annakamila
17.07.08, 15:21
Przeczytalam informacje podstawowe oraz sporo watkow z forum.
Jednak mam watpiwosc i pozwole sobie zapytac Was o sugestie.
Otoż 6 lipca kleszcz zostal znaleziony na brzuszku mojej coreczki -
przy usuwaniu urwala sie dupka i resztke wyjal igla hirurg w ciagu
godziny od urwania. Kleszcz by bardzo malutki i dlatego pewnie nie
udalo mi sie wyrwanie. Bytowal na malej na pewno mniej niz 24
godziny (wiem ze to nie ma znaczenia dla boreliozy).Ranka calkiem
sie juz zagoila, nie bylo rumienia ani nie ma obiawow grypopodobnych.
12 lica kleszcza znalazlam u siebie nad kolanem. Usuniety w
szpitalu, w zasadzie nie bylo sladu po tym.Tez byl krociutko, mniej
niz 12 godzin na pewno. Obecnie jest zarozowiony punkcik, jakby
krostka rozowa, malenka.Czuje sie dobrze, pobolewa mnie gardlo ale
mysle ze to nie ma zwiazku z kleszczem. Nie goraczkuje, nie ma
rumienia.
Zastanawiam sie co powinnam zrobic. Czy uwazacie ze przy takim
krotkim czasie od infekcji warto zrobic badanie na dna bakteri?
Gdy dzwonilam do Poznania to pani powiedziala ze juz po 3 dniach od
ukaszenia mozna robic test (ale czy to nie jest zbyt male stezenie
we krwi?).
Nie chce dawac antybiotyku w ciemno poniewaz moje dziecko lecze z
alergi pokarmowej i grzybicy od 2 lat i kazdy antybiotyk podany
poglebialby problem.
U mnie po 2 antybitykach podanych 2 lata temu na angine nie moglam
wyjsc z grzybicy pochwy przez ponad rok! A bylam na diecie,
probiotykach, laktovaginalu, citrosepcie i innych.
Tak wiec prosze o rade czy czekac 6 tygodni i robic testy wtedy czy
juz teraz.
Pozdrtawiam
Anna Kamila