Dodaj do ulubionych

Borelioza i lekarz

05.03.09, 22:35
Witam wszystkich!
Jestem lekarzem i podejrzewam u siebie boreliozę.
Już widzę Wasze zdziwione twarze. Tak, jestem lekarzem. Mam objawy, których przyczyn poszukuję i wszystko wskazuje na boreliozę. Wieczne zmęczenie, bóle stawów, kołatania serce, nadwrażliwość na zapachy, łzawienie oczu, bóle kregosłupa, wysypki skórne, trzeszczenia w szyi, zawroty głowy, epizody depresyjne, drętwienie rąk w nocy - to wszystko towarzyszy mi od ponad 10 lat. Pamiętam kilka bezpośrednich kontaktów z kleszczami, raz był chyba jakiś rumień. Ale ja nigdy nie przywiązywałam do tego większego znaczenia.Ten typ tak ma. Taka moja uroda, itp. Tylko to wieczne zmęczenie. Straszne utrapienie. Oskarżałam sie nawet ...o lenistwo. Bo skoro wszyscy wokół uśmiechnięci, pełni chęci do pracy, a ja bym tylko spała i spała. Ale to wytłumaczyła psychoterapeutka - osobowość skłonna do depresji w obliczu sytuacji stresowych. Czyli znów - ten typ tak ma. Rekawy zakasać i do roboty. A tu - w nocy, jakiś "galop" serca z drętwieniem całego ciała i uczuciem umierania ( nerwica z hiperwentylacją - moja diagnoza), zwłascza po alkoholu lub słodyczach.Zmienność nastroju. I to wieczne zmęczenie.
Kilka lat temu czytałam o boreliozie przewlekłej, o możliwości zajęcia stawów czy układu nerwowego. Ale stwierdziłam wówczas - mnie to nie dotyczy.
Aż tu 4 tygodnie temu - dziwne objawy neurologiczne, których dotąd nie było. Najpierw subtelne drętwienia ust ( kiedyś raz tak miałam po dużej dawce alkoholu - na jakiejś babskiej imprezce, łezka w oku), później dziwne pieczenie języka, podniebienia, nawet gardła. Oczywiście przy tym straszne zmęczenie i bóle stawów i pleców. Jak się pojawiło pieczenie skóry stóp i podudzi, zaczełam się niepokoić. Postawowe badania labolatoryjne - okaz zdrowia. Neurolog - wszystko ok. Okulista - też. A ja jestem coraz bardziej chora. W tym czasie - objawy infekcji dróg oddechowych. Zażyłam azitromycin i wtedy to już bolało wszystko. Były dreszcze, kłucia w okolicy serca, przeczulica skóry. W międzyczasie napisałam do lekarzy forumowych. Od 20 lutego biorę unidox + tini + osłaniające. Nie znając jeszcze tego forum wykonałam test Elisa - IgM ujemny, IgG wątpliwy. Teraz czekam na wynik badań z Poznania (panel infekcji odkleszczowych). Do objawów doszła przeczulica skóry na plecach oraz pieczenie całej skóry, nasilenie łazwienia oczu oraz zmiany na skórze twarzy ( czerwone swędzące i łuszczące się plamy), dreszcze i sile bóle pleców. Przy czym objawy nie są cały czas takie same. Bóle kostno- stawowe są wedrujące, pieczenia skóry też. Dzisiaj znów o sobie dało znać serce - w ciągu dnia kołatanie i niepokój w klatce piersiowej. Aż boję się nocy. To tyle moich wypowiedzi jako pacjenta. Musiałam się wygadać, wyrzucić to z siebie. Wielu z Was też zapewne zna to uczucie osamotnienia, przynajmniej na początku. A jako lekarz uczucie osamotnienia doskwiera mi jeszcze bardziej. Nikt z moich kolegów nie rozumie moich dolegliwości. Neurolog stwierdziła, że przecież borelioza nie zdarza się tak często, a u mnie to przemęczenie. No cóż - służba zdrowia jest u nas taka, jaka jest. To, co jest refundowane musi być użyte wg "najnowszej wiedzy medycznej", wg standardów, zaleceń i rekomendacji. A lekarze przemęczeni nadmierną pracą, nie mają nawet czasu na samodzielne myślenie i niestandardowe leczenie. Zresztą, w przypadku jakiegoś niepowodzenia grozi nawet prokurator. A pacjenci coraz bardziej roszczeniowi i koło się zamyka.
Na dzisiaj już kończę - jutro czeka mnie znów cięzki dzień. Cały czas pracuję - zwolnienie to raczej w sferze marzeń. Serdecznie wszystkich pozdrawiam. Beata
Obserwuj wątek
    • reni5553 Re: Borelioza i lekarz 05.03.09, 23:05
      Witam serdecznie na forum
      jakże nieobce są te realia lecznia wg standardów
      podejście lekarzy (dziś się o tym po raz klejny przekonałam)
      i sama choroba

      najważniejsze, że zaczęłaś się leczyć
      trzymam kciuki
      i życzę powodzenia
      Reni
    • kantyczka Re: Borelioza i lekarz 05.03.09, 23:11
      Witaj, Beata,
      Bardzo dobrze Cię rozumiem...To jest właśnie tak, jak napisałaś-właśnie takie
      mamy problemy i takie są nasze uczucia,zwłaszcza na początku.
      Ale rozpoczęłaś już leczenie i, miejmy nadzieję, będzie coraz lepiejsmile
      Pozdrawiam serdecznie
      • kkkkk4 Re: Borelioza i lekarz 05.03.09, 23:15
        WIem, ze to zbarzmi dziwnie, ale moze to, ze zachorowałaś a jesteś
        lekarzem obróci sie w konsekwencji na dobre. Wyleczysz się bedziesz
        potem chciała i umiała pomagać innym jak nasza dr Beata. Głowa do
        góry- początki sa cieżkie, ale potem przychodzi zwycięstwo. Małymi
        kroczkami przychodzi ale jest rozkoszne-zobaczysz wink) Będzie craz
        lepiej-trzymaj się
        • danonek85 Re: Borelioza i lekarz 05.03.09, 23:41
          Będąc przeciętnym człowiekiem ciężko jest chorować na tą PASKUDĘ, znaleźć
          zrozumienie u bliskich i znajomych, nie być osamotnionym w walce, a co dopiero
          będąc lekarzem...

          Trzymam kciuki za powodzenie leczenia i oby obróciło się to na dobre- tak jak
          kkkk4 napisała.

          Pozdrawiam
          • ren.ika Re: Borelioza i lekarz 05.03.09, 23:49
            Wbrew pozorom będzie Ci łatwiej. Szybko przyswoisz konieczne wiadomości, jest
            dużo materiałów zgromadzonych na forum i na stronach SCHNB. Świadomość określa
            byt smile
            Piszesz bardzo ładnym językiem, więc mam nadzieję, ze będziesz pisała dużo!

            serdeczności
            Renika
            • misia011068 Re: Borelioza i lekarz 06.03.09, 07:23
              witamy w rodzinie!!!Beato
              leczysz sie wiec sie wyleczysz... niech upór i determinacja od teraz
              bedzie Twoim przewodnikiem
              powodzenia
              • piotr.kurkiewicz Re: Borelioza i lekarz 06.03.09, 07:36
                Witam
                1.Proszę przeczytaj wszystko na forum pt borelioza dla lekarzy(też
                na www.gazeta.pl)
                2.Proszę zaloguj się na www.konsylium24.pl i przeczytaj wszystko o
                boreliozie-posty asia525(lekarz chorujący na boreliozę,prowadzi
                forum borelioza dla lekarzy),moje(Piotr) i inne.
                Pozdrawiam
                Piotrek K
                P.S.
                mój prywatny mail:piotr.kurkiewicz@mp.pl(możesz zawsze pisać)
    • figa64 Re: Borelioza i lekarz 06.03.09, 08:34
      Dziękuję wszystkim za żywą reakcję na mój wpis. Aż mi się łezka w oku zakręciła...
      Jestem już zalogowana na forum dla lekarzy ( inny nick ). Przeglądam stronę Stowarzyszenia Chorych na boreliozę, Blog Borelioza.
      Póki co jestem jeszcze cholernie cienka "w temacie boreliozy".
      Dzięki Piotrze, to Twoich zaleceń póki co się stosuję i czekam na wyniki (badań i leczenia). Pozostali lekarze forumowi też szybko mi odpowiedzieli, za co serdecznie im dziękuję. Chyba Ciebie, Piotrze wkrótce odwiedzę (jak już dojrzeję do takiej wizyty) bo jesteś najbliżej. Myślę, że bezpośredni kontakt z lekarzem jest mi bardzo potrzebny. Czuję się jak pacjent, a nie jak lekarz.
      A teraz zabieram się do roboty. Pacjenci czekają.
      • miki_88 Re: Borelioza i lekarz 06.03.09, 09:07
        witaj,
        czy możesz napisać skąd jesteś?

        Czy szybko nastąpiło u Ciebie pogorszenie objawów po wzięciu leku?
        • ewa475 Re: Borelioza i lekarz 06.03.09, 09:38
          Figa,witam serdecznie trzecią Beatęsmile
          Na początku trochę trudno,ale szybko się nauczysz leczyć boreliozę...na sobie!
          Tylko najpierw trzeba się trochę"poprawić" a tu widzę cieniutki abx
          bierzeszsmile.Czytaj najwięcej jak tylko możesz i zabieraj się za leczenie.
          Tych materiałów dla lekarzy na stronie Stowarzyszenia jest cała spora
          książka,oprócz tego forum,będziesz miała co robić przez najbliższe ...2 tygodniesmile
          No i nieoceniany,optymistyczny wątek Marzenysmile,polecam do na początek.
          Serdecznie pozdrawiam,
          Ewa.
          • adomi6319 Re: Borelioza i lekarz 06.03.09, 10:34
            Witamy serdecznie, tym bardziej, że dzięki temu będziemy mieć z czasem kolejnego
            lekarza leczącego wg ILADS smile

            Mogą być też okresowe pogorszenia stanu zdrowia, ale efekt końcowy jest wart
            żeby to wszystko wytrzymać i potem cieszyć się pełnią życia
    • izek.1 Re: Borelioza i lekarz 06.03.09, 16:07
      Cóż..jakże bliskie są mi słowa "taka moja uroda"," ten typ tak ma" i w końcu
      konkluzja,że to musi być lenistwo.Mnie wspaniały splot wydarzeń pchnął w
      kierunku badań DNA,a jego wynik usprawiedliwił wieloletnie lenistwo.Miałam
      szczęście,że wynik był pozytywny,w przeciwnym razie,na ten moment byłoby już ze
      mną b.źle,bo nie miałam wtedy wystarczającej wiedzy co do czułości testów,aby
      przy ewentualnym negatywnym wyniku i tak podjąć leczenie w tym kierunku.Z
      historii chorób mojego życia wynika,że borelioza towarzyszy mi od dziecka.Nie
      wiem jak się żyje bez bólu,bądź makabrycznego zmęczenia.Te uczucia towarzyszą mi
      odkąd pamiętam.Leczę się 4 m-ce.Cierpliwie czekam na,chyba cudne,chwile bez
      bólu.Tak jak i moi"wpisowi" poprzednicy cieszę się,że jesteś lekarzem.Życzę Ci
      wiary,bo zwątpienie lubi się do nas wpraszać i nie wolno pozwolić mu przekroczyć
      progu do naszej duszy.W umysłach ugośćmy cierpliwość i wytrwałość.Pozdrawiam.
      • quba1973 Re: Borelioza i lekarz 06.03.09, 16:35
        witam koleżankę po fachu. renika ma rację, będzie Ci łatwiej, dużo łatwiej, nie tylko dlatego, ze szybciej "załapiesz". są tez inne powody. więc głowa do góry i powodzenia.

        ps. jaki masz nick na forum dla lek.?
        • antoni.k79 Re: Borelioza i lekarz 06.03.09, 17:28
          Witam
          Bardzo Ci współczuje ale wiem co czujesz bo ja od miesiąca to
          przeżywam.Czasami mam już dość życia.Ale trzymam się narazie.W dużej
          mierze dzięki mojej Kobiecie i Was na forum.Dziękuje
        • ewa475 Re: Borelioza i lekarz 06.03.09, 17:58
          Qubasmilejesteś już od tak dawna na forum,pewnie już ze 2 lata,w tej chwili okazuje
          się,że jesteś lekarzem.Wiesz,że brakuje lekarzy ILADS?I będzie ich brakowało
          coraz bardziej,bo coraz więcej pacjentów zaczyna wiedzieć co im jest.
          Przepraszam Figa za ofa do Quby,ale to ja jestem na pierwszej liniismile
          Trzymaj sięsmile
    • figa64 Re: Borelioza i lekarz 06.03.09, 20:05
      Zmęczona, po całym dniu pracy zaglądam na forum, a tu tyle wpisów!!!
      Dzięki serdeczne, bo to dodaje sił, mimo uczucia zmęczenia, potłuczenia, pieczenia i dreszczy.
      Wiem, że abx cieniutki, ale się boję dołożyć coś więcej. Czekam na wyniki z Poznania. Zrobię jeszcze rtg kręgosłupa, bo strasznie mi dokucza, tak dla pewności dla siebie. Doświadczenia z codziennej pracy są tak dołujące, że muszę wykluczyć inne choroby, aby pozostała tylko(?) borelioza. Poza tym cały czas pracuję, o zwolnieniu lekarskim czu urlopie mogę tylko pomarzyć. Prowadzę własny NZOZ, znalezienie drugiego lekarza do pracy graniczy z cudem ( zmagałam się z tym przez ostatnie kilka miesięcy, a efekty tego trudu to obecne dolegliwości). Boję też się reakcji na abx na maxa. I myślę, że lepiej powoli,małymi kroczkami, niż od razu z grubej rury. A może jeszcze nie dojrzałam? Chyba wszystko po trochu.
      Na forum dla lekarzy jestem jako bea561, ale jeszcze nic tam nie pisałam, na razie czytam.
      • margolcia_63 Re: Borelioza i lekarz 06.03.09, 20:28
        Witamy w klubie. Czy mogłabyś się odezwać do mnie na e - mail:
        m.zawadzka2@vp.pl. Mamy dla Ciebie propozycję do rozważenia.
        Pozdrawiam.
      • franiolek1 Re: Borelioza i lekarz 07.03.09, 10:19
        Witaj Beata!
        Napewno bedzie Ci latwiej, chocby z takiego prozaicznego powodu jak
        bloczek recept w Twojej torebce smile)
        Oczywiscie przyswojenie wiedzy o boreliozie zajmie Ci o wiele mniej
        czasu niz nam, zielonym. Szybko zrozumiesz jak podstepna jest ta
        choroba i jak leczenie jest niezbedne.
        Uwazam , ze masz racje nie szarzujac dawkami lekow, w sytuacji gdy
        musisz pracowac. Mozna sie leczyc delikatnie, i powoli, czasami
        ludzie poprawiaja sie nawet lepiej na takim leczeniu. Nie ma
        stuprocentowych regul, oprocz tej, ze borelioza nieleczona jest
        choroba niezwykle grozna.
        Pozdrawiam Cie serdecznie. Bedzie dobrze, napewno.
        Joasia
        • anyx27 Re: Borelioza i lekarz 07.03.09, 10:45
          Ja również witam i życzę powodzenia smile

          p.s. zazdroszczę Twoim pacjentom - myślę, że wielu z nich dopiero
          dzięki Tobie usłyszy prawidłową diagnozę smile
      • marzena1963 Re: Borelioza i lekarz 07.03.09, 12:44
        Dołączam do powitań w naszym gronie.
        Wiedza o chorobie to już ogromny sukces.
        Poza tym trzeba uzbroić się w cierpliwość i przede wszystkim we wiarę, że się jest na właściwej drodze.
        Szczerze życzę powodzenia i szybkiego powrotu do zdrowia.
    • rrrenifer Re: Borelioza i lekarz 07.03.09, 12:57
      Witamy w rodzince smile
      Przed Tobą trudne zadanie, trzeba się zmagać z chorobą, a czasem też z rodziną,
      czy presją środowiska. Cierpliwość i wytrwałość na pewno się przydadzą, bo to
      czasem długa droga. Ale warto. Trzymam kciuki za dobre efekty.
      Tobie będzie łatwiej przyswoić wiedzę - w końcu masz fachowe podstawy. No i ten
      wspomniany przez franiolka bloczek recept w torebce też powinien ciut uspokoić w
      trudniejszych momentach wink
      No i masz nas. Razem łatwiej smile
      • anula1-3 Re: Borelioza i lekarz 07.03.09, 15:21
        Nie wiem co leczysz jako lekarz,ale jak sama przejdziesz tę chorobę
        to może będzie z Ciebie świetny lekarz od boreliozy.Tak naprawdę
        umiejących ją leczyć jest trudno znalezć,więc szybko się lecz żeby
        módz pomódz innym.Zyczę Ci dużo siły i optymizmu.
        • fionka21 Re: Borelioza i lekarz 07.03.09, 17:59
          Beato,

          Chciałam Cię bardzo serdecznie powitać w naszej Rodzince i podziekować Ci za ten
          post. To, że jako lekarz odezwałaś się na forum pacjentów zasługuje naprawdę na
          szacunek. Świadczy o Twojej empatii i zrozumieniu dla nas. A nie jest to częste...

          Nie napisałaś nic o reakcji na unidox i tini-. Czy coś sie dzieje, tzn. czy
          miałaś herxa, albo czujesz się lepiej? To czasem lepsza wskazówka do postawienia
          diagnozy, niż nie do końca wiarygodne testy, nawet te najlepsze.

          Nie wiem, czy już się doczytałaś, że lekarze z ILADS uważają, że ponad połowa
          chorych na Lyme disease jest seronegatywna...

          Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie i proszę o pisanie na naszym forumsmile

          Anka
          • dor-ast Re: Borelioza i lekarz 07.03.09, 20:20
            dołączam się do serdecznych powitań moich poprzedników życzę dużo wytrwałości i
            cierpliwości a jak się już wyleczysz to będziesz mogła leczyć nas chorych na
            boreliozę pozdrawiam Dorota
    • figa64 Re: Borelioza i lekarz 07.03.09, 20:57
      Budująca jest bardzo Wasza żywa reakcja na mój wątek, to forum to prawdziwa grupa wsparciasmile
      Miałam pewne obawy przed ujawnieniem, że jestem lekarzem. Doszłam jednak do wniosku, że wcześniej czy póżniej i tak to wyjdzie na jaw, a ja będę mogła otwarcie wyjawiać swoje odczucia czy obawy i jako pacjent i ja lekarz. Jest mi szalenie przykro czytać o Waszych problemach z dostępem do badań, do lekarzy, ze stawianą diagnozą czy wreszcie uzyskaniem właściwego leczenia. Najbardziej smutno mi, gdy czytam wątek "Borelioza Jacka". Wielka szkoda, że ostateczność doprowadza do walki o odszkodowanie.
      Minęło 2 dwa tygodnie, odkąd zaczęłam łykać unidox (2x200)+tini(1x500 co drugi dzień). Czy widzę jakąś zmianę? Przyznam się, że trudno mi to ocenić(naprawdę!). Nie miałam typowego, nagłego pogorszenia (z koniecznością leżenia w łóżku - ale to chyba dopiero przede mną?). Mam objawy cały czas, jak pisałam wcześniej wędrujące. Tzn. cały czas się zmieniają, w każdej minucie. Raz czuję bardziej pieczenie języka, za moment piecze mnie skóra na stopach, za chwilę piecze mnie skóra na lewej dłoni. Są momenty uczucia dreszczy ( ale nie mam gorączki). Nowym objawem , który wcześniej (od kilka lat) pojawiał się np. po niedospanej nocy, a teraz pojawia się często jest kłujący ból w okolicy lewj kości jarzmowej(zdecydowana większość objawów jest po lewej stronie). Poprawiło się samopoczucie - wiem, że nie mam depresji ( napęd do życia to ja mam, oj mamsmile)mimo napadowego uczucia zmęczenia. Jest to dla mnie bardzo ważne, bo właśnie to uczucie zmęczenia było wcześniej (kilka lat temu) podstawą rozpoznania depresji. Cały czas mam przeczulicę skóry na plecach i to jest to, co się nasila. Przeszkadza mi ubranie, czuję krzesło, na którym siedzę, oparcie fotela w samochodzie. Mniej się męczę i mniej pocę, ale mam większą wrażliwość na zimno. Kilkakrotnie w ciągu tych dwóch tygodni obserwowałam u siebie objaw Raynauda - pod wpływem chłodu czy nawet emocji dłonie mi bladły, a nawet bolały opuszki palców.
      Dzisiejszy dzień zaliczam do udanych - pierwsza jaskółka na niebie, mam nadzieję. Trochę mi szyków popsuł deszczyk, ale to może lepiej. Otóż wybrałam się do ogrodu. Przyjęłam sporą dawkę ketoprofenu ( na wszelki wypadek) i zabrałam się do grabienia trawnika i porządkowania skalniaka. Czułam się wyśmienicie - nic mnie nie bolało, nie dusiło, nie kołatało. Deszcz mnie wygnał do domu. I może dobrze, bo jutro nie wstałabym z łóżka. A jutro mam zamiar wrócić do kolejnego mojego ulubionego zajęcia - nauki gry na akordeonie. Jest dobrze, będzie lepiej.
      Pozdrawiam wszystkich. Beata

      • izek.1 Re: Borelioza i lekarz 13.03.09, 12:00
        Myślę,że większość z nas, też czeka na twoje wyniki z Poznania.Pozdrawiam.
        • figa64 Re: Borelioza i lekarz 13.03.09, 18:20
          Witam!
          No cóż, wyniki z Poznania ujemne.A moje uczucia - mieszane. Cały czas kiepsko się czuję. Wprawdzie pieczenia skóry nieco odpuściły, ale teraz serducho znów się odezwało. Zmęczenie cały czas mnie nie odpuszcza. Dzisiaj włączyłam azitro i czekam na efekty. Zauważyłam, że bardzo dobrze mi robi ruch na świerzym powietrzu.Jutro znów zamierzam popracować w ogródku. Niestety z ćwiczeń na akordeonie nici, zbyt bolą mnie stawy.
          Pozdrawiam wszystkich
          Beata
          • gra-ga Re: Borelioza i lekarz 13.03.09, 19:36
            Czy robiłaś cały panel odkleszczowy?
            • eter05 Re: Borelioza i lekarz 15.03.09, 19:16
              Ja wiem ze to zabrzmi glupio ale lubimy chorujacych na bb lekarzy .Przede
              wszystkim wierza ze to cholerstwo istnieje ,ze nie powinnismy byc pacjentami
              szpitali psychiatrycznych a poza tym sami na sobie doswiadczaja co ona znami robi.
          • miki_88 Re: Borelioza i lekarz 16.03.09, 08:44
            ja też się tego obawiam,
            czekam na wyniki badań z Poznania
            tylko co jeśli wyniki będą negatywne? chyba powtórzę po krótkim abx.
            a jesli dalej negatywne jak u Ciebie to co dalej?
            Czy faktycznie odpuścić sobie bb?
            Powinienem się chyba cieszyć - ale w dalszym ciągu nie będę wiedział
            co mi dolega...
            Ktoś miał podobny problem?
            • dobbiaco Re: Borelioza i lekarz 16.03.09, 09:49
              Ja miałam..MAM go nadal..Możesz poszukać mojego wątku-jest tam cała
              historia..W styczniu zeszłego roku-kiedy słowo "borelioza"było mi
              znane tylko ze słyszenia-po rumieniu wędrującym;w lutym Elisa-
              ujemna;na przełomie marca i kwietnia-PCR w Poznaniu-ujemny..Coraz
              gorsze zmiany chorobowe,wskazujące na bb;żebranie o pomoc u
              kilkunastu lekarzy...Gastroskopia;colonoskopia..Wysyłanie do
              psychiatry..Trzykrotne skierowanie do szpitala zakażnego;dostepu do
              lekarza na Izbie Przyjęć broni tam..stado rottweilerów,pod
              mianem"rejestratorki"..Lekarz z Izby Przyjęć ..sam okazał się być z
              tego stada..Odesłanie na Spartańska-do reumatologa-"bo pewnie panią
              stawy bolą..."-tam..graniczna Elisa dla bb i dodatnia
              yersinia...Dodatni Western Blot w przychodni szpitala z powrotem
              zakażnego......Po miesięcznym leczeniu antybiotykiem-ponowny dodatni
              Western Blot..Ale..dla zakażnika..to nie dowód choroby..Okrasił to
              wszystko niemiarodajną Elisą,by..się mnie pozbyć..Od dwóch
              tygodni..jestem leczona..normalnie,przez jednego z forumowych
              lekarzy...Życie w potwornym bólu-przeszło rok;z innymi,coraz gorszymi
              objawami...mam do zawdzięczenia..urzędasom z NFZ-
              tu..Bo.."lekarzami"zwać ..ich już nie sposób..Testy nie są
              stuprocentowe..Leczyć trzeba objawy,nie ..papiery!!Mój rumień
              przegapił internista;a ja sama nie wiedziałam,że w wypadku
              rumenia..już żadne testy nie są potrzebne..Idż do jednego z lekarzy z
              forum..Jeśli zaordynuje leczenie-nie czekaj..Na lekarzy z NFZ-tu nie
              licz..Oni.."wyleczą "Cię..na tamten swiat!
              • miki_88 Re: Borelioza i lekarz 16.03.09, 14:20
                ale miałaś cokolwiek, graniczne wyniki WB pozytywny, zakaźnicy Cie
                odesłali, ale Ty wiedziałaś że coś jest nie tak.
                Co jednak w przypadku, gdy wszystko jest negatywne łącznie z PCR -
                jak u naszej nowej pani doktor?
                • anyx27 Re: Borelioza i lekarz 16.03.09, 14:45
                  miki, a robiłeś WB i Elisę? a koinfekcje w lublinie?
                  • miki_88 Re: Borelioza i lekarz 16.03.09, 15:48
                    jest tak gdzieś mój wątek
                    na razie czakam na PCR.
                    Z elisy zrezygowałem - WB 1 raz negatywny całkowicie
                    O lublinie wiem tez zamierzam się tam zbadać.
                    Objawy mam, 3 miesiące temu było kiepsko - ale się poprawiło (tylko
                    jakby nie do końca) za każdym razem coś innego i inaczej, ale
                    pracuję, na szczeście mam pracę biurową.
                    Kleszcza nie pamietam, ale w czerwcu miałem dziwne przeziębienie,
                    strasznie długo się utrzymywało, ale w końcu odpusciło.
                    Jak komus opowiadam o objawach to się uśmiechają i pukają w czoło.
                    • miki_88 Re: Borelioza i lekarz 16.03.09, 15:57
                      dodam, że objawy złagodniały mi samoczynnie, bez leczenia
                • dobbiaco Re: Borelioza i lekarz 16.03.09, 14:48

                  "..cos jest nie tak.."polegało na tym,ze od stycznia zeszłego
                  roku..może z 15 razy wyszłam z domu..Życie w ciagłym bólu;problemy z
                  ukł.pokarmowym;palenie ciała;cierpniecie ciała..Tiki..straaaaszne
                  osłabienie!!Dzis wyszłam załatwic kilka spraw-dosłownie..jestem
                  kaleka!słaba i obolała..ale..byłam zdolna wyjsc!To juz jest to
                  leczenie..Jeżeli kogośc ugryzł kleszcz,a nie było rumienia-powinien
                  przyjmować antybiotyk!W duzej dawce-i nie pzez 3 tygodnie;jak to
                  odwalaja internisci-w najlepszym wypadku!!Jesli był rmień-a teraz nie
                  ma objawów-na konsultację do forumowego lekarza!!nie
                  ufajcie,ze..teraz nić się nie dzieje!!To..skrytobójca!!Gdy się
                  ujawni-bb;bartonella;grzybice i inne koinfekcje-taką"zaszłość"będzie
                  trudniej leczyć!!!
          • piwis78 Re: Borelioza i lekarz 16.03.09, 16:28
            Mogę Ci doradzić zrób Elisa na Bb podczas miesiączki. Piotr
            • anyx27 Re: Borelioza i lekarz 16.03.09, 17:52
              Piwis, cieżko z tym będzie u mężczyzny wink

              Miki, ja kleszcza nie pamiętam, rumienia też, WB ujemny całkowicie,
              Elisa dodatnia. Wszyscy na nią psioczą, a okazuje się, że często
              tylko elisa jest dodatnia. Dr Piotr zaleca zrobienie wszystkich
              trzech testów na bb. potem można wyciągać jakieś wnioski.
              • piwis78 Re: Borelioza i lekarz 16.03.09, 18:25

                Dr Barkley odkrył, że u kobiet wykonywanie testów w czasie
                menstruacji zwiększa
                prawdopodobieństwo wychwycenia obecności Bb. „Kobiety chorujące na
                boreliozę doświadczają
                pogorszenia symptomów w czasie menstruacji.” – wyjaśnia dr Barkley –
                „Jest to związane z
                obniżaniem się poziomu estrogenu i progesteronu w końcówce cyklu
                miesiączkowego.”
                Piotr
    • zazule Re: Borelioza i lekarz 16.03.09, 16:16
      Ujemnymi testami wogole sie nie przejmuj. To moze psychicznie jest
      ciezej sie leczyc - wiecej watpliwosci ale jak sie poprawisz to
      wyniki testow nie beda dla Ciebie kluczowe.

      ja zaczełam leczenie kiedy wszystko było ujemne a dzis wiem ze mam
      myko cpn, blo - potwierdzone w tesatch lub jak cpn po rekacji na NAC.

      Pierwszy dod test miałam na myko po 4 miesicach leczenia.

      Mam w sumie 6 testow na bb wszystkie ujemne a licze sie ze tez moge
      miec.

      Moj stan zdrowia był takie z momencie zaczecia terapii ze gdybym
      czełam jak testy w koncyu wyjda dodatnie to przypuszczam zebym nie
      doczekała.


      Co do leczenia to zastanowiałbym sie nad doksy - w sumie słonca nie
      ma warto moze dodac do azytrosmile


      pozdr
      zaz



      ps co do zdziwionych twarzy to nas juz chyba nic nie zdziwi- skutek
      uboczny chorowana na choroby, których nie masmile
      • 1.teresa do zazule 16.03.09, 18:30
        Gdzieś czytałam,ze przy leczeniu chlamydii jst się wrazliwym na
        zapachy. Ja od kilu dni w domu cziję gaz - na spacerze przeszkadzają
        mi spaliny samochodowe.Ja unidox mam wypisany do końca maja ,jak
        będzie ładne słonce to muszę zmienić lek bo lubię popracować na
        działce. Teresa
        • anyx27 Piwis 16.03.09, 18:38
          No dobra, skoro Miki ma zrobić badania w czasie miesiączki, to mu
          doradź jak ma dostać tą mieszączkę, skoro jest facetem wink oj
          Piotrek, Piotrek...
          • adomi6319 Re: Piwis 17.03.09, 10:35
            Figa, ujemne wyniki o niczym nie świadczą. Ja miałam ujemny WB i trzy PCR
            (robione w przeciągu roku) ujemne, ale wiedziałam, że mam bb, bo miałam rumień i
            silne objawy neurologiczne. Po roku, kiedy już wydawało mi się, że to końcówka
            leczenia, bo byłam prawie bezobjawowa, miałam wynik PCR - 2500 kopii DNA bb.
            Teraz jeszcze wyszły mi mykoplazmy (wcześniej też miałam na nie wyniki ujemne).

            Więc cierpliwie ciągnę dalej leczenie, aż do skutku.
            • anyx27 Figa 17.03.09, 15:12
              Ja zrobiłabym na twoim miejscu Elisę i WB.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka