razowiec
17.12.04, 12:33
Silne wzburzenie, jakie wywołało w sercach mieszkańców Kosowa Lackiego odsło-
nięcie w Siedlcach cennego obrazu „Ekstaza św. Franciszka” pędzla El Greca,
szybko nie przemija. W liczącym niespełna 2,5 tys. mieszkańców Kosowie sprawa
własności tego obrazu wciąż nie schodzi z ust. Kosowianie nie mogą zapomnieć,
że obraz został odkryty na tutejszej plebanii, i uważają, że stanowi własność
kosowskiej parafii. Milczenie siedleckiej kurii i pozostające bez odpowiedzi
pisma biskupa drohiczyńskiego w tej sprawie budzą w społeczności Kosowa Lac-
kiego wręcz irytację. Temat oczywiście pojawił się podczas ostatniego posie-
dzenia Rady Miasta i Gminy w Kosowie Lackim.Nie brakowało wypowiedzi w burz-
liwym, pełnym emocji tonie. Radni byli zgodni, że należy wypracować oficjalne
stanowisko w tej kwestii.
- Sprawa obrazu El Greca nie należy oczywiście do kompetencji samorządu. Ob-
raz należy – jak utrzymuje biskup drohiczyński – do parafii, a nie do gminy.
Jednak nie sposób, abyśmy nie zajęli stanowiska w tak ważnej dla kosowian
sprawie. Zostaliśmy przez nich wybrani, aby reprezentować społeczność lokal-
ną – mówi przewodniczący Rady Miasta i Gminy Kosów Lacki, Stanisław Kuziak.
Jego osobiste stanowisko w tej sprawie jest umiarkowane. Uważa, że zwrot obra-
zu do Kosowa to mrzonka. Jednak, z racji tego, że obraz nie przestał być włas-
nością tutejszej parafii, Kosów ma prawo żądać udziału w pożytkach, jakie
przynosi wystawianie obrazu.
- Byłoby nam miło, gdyby siedlecka kuria w dowód pamięci, że bezcenne płótno
pochodzi z Kosowa Lackiego, podarowała parafii dobrą kopię „Ekstazy” – mówi
przewodniczący miejscowego samorządu.
Radni zamierzają przyjąć stanowisko w sprawie obrazu na grudniowej sesji. Czy
zdecydują się skierować je do nuncjusza apostolskiego? A może wprost do
Watykanu?
www.tygodnik.siedlce.com/index.php?art=838