aqarel
10.11.08, 19:16
"Ludzie, obudźcie się
Jestem lekarzem i przez to było mi cholernie trudno. Przeciętny szary człowiek
może tylko stać i patrzyć. I jak chory się dusi, a lekarz mu mówi, że ćwiczy
oddech, to może tylko stać i czekać, aż się zadusi.
Więcej cierpiałam, bo umiałam ocenić znaczenie każdego faktu. Zdawałam sobie
sprawę z zagrożeń. Przeżyłam tak siedem miesięcy.
Dudek nie żyje. Umarł jako świadomy człowiek pokonany przez dwie bakterie -
pseudomonas i candidę - córy szpitalnej nędzy. Takich jak on na oddziałach
jest wielu."
Tygodnik Angora str.32 "Pocałowałam Dudka po raz przedostatni"
lub w sieci
wyborcza.pl/1,88843,5859070,Pocalowalam_Dudka_po_raz_przedostatni.html?as=1&ias=3&startsz=x