nima1
17.04.08, 17:32
Witam wszystkich bardzo serdecznie! Jestem nowa na forum, trochę
przestraszona, trochę zagubiona i naprawdę bezradna. Dlatego bardzo
proszę o pomoc. Moje problemy ze zdrowiem zaczęły się ponad 1,5 roku
temu, dokładnie w sierpniu 2006r. Ogólne osłabienie organizmu,
drętwienie/mrowienie lewej strony twarzy, mrowienie rąk, zatykanie
się uszu powodujące problemy z utrzymaniem równowagi, zaburzenia
widzenia lewym okiem, totalna dekoncentracja w pracy, zaburzenia
miesiączkowania, problemy z doborem słów przy konstruowaniu zdań,
lekkie chwilowe pobolewanie różnych części ciała (mały plec u nogi,
nadgarstek, kolano itp) do tego dosżło kilka bardzo nawracających
silnych infekcji gardła. Moje fatalne samopoczucie trwa ok dwóch
tygodni, po czym nastpęują dwa troche "lepsze" tygodnie i tak w
kółko. No i zaczęły sie wycieczki od lekarza do lekarza. Do dzisiaj
nie jestem zdiagnozowana. Było podejrzenie SM, ale rezonans
wykluczył te chorobę, miałam robiony też rezonans szyjnego odcinka
kręgosłupa, TK zatok, RTG głowy, EEG głowy, badanie densytometryczne
kości, kilakrotnie miałam badaną krew i mocz. Przez ten cały czas
oprócz lekarza ogólnego odiwdziłam trzech neurologów, dwóch
okulistów, dwóch laryngologów, endykronologa, i co? I nic. Dopiero
znajoma po obejrzeniu w Dzień Dobry TVN programu poświęconego
boreliozie nasunęła mi myśl, że może właśnie mnie dopadła ta
choroba. Przeczytałam od wczoraj w inetrnecie naprawdę bardzo dużo
na temat boreliozy a zwłaszcza na temat jej objawów i naprawdę mam
duże obawy, że jestem chora. Teraz pozostało mi zrobiebienie
niezbędnych badań, żeby się upewnić. Mieszkam w małym miasteczku
Ustka (nad morzem), czy ktoś z Was mógłby mi podpowiedzieć, czy w
mojej okolicy np w Trójmieście są jacyś godni polecenia fachowcy,
którzy by mi mogli pomóc. Jestem zaupełnie bezradna i nie wiem gdzie
mam uderzyć. Wiem, że badanie muszę zrobić indywidualnie i juz nawet
kontaktowałam się z Centrum Badań DNA
Poznański Park Naukowo - Technologiczny w Poznaniu. Czy dobrze robię
decydując się na zrobienie badań własnie tam? Będę bardzo wdzięczna
za każda radę i wskazówkę. Czy jest szansa żeby z tej choroby wyjść,
czy można ją tylko zaleczyć i żyć z tą świadomością? Jestem tym
wszystkim bardzo przerażona, mam dopiero 29 lat, udane życie
rodzinne, kochającego męża, dwóch wspaniałych synków, naprawdę mam
dla kogo żyć. A do tego obawa, że mogłam w czasie swoich ciąż
zarazić również chłopców, po prostu mnie paraliżuje. Pokierujcie
mną, od czego powinnam zacząć. Z góry dziękuję za każdą informację.
Marta (mój adres: danniem@tlen.pl)