chodzi o to by wykluczyć inne podstawowe choroby związane z objawami.
      3.Udać się do lekarza (oczywiście można pójść do każdego, ale my tutaj raczej
      polecamy 3.
      3. Zrobić w Poznaniu koinfekcje odkleszczowe( borelioza, bartonella, babesjoza i
      co tam jeszcze mają). Gdzie indziej resztę badan na choroby odkleszczowe (np.
      Lublin) i badanie na chlamydie i mykoplazmy Jeżeli nie wyjdzie pozytywnie
      borelioza to można jeszcze zrobić badanie Western Blott na boreliozę w obu
      klasach. Być może lekarz przepisze jakiś zestaw antybiotków który zadziała na te
      bakterie które badamy PCR-em - jak one zdechną to może znajdą się we krwi i
      wyłapie się je tym testem.

      Niestety cała ta procedura postępowania jest bardzo kosztowna ale moje zdanie
      jest takie że nie warto się leczyć jak się nie wie na co skierować to leczenie,
      a przede wszystkim dużo poczytać bo decyzja nie jest taka prosta i oczywista -
      Ty musisz sama ją podjąć czy uważasz że warto. Niektórzy żałują.

      p.s. osobiście polecam wstąpienie do Stowarzyszenia Ch. N. B. - w pewnych
      sprawach mogą Ci pomóc.
      • swigonka witaj! 17.04.08, 18:22
        nima ja mam 26 lat i....swoją historię opisałam dokładnie jak Ty w
        listopadzie. czułam to samo, objawy niemal te same co Ty.
        zdiagnozowałam sie sama. To dobrze, że program w Tvn spowodował, że
        ludzie zaczynają łaczyć swoje dolegliwości i ciągły brak diagnozy z
        możliwością chorowania właśnie na jakies odkleszczowe choroby. nie
        mówie, że masz borelioze, ale Twoje objawy są baaaardzo zbliżone do
        moich. także zaliczałam laryngologów, ginekologów, zakaźników, masa
        badań krwi, rezonanse, neurolodzy, szpitale. i każdy mówił ze jestem
        zdrowa, bo badania wychodził super, a ja.....czułam sie coraz
        gorzej. szczerze Ci powiem że Twój przypadek pasuje do naszej
        smutnej rzeczywistości borelki- szczególnie te 2 tygodnie lepszego a
        potem 2 tyg gorszego samopoczucia. to typowe dla bb. u mnie było tak
        samo. po pierwsze wykonaj test WB (poczytaj Faq) i wyślij krew do
        Lublina na tzw. koinfekcje(kleszcze przekazują nie tylko borelioze
        ale i min. bartonelle, babeszioze itd). wiem, że jesteś przerażona,
        doskonale to rozumiem, każdy tu przezywał to co Ty. ryzyko zakażenia
        dzieci jest, ale nie myśl o tym. pamiętasz kleszcza? nie wpadaj w
        panikę, tylko przeczytaj faq, a jak czegoś nie wiesz, to pytaj! to
        forum jest własnie po to. pozdrawiam Cię gorąco.
        • anyx27 Re: witaj! 17.04.08, 18:38
          Ja zrobilabym od razu PCR, bo mi Western Blot wyszedl calkowicie
          ujemnie, wiec mysle, ze szkoda czasu i kasy. Odrazu PCR na
          citrosepcie.
          • nima1 Re: witaj! 17.04.08, 19:00
            Dzięki za wszystkie informacje. Jesteście super, że tak szybko
            reagujecie na posty osób takich jak ja, czyli nowych i zupełnie
            zdezorientowanych. Mam przed sobą formularz zlecenia badań, które
            chce zrobić w Poznaniu i mam problem z zaznaczeniem zleconego
            badania. Są tam trzy nazwy badań: na beriolozę Real-Time PCR - test
            jakościowy, Real-Time PCR - test ilościowy, oraz na babeszjozę Real-
            Time PCR - test jakościowy. Czy mam zaznaczyć wszystkie trzy? Czy od
            razu mam zrobić te pozostałe badania w Lublinie, o których napisała
            mi Aneta, czyli koinfekcje bartonella, erlichioza, babeszjoza,
            mykoplazma, chlamydia pneumoniae, jersinia, czy czekać na wynik z
            Poznania. Przed chwila dzwoniła koleżanka, że ponoć mogę zrobić
            któreś z tych badań w Słupsku, gdzie jest utworzony jakiś oddział
            zakaźny podlegający pod Gdańsk, ale nie chce mi się wierzyć, że oni
            mi zrobią te wszystkie badania, o któch mi piszecie. Mam naprawdę
            pustkę w głowie. Jutro rano pójde do lekarza w przychodni w Ustce,
            zabiorę ze sobą materiały wydrukowane z internetu i zobaczę co mi
            powie. A swoja drogą zaraz zamówię zestaw wysyłkowy z Poznania, bo
            nie wierzę, że w Słupsku ktoś mi pomorze. Marta
            • kosa05410 Re: witaj! 17.04.08, 19:08
              Masz stara ankiete.
              Sa juz nowe badania i nowy cennik, ale nie ma ich jeszcze na stronie.

              Zrob sobie w Poznaniu test ilosciowy na borelioze i jakosciowe na bartonelle i
              babesie. To kosztuje chyba 485pln w pakiecie. Dodatkowo mozesz zrobic chlamydie
              za 190pln.
              Testy poznanskie sa robione lepsza metoda rtPCR.

              A reszte w Lublinie - tzn jersinie, erlihie i mykoplazmy
              • nima1 Re: witaj! 17.04.08, 19:21
                A gdzie mogę zdobyć aktualny formularz na zlecenie badań w Poznaniu,
                albo najplepiej jutro do nich zadzwonię i uzyskam jakieś info.
                • anyx27 Re: witaj! 17.04.08, 19:26
                  Marta, formularz ten dostaniesz z zestawem wysylkowym.
                  • stachenka Re: witaj! 17.04.08, 22:31
                    Jeszcze jedna ważna informacja. Członkowie Stowarzyszenia Chorych Na Boreliozę
                    mają spore zniżki na badania w CB DNA... big_grin
        • nima1 Re: witaj! 17.04.08, 20:16
          Swiginka! Dziękuję z całego serca za słowa otuchy, których naprawdę
          teraz bardzo potrzebuję. Jestem bardzo zaskoczona takim odzewem na
          mój post. Jesteście wielcy! smile wczoraj do późnych godzin czytałam
          forum, gdzie natknęłam się również na twoją historię. Jestem miło
          zaskoczona, że poświęciłaś mi swój czas na napisanie maila, bo
          naprawdę wiele przeszłaś. Ja jestem na początku tej długiej drogi,
          co prawda nie jestem jeszcze zdiagnozowana, ale mam ogromne
          przeczucie, że jestem zarażona. Objawy mówią same za siebie. Teraz
          przede mną wykonanie niezbędnych badań, oczekiwanie na nich wynik i
          zapewne wizyta, u którch z trzech lekarzy których mi wskazało juz
          kilka osób. Nie mam jedynie dokładnego namiaru na dr Piotra z W-wy,
          a do niego miałabym z Ustki chyba najbliżej. Jeszcze raz bardzo
          dizekuję za wszelkie informacje. Marta z Ustki
    • eva-79 Re: Prośba o pomoc! 17.04.08, 18:52
      Witaj Marto!
      Wysłałam maila na adres, który podałas.
      • likorek Re: Prośba o pomoc! 17.04.08, 21:33
        badanie PCR rt - koniecznie po trzech dniach Citroseptu, w dawce 3 x
        30 kropli dziennie, wtedy masz większą pewność, że bakteria będzie
        we krwi.
        • nima1 Re: Prośba o pomoc! 17.04.08, 21:39
          Ktoś z Was napisał mi, że dużo badziej skuteczny od Citroseptu jest
          Metronidazol, czy ktos mi może to potwierdzić?
          • kosa05410 Re: Prośba o pomoc! 17.04.08, 22:15
            Chyba lepszy, tyle ze na recepte.
          • stachenka Re: Prośba o pomoc! 17.04.08, 22:29
            O, następna 25+
            Witaj! smile
            Jedni robią PCRa po metronidazolu, inni po citrosepcie. Zapytaj, może lekarz
            rodzinny wypisze Ci metronidazol. Jak dla mnie citrosept to taka trochę
            "medycyna ludowa".

            Fajnie, że masz już 2 synków smile mam nadzieję, ze zdrowych. Ominęły Cię
            odkleszczowe wątpliwości co do zakładania rodziny.
            • zazule Re: Prośba o pomoc! 17.04.08, 23:15
              Hej,
              Mozesz miec tez (i/lub) CPN ( chalmydie pneumoniae). Poznan robi
              badania ale na CTR to inna chlamydia ( trachoamtis). Chlamydie
              pnmozesz zrobic w Lublinie ( wysyla sie krew) - w 3 klasach

              Znalezienie przyczyny cierpienia to juz 50% sukcesu.

              • franiolek1 Re: Prośba o pomoc! 18.04.08, 10:12
                Czesc Marta
                Dobrze, ze tu trafilas.
                Twoje objawy pasuja do opisu boreliozy. Lepiej sie przebadac w tym
                kierunku i moze w ten sposob znalezc na co cierpisz. Postawienie
                diagnozy przynosi wielka ulge, choc potem rozpoczyna sie droga
                krzyzowa leczenia....
                Zanim zrobisz badania, przeczytaj FAQ na pierwszej stronie forum.
                Jest to opracowanie dosc obszerne, w ktorym zebralismy glowne
                informacje z forum. Stracisz mniej czasu czytajac go przed
                rozpoczeciem badan.
                Namiary na doktora Piotra znajdziesz na forum - w watku lekarz z
                Warszawy jest jego adres mailowy. Napisz do Piotra maila, napewo Ci
                odpowie i bedziesz mogla sie umowic.
                Badanie zrob w Poznaniu, ale najpierw skontaktuj sie ze
                Stowarzyszeniem. Oni Ci doradza, swietnie znaja te chorobe i maja
                stale kontakty w laboratoriami i lekarzami.
                Badania nalezy robic po citrosepcie lub metro, tak jak Ci doradzano,
                ale tylko jezeli bylas leczona juz antybiotykami. Bakterie
                zaatakowane przez antybiotyk maja odruch chowania sie w cysty, ktore
                plywaja we krwi. Te cysty mozna otworzyc wlasnie citroseptem lub
                metronidazolem. Wtedy bakterie wysiewaja sie do krwi i latwiej je
                wylapac testem.
                Jezeli nie bylas leczona antybiotykiem, to bakterie nie musialy sie
                chowac specjalnie. Sa wtedy mniejsze szanse na obecnosc cyst. Jezeli
                wiec ne mialas leczenia antybiotykami przez ostatnie dwa lata, to
                mozesz zrobic badanie bez metro i citro.
                Badanie metoda PCR nie daje 100% gwarancji "zlapania" DNA bakterii.
                Wynik pozytywny oznacza infekcje, wynik negatywny nie wyklucza jej.
                Jezeli wynik jest pozytywny nie ma co sie zastanawiac - trzeba
                leczyc natychmiast, jezeli wynik jest negatywny - trzeba omowic to z
                lekrzaem prowadzacym - testy mozna powtarzac lub mozna tez wlaczyc
                leczenie, by zaobserwowac reakcje na leki. Dobry lekarz, znajajcy
                borelioze, opiera swoja diagnoze na objawach i opisie choroby przez
                pacjenta i potwierdza ja ewentualnie przez badania.
                Zrob wiec testy i jednoczesnie skontaktuj sie z lekarzem znajacym
                chorobe.

                Pozdrawiam serdecznie Joasia
    • swigonka Re: Prośba o pomoc! 18.04.08, 09:57
      Wysłałam Ci wiadomość na meila prywatnego.
      Głowa do góry!
    • maj_ek00 Re: Prośba o pomoc! 19.04.08, 08:29
      Marto,
      z całego serca Ci współczuje. Masz dużo szczęścia ze tu trafiłaś.
      Jestem pewna ze wszystko bedzie dobrze! Głowa do góry.
      Jednak musze napisac coś jeszcze...dotknęły mnie Twoje słowa "Jestem
      tym wszystkim bardzo przerażona, mam dopiero 29 lat, udane życie
      rodzinne, kochającego męża, dwóch wspaniałych synków, naprawdę mam
      dla kogo żyć". Ja rozumiem ze jestes rozgoryczona...wydaje Ci się że
      świat zawalił Ci się na głowe...że wszystko się skończyło. Doskonale
      znam to uczucie...jednak nastepnym razem pomysl o tym ze pisząc
      takie rzeczy mozesz urazić innych. Ja jestem jeszcze młodsza od
      Ciebie...mam dopiero 23 lata, udane życie rodzinne, kochajacego
      męża...i obawe...czy bede mogła mieć dzieci...Równiez mam dla kogo
      zyć. Na tym forum są tez ludzie którzy zachorowali kilkanaście lat
      temu - ktorzy jeszcze niedawno nie mieli szans na leczenie, są
      rodzice dzieci z wrodzona borelioza...ludzie którzy naprawde
      cierpią...oni również maja dla kogo zyć...zasługuja na normalne
      zycie...bez bólu...bez łykanych miesiacami antybiotyków.Wszyscy na
      to zasługujemy. Nikt z nas nie zachorował z wyboru! Wszyscy mamy
      marzenia...nadzieje i plany.

      Podrawiam!
      Uszy do góry!
      Zwyciężymy!!!
    • nima1 Re: Prośba o pomoc! 19.04.08, 18:02
      Witam wszystkich serdecznie. Weszłam w kontakt mailowy z dr Piotrem
      z W-wy. Napisał mi że mam wykonać w Poznaniu PCR Real Time na
      boreliozę, najlepiej po 12 dniowej terapii Amoksycyllina 3 x 1
      gr+Tinidazol 2 tabl po 500 mg, oraz badania na koinfekcje w Lublinie
      w dowolnym momencie najlepiej wszystkie. Trochę mnie zaskoczył tymi
      antybiotykami, które mam brac przez 12 dni przed pobraniem krwi do
      badania w Poznaniu. Ja mam wrażenie, że działam trochę tak po
      omacku, bo muszę zdobyć teraz recepty na te antybiotyki, a przecież
      nie pójdę do swojej przychodni i nie powiem lekarzowi, że doktor z
      internetu każe mi brać przez 12 dni takie leki. No ale mam na
      szczęście dojście do jednego lekarza, który powinien wystawić mi
      receptę. Ja byłam wczoraj w swojej przychodni, dostałam skierowanie
      do Poradni Chorób Zakaźnych w Słupsku, oni zajmują się ponoć
      leczeniem m.in boreliozy. Pójdę tam we wtorek i zobaczę co oni mi
      powiedzą, bo pomyślałam sobie, że obiorę dwie drogi: jedną wg
      wskazówek z internetu a drugą wg publicznej słuzby zdrowia. Tzn od
      tych drugich to oprócz zrobienia jakiś badań to niczego się nie
      spodziewam. Doradźcie mi w kwestii tych antybiotyków, bo przyznaję
      że dr Piotr troche zbił mnie z tropu, ponieważ myśłałm, że zażyję
      ten citrosept przez 3 dni i oddam krew do zbadania, a wg jego
      zaleceń mam brać nie citrosept tylko wspomniane antybiotyki i to
      przez 12 dni (a czy ten Tinidazol to też antybiotyk i czy przy
      zażywaniu tych obu leków powinnam brać coś osłonowo?). Aha i żebyśmy
      się dobrze zrozumieli. Nie przeraża mnie ten 12-dniowy okres ich
      zażywania, bo jestem świadoma tego, że jeśli jestem chora to czeka
      mnie wielomiesięczna kuracja antybiotykowa, ale przed postawieniem
      diagnozy ten czas bardzo się dłuży., a ja myślałam, że zażyję
      citrosept i zaraz po niedzieli wyślę krew do Poznania. Aha! I dr z W-
      wy zaskoczył mnie jeszcze tym, że każe mi zrobić w Poznaniu tylko
      PCR Real Time jakosciowe na boreliozę, a co z pozostałymi, mam ich
      nie robić, co Wy o tym myślicie? Ja nie chcę broń Boże kwestionować
      zaleceń doktora z W-wy, ale jestem zupełnie rozdarta. I juz chyba
      ostanie pytanie, czy robiąc te testy na koinfekcje w Lublinie też
      mam zażyć jakieś leki przed pobraniem krwi? czy to w tym przypadku
      nie ma znaczenia. Bo on mi napisał, ze w Lublinie mam zrobić w
      dowolnym momencie i najlepiej wszystkie. Ja się zastanawiam czy
      czekać na wynik z Poznania i dopiero zrobić ten Lublin, czy od razy
      zrobić tu i tu. Znacie chociaż orientacyjny koszt wszystkich badań
      na koinfekcję w Lublinie? Z góry dziękuję za odpowiedzi. Marta
      • a_belka Re: Prośba o pomoc! 19.04.08, 18:18
        Citrosept ma zmieniony sklad o czym pisal Hopek i moze juz nie pomagac w
        postawieniu diagnozy. Hopek sugerowal jakies inne preparaty, chyba grapex o ile
        pamietam, ale wszystko zrobilo sie watpliwe.

        Dla pewnosci wiec pewnie lepiej zrobic jak radzil doktor choc pewnie az 12 dni
        nie potrzeba. Z drugiej strony jak powstanie herks to bedzie dodatkowy dowod na
        borelioze wiec warto brac antybiotyki dluzej niz tydzien.

        Przed badaniem w lublinie nic nie musisz brac.
        Swoje badania w lublinie robilem juz dawno wiec sie pewnie zmienilo.
        Niech ci napisze ktos kto jest bardziej na biezaco.
        • franiolek1 Re: Prośba o pomoc! 19.04.08, 19:21
          Dlaczego przed PCR em trzeba brac antybiotyk przez 12 dni? Ja czegos
          takiego nigdzie jeszcze nie czytalam. Dlaczego to robic?
          Rozumiem tinidazol ale amoksycylina? Niech mi ktos wytlumaczy....
          • ewa475 Re: Prośba o pomoc! 19.04.08, 20:53
            Ja brałam 3 dni po 3 tabletki dziennie Metronidazolu i wyszło.Metronidazol
            lekarze przepisują bez problemu,tę jedną paczkę.
            • michal056 Re: Prośba o pomoc! 19.04.08, 21:16
              Zaufaj lekarzowi.Nie ma jednego schematu postępowania w tej chorobie.
              • lidiam1 Re: Prośba o pomoc! 19.04.08, 21:46
                ja mam pewną teorię na to dlaczego ta amoxycylina w połączeniu z
                tynidazolem. Tyni wiemy po co: by wygonic bakterie do krwi, a amoxy
                by je juz teraz próbować ubijać, by nie rozsiewały się.....przeciez
                martwa bakteria jest obecna przynajmniej 4 tygodnie we krwi więc w
                badaniu wyjdzie. Jeśli zas chodzi o długośc brania tego tyni to
                pewnie chodzi by zwiekszyc mozliwosc znalezienia sie bakterii we
                krwi, im dluzej dzialasz lekiem tym wieksze prawdopodobienstwo że
                złapie się. MOge sie mylic ale chyba tak jest.
                pozdrawiam
                Lidia
                P.s. Ja tez mam dwoch synkow: 4,5 roczku oraz 9 miesięcy. Nie mam
                pewnosci czy są zdrowi, ale doktor Beata mowila: nie ma objawów wiec
                nei przejmowac się, jezeli dzieciom nawet wyszlyby pozytywne wyniki
                badan to nei leczyc, tylk gdy będą objawy. Trzymam sie tego, i mam
                nadzieje ze dobrze robie.
                • anyx27 Re: Prośba o pomoc! 19.04.08, 22:17
                  Lidio, moja corcia ma 3 lata i nie wiem, czy jest chora. nie robilam
                  jej badan. ale niedlugo to zrobie. moja lekarka twierdzi odwrotnie
                  niz twoja. tzn. mowi, ze jesli chodziloby o jej dziecko, to by
                  leczyla przy pozytywnych wynikach, bo nie ma na co czekac. no
                  wlasnie, bo na co? az choroba bardziej sie rozprzestrzeni i bedzie o
                  wiele bardziej dokuczac? wiadmo, ze im wczesniej zacznie sie leczyc
                  jakakolwiek chorobe, tym lepiej i tym krocej trwac bedzie leczenie.
                  i ja sie z tym zgadzam w 100%. ale oczywiscie decyzja nalezy do
                  kazdego indywidualnie smile pozdrawiam
                  • franiolek1 Re: Prośba o pomoc! 20.04.08, 09:12
                    Ja mam oba przypadki: synka z objawami, leczonego i corke bez
                    objawow, ale seropozytywa i tez leczona. Obydwoje byli ukaszeni. Nie
                    moglam spokojnie spac wiedzac, ze corka ma pozytywne badania WB, i
                    ze choroba sie w niej rozwija. Zostala przeleczona przez piec
                    miesiecy amoksycylina i metronidazolem.
                    Zaden lekarz nie chcial jej leczyc.
                    Leczenie zostalo zakonczone ponad rok temu, dzieci maja sie
                    swietnie. Napewno maja silny uklad odpornosciowy, bo nie choruja w
                    ogole.
                    • anyx27 Re: Prośba o pomoc! 20.04.08, 10:49
                      Franiolku, powiedz mi, czy u corci po tym czasie nie pojawily sie
                      zadne objawy? pytam, bo slyszalam rozne opinie,np. ze abx "budzą"
                      niejako chorobe i bez nich byc moze ona by sie nigdy nie ujawnila, a
                      po nich, rozwinela sie blyskawicznie. stad mam dylemat, czy leczyc
                      bezobjawowe dziecko, choc pewnie dla swietego spokoju to zrobie.
                      pozdr
                      • franiolek1 Re: Prośba o pomoc! 20.04.08, 13:48
                        Ja swietnie rozumiem Twoj dylemat. To straszne, szrpac sie z taka
                        decyzja; Gdy musialam ja podjac, tak strasznie zalowalam, ze moje
                        dzieci sa za male by wyrazic opinie i ze cala odpowiedzialnosc spada
                        na moje ramiona.
                        Nie, u Julki nie wystapily zadne objawy. Julka miala pozytywnego WB
                        i nic wiecej, az do samego konca leczenia.
                        Nie wiem czy bym ja leczyla gdybym sama w tamtym czasie nie byla
                        jedna noga poza swiatem i z chorym Franiem jednoczesnie. Sytuacja
                        wydawala mi sie taka tragiczna, ze nie zastanawialam sie zbyt wiele
                        i podalam antybiotyk.
                        Lekarz pediatra przepisala amoksycyline, bo bardzo nalegalam i testy
                        byly pozytywne no i syn objawowy.
                        W tej chwili baaaardzo chronie dzieci przed kleszczami, bo nie chce
                        miec juz nigdy w zyciu takich dylematow. To zbyt ciezkie.
                        Musicie dziewczyny jak najwiecej czytac o tej chorobie, czytac rozne
                        zdania i wyrobic sobie wlasna, twarda opinie. Jak tak wtedy robilam.
                        Gdy juz bylam pewna swojej racji i podjelam decyzje, to bylo mi
                        latwiej.
                        Stowarzyszenie ma tekst o boreliozie u dzieci doktor Corson,
                        przetlumaczony na polski. Poproscie o udostepnienie tego tekstu -
                        moze on pomoze Wam obserwowac dzieci. Chociaz nie jest to latwe, bo
                        dzieci nie wyraza swojego stanu slowami, a przerazona mama moze miec
                        malo obiektywne spojrzenie. Trzeba wyrobic w sobie spokoj i dystans.
                        Nie przekazac dziecku swojego strachu.
                        Dobrze, jest zapisywac niektore rzeczy i obserwacje, by z dystansu
                        kilku dni je sobie przeczytac. Dobrze jest moc podyskutowac z
                        przyjaciolka lub kuzynka, ktorz spojrzy na dziecko z wiekszym
                        dystansem...
                        Badzcie dzielne dziewczyny, pozdrawiam Joasia
                      • stachenka Re: Prośba o pomoc! 20.04.08, 14:02
                        Bezobjawowe?
                        Wesz co, anyx, jak mnie bolały nożki, to można było matce wmówić, że mam bóle
                        wzrostowe, bo byłam duża, bo nie było netu, bo dopiero co gdzieś daleko w
                        świecie Burgdorfer odkrył borrelię...
                        Mam ochotę kogoś udusić, gdy czytam, że dziecko z bólem nóżek jest bezobjawowe.
                        • nataszkam Re: Prośba o pomoc! 20.04.08, 17:20

                          Mój tez miał bóle nóg- takie wzrostowe. Wrrrr!!!!!
                          • stachenka Re: Prośba o pomoc! 20.04.08, 17:29
                            Moje nie były nawet podobne do wzrostowych, bo trwały calymi dniami, a nie
                            kilka-kilkadziesiąt minut wieczorem/nocą. Tylko w czasie snu nie czułam bólu.
                            Ale dziecko było duże, to lecieli z wytrycha. Do tej pory miewam te "bóle
                            wzrostowe". Pewnie nadal rosnę wink

                            Jeszcze pediatra robiła mamie uwagi: "Jak ona chodzi?!"
                            A jak, do jasnej Anielki, miałam chodzić jak mnie ciągle nogi bolały?
          • nataszkam Re: Prośba o pomoc! 20.04.08, 17:24

            Jeśli weźmie sie samo metro, to rozbije się tylko cysty- formy L w
            nich zamkniete nadal będą wewnątrzkomórkowo. Potrzebny jest abax,
            który je trochę wybije i w ten sposób trafią do krwioobiegu, gdzie
            je wyłapie PCR.
            Po kilkunastu dniach na abaxach wzrasta dosyć znacznie ilość kopii
            DNA bakterii w PCRze. Mam nadzieję, że Poznań niedługo upubliczni
            pierwsze wyniki eksperymentu, który na to wskazuje.
            • franiolek1 Re: Prośba o pomoc! 20.04.08, 17:49
              Po otworzeniu cyst przez metro uwalniane sa zywe bakterie - to jest
              widoczne w filmach Ottara z Norwegii. To wszsytko dzieje sie w krwi,
              nie rozumiem po co ubijac te bakterie, oprocz oczywiscie
              zapobieganiu "rozejscia" sie bakterii.
              Nie rozumiem dlaczego podanie tych antybiotykow ( a juz szczegolnie
              amoksycyliny, ktora na formy L nie dziala) mialoby zwiekszyc szanse
              wykrywalnosci DNA przez badanie PCR.
              • anyx27 Re: Prośba o pomoc! 20.04.08, 17:58
                Zrobie Julce pcr na bb, bart i babs. jesli cos wyjdzie, zaczne
                leczyc. Jesli nie, przeamalizuje jeszcze raz wszystko i podejme
                decyzje. Z tymi nozkami to jest tak, ze czasami tylko mowi, ze ja
                bola, najczesciej, gdy ma cos zrobic i gdy sama o to spytam. a zaraz
                potem, jak ja stwierdzam, ze szkoda, ze ją bola, bo mialysmy isc na
                plac zabaw, to od razu jej przechodzi wink
    • nima1 Re: Prośba o pomoc! 09.05.08, 18:22
      Witam po dość długim okresie milczenia!
      Tak jak wczesniej pisałam moja nieobecność na forum spowodowana była
      oczekiwaniemna wyniki badań z Lublina. No i dziś nadeszła chwila
      prawdy, tzn. odebrała wyniki, z ktorych tak naprawdę niewiele
      rozumiem. daletgo proszę o pomoc w ich interpretacji. Najpierw
      zacznę od ujemnych:
      - babeszjoza odczyn IgG (-) ujemny,
      - erlichioza odczyn IgG (-) ujemny,
      - mykoplazmoza
      Test ELISA IgM (-) ujemny ,
      Test ELISA IgG (-) ujemny ,
      - wynik badania w kierunku Chlamydia pisttaci (-) ujemny,
      - wynik badania w kierunku Chlamydia trachomatis (-) ujemny,
      - wynik badania w kierunku Chlamydia pneumoniae + dodatni 16,
      - jerisioza odczyn ELISA IgG + dodatni 57 jednostek,
      - odczyn immunofluorescencji pośredniej IgG
      w kierunku Bartonella quintana + dodatni 64
      w kierunku Bartonella henselae + dodatni 64
      I to by bylo chyba wszystko jesli chodzi o Lublin. Do Poznania krew
      wyslę dopiero teraz, bo szczerze mówiąc to pomyślałma sobie, że
      zrobię to dopiero po otrzymaniu wyników z Lublina. Co sądzicie na
      temat tych wyników? Czy to oznacza, że jednak przede mną leczenie?
      Czy wysokości tych wskaźników są bardzo wysokie i co mam o tym
      wszystkim myśleć. Z góry dziekuję za odpowiedź. Marta z Ustki
    • swigonka Re: Prośba o pomoc! 09.05.08, 19:38
      odp na priva
      • swigonka odezwij się!!!!! 17.05.08, 11:08
        Marta napisz co u Ciebie, bo zaczynam się martwić.
        • anyx27 Re: odezwij się!!!!! 17.05.08, 12:35
          Swigonko, nie martw sie, jestem w kontakcie mailowym z Marta. Marta
          czeka na wyniki z Poznania. Jak je dostanie, na pewno napisze smile
          • nima1 Re: odezwij się!!!!! 26.06.08, 23:09
            Witam wszystkich po prawie dwu miesięcznym okresie milczenia.
            Postanowiłam uzupełnić swój wątek, ponieważ zauwazyłam, iż wiele
            osób dokonuje systematycznie wpisy w swoich wątkach, dzieki czemu
            oprócz fachowej pomocy, tworzy się coś w rodzaju "pamiętnika". A
            ponieważ za 3 dni rozpoczynam leczenie, myslę, że pójdę za wzorem
            innych "leczących się" i w miarę możliwości będę się starała napisać
            jak mi idzie. Ale teraz muszę sie jednak troche cofnąć i napisac co
            się działo w ciągu tych ostatnich tygodni. Stosując sie do sugestii
            i wskazówek z forum zrobiłam badania na koifekcje w Lublinie, z
            których wyszło: - babeszjoza odczyn IgG (-) ujemny, erlichioza
            odczyn IgG (-) ujemny, mykoplazmoza Test ELISA IgM (-)Test ELISA IgG
            (-) ujemny, wynik badania w kierunku Chlamydia pisttaci (-) ujemny,
            wynik badania w kierunku Chlamydia trachomatis (-) ujemny, wynik
            badania w kierunku Chlamydia pneumoniae + dodatni 16, jerisioza
            odczyn ELISA IgG + dodatni 57 jednostek, odczyn immunofluorescencji
            pośredniej IgG w kierunku Bartonella quintana + dodatni 64,w
            kierunku Bartonella henselae + dodatni 64. Po otrzymaniu tych
            wyników wysłałam krew do Poznania na PCRrt w kierunku boreliozy i
            babeszjozy (najpierw zazywałam citrosept), oba wyniki wyszły
            negatywne. Ponieważ moje samopoczucie w tym momencie było bez
            zarzutów, zaczęłam wątpić w słusznośc moich podejrzeń, a nawet
            zaczęły targać mną wyrzuty sumienia, że niepotrzebnie narobiłam tyle
            szumu wokół swojej osoby, absorbując swoimi problemami zdrowotnymi,
            osoby zmagające się z chorobami odkleszczowymi. Jednak moje
            nastawienie co do decyzji o rozpoczeciu leczenia zmieniło się w
            momencie kiedy powrócił znajomy spadek formy. Postanowiłam nie
            czekać i umówiłam się na wizytę z dr Piotrem. W sobotę 21 czerwca
            odwidziłam stolicę.Cała wizyta trwała około 40 min, w jej czasie
            odpowiedziałam na wszystkie pytania doktora i wysłuchałam
            wszystkiego co on miał mi do powiedzenia. Wysłuchałam wielu "dziwnie
            znajomych" informacji na temat chorób odkleszczowych, co potwierdza
            że lektura forum jednak robi swoje. Wypowiedzi doktora były
            potwierdzeniem tego, co do tej pory udało mi się dowiedzieć od osób
            z forum. Wspólnie z doktorem podjeliśmy decyzje o rozpoczęciu
            leczenia "testowego". Tak więc przede mną na dobry początek trzy
            miesiące leczenia (na tyle doktor przepisał mi leki). Ich ilość
            rzeczywiście robi wrażenie. Ponieważ moje wyniki nie są
            jednoznaczne, ale objawy moga wskazywać na dolegliwości związane byc
            może z jersiniozą, bartonellą lub chlamydią pneumoniae, doktor
            stwierdził, że startujemy z poniższym zestawem
            - UNIDOX 0,1 (2-0-0), po dwóch dniach włączyć:
            - RIFAMPICINE 0,3 (2 kapsułki na czczo rano),
            - TINIDAZOL 0,5 (2-0-0) co drugi dzień.
            Miesięczna kuracja to: 10 opakowań Unidoxu, 1 opakowanie Rifamicine,
            1 opakowanie (32 tabletki) Tinidazolu.
            Do tego cała masa leków "wspomagających": Candida Clear, tran w
            kapsułkach np Iskiak (8 kapsułek na dobę),ALANERV, wapno ( nie
            węglan wapnia), Vilcacora lub Shitake, i probiotyk (najlepiej
            zwierający największą liczbę szczepów bakterii). Doktor bardzo
            uczulił mnie na dietę, ale o tym już wczesniej się dowiedziałam z
            forum, także na to jestem psychicznie nastawiona. Zresztą przydało
            by się dzieki takiej dzietce zgubić parę kilo, bo po każdej ciąży
            coś się tam ostało, także dieta mnie nie przeraża. Bardziej się boję
            Herxów. Przede mną dwa ostanie miesiące pracy w dotychczasowej
            firmie (od 1 września w ramach przeniesienia służbowego przechodzę
            gdzie indziej), także najwyżej "narażę" się dotychczasowemu
            pracodawcy i pociągnę zwolnienie. Poza tym trafił mi się jeden z
            gorszych okresów w roku na rozpoczecie terapii z udziałem Unidoxu
            (kategoryczny zakaz słońca), będzie trochę ciężko, tym bardziej, że
            mieszkam nad morzem i do tej pory dużo korzystaliśmyz kąpieli
            słonecznych, no ale mówi sie trudno, zdrowie ważniejsze. Tak więc
            leki wykupione i od poniedziałku startuję. Mogłabym co prawda
            rozpocząć juz dzisiaj, ale postanowiłam w ramach "pożegnania" się z
            imprezowym życiem (mam nadzieję że na jakis czas) i umówiłam się z
            koleżankami na dyskotekę, gdzie napewno nie odmówię sobie
            pożegnalnego piwka. No i to by było chyba na tyle. Aha! Jeszcze
            jedna rzecz mnie trochę niepokoi, a mianowicie dieta. czy można
            znaleźć gdzieś na forum jakieś gotowe przepisy? Wiem, co mi wolno
            jeść a czego nie, ale nie wiem czy wystarczy mi pomysłów na
            wymyślanie jakiś konkretnych dozwolonych potraw. Teraz juz naprawdę
            kończe, bo okrutnie sie rozpisałam. Pozdrawiam wszyskich wytrwałych,
            którzy dobrnęli do końca mojego wpisu smile))
            • admin.fba Re: odezwij się!!!!! 27.06.08, 06:13
              Parę uwag na ten temat jest w FAQ: tiny.pl/kk3j
    • swigonka Re: Prośba o pomoc! 27.06.08, 12:13
      cześć Marta! i jak się czujesz?
      p.s. masz boskie dzieciaczki- widziałam fotki!
      będziesz w Warszawie??????
      • nima1 Re: Prośba o pomoc! 27.06.08, 22:28
        Cześć Swigonka. Jeśli chodzi o moje samopoczucie to ostatnio jest
        całkiem znośnie. Oczywiście czuję znajome drętwienie lewej strony
        twarzy, trzaski i szumy w uszach, dziś mija 37 dzień bez miesiączki,
        ale jakoś chyba do tego zdążyłam się przyzwyczaić. Nastawienie
        psychiczne też jest nienajgorsze, w porównaniu z tm co przeżwałam
        jakieś dobre 2 miesiące temu. Nie ukrywam, że boję się leczenia, a
        właściwie nie tyle samego leczenia, co ewentualnych herxów. No ale
        nie ma co wyrokować, czas pokaże jak będę reagowała na leczenie. Co
        do przyjazdu do W-wy, to raczej nie przyjadę smile))Składa się na to
        wiele rzeczy, ale m.in. to, że wakacje są zawsze dla nas okresem
        trudnym jesli chodzi o wyjazdy, ponieważ wynajmujemy pokoje
        wczasowiczom, przez co musimy być praktycznie cały czas na miejscu.
        A poza tym nie wiem w jakiej będę formie, bo to będzie koniec
        pierwszego miesiąca leczenia, którego chyba jednak sie boję, bo
        czytam siebie i wyłania się z tego trochę taki "czarny scenariusz",
        a przecież wcale nie musi być aż takiej tragedii, nie? Jeśli chodzi
        o zdjęcia moich chłopaków, to czyżby Nasza Klasa się sprawdziła? Nie
        ukrywam, że chętnie też bym sobie Ciebie podejrzała (o ile tam
        jesteś), ale nie znam potrzebnych danych sad(( Kończąc przekazuję
        pozdrowienia i ściskacze smile)) Marta
        • swigonka Re: Prośba o pomoc! 27.06.08, 22:48
          ważne Marta, że podjęłaś decyzję i walczysz o zdrówko! smile
          wynajmujecie pokoje? o! dobrze wiedzieć! o cene i terminy zapytam na
          prywatnego maila! nie ma mnie na nk, ale jak chcesz pośle Ci
          fotke smile hi, hi. uściski! trzymaj się!
        • nima1 Re: Prośba o pomoc! 06.07.08, 11:27
          Witajcie Kochani! Dziś rozpoczynam 7 dzień leczenia i właściwie jak
          na razie trudno mi określić moje samopoczucie, które właściwie jest
          bez zmian, czyli takie sobie średnie: nadal mrowieje mi lewa część
          twarzy, w uszach szumi, piszczy, strzela, itd. Jednego jestem
          pewna: póki co Herx mnie jeszcze nie dopadł, bo te stałe
          dolegliwości są na takim samym poziomie jak dotychczas. Może za
          krótko przyjmuje leki, żeby spodziewac sie Harxa. Mój zestaw to:
          UNIDOX 0,1 (2-0-2), - RIFAMPICINE 0,3 (2 kapsułki na czczo rano),
          TINIDAZOL 0,5 (2-0-0) co drugi dzień. Do tego wspomagacze i
          oczywiście dieta. Zastanawia mnie pewna kwestia: czy Herx wystepuje
          tylko przy boreliozie?, czy w sytuacji PCR RT na ww ustroństwo
          wyszło ujemne, za to są koinfekcje: chlamydia pn, bartonella,
          jersinioza, to Herx może nie wystapić w ogóle? Bo sama nie wiem co o
          tym sądzić. A może po prostu leczenie trwa zabyt krótko, żeby
          cokolwiek móc powiedzieć na temat ewentualnych Herxów.
          • mea_51 Re: Prośba o pomoc! 06.07.08, 12:29
            Napewno przy chlamydii są też herxy, pozostałe Twoje bakterie też są zjadliwe a
            wytwarzane toksyny też nie służą zdrowiu! Tak czy inaczej trzeba nastawić się,że
            przy leczeniu takiej "mieszanki" nie obejdzie się bez gorszego samopoczucia, ale
            wszystko po to aby póżniej było lepiej.Pozdrawiam
            mea_51
            • anyx27 Re: Prośba o pomoc! 06.07.08, 12:48
              Mea, niekoniecznie. ja mam bb, bart, jer, myko, cpn i prawdopodobnie
              babs. i zero herxow. to sprawa bardzo indywidualna.
    • swigonka Re: Prośba o pomoc! 06.07.08, 14:43
      dostałaś maila? bo coś mi poczta nawala.
      • nima1 Re: Prośba o pomoc! 06.07.08, 14:59
        Swigonka! Niestety nie dostałam Twojego maila sad
        • swigonka Re: Prośba o pomoc! 06.07.08, 14:59
          kurcze!
          pisze jeszcze raz
        • swigonka Re: Prośba o pomoc! 06.07.08, 15:01
          nima napisz mi na malia nr tel. poczta mi nie chce wysyłac
          wiadomości. nie wiem, co jest grane. zadzwonie. mam dziś darmowe smile
          • swigonka jak się czujesz? 08.07.08, 12:22
            dopadł Cię już jakiś herx?
            • nima1 Re: jak się czujesz? 10.07.08, 20:42
              Cześć Swigonka. Moje samopoczucie bez zmian, tak jak wcześniej
              pisałam bez żadnych dodatkowych dolegliwości, herxa póki co na 100%
              nie miałam. Za to obserwuję u siebie objawy typowo ciążowe (na 100%
              mamą nie będę), mam bardzo wyczulony węch (szykując się w łazience
              do pracy czuję jak mąż wyciąga z lodówki wędliny na kanapki), do
              tego dokuczają mi czasami nudności (ale to tylko czasami). Ale da
              się z tym żyć. Za to dzisiejszy dzień od rana bardzo nerwowy.
              Ubieram Dawidka (5lat) do przedszkola i co zauważam na jego udzie???
              Kleszcza sad(( Myślałam, że dostanę zawału. na ratunek przyszedł mąż
              (on jest niezawodny w takich sytuacjach) i podjął peróbę usunięcia
              gada. Niestety - nieskuteczną. Kawałek gadziny zostało w nodze. Ja
              już wtedy wpadłam w panikę, a że musiałam jechac do pracy, mąż
              pojechał z małym do przychodni, gdzie po kilku dłubnięciach igłą
              wyciągnęłi resztki intruza. Posmarowali rankę jakąś maścią z abx i
              dodatkowo przepisali Augmentin 400 mg w zawiesinie (2 po 5 ml rano i
              wieczorem). Czy to dobry abx dla dziecka, bo mam jeszcze w lodówce
              nie ruszony Zinnat (też w zawiesinie). Dzisiejszy poranek w pracy
              spędziłam na telefonie, to do męża, to do jednej siostry, to do
              drugiej, w pracy patrzą na mnie jak na jakąś obłąkaną. Zadzwoniłam
              do Poznania do Centrum Badań DNA z pytaniem czy zbadają gadzinę.
              Oczywiście kazali stworzyć mu wilgotne warunki i przesłać
              priorytetem, co tez po powrocie z pracy niezwłocznie uczyniłam.
              Dzwoniłam tez to naszej Pani doktor homeopatki, która z wielkim
              powodzeniem leczy nasze dzieciaki, powiedziała, że jeśli nie ma
              rumienia nie ma co podawać antybiotyku, kazała kupić w aptece
              granulki firmy BOIRON ledum palustre 200CH i dawać dziecku do
              niedzieli, a w razie pojawienia się rumienia natychmiast wprowadzić
              abx. Czy dobrze robię podając dziecku ten abx nie czekając na
              rumień? Dawida co chwilę odlądamy z mężem na zmianę, rumienia nie
              ma! Boże mam nadzieję, że wszystko dobrze się skończy. Przeciez nie
              każdy kleszcz jest zakażony. A swoja drogą lekarze w przychodni
              powiedzieli, że codziennie przychodzi kilka osób z prośbą o
              usunięcie kleszcza. Jak widać sezon na kleszcza w pełni sad
              • swigonka Re: jak się czujesz? 10.07.08, 21:01
                augmenin jest dobry, tylko nie wiem jak z dawką u dzieci. nie
                słuchaj kobiety która mowi, że jak nie ma rumienia to nie trzeba
                antybiotyku. trzeba! i to minimum 6 tyg! dobrze zrobiłas , że
                wysłałaś kleszcza! możesz być z siebie dumna, bo zrobiłas wszystko
                co mogłaś w tej chwili i to dobrze. zapytaj tylko lekarza z forum o
                dawke w przypadku dziecka. i tzrymaj małego na nim! ściskam
                • swigonka Re: jak się czujesz? 10.07.08, 21:05
                  lepszy jest podobno
                  Amotaks
                  Nazwa preparatu: Amotaks
                  Nazwa międzynarodowa: Amoxicillinum
                  Wybrane składniki: amoksycylina
                  Postać leku: granulat do przygotowania zawiesiny doustnej, tabletki,
                  kapsułki
                  Kategoria: Leki stosowane w zakażeniach (przeciwinfekcyjne)
                  Specjalności: Otolaryngologia
                  Choroby płuc
                  Choroby zakaźne i pasożytnicze
                  Urologia
                  Gastroenterologia
                  Działanie: bakteriobójcze
                  Powiązane preparaty handlowe: Amotaks, granulat do przygotowania
                  zawiesiny, (250 mg / 5 ml), 60 ml (POLFA TARCHOMIN)
                  Amotaks, kapsułki, 250 mg, 16 szt (POLFA TARCHOMIN)
                  Amotaks, kapsułki, 500 mg, 16 szt (POLFA TARCHOMIN)
                  Amotaks, tabletki, 1 g, 16 szt (POLFA TARCHOMIN)
                  Zamienniki handlowe: Amotaks Dis, tabletki, 1 g, 16 szt (POLFA
                  TARCHOMIN)
                  Amotaks Dis, tabletki, 500 mg, 16 szt (POLFA TARCHOMIN)
                  Amoxicilline pro susp,3g(250mg/5ml),zaw,60ml (PLIVA RX)
                  Apo-Amoxi 250, 250 mg, kaps., 16 szt (APOTEX)
                  Apo-Amoxi 500, 500 mg, kaps., 16 szt (APOTEX)
                  Hiconcil, kapsułki, 250 mg, 16 szt (KRKA)
                  Hiconcil, kapsułki, 500 mg, 16 szt (KRKA)
                  Ospamox, granulat do przygotowania zawiesiny, (250 mg / 5 ml), 60 ml
                  (BIOCHEMIE)
                  Ospamox, tabletki powlekane, 1 g, 16 szt (BIOCHEMIE)
                  Ospamox, tabletki powlekane, 500 mg, 16 szt (BIOCHEMIE)
                  • nima1 Re: jak się czujesz? 14.07.08, 23:04
                    Dzisiaj mam baaardzo ciężki dzień za sobą, a właściwie ostatnie trzy
                    dni były ciężkie, choć dzisiejszy najbardziej dał mi się we znaki.
                    Prawie od początku leczenia odczuwałam dyskomfort ze strony układu
                    pokarmowego, niewyobrażalna nadwrażliwośc na zapachy, nudności, brak
                    apetytu a nawet wstręt do jedzenia. Cały miniony weekend miałam
                    ciężki w związku z tymi dolegliwościami, ale jakoś dałam radę. Z
                    trudem łykałam kolejne leki. Ale dziś ok 5 rano obudziły mnie takie
                    nudności, że praktycznie nie wiedziałam jak się ułożyć na łóżku. Po
                    godzinie wstałam do pracy, wzięłam na czczo 2 rifampiciny i po około
                    15 minutach wszystko zwymiotowałam. Przez kolejne pół godz wahałam
                    sie czy w ogóle wyjść z domu, ale pomyśłałam, że jakoś dam radę. Po
                    przyjściu do pracy zadzwoniłam do dr Piotra, bo nie wiedziałam co
                    mam robić, wiedziałm tylko jedno, że w tym stanie nie jestem
                    przełknąć choćby najmniejszej tableki, bo na samą myśl miałam odruch
                    wymiotny. Doktor po wysłuchaniu mnie, powiedział żebym odstawiła na
                    trzy - cztery dni leki i przeczekała aż nudności i wymioty ustąpią.
                    Następnie po kolei spróbować włączyć leki. Tak też zrobiłam, chociaż
                    mam z tego powodu ogromne wyrzuty sumienia. Bo wytrwałam zaledwie 14
                    dni sad Nie chcę robić nic na własną rękę, dlatego zadzwoniłam do
                    doktora, a on chyba wie co robi. Nie wiem co mam o tym wszystkim
                    myśleć, skąd u mnie taka reakcja na te leki, bo pzecież to chyba nie
                    jest herx? Ja myślę, że mój organizm w ten sposób się buntuje przed
                    taką ilością antybiotyków, no chyba że się mylę. Jak myślicie? W tym
                    całym porannym zamieszaniu zapomniałam zapytać doktora czy w tej
                    przerwie w braniu leków, mam równiez nie brać moich wspomagaczy. Ale
                    może jutro do niego zadzwonię jeszcze raz. A tak przy okazji czy
                    ktoś z Was też miał tego typu rewolucje, jak tak to czy sa jakieś
                    sposoby, żeby załagodzić takie objawy. Pozdrawiam wszystkich
                    serdecznie. Marta
                    • swigonka Re: jak się czujesz? 15.07.08, 11:11
                      pewnie, że wiele osób miało podobnie. każdy organizm reaguje na
                      różne leki inaczej. mi przy rif było niedobrze, bolały oczy. a
                      wymiotować zaczęłam na unidoxie. rif jest lekiem, którego nie
                      powinno się odstawiać. co bym zrobiła.....jesli łykasz 2 razy 150
                      rano i 2 razy 150 wieczorem, to jak zmniejszyłam bym do 150 rano i
                      150 wieczorem, rezte bym odstawiła- jak powiedział pan doktor.
                      wspoagacze jak najbardziej wcinaj, możesz nawet zwiększyć dawkę.
                      niech żołądek się trochę upokoi. po kilku dniach włączyłabym leki
                      jak mówi dr Piotr. a potem dołączyłabym drugie 150 rifampicyny.
                      • swigonka hura! 23.07.08, 15:41
                        rozmawiałam z Martą- kleszcz, który zapolował na Jej synka był
                        zdrowy!!!!!!
    • nima1 Re: Prośba o pomoc! 23.07.08, 18:28
      No właśnie, kleszcz, który dziabnął Dawidka był zdrowy. Uff co za
      ulga smile)) Widzę, że mie ubiegłaś Swigonka. Oczywiscie nie mam nic
      przeciwko temu, z przekazaniem takich wiadomości nie powinno się
      zwlekać, a u mnie coś ostatnio krucho z wolnym czasem i nie ma kiedy
      usiąść do kopma.
      P.S. Zrobiłas mi wielką niespodziankę swoim telefonem. Ciszę się, że
      mogłyśmy sobie choć trochę pogadać. Pozdrowionka!
      • nima1 Re: Prośba o pomoc! 04.08.08, 19:59
        Ponieważ minął pierwszy miesiąc mojej kuracji, myślę że przyszła
        pora na małe podsumowanie. Zalecone przez dr Piotra dawki stosuje
        prawie nieprzerwanie od 30 czerwca. Piszę prawie, bo przeszłam około
        połowy czerwca mały kryzys (wymioty). Ale na szczęcie dośc szybko
        mnie odpuściło i właściwie po 2 dniach wróciłam do kuracji, którą
        stosuję cały czas. Oczywiście oprócz abx'ów stosuję zalecone
        wspomagacze. Jesli chodzi o probiotyk to stosuję m.in. Theralac -
        znajoma pielęgniarka ze Stanów przysłała mi go twierdząc, że lekarze
        z jej szpitala uznal, że to najlepszy probiotyk. Ja co do tego mam
        mieszane uczucia i myślę, że Optima byłaby lepsza, no ale skoro mam
        taki lek to go stosuję. Co do efektów leczenia, to myślę, że jeszcze
        zbyt wcześnie aby mówić o jakiejś poprawie. Nadal odczuwam mrowienie
        lewej połowy twarzy, w uszach trzeszczy, piszczy, dzwoni, lewe oko
        też zachodzi jakimiś mętami - ale wszystko jest w granicach normy,
        tzn. objawy ani się nie nasiliły, ale też raczej nie złagodniały. Ja
        się niczym nie zrażam, bo wiem, że zrobiłam dopiero mały tip-top w
        kierunku wyzdrowienia, a na efekty musze jeszcze cierpliwie czekać.
        • zazule Re: Prośba o pomoc! 04.08.08, 20:28
          Theralacc tez dobry tylko drogi mozna go zamówic z Polski na stronie
          firmowej. Nie nalezy zamawiac zaduzo bo nalicza cło.
          pozdr
          zaz
          • nima1 Re: Prośba o pomoc! 15.08.08, 14:37
            U mnie nadal bez zmian, tzn łykam wszystko co przepisał dr Piotr, wspomagam się probotykami i innymi suplementami, wystrzegam się "zakazanego" jedzonka i cierpliwie czekam na efekty. Gdybym miała podsumować 45 dni "mojej kuracji", to po pierwsze: herx na 100% mnie nie dopadł, co jak wszystkim wiadomo ma swoje plusy i minusy, po drugie: poprawy jako takiej jeszcze nie zauważam, no ale na to jest zdecydowanie za wcześnie. Za to dużo łatwiej znoszę efekty uboczne łykania abax'ów, bo na początku nie było zbyt wesoło, tzn. dokuczały mi mega nudności, odczuwałam paskudny posmak w buzi, zwłaszcza po Tynidazolu i ogólnie czułam się wrednie, a teraz po tych 45 dniach prawie wszystko się unormowało. Jeśli chodzi o wspomagacze to stosuję: Theralac, Probacti 4, Prolactiv, Trilac, Vilcacorę, Candida Clear, Iskial (tran w kapsułkach), olejek czosnkowy w kapsułkach i Alanerv (od czasu do czasu, bo dość drogi). Jeśli chodzi o higienę jamy ustnej, to zgodnie z sugestią Anyx, zaopatryzłam się w pastę do zębów Vilcacora, która rzeczywiście jest rewelacyjna. Ale oprócz pasty używam profilaktycznie takiegi śiwtnego płynu o nazwie Mallebrin, do płukania jamy ustnej. Jest to świetny specyfik, niestety do nabycia tylko w aptekach w Niemczech, przeciwdziałający grzybicy jamy ustnej. Polecił mi go znajomy, który 2 lata temu przeszedł przeszczep szpiku kostego. Płyn jest rewelacyjny, biłay nalot schodzi z języka praktycznie po 2 - 3 dniach. Wczoraj odebrałam wyniki wątrobowe - trochę mi podskoczyły, ale i tak są w normie. Miesiąc temu AST miałam 16, teraz mam 23 (norma 10 - 30), ALT miałam 14, teraz mam 22 (norma 10 - 36), GGTP miałam 15, teraz mam 25 (norma 7 - 32), także ogólnie chyba nie jest źle. Ale wzrost tych wartości świadczy o tym, że jednak wątroba odczuwa skutki mojej terapi i trzeba za miesiąc bezwzględnie powtórzyć wyniki. To by było chyba na tyle. Zapewne odezwę się za jakiś czas. Pozdrawiam wszystkich leczących się i wszystkich dopingujących osoby leczące się!
            • nima1 Re: Prośba o pomoc! 11.09.08, 20:15
              Witam po prawie miesięcznej przerwie w pisaniu. U mnie nie wiele się
              zmieniło, tzn. ciągnę nadal na zestawie: Tyni, Unidox i Rif. Recepty
              które przepisał doktor wystarczą do końca września. Jedynie Unidox
              skończy mi się prędzej, ale naciągnęłam swoją doktor rodzinną na 4
              opakowania (10 dni). Po rozmowie telefonicznej z dr z W-wy wiem, że
              leczenie będzie trwało kolejne 3 m-ce, ponieważ nadal są objawy.
              Doktor zdecydował, że pociągniemy leczenie i za jakieś 2-3 miesiące
              powtórzymy panel badań odkleszczowych w Poznaniu.
              Łykanie tabletek stało się dla mnie taką rutyną, że aż trudno mi w
              to uwierzyć. Jedynie nadal nie cierpię tego co drugiego dnia, w
              którym biorę Tyni. Do goryczy w buzi i zmienionego smaku jakoś nie
              potrafię się przyzwyczaić. No ale mówi się trudno. Czas naprawdę
              bardzo szybko leci, nawet się nie obejrzałam, a już prawie minęło
              2,5 m-ca leczenia. Co do objawów to nadal odczuwam mrowienie lewej
              części twarzy w okolicy ucha, nadal piszczy mi w uszach. Ale są to
              pierwsze objawy, które dały mi się we znaki jakieś dwa lata temu,
              także tak sobie myślę, że jeśli kiedyś ustąpią, to zapewne jako
              ostatnie. Ale za to nie odczuwam pobolewania stawów, nie odczuwam
              pieczenia skóry głowy, skrócił mi się cykl do 36 dni (miewałam 50 i
              56 dniowe), także chyba cos tam się dzieje.Staram się trzymać dietę,
              choc nie ukrywam, że zdarzają mi się małe grzeszki w postaci kromki
              chleba. Mam taki wstręt do pieczywa na zakwasie i do Wazy, że za
              żadne skarby nie wezme tego do ust. Nie mam za to problemu z
              wystrzeganiem się cukru, bo od dawien dawna niczego nie słodzę i nie
              specjalnie zabijam się za słodyczami. Pozdrawiam wszystkich
              leczących się!
              • nima1 Re: Prośba o pomoc! 01.10.08, 20:20
                Witam wszystkich! Od kilku dni czuję się źle: jestem słaba, rozbita
                i ogólnie nie do życia. Boję się, że być może moje małe grzeszki w
                postaci kromki chleba doprowadziły mnie do grzyba. Bo nie wiem z
                czym wiązać moje objawy:
                - od kilku dni pobolewa mnie brzuch (stolec jest dość luźny i
                pojawia się w nim śluz), mam wrażenie jakby mi w nim co jakiś czas
                coś zabulgotało, do tego mam silne gazy . Sorry za dosłowność, ale
                myślę że dokłade opisanie objawów jest bardzo ważne,
                - od kilku dni odczuwam nudności i to nie zaraz po zażyciu abx, ale
                w ciągu dnia,
                - przez te nudności mam strasznie wyczulony węch i w ogóle nie mam
                apetytu.
                Zwiększyłam probiotyki i Candidę Clear. Zaostrzyłam dietę, choć to
                akurat nie jest zbyt trudne bo ostatnio nie mam na nic ochoty.
                Dodam, że z językiem wszystko w porządku (bez nalotu), z babskiej
                strony też wszystko jest ok.
                Ubolewam, bo jakieś 2 tyg temu skończył mi się mój dobry probiotyk z
                USA Theralac, ale mam nadzieję że Osiulek załatwi dla mnie za kilka
                dni Optimę. Póki co łykam nasze krajowe probiotyki i czekam
                cierpliwie na Optimę. Do tego wszystkiego jestem lekko podziębiona,
                mam katar, boli mnie trochę gardło i kicham jak wściekła. Poradźcie
                mi co robić i czy te moje objawy mogą wskażywać na ewentualego
                grzyba. Najbardziej martwią mnie te objawy ze strony układu
                pokarmowego (ciągle delikatne pobolewanie brzucha no i te wspominane
                dziwne stolce). Z góry dziękuję za wszelkie wskazówki i rady. Marta
                z Ustki
                • kosa05410 Re: Prośba o pomoc! 01.10.08, 20:32
                  Zdecydowanie wyglada to na grzybice.

                  Na grzyba dzialaja Nystatyna, Flucomyl, Ketakonazol. W twoim stanie Nystatyna +
                  jeden z dwoch kolejnych. Ostra dieta przeciew grzybiczna.
                  Jesli nie bedzie sie poprawialo - bedziesz musiala odstawicleczenie.
                  W kazdym razie bez lekarza sie nie obejdzie, bo wszystkie leki sa na recepte.

                  Na przeziebienie rutinoskorbin, Vitamina C, fervex, weekend w lozku.
                  Iskial/Omega 3 na odpornosc.
    • swigonka Re: Prośba o pomoc! 01.10.08, 20:49
      nima nudności i bulgotanie oraz luźny stolec to może być grzybek. włączy
      nystatynę- ja biorę teraz 4 tabletki dziennie, po posiłku. kup flukonazol,
      możesz też olejek z oregano.
      • nima1 Re: Prośba o pomoc! 02.10.08, 18:14
        Jak to dobrze mieć znać kogoś kto ma znajomego lekarza smile)) Dzięki
        uprzejmości koleżanki udało mi się zdobyć receptę na Flukonazole 50
        mg (28 szt.), Nystatynę 500 (32 drag) i Ketokenazol 200 mg (2
        opakowania). Czy ktos mi może podpowiedzieć jak te leki dawkować i
        czy brać wszystkie? Zaostrzyłam dietę i dziś czuję się lepiej, tzn
        brzuch się uspokoił i nudności też, ale chyba mimo wszystko trochę
        się podkuruję. Kosa i Swigonka, dziękuję Wam za szybką reakcję na
        mój wpis. Marta
        • swigonka Re: Prośba o pomoc! 02.10.08, 20:43
          Marta ja nystatynę biorę po posiłku- 1 po śniadaniu (ale z 2 h od abx), po
          obiedzie 2 tabletki. Flukonazol 1 tabletkę co 2 dni. zamiennie z olejkiem z
          oregano.
        • anyx27 Re: Prośba o pomoc! 02.10.08, 20:48
          Marta, bierz w pierwszej kolejnosci ketokonazol 2x1tabl., moze byc z
          nystatyna kilka tabl dziennie. flukonazol po 10 dniach w dawce 2x1
          (ale po 100mg). ja wlasnie od tygodnia mam takie zalecenie i tak
          sobie lykam.
          • nima1 Re: Prośba o pomoc! 02.10.08, 21:08
            Dziewczyny dzięki za cenne wskazówki. Jutro odbieram leki i zaczynam
            je łykać. Pozdrawiam! Marta
            • nima1 Re: Prośba o pomoc! 08.12.08, 18:21
              Witam wszystkich! Ten czas tak szybko leci, że nawet się nie
              obejrzałam jak minęły dwa miesiące od mojego ostatniego wpisu. Chyba
              czas nadrobić zaległośi. A więc tydień temu zaczął się 6 miesiąc
              kuracji. Po 5 miesiącach doktor kazał odstawić Rif ( w
              sumie "zużyłam" 3 opakowania po 100 tabl.) i nadal kontynuować
              Unidox 2-0-2 i Tini 2 tabl co drugi dzień. Leki, które wykupiłam
              wystarczą mi na najbliższe 2 miesiące, a później będziemy się
              zastanawiali czy zrobić badania czy pociągnąć kurację. W pierwszej
              wersji, badania miałam zrobić w grudniu, ale poniewaz ja nie czuję
              się jeszcze zdrowa, stwierdzilismy z doktorem, że na badania za
              wcześnie. Jeśli chodzi o moje samopoczucie, to różnie z tym bywa. Są
              dni kiedy czuję się naprawdę dobrze, ale przychodzą też kilkudniowe
              spadki formy, kiedy bardzo dokucza mi mrowienie lewej strony twarzy,
              zaburzenia widzenia lewym okiem, zmęczenie połączone z zawrotami
              głowy i lekkim otępieniem oraz ogólnym rozbiciem. Zawsze trudno jest
              mi opisac moje samopoczucie. Nawet mężowi nie potrafię określić
              mojego "złego samopoczucia", strasznie mnie to wkurza, no bo w sumie
              niby nic mnie nie boli, a i tak najchętniej schowałabym sie
              w "mysiej dziurze". Trudne to wszystko... Mam czasem takie dni, że
              zaczynam wątpić w słuszność mojej decyzji o rozpoczęciu leczenia,
              ale nie mnie jedną dopadają takie rozterki. Czuję się zmęczona tą
              kuracją i to chyba poniekąd zrozumiałe. Wiem, że sa osoby, które
              leczą się duuuuużo dłużej ode mnie i jakoś dają radę, dlatego ja też
              musze dać radę. Jedyna rzecz, która bardzo mnie cieszy, to powrót do
              regularnego miesiączkowania. Przez ostatnie 2 lata to było coś na
              zasadzie chybił-trafił, cykl trwał 42, 56, albo 35 dni, a w ciągu
              ostatnich 6 miesięcy cykl się wyregulował do 34 dni (tak jak miałam
              zawsze) smile)) I to jest pewnego rodzaju potwierdzenie słuszności
              decyzji o rozpoczęciu leczenia. Nie wiem czy ktoś z leczących
              zaobserwował coś podobnego u siebie, ale ja od początku leczenia
              mam "nieładny" język, który na dodatek od czasu do czasu mnie
              pobolewa i piecze. Nie ma to nic wspólnego z grzybem (brak białego
              nalotu). Mój język jest porowaty i ma taki nierówny i pokryty
              rowkami brzeg, sam czubeczek języka dość często mnie szczypie i
              piecze. Wygląda to nieładnie. Czasami się zastanawiam co to może
              oznaczaś i czym mogabym sobie pomóc. A moze to jeden z objawów
              mojego choróbska? czy ktoś ta miał i jak moge sobie pomóc. Będę
              wdzięczna za każda wskazówkę. Pozdrawiam serdecznie!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka