06.08.08, 20:06
Witam, od niedawna jestem jedną z Was. Byłam w sobotę na Zlocie.
Mam pytanie. Jaki lepiej test zrobić na koinfekcje w Lublinie - czy należy
zaznaczyć, że jakościowy, czy ilościowy?
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • stachenka Re: test 06.08.08, 20:20
      A gdzie Ty chcesz to zaznaczać?
      Oni nie mają takich zaawansowanych opcji. To nawet nie jest PCR.
      Po prostu robisz test na danego bakcyla i to wszystko.

      No chyba, że jakieś rewolucyjne zmiany zaszły, a ja nic nie wiem, to proszę
      wtajemniczonych o oświecenie.
      • iga571 Re: test 06.08.08, 21:27
        lekarka z B.mówiła mi, aby zrobić test na koinfekcje w Lublinie
        • flork74 Re: test 06.08.08, 21:30
          Najlepiej zadzwon do Lublina to Ci podpowiedza.Masz nr-y?
          • iga571 Re: test 06.08.08, 21:35
            tak, dzięki
        • stachenka Re: test 06.08.08, 23:17
          iga571 napisała:

          > lekarka z B.mówiła mi, aby zrobić test na koinfekcje w Lublinie

          No dobra, ale tam nie ma wyboru między jakościowym a ilościowym.
          Nie ma takiego wyboru także kiedy robi się koinfekcje w Poznaniu.
          Jakościowy lub ilościowy można zrobić tylko rt PCR na boreliozę.
          • ren.ika Re: test 07.08.08, 00:18
            W Lublinie byłam z dzieckiem osobiście, choć jest też zestaw
            wysyłkowy. Trzeba się zapytać o zniżki. Z moich doświadczeń wynika,
            że przy kwocie >420 zł dodają jedno badanie gratis. A >500 nawet dwa.
            Mykoplazmy i Boreliozę robią w klasach IgM i IgG
    • stf_polska Re: propozycja: załóżmy własny lab 07.08.08, 01:34
      stachenka napisała:
      > > Co myślicie? smile
      >
      > Zastanawiam się, dlaczego nie jesteś jeszcze prezydentem
      > i nie żyjemy w drugiej Irlandii.

      Hehe, bo żeby być prezydentem Polski, to trzeba mieć 35 lat. wink pl.wikipedia.org/wiki/Bierne_prawo_wyborcze

      > A uniwersalna identyfikacja bakterii w CB DNA też jest za wąska?

      Może i nie jest. Mi napisali tak:

      ==================================================
      Praktyka jednak pokazuje, że przy analizie przeprowadzanej z krwi często występują zakażenia wielogatunkowe, co powoduje trudności w interpretacji i nie zawsze udaje się uzyskać jednoznaczy wynik. Ponadto czułość tego testu jest niższa w porównaniu z testami ukierunkowanymi na konkretne bakterie. Testem tym uzyskuje się znacznie lepsze wyniki w oznaczeniach np. z produktów spożywczych, czy przemysłowych. Z tego też powodu badanie 16sDNA zostanie wycofane w najbliższym czasie z oferty dla osób indywidualnych.
      ==================================================

      > Jezeli masz kasę, znasz wymogi i czujesz się na siłach,
      > to załóż ten lab. Jeżeli będziesz konkurencyjny względem
      > IMW i CB DNA, to będziemy się u Ciebie badać.

      Nie no sam to raczej tego nie będę zakładał. Nie mam kasy i nie wiem co to są wymogi.

      Ale jeśli brak testów jest taką bolączką... może można by coś pomyśleć tak w ramach Stowarzyszenia czy coś.
      Mogę pomóc w miarę możliwości.

      W lubelskim cenniku są nawet nazwy tych testów które oni kupują w Niemczech czy gdzieś tam.

      STF <stf_polska@o2.pl>

      *** Jestem zwolennikiem zmiany platformy forum na lepszą a także założenia wiki o chorobach odkleszczowych: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=26140&w=82188776&a=82986513 ***
    • ren.ika Re: propozycja: załóżmy własny lab 07.08.08, 08:39
      ..a do tego czasu będziemy kupowali abx na Ukrainie. Chyba nigdzie
      nie są tańsze i bardziej dostępne. To kto się wybiera do Lwowa?
      • zazule Re: propozycja: załóżmy własny lab 07.08.08, 11:37
        Renika wiesz cos wiecej na ten temat? Mnie kiedsy na forum Ukraina
        napisali ze tam mozna abx bez recpt dostac. Byłam na Ukrainie ale
        nie pytałam w aptekach, zastanawiam sie czy to prawda.
        • ren.ika Re: propozycja: załóżmy własny lab 07.08.08, 15:22
          Tak, to prawda. Byłam w czerwcu 3 tygodnie we Lwowie. Kupiłam
          masę "swoich" leków. Tam jest przedziwny układ. Apteki w centrum
          miasta oferują dokłądnie (na oko) to samo, co nasze. Polskie leki
          też są, i są tańsze niż u nas. Za to tam, gdzie mieszkałam, była w
          bloku apteka, która miała swoją "fabryczkę" tuż za owym blokiem. Nie
          wiem, ile % leków robili sami, pewnie niewiele. Aspiryna 10 tabl. 20
          gr, etc. Bez problemu można było kupić antybiotyki, to jest
          powszechne. Wtedy nie miałam powodu tego analizować. Dość, że
          naturalne jest, że Ukraińcy jadący na zarobek do PL wiozą spore
          ilości, bo nie mają tutaj opieki medycznej.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka