Dodaj do ulubionych

martwy punkt

05.08.08, 17:07
Rok temu zauważyłem rumień na nodze. Konsultowałem u dwóch lekarzy, ale żaden
z nich nie podjął tematu. Po roku przypadkowo zrobiłem testy western i okazało
się, że mam wysokie stężenie przeciwciał igg. Pani dr zleciła kuracje
doksycykliną 2x100 przez 15 dni. Po dwóch miesiącach zaczęły dziać się ze mną
dziwne rzeczy - łamanie w kościach, skoki ciśnienia, brak czucia w palcach u
nogi, nerwowość połączona z huśtawką nastrojów. Wybrałem się do poradni chorób
odzwierzęcych i kolejna pani dr po przeanalizowaniu całej tej sytuacji zleciła
badania i dała mi skierowanie do szpitala na oddział zakaźny w celu
przeleczeniu mnie antybiotykiem podanym dożylnie. Niestety nie przyjęto mnie
do szpitala w Puławach ponieważ inna pani dr nie widziała wskazań do położenia
mnie na oddział uzasadniając swoją decyzję brakiem objawów typu - gorączka,
opuchlizna itp. Odesłała mnie do lekarza rodzinnego. Lekarz rodzinny przyznała
się, że dziwi ją fakt, iż jeden specjalista zaleca kurację antybiotykową a
drugi ja odwołuje, sama jednak nie chce podjąć się leczenia tej choroby gdyż
jej wiedza na ten temat jest bardzo ograniczona. Wypisała kolejne skierowanie
do szpitala tym razem w Lublinie jednak znów zakaźnicy na oddziale nie chcieli
mnie przyjąć...
Muszę przyznać, że nie wiem co dalej robić. Czy czekać, aż objawy zaczną sie
nasilać, czy też szukać innych specjalistów. Utknąłem w martwym punkcie... Za
każdą informajcę będę bardzo wdzięczny.
Obserwuj wątek
    • stachenka Re: martwy punkt 05.08.08, 17:13
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=26140&w=70592477&a=81520223
      • stachenka Re: martwy punkt 05.08.08, 17:14
        A, no i FAQ przeczytaj zanim maila wyślesz:
        docs.google.com/View?docid=dfs9jh96_16gzkp8qfn
        • marjan8 Re: martwy punkt 06.08.08, 09:51
          dzięki za link, FAQ czytam i coraz bardziej się martwię bo nie
          zdawałem sobie sprawy z tego jakie mogą być skutki tej choroby...
          • flork74 Re: martwy punkt 06.08.08, 10:03
            >coraz bardziej się martwię bo nie
            > zdawałem sobie sprawy z tego jakie mogą być skutki tej choroby

            Niestety,to gowno potrafi wiele!Ja mam np.polowiczny niedowlad calej
            lewej strony i snuje sie o lasce.
            Pozdrawiam Wszystkich!!!
            • marjan8 Re: martwy punkt 11.08.08, 08:30
              współczuję, ale co na to lekarze? czy są szanse na poprawę a potem
              na całkowity powrót do zdrowia? Ta wielka niewiadoma - co może się
              ze mną stać wyprowadza mnie z równowagi....
              Pozdrawiam!
    • klematis7 Re: martwy punkt 05.08.08, 17:17
      jak czytam takie historie to noz mi sie w kieszeni otwierasad
      • nataszkam Re: martwy punkt 05.08.08, 17:26

        Kasiu, no coś Ty- to normalka. Takie nasze lubelskie klimaty...
        • stachenka Re: martwy punkt 05.08.08, 17:54
          Potwierdzam, klematis.
          Ja też miałam skierowanie od oddział zakaźny w Lublinie, a skończyło się
          zrobioną ambulatoryjnie ELISĄ (nie wiem, czy kiedy zapomnę to szukanie żyły
          metodą a'la energiczna obsługa odkurzacza) i to może tylko dlatego ta ELISA była
          zlecona, bo trzeba było wystawić świstek dla prof. z innej kliniki.

          Na wizytę poszłam z pozytywnym PCRem, ale PCR to (wiadomo, ale oba teksty padły
          na jednej wizycie!) 1. dobra metoda, ale nie w Poznaniu, gdzie są wyłącznie
          pozytywne wyniki, 2. zła metoda, bo -> patrz wytyczne Flisiaka. I oni mówią, ze
          mieli jakieś kosmicznie trudne studia. Z taką "logiką" to chyba jeszcze tylko
          kulturoznawstwo można skończyć.
    • leanyka Re: martwy punkt 05.08.08, 17:33
      Marjan8 jak masz ochotę pogadać napisz do mnie na gg 3671234

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka