Dodaj do ulubionych

Czas dojazdu do centrum

09.01.12, 21:57
Udało mi się szczęśliwie znaleźć nowe lokum. Tuż nad zalewem tam gdzie Poznańska, Białostocka i Okrężna. Syn chodzi do szkoły integracyjnej na Sienkiewicza i zmienić mu jej nie mogę - czy ktoś się orientuje, ile czasu zajmie mi dojazd do szkoły na godzinę 8? Oczywiście samochodem - już się zorientowałam, że do przystanku z domu jest spory kawałek a potem i do szkoły od autobusu też nie tak blisko... Nie mam zielonego pojęcia o stanie korka rano ani po południu, parę minut po 16, do tej pory do szkoły mieliśmy 5 min. Zalezy mi na info, żebym się mogła przygotować do - pewnie wcześniejszego - wstawania a nie chcę sama ryzykować bez podpowiedzi, żeby się nie zdziwić...

A poza tym może ktoś wie, jak sobie liczą za przeprowadzkę firmy w Siedlcach?
Obserwuj wątek
    • vaders1 Re: Czas dojazdu do centrum 10.01.12, 06:15
      W czasie gdy trwa rok szkolny czas dojazdu to około 1/2 godz.
      Na tyle niestety trzeba się przygotować.
      Zauważyłem, że kiedy wyłączona była o tej porze sygnalizacja świetlna na skrzyżowaniu Warszawska - Piłsudskiego - Szkolna - Wojska Polskiego o dziwo korka nie było tylko wszystko się płynnie rozjeżdżało za wiaduktem. Może by tak ktoś podjął wątek ??
    • nash_bridges Re: Czas dojazdu do centrum 10.01.12, 09:20
      Niestety ale są to godziny w których po mieście jeździ się najgorzej. To co poprzednia osoba napisała, czyli pół godziny to trzeba przyjmować za minimum. Dodatkowo trzeba brać zapas kilku minut na to aby znaleźć miejsce do zaparkowania przy czym może trafić się niedogodność, że miejsca do zaparkowania nawet na chwilę nie znajdzie się. Ciekawym zjawiskiem w godzinach porannych są korki na ul. Warszawskiej sięgające czasami od wiaduktu nawet do Topaza.
      Jeśli dziecko będzie już starsze to można pomyśleć o autobusie nr 18.
      • kerac32 Re: Czas dojazdu do centrum 10.01.12, 10:58
        > Jeśli dziecko będzie już starsze to można pomyśleć o autobusie nr 18.

        To nic nie pomoże, autobusy, tak samo jak pozostałe samochody, utykają w korkach. Ponadto muszą zatrzymywać się na przystankach, co dodatkowo wydłuża czas przejazdu. Zauważalna poprawa mogłaby nastąpić tylko w przypadku, gdyby kierowcy masowo zaczęli rezygnować z jazdy własnymi autami na rzecz komunikacji zbiorowej.
        • magdalenkaaa78 Re: Czas dojazdu do centrum 10.01.12, 13:05
          Z tą rezygnacją to nie takie proste... Do tej pory mieszkałam w ścisłym centrum - niby wszędzie blisko a samochód okazał się niezastąpiony. Syn chodził do przedszkola na Osiedlową - niby blisko, ale jak był mały, to szedł ze mną ponad poł godziny. Dojazd komunikacją miejską- nawet nie mówię już, że spod bloku - niemożliwy. Połowę czasu dojścia piechotą zajmowałoby dojście do autobusu a następnie z autobusu. Jeźdzę z synem po zajęciach na Kleeberga - niby sporo autobusów. Ale nie o godzinie, na którą musiałam na Kleeberga być albo o której wracałam.

          Tak więc o autobusie nie myślę, odpada mi natomiast szukanie miejsca parkingowego - jestem "szczęśliwą" posiadaczką karty parkingowej ON.

          Co nie zmienia faktu, że półgodzinny dojazd mnie przeraził... No nic, chciałam nad pięknym zalewem to mam koszmarny dojazd do centrum....Dzięki za odpowiedzi, będziemy się uczyć wcześniejszego wstawania :)
          • kerac32 Re: Czas dojazdu do centrum 10.01.12, 13:33
            > Z tą rezygnacją to nie takie proste...

            Nie namawiałem Cię do tego :) Nigdy by mi to nie przyszło do głowy w stosunku do kogoś w Twojej sytuacji. Pisałem już na ten temat kilkakrotnie w innych wątkach. To było skierowane
            do osób, którym częściowe ograniczenie w korzystaniu z samochodu niespecjalnie by komplikowało życie.
            • ibzor Re: Czas dojazdu do centrum 10.01.12, 22:49
              Problem w tym że "komplikowanie życia" to pojęcie wysoce subiektywne, i dla Ciebie dodatkowe 30 minut może nie być problemem, a dla innego 30 minut poświęcone na czekanie na autobus (np na mrozie), przejazd w ścisku itp itd to wielka komplikacja i nie wyobraża sobie życia bez samochodu.

              Mnie akurat to nie dotyczy bo nawet jakbym chciał to kilkudziesięciukg ładunku codziennie autobusem nie przewioze
              • kerac32 Re: Czas dojazdu do centrum 11.01.12, 10:43
                > Problem w tym że "komplikowanie życia" to pojęcie wysoce subiektywne

                Z całym szacunkiem, ale ręce mi opadają na takie podejście do problemu. To przecież rozumie się samo przez się, że rezygnacja z samochodu przez rodzica dowożącego swoje dzieci do przedszkola czy szkoły odległej 3-4 km od miejsca zamieszkania, lub, jak w Twoim przypadku, przedsiębiorcę prowadzącego sklep internetowy i w związku z tym dostarczającego na pocztę czy do firmy spedycyjnej dziesiątki kilogramów towaru, w sposób dokuczliwy utrudni życie. Mnie cały czas chodzi o osoby mające do pokonania 1 -2 km i uporczywie używających do tego celu samochodu, zwłaszcza w przypadku gdy, z zasady, bywają jego jedynymi pasażerami. Jakie specjalne komplikacje życiowe dla tych ludzi mogą wyniknąć z ograniczenia poruszania się autem?

                • magdalenkaaa78 Re: Czas dojazdu do centrum 11.01.12, 14:25
                  Ale takich rodziców dowożących dzieci mamy mnóstwo... I całą masę innych, których da się "usprawiedliwić".
                  A co do posiadających sklepy internetowe - proszę mnie poprawić, jeśli się mylę - to czy nie jest tak, że można się umówić zarówno z Pocztą Polską jak i z innymi firmami kurierskimi na odbór paczek, przesyłek z firmy?
                  I jeszcze a porpos dojazdów dwa kilometry: przyznaję się bez bicia, jeżdzę chyba nie całe 1,5 km albo jeszcze mniej. Dwa razy w tygodniu do Stokrotki w Galerii S na duże zakupy. Fakt, piechotą mam 10 min - ale wolę nawet stać w korku ( fakt, jeżdżę albo tuż po 8, albo po 18 ) niż nosić po dwadzieścia killo ( warzywa, woda, napoje ) na plecach czy w ręku...
                  Zastanawiam się co do słuszności krytykowania dojazdów samych w sobie na krótkie odcinki - mam sporo znajomych, zmotoryzowanych, mieszkańców centrum Siedlec chodzących gdzie się da piechotą bo blisko. I nie wiem, może głupia jestem, ale wydaje mi się, że mało kto jedzie 1 - 2 km samochodem w korku tylko dlatego, że nie chce mu się przejść piechotą. Benzyna teraz droga, w korkach spalam jej dużo, więc chociażby ekonomia zmusza mnie do chodzenia piechotą.
                  • kerac32 Re: Czas dojazdu do centrum 11.01.12, 16:07
                    > Ale takich rodziców dowożących dzieci mamy mnóstwo... I całą masę innych, który
                    > ch da się "usprawiedliwić".
                    "

                    Zrobiłem to kilkakrotnie, w tym i innych, poruszających podobne problemy, wątkach. Dlatego m.in, apelowałem, żeby przed udzieleniem odpowiedzi, posty czytać dokładnie i starać się zrozumieć o co chodziło ich autorowi :)

                    > A co do posiadających sklepy internetowe (...) można się umówić zarówno z Pocztą Polską jak i z in
                    > nymi firmami kurierskimi na odbór paczek, przesyłek z firmy?

                    Wyczerpującej odpowiedzi może udzielić Ci tylko właściciel firmy. Nie zmienia to jednak faktu, że towar musi być przewieziony, bez względu na to czy uczyni to właściciel sklepu czy firma spedycyjna - jakiś samochód musi wyjechać na ulice miasta.

                    > I jeszcze a porpos dojazdów dwa kilometry (...) niż nosić po dwadzieścia killo ( warzyw
                    > a, woda, napoje ) na plecach czy w ręku...

                    Prowokujesz? ;) Ile razy mam tłumaczyć, że chodzi mi o osoby, którym, cytuję: "niespecjalnie by komplikowało życie." Jeśli ktoś ma taką właśnie odległość od domu do pracy, samochód nie jest niezbędnym narzędziem do jej wykonywania, na dworze jest sprzyjająca pogoda, to co stoi na przeszkodzie, żeby się przejść piechotą? Dobrze, że nie podałaś przykładu, że np. budujesz dom, a skład materiałów budowlanych masz w takiej właśnie odledłości.

                    I nie wiem, może głupia jestem, ale
                    > wydaje mi się, że mało kto jedzie 1 - 2 km samochodem w korku tylko dlatego, że
                    > nie chce mu się przejść piechotą. Benzyna teraz droga, w korkach spalam jej du
                    > żo, więc chociażby ekonomia zmusza mnie do chodzenia piechotą.

                    Nie wiem jak to jest z tym dokładnie, ale chyba powody, które przytoczyłaś, dla tych kierowców nie mają większego znaczenia. Może niektórych rajcuje jazda w żółwim tempie i stanie w korkach? ;) Jakiś czas temu jeden z forumowych "znaffcuf" tematu przekonywał mnie, że tak właśnie może być.





                  • ibzor Re: Czas dojazdu do centrum 11.01.12, 19:13
                    > A co do posiadających sklepy internetowe - proszę mnie poprawić, jeśli się myl
                    > ę - to czy nie jest tak, że można się umówić zarówno z Pocztą Polską jak i z in
                    > nymi firmami kurierskimi na odbór paczek, przesyłek z firmy?

                    Firmy kurierskie przyjeżdzają same bezpłatnie po towar i można się z kurierem umówić na wygodną godzinę do odbioru.

                    Za przyjazdy poczty polskiej trzeba płacić średnio 25 zł za przyjazd, poza tym są mało elastyczni i bywało tak że jak nie zdążyłem zapakować paczek na określoną godzinę to przepadało i trzeba było sobie radzić samemu i wozić wory autobusem albo taksówką - w końcu kupiliśmy samochód i problem zniknął.

                    A co do tematu - nie ma szczegółowych padań kto , jak często i po co wyjeżdża samochodem na miasto, więc nawet nie wiadomo czy jest sens kogoś usprawiedliwiać.
                    • ibzor Re: Czas dojazdu do centrum 11.01.12, 19:14
                      Oczywiście miało być "badań" a nie padań :)
    • 3ras Re: Czas dojazdu do centrum 10.01.12, 17:13
      Będzie trochę szybciej jak służby miejskie nie będą zamiatać jezdni na wiadukcie o godz.8 rano /spotkałem się z tym już trzy razy,ostatnio dzisiaj /Czy w naszym mieście ktoś myśli o takich sprawach? Może czas przewietrzyć urząd miejski? Może ktoś za takie absurdy poniesie konsekwencje?
    • portafortuna Re: Czas dojazdu do centrum 11.01.12, 18:38
      Zależy, o której wyjedziesz. Dojeżdżam już 3 lata z tych okolic i z doświadczenia wiem, że jeśli wyjdę z domu o 7.20, to o 7.30-7.35 jestem na Sienkiewicza. Jeśli wyjdę o 7.25, to jestem o 7.45-7.50. Jeśli wyjdę o 7.30, to jestem o 8, albo i później. Zimą, jeśli jest śnieg dodaj do tego 5 min.
      Generalnie najlepiej wyjść te 5 min wcześniej i zaoszczędzić czas, nerwy i benzynę.
      Pod szkoła jest parking dla rodziców dzieci niepełnosprawnych.
      Jeśli przyjedziesz przed 8, bez problemu znajdziesz też miejsce na ulicy.

      Ps. Do fanów zostawiania samochodów w garażach- załóżcie własny wątek i nie zmieniajcie tematu, bo to niezmiernie frustrujące.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka