Gość: x
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
04.11.04, 20:36
W ostatnim Tygodniku Siedleckim jest artykulik p. P.G. o łukowskim w
Łukowie. Typowa amnezja pana redaktorka żeby nie powiedzieć "syndrom Chudka".
Dla poprawienia pamięci przypomnę "syndrom Chudka". Otóż autor tego syndromu,
też redaktorek (o innych, pomniejszych funkcjach nie wspomnę) został
zaproszony na pewna uroczystość miejską, po to by ja dobrze opisać. Ugościli
go tam tak jak na Polaków przystało, a że pan redaktorek może pojeść, to
trochę tego było. Więc pojadł, popił i ... opisał imprezę, delikatnie mowiąc
w nienajlepszym świetle.
Podobnie jest z panem P.G. Zaprosili go na otwarcie, ugościli, a on już w
miesiąc od otwarcia bzdury pisze o tym sklepie. A to, że mało towaru, a to,
że brak asortymentu, itp. Dzisiaj byłem w tym sklepie i wiem, że pan P.G.
nieprawsdę pisze. Proponuje doa pana lecytynę. Rząd 4 półka 5. Powinno pomóc.