Dodaj do ulubionych

Leczenie w Czechach

22.04.08, 13:05
Witam,
Wybieram się na 10 dni do Czech.
Czy ktoś kto ma jakieś informacje mógłby mi coś bliżej napisać na uzyskania
tam leczenie prywatnego u lekarza ILADS?
Mieszkam obecnie w Genewie, więc do Czech mam znacznie bliżej niż do Krakowa.
Czy bariera językowa jest do pokonania?
Porozumiewam się bez problemu po angielsku i rosyjsku, natomiast zrozumienie
mówionego czeskiego jest poza moimi mozliwościami.
Oczywiście lekarz leczący borelioze musi znać angielski, ale trzeba jeszcze
umówić się na wizytę i tak dalej.
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • aardwolf Ciekawy artykuł 25.04.08, 22:14
      www.pzh.gov.pl/oldpage/przeglad_epimed/56-1/561_04.pdf

      Zbadano częstość występowania przeciwciał swoistych dla Borrelia
      burgdorfeń u ludzi zdrowych (krwiodawców) na terenie Polski. Obecność
      przeciwciał stwierdzono metodą ELISA u około 12% badanych.
      W
      przeprowadzonych w Austrii badaniach zdrowej populacji 1162 krwiodawców,
      przeciwciała
      swoiste dla B. burgdorferi wykryto u 7,7% osób, przy czym krew pobierano
      w okresie wiosennym, latem i jesienią (10). W badaniach 400 zdrowych osób w Irlandii
      przeciwciała stwierdzono u 9,75% (11). W Danii odsetek osób zdrowych, u których
      wykryto przeciwciała wynosił od 2% do 17% - w zależności od rejonu kraju (12).
      W północnej Szwecji swoiste przeciwciała wykrywano u 1-2% ludzi zdrowych, natomiast
      na południu odsetek ten był wielokrotnie wyższy, szczególnie wśród osób
      przebywających
      na terenach leśnych i wynosił 25,7% (13). We wszystkich cytowanych
      badaniach oznaczono tylko przeciwciała klasy IgG i w związku z tym nie zaobserwowano
      sezonowości.
      • sylm8 Re: Ciekawy artykuł 01.05.08, 21:56
        Osobiście znam pewnego leśnika, który ma obecne we krwi przeciwciała przeciw bb.
        W pracy robią im co roku badania przesiewowe met. Elisa w IMW w Lublinie.
        I ten mój znajomy ma stale pozytywną Elisę w IgG - od kilu lat co roku o 1 - 2
        jednostkę więcej: 12, 14; 15; 17 ( w BBU gdzie norma jest do 8, 9 -10 wynik
        wątpliwy, 11 -20 słabo dodatni, 21-31 wysoko dodatni, > 30 b. wysoko dodatni ).
        Nie ma absolutnie żadnych objawów chorobowych, ani choćby "boreliozowego kaca"
        po alkoholu.
        Mówił mi, że ponad 10% z nich wychodzą pozytywne testy, w tym jest kilku
        leczonych( standardowo ) - nie wie ilu, ale mniejszość, a w tym zna jednego,
        którego określił jako "wraka człowieka".

        Nie wiem co o tym sądzić sądzić, być może w części przypadków to fałszywie
        pozytywna Elisa.
        Jednak biorąc pod uwagę, że to leśnicy, zdecydowanie najbardziej narażeni na
        kontakt, chyba jednak można myśleć, że odporność na tę chorobę jest jednak
        osobniczo zmienna.
        Tak jak z HIV - jedni chorują natychmiast, inni po wielu latach nie rozwijają
        objawów. I z wieloma innymi infekcjami zresztą.

        Pytanie tylko jak postępować w takim przypadku.
        Ja nie odważyłabym się powiedzieć mu, że powinien się koniecznie leczyć. To
        nadal jednak jest osobista decyzja.
        Kto wie, czy nie może być tak ( ale to tylko moje prywatne zdanie ) że
        ingerencja - i to długotrwała i wysokimi dawkami chemii - w organizm, który
        sobie radzi z utrzymaniem równowagi, może tę równowagę zaburzyć, niekoniecznie z
        dobrym skutkiem.
        Może będą kiedyś jakieś wieloletnie badania co się dzieje po latach z tymi co
        mają przeciwciała i nie podjęli leczenia.

    • maria.50 Re: Leczenie w Czechach 27.04.08, 09:26
      Witam,
      Nie wiem czy w Czechach są lekarze,którzy nalezą do ILADS,pewnie są.
      Ja korzystam z lek.zakaznika w Poradni Bakterio-Mikrobiologii w Trzyńcu,i jestem
      jak narazie zadowolona.Owszem należy liczyć się z tym,ze wymagana jest dobra
      komunikatywność-język angielski,czeski,albo tłumacz.
      Jak byś mógł,załatw sobie europejską karte zdrowia,to nie jest to samo co
      ubezpieczenie.Leczenie chorob zakaznych,a zwłaszcza przewlekłych(chyba ze
      infekcja została nabyta w danym kraju)nie podlega pod ubezpieczenie.
      W Czechach bb leczy się kompleksowo a przede wszystkim jej obiawy,bada się i
      leczy az do ustąpienia.Wazna jest rehabilitacja!!!
      Ja teraz jestem leczona i rehabilitawana na półpasiec-prywatnie,a potem wezmą
      się za bb.
    • aardwolf artykuł o potencjalnej nowej metodzie 28.04.08, 11:18
      Artykuł o potencjalnej nowej metodzie leczenia raka pozbawionej skutków
      ubocznych. Jest to jkby połaczenie nanosrebra i RF machine.

      technologie.gazeta.pl/technologie/1,86564,5134514.html
      Terapia Kanzius RF [od: Radio Frequency; częstotliwości radiowej] polega na
      przyłączeniu mikroskopijnych nanocząsteczek do komórek nowotworowych i
      "ugotowaniu" raka w środku ciała przy pomocy bezpiecznych częstotliwości radiowych.

      Technologię, na której oparta jest terapia, wymyślił odkrywca i dawny inżynier
      radioelektronik z Pennsylwanii, John Kanzius. Okazała się w 100% skuteczna -
      zabija komórki nowotworowe, a ich zdrowe sąsiadki pozostawia nienaruszone. W tej
      chwili jest sprawdzana w M.D. Anderson Cancer Center w Houston.

      - Nie chcę budzić u nikogo fałszywej nadziei - powiedział prowadzący testy dr.
      Steve Curley, - ale to może mieć możliwość leczenia szerokiego wachlarza nowotworów.

      Współczesne metody, takie jak napromieniowanie i chemioterapia są wyjątkowo
      skuteczne w leczeniu wielu rodzajów raka, szczególnie jeśli stosowane są
      łącznie, ale wiążą się z toksycznymi efektami ubocznymi, ponieważ zabijają
      zarówno komórki nowotworowe, jak i zdrowe.

      Terapia Kanzius RF jest bezinwazyjna i wykorzystuje bezpieczne fale radiowe w
      połączeniu z nanocząsteczkami złota bądź srebra, które od dawna służą już w
      medycynie.

      Od połowy lat osiemdziesiątych naukowcy szukali terapii, które mogłyby
      wykorzystać ich mikroskopijne rozmiary. Nanocząsteczki ze złota, węgla, czy też
      innych materiałów potrafią przemierzać układ krążenia i przenikać ścianki
      komórek. Ta zdolność może być wykorzystana do dostarczania leków lub, w celach
      badawczych, do naprowadzania na określony punkt.

      Co prawda niewiele wiadomo o bezpieczeństwie ich wykorzystania, ale potencjał
      nanocząsteczek przy rozwijaniu nowych metod leczenia znalazł się w centrum uwagi
      wielu dziedzin medycyny, między innymi onkologii.

      W M.D. Anderson, zespół badawczy Curley'a pracuje nad pokrywaniem nanocząsteczek
      złota molekułami wyszukującymi komórki rakowe. Użyte w tym celu proteiny
      działają jak filtr, który pozwala nanocząsteczkom na przyłączanie się jedynie do
      komórek nowotworowych.

      - Zainteresowaliśmy się złotem, ponieważ jest uznawane przez FDA [Food and Drug
      Administration; Agencja ds. Żywności i Leków] i jest znane z tego, że dobrze
      toleruje je organizm człowieka - powiedział dr. Christopher Gannon, asystent
      profesor w Cancer Institute of New Jersey, instytucji zajmującej się zwalczaniem
      raka, która współpracowała z M.D Anderson.

      Gdy nanocząsteczki znajdą się już wewnątrz nowotworu, fale radiowe służą do ich
      podgrzania, co skutkuje "ugotowaniem" komórek rakowych.

      W badaniach na zwierzętach i z udziałem ludzi, ta metoda leczenia zniszczyła
      100% chorych komórek do których zostały wstrzyknięte nanocząsteczki, nie
      powodując uszkodzeń otaczających zdrowych komórek.

      Badanie opublikowane w listopadzie 2007 roku w publikacji Cancer wskazało, że
      komórki nowotworowe, w które wstrzyknięto nanocząsteczki, a następnie wystawiono
      na działanie pola elektromagnetycznego z generatora fal radiowych, wyginęły w
      przeciągu 48 godzin. Zabieg nie wywołał skutków ubocznych. 100% skuteczność
      potwierdza badanie opublikowane w Journal of Nanobiotechnology ze stycznia 2008
      roku, w którym zniszczono wszystkie komórki raka trzustki. Również w tym
      przypadku nie pojawiły się skutki uboczne.

      - Wiemy, że to może dobrze działać - powiedział Gannon. - Musimy tylko
      dopracować szczegóły.

      Problemem jest bowiem znalezienie molekuł wyszukujących komórki nowotworowe, a
      zostawiających zdrowe komórki w spokoju. Zespół Curley'a znalazł cząstkę c225,
      która jest uznana przez FDA. Występuje ona w wielu komórkach rakowych, ale
      również w zdrowych.

      - Wszystko będzie zależało od rodzaju nowotworu i molekuł naprowadzających
      dołączonych do nanocząsteczek - stwierdził Curley.

      Generator fal radiowych opracował John Kanzius, który z powodu białaczki
      przeszedł w 2003 i 2004 roku chemioterapię. Odmówił wywiadu, ponieważ miał
      podpisaną umowę na wyłączność z CBS News, która w ramach programu 60 Minutes
      pokazała materiał o jego wynalazku.

      - Jego urządzenie zainspirowało nas do stworzenia naprowadzanych nanocząsteczek,
      co tworzy z niego pełnoprawny sprzęt medyczny - powiedział Gannon.

      W tej chwili Kanzius pracuje nad urządzeniem o wielkości tomografu
      komputerowego, które pozwoli na badania na większych obiektach i otworzy drogę
      dla testów na ludziach.

      Curley, który określa się jako "urodzony sceptyk", uważa, że nowa metoda
      leczenia pojawi się za parę lat. - W najlepszym razie przejdziemy do badań
      klinicznym w przeciągu trzech lat - powiedział.
    • aardwolf Atrykuł o antybiotykoopornej kile 13.08.08, 16:02
      www.journals.uchicago.edu/doi/pdf/10.1086/498899
      W ciągu 4 lat liczba przypadków kiły opornej na azytromycynę wzrosła od 0% do
      ponad 50%.
      Nie zaobserwowano oporności na penicylinę i doxycyklinę.
    • aardwolf Właśnie się dowiedziałem 21.08.08, 20:22
      że dziecko znajomych które rok temu miało rumień i przeszło standardową kurację
      jest teraz chore.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka