28.07.12, 16:33
Lokal ogolnie na TAK..ale mam pytanie do jednej z kelnerek (blodynka) tam pracujących? Czy Pania ktos zmusza do pracy? Ma Pani jakies problemy w domu i wyladowuje sie na klientach?
W ciagu ostatnich 2 tyg bylam w Warce 3 razy - za kazdym razem na moje nieszczęście trafiałam na ta sama osobe. Ignorowala mnie przy barze kilka razy, az jej kolezanka zwrocila jej uwage. Czekalam na drinka kilka minut - nie ma problemu, tylko dlaczego przyjela pieniadze przy barze, twierdzac ze przyniesie reszte z drinkiem, a po 5 minutach dostalam zamowienie ale o reszcie Pani juz zapomniala! Innego dnia na moje pytanie czy jest kamikadze, odpowiedziala chamsko ze nie wie i ze moge sobie isc na gore i spytac barmanki bo ona nie ma czasu zajmowac sie drinkami i pamietac wszystkiego. Bez przesady...
Obserwuj wątek
    • nocny.gosc Re: Warka 28.07.12, 18:08
      ojojoj, mamusia nie głaskała za młodu?
      • marine03 Re: Warka 29.07.12, 23:10
        Teraz ludziom wszystko przeszkadza, a to że za gorąco a to że komary, a to że długo.......
        Widać że wiekszość była robiona miękkim ptaszkiem...
        • jezus_maria Re: Warka 29.07.12, 23:16
          No......., to się dowiedziałeś dlaczego ta barmanka taka jest
        • ibzor Re: Warka 29.07.12, 23:20
          Rzeczywiście - jak może przeszkadzać niemiła i chamska obsługa lokalu?
          TO SZCZYT !

          Kelnerka wręcz POWINNA być nieuprzejma i niemiła - żeby przypadkiem nie spoufalać się z klientem - na pytanie o menu powinna odpowiadać opryskliwie że to nie jej interes - na pytanie o drinki powinna mówić że jak klient chce drinka to sam powinien sobie go nalać - takie są nowoczesne eksperymentalne metody szkolenia personelu. Jak widać Warka weszła do innowacyjnego programu - "Klient to wróg" - razem z wieloma innymi firmami - a cała akcja była zapoczątkowana przez urzędy skarbowe oraz ZUS - które po wielu latach doświadczeń i wieloletniej praktyki w zakresie niemiłej obsługi klienta - zechciały wspaniałomyślnie podzielić się swoją wiedzą z innymi firmami.

          Jak widać kelnerka ma jeszcze dużo do nadrobienia i brakuje jej ogłady - po pierwsze - drinka należy na klienta najpierw WYLAĆ a następnie powiedzieć że to przez krzykliwy kolor ubioru i kazać jeszcze zapłacić za wylanego. Po drugie: na pytanie o kamikadze powinna odpowiedzieć że niestety ale "Japońców" tutaj nie obsługują.
          Po trzecie - jeśli jakiś klient jest wyjątkowo niemiły lub domaga się miłej obsługi - należy go zignorować - nie obsługiwać przez 2 godziny - a następnie przynieść mu rachunek z informacją iż za siedzenie bez piwa i jedzenia i sztuczne zajmowanie stolika należy się 100zł.

          Ale wszyscy mamy nadzieje że program "klient mój wróg" dojdzie w lokalu Warka do skutku - i kelnerka nadrobi swoje braki w kulturze obsługi klienta.

          Osobiście trzymam kciuki i mam nadzieje że Warka odniesie taki sam sukces finansowy jak Urząd Skarbowy i ZUS - które przecież stosują ten program od lat - i nie słyszałem żeby jeszcze ktoś narzekał na panującą tam obsługę klienta.

          • jkfoo Re: Warka 30.07.12, 01:48
            Przyjdzie taka.. krawata nie założy ...szkoda gadać..
          • nocny.gosc Re: Warka 30.07.12, 07:45
            Nie chodzi mi tu o jakość obsługi, tylko o wylewanie na forum każdej pierdoły jaka się w życiu przydarzy. A to że papier w kiblu jest zbyt szorstki, a to że kelnerka się krzywo spojrzała, a to że piwo za ciemne, bla bla bla...
            • sppam Re: Warka 30.07.12, 09:24
              nocny.gosc napisał:

              > Nie chodzi mi tu o jakość obsługi, tylko o wylewanie na forum każdej pierdoły j
              > aka się w życiu przydarzy. A to że papier w kiblu jest zbyt szorstki, a to że k
              > elnerka się krzywo spojrzała, a to że piwo za ciemne, bla bla bla...

              Dla kogoś jest to pierdoła, a dla kogoś jest to ważna informacja.
              Nie sądzę, żebyś sam nie pisał na tym forum o pierdołach... no może dla Ciebie Twoje niektóre wywody to nie pierdoły, ale dla innych jak najbardziej.

              • xfinlandia Re: Warka 30.07.12, 10:51
                Bywam. Nie zauważyłem. Mi też nie wszyscy ludzie pasują - miedzy niektorymi od razu iskrzą złe fluidy i w drugą stronę też na pewno tak na niektórych działam.
                Ale tak jak powiedział "nocny" - od razu na forum? I to jeszcze z formą pisania? Coś mi się zdaje, że początek postu przypomina bezpośrednio skierowany list, tylko że wysłany pod zły adres.
                Pub prowadzony przez człowieka, który sam obsługuje wszystkich, jest duszą, psychologiem i spowiednikiem to skarb i jeśli taki znacie, to proszę - pochwalcie ich tu.
                • sppam Re: Warka 30.07.12, 12:35
                  Skoro tak się czepiamy postów, to te forum siedleckie jest jedną wielką pierdółką! Narzekasz na prezydenta... to napisz do prezydenta! " Ale tak jak powiedział "nocny" - od razu na forum? I to jeszcze z formą pisania?"
                  Ktoś piszę o nowo powstałym lokalu gastronomicznym. A po co??? Od razu na forum? Dział reklam jest gdzie indziej!
                  Pochwalić kogoś na forum, to też ryzyko, bo zaraz będą się czepiać, że sam siebie reklamuję.
                  ehh...
                  • fellnet Re: Warka 30.07.12, 12:44
                    Ktoś pytał dlaczego to forum zdycha?
                    Sppam odpowiada na to pytanie.



                    • xfinlandia Re: Warka 30.07.12, 13:56
                      Dokładnie. Spam.. jestem w paru branżowych forach i tam, gdzie najwięcej reklam i spamu jest najmniej życia. Ja zawsze używam guzika "skasujcie post" jeśli uważam ze to reklamowy spam.

                      Wierzę kruszynce, że nie była potraktowana tak jak by chciała (narzekanie przychodzi nam łatwiej i wiarygdniej niż chwalenie), ale prawdziwa odwaga to powiedzenie swoich zastrzeżeń wprost, a nie anonimowo, przez forum.
                      Nie wierzę za to w rozpływające się w pochwałach posty dot. nowej restauracji czy też cukierni..
                      • sppam Re: Warka 30.07.12, 15:06
                        Pewnie, że najlepiej krytykę powiedzieć wprost, ale jest pewna obawa... mianowicie, ten ktoś- może barmanka, może właściciel- oleje sprawę. "O, przyszła taka i narzeka." Inaczej jest, jak na forum publicznym skarci się taką osobę, to może ktoś weźmie sobie to do serca i zareaguje (np. właściciel baru).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka