morelka_28
25.09.08, 13:13
Witam wszystkich,
na wstępie napiszę, że zapoznałam się z FAQ, przeczytałam juz trochę
wątków, ale bardzo prosze o rady i pomoc wszystkich znawców tematu.
Jestem mamą 2,5 letniej dziewczynki. 4 tyg temu została ugrzyiona
przez kleszcza. Został on dosć szybko zauważony i wyjęty (nie zdążył
się jeszcze mocno wbić. Przebywał w ciele dziecka ok 1-2 godzin.
Nie było rumienia, gorączki lub innych niepokojących objawów.
Za radą koleżanki z tego forum wysłałam kleszcza do Poznania. Wynik
+ był nosicielem boreliozy.
Następnie zrobiłam test Real time PCR. Wynik ujemny.
I pytanie co teraz? Nalezy uznać, że miałyśmy dużo szczęścia i
zamknąć temat? Czy test powtórzyć? Jeśli tak za jaki czas? A może
zrobić dla spokoju sumienia WB?
Obserwuję dziecko, ale 2,5 latek jeszcze nie powie czy coś mu
dolega. Była ostatnio chora z wysoką gorączką przez 3 dni, ale
zaczęła chodzić do przedszkola i 3/4 grupy była chora. Nie chcę
popaść w obsesję na punkcie boreliozy, ale cały czas się zastanawiam
czy to wirus przedszkolny czy może jednak krętki.
Pediatra kazał zdezynfekować miejsce po ugryzieniu i koniec sprawy.
Czy ktoś mógłby mi doradzić, polecić może jakiegoś lekarza z
Warszawy.Będę wdzięczna za każdą wypowiedź.