Dodaj do ulubionych

Borelka jako "bron" biologiczna? Paranoja, ale...

25.07.09, 12:00
Witajcie,

wiem, ze tytul watku sugeruje, ze autor popada w paranoje smile Nie
twierdze, ze ktos w Polsce specjalnie kleszcze zarazal, ok? smile

Ale sami pomyslcie, czy taka "cicha" epidemia borelki nie pelni
niejako w sposob posredni funkcji "broni" biologicznej? Wiedzac, ze
na danym terenie populacja jest narazona na infekcje odkleszczowe,
wystarczy poczekac powiedzmy 10-20 lat. Po tym czasie zdolnosc do
walki sporej czesci tej populacji jest mocno obnizona, bo czlowiek z
przewleklym zmeczeniem np. kiepsko biega z karabinem.

Jesli do tego dodamy, ze borelka czesto dopada tych mlodych i
aktywnych, ze istnieje mozliwosc jej przeniesienia przez lozysko i
droga plciowa - to sami widzicie, wystarczy czekac. A w miedzyczasie
tzw zdrowa czesc populacji bedzie uwazala te chora za wariatow...

Moze wiec Stowarzyszenie mogloby napisac jakies pismo do gosci z
wojska z sugestia, zeby zajeli sie np kwestia badania czestosci
wystepowania "zespolu przewleklego zmeczenia" na terenach gdzie
wystepuje najwiecej kleszczy. Moze cos by to dalo...?

Na koniec jeszcze raz sorry za lekko paranoiczny charakter postu.
Moze to moja neuroborelka robi swoje smile

Pawel

Obserwuj wątek
    • dobbiaco Re: Borelka jako "bron" biologiczna? Paranoja, al 25.07.09, 12:16
      Nie ma w tym nic paranoicznego-przypuszczenia na ten temat istnieją
      od lat..zapewne jest..grupa ludzi,którzy wiedza na ten temat wszystko
      i na 100%-ale..milczy..Podejrzenia sięgają czasów II wojny światowej
      i eksperymentów na więżniach obozów koncentracyjnych-ci,którym udało
      się przeżyć mieli ślady po przebytych zapaleniach opon mózgowych-z
      zarażenia przez pseudolekarzy w hitlerowskich mundurach..Potem- w
      latach zimnej wojny-NATO prowadziło nad tym badania-na wysepce na
      Bałtyku..Pewne,że się to nie wymknie..Wymknęło się ..poprzez ptaki..I
      dalej jest już nie do opanowania-co widać;słychać i czuć..Może to i
      jedna z teorii spiskowych;jednak choroba..tak skutecznie rozkłada
      fizycznie i psychicznie-zaś kleszcz jest tak doskonałym nosicielem-
      zdolnym czekać na ofiarę kilka lat w uśpieniu-że..jestem skłonna w to
      uwierzyć całkowicie..Pozdrawiam1
      • pawel96b Re: Borelka jako "bron" biologiczna? Paranoja, al 25.07.09, 12:32
        Dodajmy jeszcze, ze prawdopodobnie w Polsce nie ma tyle antybiotykow,
        zeby leczyc wg ILADS np 20% populacji przez wiele miesiecy.

        Pawel
    • tadeusz998 Re: Borelka jako "bron" biologiczna? Paranoja, al 25.07.09, 12:27
      Artur O tym pisał , niestety nie zapisałem adresu pliku źródłowego , tylko sam
      tekst :


      Autor: artur737 05.07.07, 00:45
      Tajemniczosc boreliozy jest dla niej obcesja. „Najbardziej zdumiewa mnie to, ze
      tak wielu lekarzy nie przyjmuje istnienia boreliozy do swiadomosci. Znalam raz
      lekarza. Zarowno on sam jak i cala jego rodzina miala borelioze. Zadzwonilam do
      niego, ale powiedzial, ze na ten temat nie bedzie rozmawial przez telefon.
      Czulam sie jak w powiesci Kafki. Ta cala negatywna energia wobec tej choroby.
      Spytalam go o to a on mi dlugo opowiadal jak to medycyna zaprzecza istnieniu tej
      choroby. Powiedzial me tez, ze dziennikarz z Newsday zaczyna sie cala sprawa
      interesowac i wykryl, ze na malej wysepce przy Long Island kiedys rzad
      amerykanski mial wojskowe laboratorium biologiczne i to wlasnie tam bakteria
      Lyme wymknela sie spod kontroli.
      Swietnie rozumiem co Rita miala na mysli mowiac “negatywna energia wokol
      boreliozy”. Kiedy rozmawialam z Dr Scholl i spytalam o kontrowersje, ta
      natychmiast polozyla reke na moim mikrofonie i wyszeptala „prosze, nie!” .
      Pozniej jakby zawstydzona by zrekompensowac swoje zachowanie, dodala „Dlaczego
      niby mamy sie nie zgadzac? Pozbadzmy sie boreliozy i juz.
      Zarowno Kirby Stafford jak i Peter Rand oswiadczyli juz na poczatku wywiadu, ze
      nie beda sie wypowiadac na temat biologicznopolitycznych aspektow boreliozy.
      Wlasciwie to co takiego mieli na mysli? – myslalam. “Co jest takiego w tej
      chorobie, ze nie mozna o tym mowic?”
      I wtedy spotkalam Marjorie Tietjen, dobroduszna kobiete mieszkajaca wraz z mezem
      i synem w drewnianym domku w Killingworth, Connecticut. Marjorie choruje na
      borelioze od 1989 i nazywa siebie aktywistka. Czytalam wiele jej artykulow na
      Internecie i bylam pod wrazeniem ilosci informacji. Zaprosila mnie do domu. Tak
      jak kazdy inny pacjent z borelioza miala stosy materialow na stole.
      Marjorie miala dla mnie swoja wlasna historie ale takze ofiarowala mi ksiazke
      Lab 257: The Disturbing Story of the Government's Secret Plum Island Germ
      Laboratory napisana przez Michaela C Carroll’a (HarperCollins, 2004).
      (Laboratorium 257: Niepokojaca historia tajnego biologicznego laboratorium
      rzadowego na wyspie Plum)
      Carroll odkryl, ze wyspa Plum znajdujaca sie w czesci wschodniej ciesniny Long
      Island byla terenem na ktorym mial swoje laboratorium Erich Traub, nazistowski
      specjalista od broni biologicznej sprowadzony po wojnie do USA. Wczesniej w
      czasie wojny Traub mial podobne laboratorium na malej wyspie na Baltyku. Wyspy
      wybierano na te lokacje chetnie poniewaz dzieki temu mozna bylo latwo zamknac
      wymykajaca sie infekcje. Tak w kazdym razie wtedy myslano.
      Carroll przytacza, ze wyspa Plum niestety lezy na trasie Atlantyckich wedrowek
      ptakow i wyspa jest traktowana przez ptaki jako przystanek. Nadto, nie jest
      specjalnie daleko do ladu i znane byly przypadki jeleni plywajacych miedzy wyspa
      a stalym ladem.
      Zbierajac informacje otrzymane w wyniku wdrozenia Freedom of Information Act,
      Carroll odkrywa mroczne szczegoly tego piekielka stworzonego na wyspie: wybuchy
      wirusowych epidemii, biologiczne zanieczyszczenia, zakazeni pracownicy,
      niebezpieczny material biologiczny wpuszczany wprost do ciesniny oraz ...
      niespodzianka - eksperymentalne kolonie kleszczy hodowane w militarnym celu
      zakazania chorobami odkleszczowymi.
      Kiedy duzy bialy prom New London rwie sie w strone wielkiej wody stalowego
      koloru chmury pokrywaja niebo. Podroz do Long Island to zaledwie poltorej
      godziny drogi; i tak gdzies w jej polowie po stronie portowej pojawia sie wyspa
      Plum obramowana licznymi prostokatnymi budynkami. Dookola stoja zacumowane lodzie.
      Na mapie wyspa Plum wyglada jak strzala ostrym koncem pokazujaca wybrzeza
      Connecticut a od tyl wymierzona w Long Island's North Fork.


      Jeszcze jeden link :

      forum.gazeta.pl/forum/w,26140,65377600,,Klopoty_w_Raju.html?v=2
      • dobbiaco Re: Borelka jako "bron" biologiczna? Paranoja, al 25.07.09, 15:13
        Dzieki za wyczerpującą odpowiedż!W porównaniu z moja-są w moich
        wiadomosciach nieścisłości-ale..meritum pozostaje to samo..Dziękuje!
        • niebieskaaa Re: Borelka jako "bron" biologiczna? Paranoja, al 25.07.09, 17:47
          mój znajomy, który pomógł mi kupić leki w USA, a jest wojskowym, ujął to krótko: wiesz, że ta choroba jest związana z bronią biologiczną, tego nie da się wyleczyć, musisz z tym żyć...
          ...niefajnie
          • maj_ek00 Re: Borelka jako "bron" biologiczna? Paranoja, al 25.07.09, 18:16
            A cóż niby wojskowy może wiedzieć o tym czy borelioze mozna wyleczyć czy nie...
            Nie rozśmieszaj mnie...
            • arrakis74 Re: Borelka jako "bron" biologiczna? Paranoja, al 26.07.09, 09:58
              sci.tech-archive.net/Archive/sci.med.diseases.lyme/2007-08/msg00037.html
            • gozillas Re: Borelka jako "bron" biologiczna? Paranoja, al 10.10.09, 01:18
              maj_ek00 napisała:

              > A cóż niby wojskowy może wiedzieć o tym czy borelioze mozna wyleczyć czy nie...
              > Nie rozśmieszaj mnie...

              Wojskowy może wiedzieć więcej niż ci się wydaje. Gdzie, jak nie w wojskowych
              laboratoriach tworzona, badana i przechowywana jest broń biologiczna?
              W necie jest sporo tekstów o tym, wystarczy wpisać "Lyme disease bioweapon"
              (niestety po angielsku). Nie wiadmomo na ile te teksy są wiarygodne, ale sądząc
              po kontrowersjach związanych z tą chorobą i tym jak uparcie IDSA trzyma
              się tych standardowych wytycznych, można przypuszczać, że coś jest na rzeczy.
              • maj_ek00 Re: Borelka jako "bron" biologiczna? Paranoja, al 10.10.09, 10:17
                gozillas napisał:

                > maj_ek00 napisała:
                >
                > > A cóż niby wojskowy może wiedzieć o tym czy borelioze mozna wyleczyć czy
                > nie...
                > > Nie rozśmieszaj mnie...
                >
                > Wojskowy może wiedzieć więcej niż ci się wydaje. Gdzie, jak nie w wojskowych
                > laboratoriach tworzona, badana i przechowywana jest broń biologiczna?
                > W necie jest sporo tekstów o tym, wystarczy wpisać "Lyme disease bioweapon"
                > (niestety po angielsku). Nie wiadmomo na ile te teksy są wiarygodne, ale sądząc
                > po kontrowersjach związanych z tą chorobą i tym jak uparcie IDSA trzyma
                > się tych standardowych wytycznych, można przypuszczać, że coś jest na rz
                > eczy.

                A co powiesz na to?

                Mój kleszcze ugryzł mnie w Stanach...chodziłam od lekarza do lekarza szukając
                pomocy. W końcu trafiłam do super najlepszego spzitala wojskowego w San Antonio
                (Texas). Nie pamiętam jak nazywał się ten szpital...był ogromny i uchodził za
                najlepszy - trafiali tam amerykańscy żolnierze, którzy zarazili sie w Iraku
                róznymi dziwnami chorobami...Usłyszalam tam, że borelioze mozna wyleczyć
                łatwo...a ja biorąc abx juz od kilku miesięcy jestem na 100% zdrowa. Gdybym była
                zolnierzem to wydaliby mi rozkaz ze mam przestać się już leczyć. Wczesniej
                trafiłam do dwóch mniejszych wojskowych szpitali: w jednym uslyszałam, że
                kleszcze na południu USA są zdrowe i napewno nic nie złapałam a u drugiego, że
                wystarczy kilka tygodni abx żeby borel zabić.

                Byc moze Ty miałeś więcej szczęscia...gratuluje smile))
      • starydzwon Re: Borelka jako "bron" biologiczna? Paranoja, al 26.07.09, 13:18
        no ja potraktowałem to jako SF

        trudno mi wierzyc w takie rzeczy, ale sobie poszukałem.
        żadne odkrycie powalające, ot, że kleszcze wykorzystuje się w broni
        biologicznej, drugie, że na liście chorób biologicznych jest gorączka Q



        STOWARZYSZENIE CHEMIKÓW WOJSKOWYCH RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
        www.schwrp-wroc.com/
        www.schwrp-wroc.com/dodatki/bmr.html
        BROŃ BIOLOGICZNA

        Do zastosowania broni biologicznej mogą być wykorzystane pociski artyleryjskie,
        moździerzowe, rakietowe, bomby lotnicze, lotnicze przyrządy rozpylające. Poza
        tym z samolotów mogą być zrzucane specjalne pojemniki z zakażonymi owadami,
        kleszczami i gryzoniami. Jedną z metod użycia broni biologicznej jest
        dywersja (skażenie wody i produktów żywnościowych).

        etox.2p.pl/BiolChem.html
        ale w jednym z postów jest link do wątku Artura i tam padała gdzies nazwa
        laboratorium na wyspie na Bałtyku
        zgooglowałem mapą to sobie i zdjecie z satelity obejrzałem (to jest obecnie
        półwysep - jest droga), jest tam instytut bakteriologiczny, w sumie dzięki
        google map można sobie wieczorem po pracy w domu planowac jak go wysadzić, mysle
        że najlepiej jest dostać się tam i uciec drogą podwodną, a akcje przeprowadzić w
        końcówce listopada nocą w deszczu

        wink
        (emot dla zmylenia służb)
        • arrakis74 Re: Borelka jako "bron" biologiczna? Paranoja, al 26.07.09, 15:06
          Ciekawe zdanie w wiki:
          "The alleged Plum Island - Lyme Disease - Erich Traub 'connection'
          is pure fiction"
          Całość tu:
          en.wikipedia.org/wiki/Erich_Traub
          Skoro to czysta fikcja to prawdopodobnie jednak maczał w tym palce.
          • skubidubidu Re: Borelka jako "bron" biologiczna? Paranoja, al 27.07.09, 21:46
            A ja w kółko o jednym.

            Krętki trudno znaleźć we krwi, a przenoszą je kleszcze, które jakoś
            przez tę krew się zarażają.
            Jakoś mi to statystycznie nie pasuje. Skoro u większości tu obecnych
            nie można wykryć borelki we krwi, to jak te 20 (30)% kleszczy ją
            znalazło??
            Poza tym taki kleszcz to chyba nie je zbyt często w życiu - czy mnie
            się wydaje?
            • grizac Re: Borelka jako "bron" biologiczna? Paranoja, al 27.07.09, 21:57
              Człowiek jest przypadkowym żywicielem dla kleszcza, to nie od nas zazwyczaj
              kleszcz pobiera patogeny. Chyba, że się mylę.
              • arrakis74 Re: Borelka jako "bron" biologiczna? Paranoja, al 27.07.09, 23:06
                Ale z drugiej strony krętki zachowują się inaczej w ciele innych
                żywicieli tj. np myszy, jeży, jelenie itp? To znaczy występują u
                nich nie w tkankach tylko we krwi?
                • skubidubidu Re: Borelka jako "bron" biologiczna? Paranoja, al 27.07.09, 23:36
                  arrakis74 napisał:

                  > Ale z drugiej strony krętki zachowują się inaczej w ciele innych
                  > żywicieli tj. np myszy, jeży, jelenie itp? To znaczy występują u
                  > nich nie w tkankach tylko we krwi?

                  To może to jest natchnienie do leczenia (np. jeżą krwią smile))
                  Zwierzęta też chorują i to podobnie do ludzi (wyczytane w wątku o
                  leczeniu borelki u koni).

                  A swoją drogą, to jednak zastanawiające jest nagłe pojawienie się
                  tej choroby. W sensie, że przedtem nikt o niej nie słyszał, a tu
                  nagle całe miasteczko chore.
    • grizac nowy film dokumentalny 21.08.09, 06:50
      www.undertheeightball.com/about.html

      zwiastun: www.undertheeightball.com/index.html
      • no_log_in Re: nowy film dokumentalny 21.08.09, 07:37
        31-go sierpnia ukaże się w kinach - jak dobrze wyczytałem.
        Mam nadzieję, że szybko pojawi się w sieci P2P czy na RS. Tylko trzeba będzie
        jakąś modrą głowę znaleźć żeby przetłumaczyła sensownie.
        • tosho Re: nowy film dokumentalny 21.08.09, 08:47
          Moim zdaniem powinniśmy się trzymać z dala od wszelkich głupich teorii
          spiskowych, jeśli chcemy być traktowani z powagą.
          No i dla zdrowia psychicznego przede wszystkim.
          • starydzwon Re: nowy film dokumentalny 21.08.09, 12:40
            mam mieszane wrażenia
            szczzyt powagi to trafic z tym do wołoszańskiego, jednakże bardziej
            prawdoppodobne jest lądowanie obok talibów w klewkach.

            oczywiście łatwo sprawdzić w oficjalnych źródłach, że kleszcze sie wykorzystuje
            jako nośniki broni biologicznej, znaleść w google map to labolatorium na
            bałtyku, ale już samo gadanie o boeliozie że to choroba trudna powoduje dziwną
            reakcję otoczenia.
            mówienie w kontekście broni biologiznej stawia obok ludzi, których odwiedziło
            ufo i coś wszczepiło.


            i niestety, jest to problem, bo nawet jesli to jest prawda, nie powinni się moim
            zdaniem tym zajumowac chorzy z powodu braku dystansu.
            a nikt inny w sposób rzetelny raczej nie ma ochoty. co najwyżej można być
            pożywką dla sensacji.
            • pawel96b Re: nowy film dokumentalny 21.08.09, 12:49
              Zgadzam sie, mi samemu po przeczytaniu teraz mojego pierwszego posta wydaje sie
              ten pomysl niedorzeczny lekko... chociazby dlatego, ze sa szybsze i
              skuteczniejsze bronie biologiczne, jakies wagliki itp...

              Tak czy siak, pozostane jednak przy zdaniu, ze borelioza jest problemem
              niedocenianym i moze nas jako spoleczenstwo w przyszlosci duzo kosztowac
              (niekoniecznie w sensie obronnosci krajusmile

              Pawel
              • starydzwon Re: nowy film dokumentalny 21.08.09, 13:02
                no to akurat nie jest argument że są lepsze bronie.
                borelioza niekoniecznie musiała być efektem finalnym, mogła być wersją beta
                wink


                z powodów pragmatycznych: wyjaśnić sprawę mogą w zasadzie wyłącznie dziennikarze
                śledczy a autorytetem zawodowym

                pozostałe próby to sprowadzenie tematu choroby do szufladki z archiwum x, i w
                sumie nieleleganckiej argument dla zwolenników IDSA:
                panie, tożto warioty, opowiadają że kleszcze jak godzilla przyszły z hiroszimi


                • starydzwon Re: nowy film dokumentalny 21.08.09, 13:04
                  a własnie
                  ponoć w japonii nie ma komarów
                  a kleszcze?
                  • dx771 Kosmici. 21.08.09, 13:39
                    Idac tym humorystycznym tropem ja stawiałbym raczej na teorię że boreliozę
                    zrzucili nam źli kosmici. Dobrzy kosmici przysłali nam osobników
                    którzy poprzez np. zawiązanie Stow. ratują ludzkość. Czy ktoś kto poklepywał po
                    plecach Grizaca na zjeździe nie słyszał metalicznego dźwieku???smile
                    • starydzwon Re: Kosmici. 21.08.09, 13:41
                      wiesz co?
                      właśnie odkryłem, że wszyscy jesteśmy kosmitami

                      smile))
                    • grizac Re: Kosmici -> do dx-a 21.08.09, 15:49
                      Bardzo się przejąłem tym metalicznym dźwiękiem, więc odwiedziłem dziś chirurga.
                      Ten mnie trochę pociął skalpelem, coś tam wyciął, nie stwierdził elementów
                      blaszanych, więc założył 6 szwów i odesłał do domu.
                      Tak więc drogi przyjacielu, jeżeli już jakiś dźwięk perkusji, to raczej bębna
                      niż talerza wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka