lekka panika

14.10.08, 00:14
Witajcie ,czytałam nakazane artykuły i nadal nic nie wiem ,a wręcz zaczynam
się denerwować coraz bardziej.Mój 9 letni synek ok.10 wrzesnia
,,złapał''kleszcza ,którego z powodu swędzenia rozdrapał w szkole.Kleszcz
został usunięty ,ale miejsce było czerwone i po 5 dniach pojawił się
rumień.Byliśmy poza domem i koleżanka ,,rodzinna ''po konsultacji z
oddz.zakaznym wypisała Filipowi duomox 750 co 12 godz. przez 28 dni.Teraz
jestem w Gdańsku i mój lekarz rodzinny wysłał nas do poradni ,,zakaznej'', a
ja po przeczytaniu wszystkiego nie wiem czy te 28 dni wystarczy?I co potem
?-bo tak naprawdę jak wyzdrowiejesz to i tak nie wiadomo czy jesteś zdrowy?Co
roku każdy z nas przynosi z lasu po kilka kleszczy w sezonie.W zeszłym roku po
wyciągnięciu 47 kleszczy (za jednym razem)z psa przestaliśmy chodzić do
lasu.(sunia miała dreszcze i nie jadła 2 dni)Czy my też musimy się przebadać?W
sumie nic się nie dzieje ,ale ostatnio miałam dziwne zawroty głowy (ok.3 tyg)
byłam potwornie zmęczona .Teraz jest dobrze.Proszę o radę .Ania z zaatakowaną
rodziną.
    • wroteknowynick Re: lekka panika 14.10.08, 00:53
      Cześć.

      Przede wszystkim kleszczy nie należy łapać, a jak się już złapie, to należy
      szybko wypuścić. Dać dziecku inną zabawkę.

      po drugie, czy psu przeszły objawy ? interesuje mnie jak psowate reagują na tą
      chorobę.

      po trzecie, wg mnie chodzenie do lasu, to samobójstwo ^^
      • anusia-11 Re: lekka panika 14.10.08, 01:11
        Hej ,to wcale nie są żarty!Wychodząc z lasu po moich nogawkach lazło kilka
        sztuk -małych i dużych!W tym roku nie było ich widać dopiero wieczorem podczas
        kąpieli -już powbijane.Usuwam ludziom i psu trix-em.
        Pies tak zachowywał się przez 2 dni ,a po oczyszczeniu (czasami siedziały po 2 w
        jednym miejscu)wszystko wróciło do normy.Nie miałam pojęcia co ,,robią''kleszcze
        ,ale przy takiej ilości stwierdziliśmy ,że chorowała z powodu tych potworów.Mój
        pies ma 12 lat ,ale zawsze był zdrowy i nie musiałam korzystac z pomocy
        weterynarza -może dlatego sama sobie poradziła.A może jest chora .........?
        • anna.zyg Re: lekka panika 14.10.08, 09:57
          My wiemy, ze to nie są zarty. Dla mnie wyjscie do lasu tez jest malym
          samobojstwem. Poczytaj FAQ...
          • adomi6319 Re: lekka panika 14.10.08, 10:48
            No to ja mam ten "komfort", że mojego zarażonego kleszcza spotkałam
            we własnym ogródku, więc traumę mam nie na las, tylko na swoje
            podwórko. Od zeszłego roku nawet palcem nie tknęłam w ogrodzie, a do
            lasu bez problemu jeżdżę przez całe lato. Ale już nie tak beztrosko
            jak dawniej, tylko porządnie zabezpieczona - białe ubrania, długie
            rękawy, spodnie w skarpetki, kapelusz na głowę, OFF ACTIVE. Po
            powrocie - wszystkie ciuchy do prania a ludzie pod prysznic.
            Dzięki temu, w tym roku nikt z mojej rodziny nie przyniósł kleszcza.
      • geodeta_31 Jasne... 14.10.08, 18:54
        wroteknowynick napisał:

        > po trzecie, wg mnie chodzenie do lasu, to samobójstwo ^^

        ...a świstak siedzi i zawija sreberka...
        Najlepiej zamknąc się w schronie przeciwatomowym i to z dobrym
        filtrem powietrza aby nam się kleszcze nie desantowały od
        zakrystii tongue_out
    • swigonka Re: lekka panika 14.10.08, 10:45
      witaj.
      nie należy popadać w paranoję, ale skoro łapaliście kleszcze, to ja bym dmuchała
      na zimne i zrobiła rt PCR. po roku śledzenia forum dochodzę do wniosku, że nie
      ma "zdrowych" kleszczy, każdy ma w sobie jakieś świństwo. co do synka - skoro
      pojawił się rumień, oznacza to to, że dziecko zostało zarażone boreliozą. 28 dni
      antybiotyku nie wystarczy, dranie się pochowają i choroba wróci- poczytaj kilka
      historii. zrobiłabym także synkowi koinfekcje, bo od nich zależy długość
      leczenia. przy samej boreliozie na tym etapie (miesiąc) może uda się krętki
      wykończyć szybko. ale reguły tu nie ma żadnej. postaraj się nawiązać kontakt z
      którymś z naszych lekarzy.
      co do lasu- uwielbiam go, ale ostrożności nigdy za wiele....
      pozdrawiam- działaj.
      • anusia-11 Re: lekka panika 14.10.08, 17:47
        tak wlaśnie myślę ,ale jeżeli pytam znajomych lekarzy wszyscy mówią ,ze 28 dni
        wystarczy..a mi po tych wszystkich informacjach wydaje się to za krótko.Wizytę w
        zakażnym mam dopiero 30.10 ,a Fil wg.regulaminu kończy leki 18.10 i co dalej ..?
        • rrrenifer Re: lekka panika 14.10.08, 18:07
          Jeśli liczysz na to, że zakaźny przedłuży lek, to możesz się łatwo przeliczyć sad
          Lekarzy leczących dłużej jest niewielu - jeśli trafisz na takiego w przychodni
          to już go nie wypuszczaj. A może masz szanse z materiałami trafić do jakiegoś
          który lubi się dowiadywać nowych rzeczy a nie tylko słucha wytycznych ISDA...
          • anusia-11 Re: lekka panika 14.10.08, 18:16
            Lekarz z przychodni podstawowej powiedział ,ze rumień to nie bolerioza ,ale
            byłam po forum przygotowana i dlatego chyba uznał ,że nie ma o czym rozmawiać i
            wysłał mnie do specjalistycznej przychodni .Moi znajomi lekarze nie od bolerioz
            uwazają ,ze 28 dni wystarczy i taki czas podają też w ,,sposobie leczenia",ale
            właśnie po tych artykułach z forum doszłam do wniosku ,że może być za
            krótko.Dlatego też zaczynam panikować ponieważ boję się ,że nie znajdę dobrej
            opieki i jak inni będę musiała walczyć.Napisałam do dr Beaty i w niej nadzieja.
            • rrrenifer Re: lekka panika 14.10.08, 19:29
              A może warto spróbować "uświadomić" tych znajomych lekarza z okolicy,
              sprawdzałaś na ile są otwarci na wieści tego typu?
              No i trzymam kciuki za kontakt z dr Beatą smile
Pełna wersja