Gość: Pawełek
IP: *.bci.net.pl
08.11.04, 11:23
muzyka.onet.pl/mr,1005796,wiadomosci.html
absolutnie jedna z najciekawszych kapel ostatnich lat. Trochę martwi mnie
brak Olivieriego, ale i tak wysupłam ostatnie grosze. Poznałem ich od płyty
R, najbardziej równa, bardzo świeża i bezkompromisowa płyta, tak jak cały,
wcześniejszy Kyuss. Później słyszałem debiut Queensów (mniej udany) i
oczywiście trzecią płytę - "piosenki dla głuchych" z Grohlem na bębnach:-) Ta
płyta przyniosłą im chyba największą sławę ;-)
Na kocercie w Proximie (jedno z największych przeżyć muzycznych mojego
życia :-) ) zagrali dwa sety, z tym, że ten drugi Olivieri swojego "farfocla"
zasłaniał jedynie "wiosłem" (nie to jednak miało największy wpływ na jakość
koncertu:-))) ).
Jak ktoś nie zna Queens of the stone Age, to z pełną odpowiedzialnością
polecam :-)
Joshua Homme (głos i mózg) generalnie jest bardzo pracowitym chłopcem :-)
Polecam również jego dokonania podpisywane jako Desert Session (ostatnia
płyta gościnnie z PJ Harvey).