mariolka63par
14.12.08, 16:39
Kilka słów o sobie i swoim przypadku. Mam na imię Mariola, , W X
wystąpił u mnie rumień , zrobiłam bad.test Elisa IgM 7,32, IgG 0,27
i tak to XI dowiedziałam się że mam boreliozę. Już 6.XII.byłam u
lekarza, zrobiłam też WB /wyniki potwierdzają że jest borelioza i to
dosc "stara"/. Zaczęłam od 6.XII leczenie, ale .. tutaj ten
dylemat.Zanim dowiedziałam się o chorobie
wykupiłam wyjazd na tydzień do Egiptu / od 16-23 XII/, oraz wakacje
naszych marzeń /z mężem na 20 lat po ślubie/ wyjazd w styczniu /od
14-31.I.2009r/ Jest to wyjazd na Malediwy - a więc o unikaniu
słońca właściwie nie ma co mówic.Podobnie zresztą Egipt. Jak
rozumiem odpada wtedy leczenie doxy, a jak rozumiem to jest to
podstawa w leczeniu i to przez minimum 4 tygodnie.
Lekarz tak rozwiązał sprawę na pierwszy miesiąc
-10 dni doxyratio 300 mg póniej zastąpic go na 20 dni Xorimaxem
1000/dzień
-jednoczesnie azithromycin /pierwsze 5 dni po 500mg dalej co drugi
dzień do końca miesiąca
- na tydzień włączyc tinidazol 1000mg/dzień
Myślę że trafiłam do dobrego lekarza /pan Tomek W.z Zabrza/, mam do
niego zaufanie ale sytuacja do dobrego leczenia borelki u mnie przez
XII i I nie jest komfortowa. No bo w styczniu też nie bardzo jest
kiedy włączyc tetracykliny na dłużej. Ponieważ widzę na tym forum
bardzo wiele osób ma pojęcie o leczeniu boreliozy, proszę o wasze
zdanie - co myślicie ? Nie martwic się , dostosowac leczenie do
wakacji /zima to dlamnie jedyny czas na urlop!!! jestem
ogrodnikiem/ czy też postawic bardzo ostro na leczenie. Wasze
zdanie będzie dlamnie bardzo, bardzo cenne
Może jeszcze dodam, że jeśli chodzi o moje dolegliwości związane z
chorobą, to nie wiem które to - ciągłe zmęczenie, bóle kręgosłupa,
fatalna pamięc krótka, brak koncentracji, mówienie nie tego co
chciałam powiedziec - /przypadkowe słówka/, bóle głowy -migrenowe,
bóle stawów kolanowych, opadnięta jedna powieka - nie boli tylko
denerwuje bo nieładnie wygląda, lęki , nawet do wyjścia z domu,
ciągła drażliwośc, chora tarczyca -niedoczynnośc, krwotoczne
miesiączki,uczucie chłodu a czasami dreszcze, skłonnośc do uczuleń i
grzybicy - ale to wszystko dokucza mi przez całe lata z róznym
nasileniem , i o wielu rzeczach od dawna myślę jak o czymś
normalnym, co po prostu przyszło, jest i będzie. Kiedy lekarz
zapytał mnie o bóle stawów odpowiedziałam - nie, stawy w porządku.A
nie dośc że bolą to ostatnio puchną podobno bez przyczyny. Do tego
stopnia przyzwyczaiłam się do bólu i takiego stanu rzeczy...
Dziwne ???
W moim przypadku możliwe że zachorowałam jakiś czas temu, a tej
jesieni nastąpiło ponowne ukąszenie przez zarażonego kleszcza i tym
razem pojawił się /na szczęście !!/ rumień, nasilenie niektórych
dolegliwości /np.bóle głowy/no i tak dalej...
Wszystkim życzę dobrych efektów leczenia i wytrwałości - bo już po
tygodniu widzę że to nie taka bułka z masłem. No i piszcie na forum
kto może bo to bardzo pomaga innym, już sam fakt że inni mają
podobne lub takie same problemy.
Pozdrawiam cieplutko, Mariola