Dodaj do ulubionych

borelioza, a kamica woreczka żółciowego

19.07.09, 21:46

Witam,
czy ktoś Z Was miał w trakcie leczenia boreliozy usuwany kamień z woreczka?
Mam kamień 29 mm od kilkunastu lat i nigdy nie dawał żadnych dolegliwości.
Kiedy zaczęłam brać antybiotyki pobolewa mnie ciągle z prawej strony z przodu
pod żebrem i z tyłu też. W związku z tym wytrzymałam na aboxach najdłużej 6
tygodni. Znowu mam przerwę, chociaż powinnam zacząć kurację ale boję się.
Nie wiem, czy to tylko kamień daje takie objawy, czy może borelioza?
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • dartom.www Re: borelioza, a kamica woreczka żółciowego 19.07.09, 22:02
      chyba raczej kamien.... , jakie bierzesz antybiotyki?
    • tetrak Re: borelioza, a kamica woreczka żółciowego 19.07.09, 22:19
      teraz nie biorę żadnych ale kiedy zaczęły się bóle to brałam tetrę, tini, rimfe,
      potem przerwa i biotrakson, tini
      • bea1964 Re: borelioza, a kamica woreczka żółciowego 19.07.09, 22:41
        Przy biotraksonie stosunkowo często powstają kamienie.
        Ja teraz zalecam na początku leczenia wykonanie USG by było wiadomo jak jest na
        początku leczenia.
        Kamienie po biotraksonie ulegają zazwyczaj rozpuszczeniu przy stosowaniu
        cholestilu 3x2 przez dłuższy/powyżej 6 tygodni/ czas ,ważne jest też przy
        leczeniu picie dużej ilości płynów.
        Nie widziałam takiej reakcji innych kamieni poza wytworzonymi podczas
        stosoawania biotraksonu,a pracuję jako lekarz prawie 20 lat.
        Mam pacjentów,którzy podczas antybiotykoterapii mieli cholecystectomię i wracali
        po niej do leczenia boreliozy.
        Beata
        Zazwyczaj kamienie żółciowe nie ulegają rozpuszczeniu.
        USG na wstępie jest ważne by wiedzieć czy już wcześniej kamicy nie było.
    • cepeenka Re: borelioza, a kamica woreczka żółciowego 19.07.09, 22:40
      Niekoniecznie daje o sobie znać kamień, takie dolegliwości często występują w
      przebiegu leczenia boreliozy - może to być grzybica, może nadwyrężona wątroba,
      choć ta zazwyczaj nie boli. Jakie masz wyniki enzymów wątrobowych? Bierzesz coś
      osłonowego na wątrobę? Jeśli nie to zaraz włącz Essentiale, hepatil, ponów USG
      brzucha.
      • tetrak Re: borelioza, a kamica woreczka żółciowego 19.07.09, 23:18
        Dziękuję.
        usg robię od 12 lat raz w roku, od listopada 4-krotnie, ostatni raz wczoraj i
        kamień przez te wszystkie lata w zasadzie jest takiej samej wielkości tj. od
        25-29 mm, obecnie ma 29 mm, rozszerzone są tylko drogi
        żółciowe do 1,5 mm. Pozostałe organy wg usg ok. Enzymy wątrobowe mam w normie.
        Biorę 3 x 2 EE lub Liv 52, hepatil czasami też. Ale mam HCV, więc może to też
        wątroba.
        W kwietniu znalazłam się w szpitalu z bólami, chciano mnie hospitalizować ale
        się nie zgodziłam.
        Mam również nadżerki w żołądku.
        Dlatego nie wiem co robić?

    • tetrak co się dzieje? 21.07.09, 09:12
      od kilku dni w kale jest śluz lub tylko śluz. Od 4 tygodni nie biorę
      antybiotyków ale wszystkie inne witaminki, priobiotyki tak.
      Z czym to może być związane? Co powinnam robić w tej sytuacji?
      Pozdrawiam
      • gulan_1 Re: co się dzieje? 23.07.09, 21:43
        witaj,
        ja właściwie nie mam jeszcze diagnozy, tzn. mój przypadek waha się między SM a neuroboreliozą...jeśli chodzi o SM nie spełniam wszystkich wymagań ani diagnostycznie ani objawowo...ciągle, wg lekarzy, "przewijają się" u mnie jakieś "inne wątki internistyczne"...?!
        Ale do rzeczy, otóż okazało się całkiem przypadkiem, że mam woreczek żółciowy "do wywalenia" cały w kamieniach, a na USG wątroby trafiłam bo wyszedł mi HCV dodatni...ale, tak jak piszesz o sobie tak i w moim przypadku,wszystkie próby wątrobowe miałam w normie, woreczek też nie dawał żadnych objawów, trafiłam więc do Poradni Chorób Wątroby tam przeszłam kolejne szczegółowe badania, które wykluczyły HCV. Po jakimś czasie lekarz diagnosta stwierdził, że to pewnie BORELIOZA "sfałszowała" moje wyniki, chodzi o obecność HCV. Radzę więc sprawdź ten HCV dla pewności jeszcze raz. A związek boreliozy z woreczkiem żołciowym ? No cóż musieliby się wypowiedzieć lekarze, ale tak jak od nie dawna czytam na forum wynika, że mnóstwo objawów BB nie jest jeszcze poznanych, a więc może? Ja i Ty to może już dwa przypadki?
        Ja przeszłam np. zapalenie tęczówki, potem rogówki - nikt nie wyjaśnił przyczyn, ale to już zupełnie inna historia bo każdy z nas pewnie mógły pisać o własnych objawach bez końca...
        Wracając do woreczka spotkałam się z dwoma, sprzecznymi opiniami - jedni twierdzą: "jak nie ma objawów nie ruszać", inni, że "nawet jeśli nic się nie dzieje operować bo jak dojdzie do stanu zapalnego to jest problem", a poza tym ciągle straszą, że może się z czasem wywiązać coś gorszego...
        Ja na razie nie robię nic... mam za sobą wielokrotne pobyty w szpitalach na neurologii, okulistyce etc., i mam dość szpitali, ale myślę, że skoro się leczysz to może lepiej usunąć i po kłopocie?
        pozdrawiam, trzymaj się !
        • tetrak Re: co się dzieje? 04.02.10, 14:04
          witam po długim czasie,
          jestem w rozterce, bo zbliża się kolejny planowany - jutro(przesunęłam)termin
          usunięcia kamienia. Byłam u chirurga, który stwierdził, że moje dolegliwości to
          albo żołądek albo jelito grube ale zaproponował najpierw usunąć kamień a potem
          zająć się żołądkiem (nadżerki też mam), wysłał mnie do operatora i myślałam, że
          on powie: "tak" lub "nie". A on: jeśli pani się zoperuje, będzie żałowała, a
          jeśli się nie zdecyduje, to też będzie żałowała.Byłam też u radiologa tego
          samego, co poprzedno i kamień jest o 1 mm mniejszy ale radiologa pytałam co
          robić, stwierdził, że kamienie, które nosi się powyżej 10 lat operuje się, bo
          mogą zrakowieć.
          Obawiam się, że po tej operacji krętki się uaktywnią bardziej (mam tez
          bartonellę), gdyż to samo było 2 lata temu, kiedy po operacji, czułam się bardzo
          źle i lekarze w szpitalu szukając co jest przyczyną tego zdiagnozowali mi boreliozę.
          Dlatego nie wiem co robić. Może przełożyć kolejny termin a spróbować leczyć
          naturalnymi sposobami kamień.
          Doradźcie
          • gra-ga Re: co się dzieje? 04.02.10, 15:46
            Czy pytałaś lekarza leczącego u Ciebie bb? Może Ci pomoże podjąć
            decyzję.
            • tetrak Re: co się dzieje? 04.02.10, 16:15
              kilka miesięcy temu mówił o leczeniu boreliozy najpierw, teraz czekam na
              odpowiedź od niego
              Najgorsze jest to, że bardziej, a może przede wszystkim boli mnie z lewej strony
              i wcale nie po jedzeniu nawet takim jak: kapusta, czosnek, cebula..., którymi
              wypędzam bakterie, grzyby i może pasożyty
              • agaszaw Re: co się dzieje? 31.03.10, 19:59
                Witaj,
                moja ciotka z boreliozą zdecydowała na usunięcie woreczka z kamieniami "na
                sucho", tzn. nie miała stanu zapalnego; ot, pobolewało czasami, co wg chirurgów
                nie jest wskazaniem do leczenia operacyjnego; po operacji już od trzech tygodni
                nie może dojść do siebie; zaleczona borelioza chyba się uaktywniła, ma dziwne
                dolegliwości bo oprócz potwornych bólów brzucha (lekarze badali, diagnozowali i
                nic nie stwierdzili), ma też inne objawy, ogólnoustrojowe; czasami, mówi mi" ja
                chyba umieram, nie wiem już co się ze mną dzieje...";
                jakby obudziła demony...
                słyszałam,że borelka "nie lubi" operacji, porodów etc., ale może to bzdura, a
                może rzeczywiście jest na to jakieś wytłumaczenie dlaczego szczególnie się
                uaktywnia?
                pozdrawiam, zdrowia życzę,
                A.
                • mniamumniamu Re: co się dzieje? 31.03.10, 22:57
                  Nie wiem, jak to jest z operacjami, ale poród obniża odporność i dlatego wtedy
                  bb lubi atakować. Tak było u mnie. Nie widziałam kleszcza, nie miałam rumienia i
                  nie mam zielonego pojęcia, od kiedy krętki mam w sobie. Do czasu porodu byłam
                  okazem zdrowia, a tuż po zaczęły się pojawiać dziwne dolegliwości: bb
                  przystąpiła do ataku i ujawniła się w całej krasie.
      • anya_1313 Re: co się dzieje? 31.03.10, 23:13
        Echhh... Mnie właśnie po 5 miesiącach brania antybiotyków zaczęło boleć coś po
        prawej stronie. Okazało się, że to woreczek. Mam kamień 8mm i cztery około 3 mm
        złogi. Przed leczeniem miałam 2 USG (jedno było około roku temu w przychodni,
        drugie 10 mies. temu w szpitalu zakaźnym) i żadne nie pokazało jakichkolwiek
        kamieni. W rodzinie w zasadzie nikt nigdy problemów z woreczkiem nie miał. Na
        pewno nie w tej bliższej. I co, chodzę do lekarzy, którzy mówią, że od
        antybiotyku złogi ani kamienie się absolutnie nie robią. A to, że nie
        wykazały ich poprzednie USG, to świadczy tylko o tym, że robili mi je cyt.
        "ślepi lekarze". O cholestilu oczywiście nie ma mowy. Wszyscy tylko od razu
        radzą wyciąć na wszelki wypadek. Jeden nawet bez oglądania zdjęć z USG. A może
        nie ma takiej potrzeby, i po cholestilu by mi się faktycznie złogi i kamień
        rozpuściły i miałabym problem z głowy... A tak boję się, że naprawdę mi
        "skamienieją" jak je tak luzem zostawię, a może można by tego uniknąć. Nie mam
        już siły do tych lekarzy sad Czemu oni są tak zamknięci na wszelkie sugestie i
        jak obiorą jakiś tok postępowania, to trzymają się go kurczowo, bez względu na
        okoliczności. Jak wspominam, że inny lekarz coś sugerował (nie wymawiam nawet
        słów "internet" i "forum"), to od razu dostają piany.

        Musiałam się wyżalić sad Nie chcę pozbywać się woreczka, jeśli to może wcale nie
        jest niezbędne.
        • glowa_do_gory Re: co się dzieje? 01.04.10, 11:25
          A może warto wziąc sprawy we własne ręce i spróbować powalczyć samemu z tym kamieniem? Zioła (kurkuma, ostropest plamisty), Rowachol - lek bez recepty, który pomaga usuwać złogi, jest też peruwiańskie ziółko chanca piedra (znaczy dokładnie - (co znaczy dokładnie rozkruszacz kamieni), można sobie zrobić kurację, kripelki cholitol, produkowane przez herbapol, ocet jabłkowy (można dodawać do wszystkiego co się pije - ostatnio jest powszechnie dostępny w sieciach Rossmann). O wycinaniu czegokolwiek "na wszelki wypadek" mam bardzo jednoznacznme zdanie ;/ Powiem tylko, że ja mam dużo większe problemy z woreczkiem niż 8mm kamień ale robię wszystko, żeby uniknąć zabiegu; na razie doprowadziłam do normy podwyższone próby wątrobowe, a resztę będę wiedzieć po zrobieniu USG. Rok temu lekarz powiedział że operacja musi być "już", a teraz to już nic nie mówi smile
          • rich69 Re: co się dzieje? 01.04.10, 11:39
            Bardzo podoba mi sie Twoje podejscie do sprawy,mozemy bardzo duzo
            zrobic prostych rzeczy aby nasze zdrowie poprawic, nie dopuszczajmy
            do takich ostatecznych srodkow jak usuniecie z naszego organizmu
            jakis narzadow, one wszystkie pelnia wazna role w orgnizmie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka