figa64
05.03.09, 22:35
Witam wszystkich!
Jestem lekarzem i podejrzewam u siebie boreliozę.
Już widzę Wasze zdziwione twarze. Tak, jestem lekarzem. Mam objawy, których przyczyn poszukuję i wszystko wskazuje na boreliozę. Wieczne zmęczenie, bóle stawów, kołatania serce, nadwrażliwość na zapachy, łzawienie oczu, bóle kregosłupa, wysypki skórne, trzeszczenia w szyi, zawroty głowy, epizody depresyjne, drętwienie rąk w nocy - to wszystko towarzyszy mi od ponad 10 lat. Pamiętam kilka bezpośrednich kontaktów z kleszczami, raz był chyba jakiś rumień. Ale ja nigdy nie przywiązywałam do tego większego znaczenia.Ten typ tak ma. Taka moja uroda, itp. Tylko to wieczne zmęczenie. Straszne utrapienie. Oskarżałam sie nawet ...o lenistwo. Bo skoro wszyscy wokół uśmiechnięci, pełni chęci do pracy, a ja bym tylko spała i spała. Ale to wytłumaczyła psychoterapeutka - osobowość skłonna do depresji w obliczu sytuacji stresowych. Czyli znów - ten typ tak ma. Rekawy zakasać i do roboty. A tu - w nocy, jakiś "galop" serca z drętwieniem całego ciała i uczuciem umierania ( nerwica z hiperwentylacją - moja diagnoza), zwłascza po alkoholu lub słodyczach.Zmienność nastroju. I to wieczne zmęczenie.
Kilka lat temu czytałam o boreliozie przewlekłej, o możliwości zajęcia stawów czy układu nerwowego. Ale stwierdziłam wówczas - mnie to nie dotyczy.
Aż tu 4 tygodnie temu - dziwne objawy neurologiczne, których dotąd nie było. Najpierw subtelne drętwienia ust ( kiedyś raz tak miałam po dużej dawce alkoholu - na jakiejś babskiej imprezce, łezka w oku), później dziwne pieczenie języka, podniebienia, nawet gardła. Oczywiście przy tym straszne zmęczenie i bóle stawów i pleców. Jak się pojawiło pieczenie skóry stóp i podudzi, zaczełam się niepokoić. Postawowe badania labolatoryjne - okaz zdrowia. Neurolog - wszystko ok. Okulista - też. A ja jestem coraz bardziej chora. W tym czasie - objawy infekcji dróg oddechowych. Zażyłam azitromycin i wtedy to już bolało wszystko. Były dreszcze, kłucia w okolicy serca, przeczulica skóry. W międzyczasie napisałam do lekarzy forumowych. Od 20 lutego biorę unidox + tini + osłaniające. Nie znając jeszcze tego forum wykonałam test Elisa - IgM ujemny, IgG wątpliwy. Teraz czekam na wynik badań z Poznania (panel infekcji odkleszczowych). Do objawów doszła przeczulica skóry na plecach oraz pieczenie całej skóry, nasilenie łazwienia oczu oraz zmiany na skórze twarzy ( czerwone swędzące i łuszczące się plamy), dreszcze i sile bóle pleców. Przy czym objawy nie są cały czas takie same. Bóle kostno- stawowe są wedrujące, pieczenia skóry też. Dzisiaj znów o sobie dało znać serce - w ciągu dnia kołatanie i niepokój w klatce piersiowej. Aż boję się nocy. To tyle moich wypowiedzi jako pacjenta. Musiałam się wygadać, wyrzucić to z siebie. Wielu z Was też zapewne zna to uczucie osamotnienia, przynajmniej na początku. A jako lekarz uczucie osamotnienia doskwiera mi jeszcze bardziej. Nikt z moich kolegów nie rozumie moich dolegliwości. Neurolog stwierdziła, że przecież borelioza nie zdarza się tak często, a u mnie to przemęczenie. No cóż - służba zdrowia jest u nas taka, jaka jest. To, co jest refundowane musi być użyte wg "najnowszej wiedzy medycznej", wg standardów, zaleceń i rekomendacji. A lekarze przemęczeni nadmierną pracą, nie mają nawet czasu na samodzielne myślenie i niestandardowe leczenie. Zresztą, w przypadku jakiegoś niepowodzenia grozi nawet prokurator. A pacjenci coraz bardziej roszczeniowi i koło się zamyka.
Na dzisiaj już kończę - jutro czeka mnie znów cięzki dzień. Cały czas pracuję - zwolnienie to raczej w sferze marzeń. Serdecznie wszystkich pozdrawiam. Beata