mpppm
02.10.13, 23:12
polska.newsweek.pl/-polacy-zostali-oszukani---pis-nie-chce-67-lat,89486,1,1.html
Tymczasem w ostatnim TS Pani MZ opublikowała: "Prezydent na emeryturze"
"Legitymację emeryta mam od 2009 roku i nigdy nie robiłem z tego tajemnicy."
"Przepis tak mówi, że po skończeniu 65lat i 3 miesiące każdy może pracować, ile chce, zarabiać, ile chce i brać wszystko łącznie z emeryturą. Nabyłem właśnie te uprawnienia".
Przepisy nie mówią, że na swoich zebraniach "emeryt" może decydować kogo w mieście można zatrudnić, a kogo nie. Gdzie kogo wolno wpuszczać albo nie.
To nie monarchia, a włości siedleckich nie da się przepisać spadkobiercom z rodziny.
Czy były robione rankingi ilu Prezydentów miast w Polsce są emerytami?