zamykane firmy

28.11.13, 21:09

widzę jezdzac po miescie że liwkidowane sa firmy , sklepy
i tak się zastanawiam czy to oznaka kryzysu czym, w podonym czasie ludziom się dotacje pokończyły dawane na rozpoczęcie biznesu
czy siedlce rokuja małemu biznesowi ??
    • kaaatharine Re: zamykane firmy 28.11.13, 21:29
      też to zauważyłam, a poczekaj jak otworzą Galerię S......
      miasto duchów
      • the_1piotr Re: ech.....galeria sssss 28.11.13, 21:54
        ciekawe jakie czynsze przysolą , może ktoś już coś wie ?? ile za metr2
        • vader2010 od "małych" najemców chcieli 01.12.13, 13:49
          150 zł za m2(netto) + 3 miesięczny czynsz jako kaucja + 1 miesięczny czynsz jako "koszt uroczystego otwarcia". Od dużych pewnie proporcjonalnie za m2 mniej. Czyli w sumie drogo.
          • jm_1964 Re: od "małych" najemców chcieli 01.12.13, 21:39
            150 za metr to sporo ale w założeniu potok klientów będzie kilka razy większy niż na Kilińskiego - i prawdopodobnie będzie, więc nie jest to nierealne. Jeden ze skutków Galerii S (GS?) będzie taki, że czynsze w mieście spadną. Mądrzy właściciele lokali obniżą czynsze od razu a głupi/pazerni/w kredytach - dadzą zbankrutować/wynieść się swoim najemcom, następnie poczekają z pustym lokalem, żeby się przekonać, że w nowych warunkach ich oczekiwania są za wysokie. A w końcu wynajmą za mniej, niż gdyby obniżyli czynsze od razu. C'est la vie. :)
            Korzyść dla wszystkich - z wyjątkiem właścicieli nieruchomości. Będą musieli się sporo nagłówkować, jak podnieść swoje dochody. Jak się połączą i zaczną współpracować ze sobą i z miastem - mogą się całkiem ciekawe rzeczy zadziać :)
    • komanchu Re: zamykane firmy 01.12.13, 10:42
      Własny, mały biznes w Siedlcach to jak rzucanie się z motyką na słońce. Brak jakiegokolwiek wsparcia ze strony władz lokalnych, jakieś dotacje z funduszy unijnych przez Urząd Pracy niby są, ale to kropla w morzu potrzeb, składki na ZUS to przysłowiowy gwóźdź do trumny, księgowość, rozliczanie się z US to, moim zdaniem, koszmar - przynajmniej dla przedsiębiorcy nie obeznanego z rachunkowością. Wielokrotnie myślałam o własnej działalności gospodarczej, jestem bardzo dobra w tym, co robię i myślę, że nie miałabym problemów z brakiem popytu, ale przeraża mnie biurokracja związana z własnym biznesem. Zamiast skupić się na tym, co stanowi sens mojego biznesu i na czym się znam, musiałabym większość czasu poświęcić na prowadzenie księgowości, płacenie rachunków, wypełnianie różnych papierzysk, rozliczanie się z rożnymi urzędami - dla kogoś po studiach ekonomicznych może to i jest proste, dla mnie "czarna magia". Żadnego wsparcia merytorycznego ze strony lokalnych instytucji- jak prowadzić księgowość, jakie wybrać formy opodatkowania - a coś takiego naprawdę jest potrzebne. Nikłe wsparcie finansowe - chociażby na znalezienie lokalu tudzież jakieś ulgi w obciążeniach. Niedługo jedyną szansą na zrobienie kariery w Siedlcach będzie zdobycie tytułu kasjerki roku w siedleckim supermarkecie :-(
      • cameel28 Re: zamykane firmy 01.12.13, 12:09
        Prowadzenie wlasnej dzialalnosci nie jest tak straszne jak starasz sie to przedstawic. Zaczynajac, sama rejestracje robisz w jednym okienku w UM. Przez 2 lata placisz dosyc niskie skladki ZUS choc fakt po 2 latach wynosza one co miesiac 1 tys miesiecznie i co roku o kilkadziesiat zlotych rosna. Rozliczenia z US to tez nie jest nic strasznego. Po pierwsze mozna znalezc tanie biuro rachunkowe - najlepiej jakas znajomoa ksiegowa ktora pomoze nam na poczatku bo w sumie przy waskim profilu dzialalnosci, takiej samej sprzedazy co miesiac i tych samych kosztach (lokal, telefon, auto, zakupy dla firmy) to ksiegowosc takiej malej firmy jest bardzo mechaniczna i po przyswojeniu łatwa. Jest to po prostu troche nowej wiedzy ktora trzeba opanowac. Poza tym jest internet w ktorym na temat zakladania firmy czy ksiegowosci mozna znalezc wszystkie informacje. No i pracownicy czy to ZUS czy US sa tam po to zeby Ci pomoc i pomagaja jesli sie do nich pojdzie i zapyta a nie mysli o nich jak o zlu wcielonym. Nie wiem o jakich rozliczeniach z innymi urzedami mowisz, o jakie inne papierzyska Ci chodzi. W Polsce samozatrudnionych jest kilka milionow ludzi (firm jest chyba 3 mln z czego zdecydowana wiekszosc to firmy jednoosobowe) i jakos inni daja rade. Ty tez dasz jesli Ci sie bedzie chcialo, ale wybacz, moze sie myle, ale wydaje mi sie po Twoim poscie, ze tylko szukasz uzasadnienia dla wlasnej biernosci albo po prostu boisz sie podjac jakiekolwiek ryzyko. I zgadzam sie, wladze lokalne powinny sie w to angazowac, powinny pomagac ale nawet jesli tego nie robia to nie jest to zadne usprawiedliwienie dla wlasnej inercji.
      • jm_1964 Re: zamykane firmy 01.12.13, 13:52
        Popytaj znajomych o dobre/przyjazne biuro rachunkowe - na pewno któraś z koleżanek poleci Ci bardzo fajną księgową. Koszt prowadzenia małej jednoosobowej firmy to ok. 100-200zł/m-c. Dobra księgowa przejmie za te pieniądze całą "papierologię" której sie tak boisz - deklaracje do ZUS, US, podatki PITy, NIPy, CMYKi i wszystkie diabły iwany :) ZUS na początku działalności to koszt ok. 400 - czyli mamy razem ok. 600 i to są całe koszty. To mniej więcej tyle, ile pracodawca i podatnik w sumie odprowadzają na ZUS i NFZ od płacy minimalnej 1600 brutto (1181 na rękę). Innymi słowy - jeśli zarabiasz więcej niż płacę minimalną, to już jesteś do przodu, zakładając, że zamiast działu kadr i księgowości w zakładzie wszystkie Twoje kłopoty załatwia opłacona przez Ciebie księgowa. Jak naprawdę chcesz zostać przedsiębiorcą - działaj :)
        • przyjemny_gosc Re: zamykane firmy 01.12.13, 16:52
          papiery to fraszka.
          Ważne żeby biznes dobrze szedł. Największą różnicą między pracowaniem u kogoś, a na własny rachunek, to ryzyko. Mając własną firmę myślisz o wszystkim. Pozyskanie klienta, realizacja zamówień, reklamacje, trudności w realizacji, negocjacje z klientem, terminowość dostaw materiałów, egzekwowanie należności od innych kontrahentów, płynność finansowa.
          Przy większych firmach dochodzi do tego zarządzanie pracownikami, co wbrew pozorom nie jest takie proste.

          Będąc na etacie, interesuje Cię tylko to co masz do zrobienia i czekasz co miesiąc na wypłatę i tyle.
          • xfinlandia Re: zamykane firmy 02.12.13, 00:12
            Fakt - we własnym biznesie można bać się co najwyżej tego ,czy będzie popyt. Wszystko załatwia księgowa za kilka setek.

            Lokale - kiedy zaczynałem parę lat temu wahałem się między dwoma. Jeden z niskim czynszem - drugi praktycznie 4 x droższy, chociaż standard lepszy. Moj czynsz wzrósł, ale nadal jest taki, ze nie martwię się o jego zapłatę. Ale ten droższy lokal przez więcej niż połowę czasu stał pusty, a miał już kilku najemców.
            W sumie - wychodzi mi że ten droższy zainkasował nie mniej niż moje systematyczne opłaty :D. Z tym że gdybym miał płacić od początku tyle więcej - to pracowałbym tylko na lokal..
Pełna wersja