Gość: sde
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
12.10.05, 14:36
No i jak panie Cesiu slyszalem ze wystep panskiej trupy jazzowej przycmil
pozniejszy wystep wlasciciela Dekadencji na tej samej scenie.Podobno chlop
dal taki show ,ze nawet w/w zespol wyszedl bo uznal,ze nie da rady z nim
konkurowac.Facet ma w sobie tyle"energy" ze zadne figurki mu niestraszne
(uuups,powiedzialem figurki???).Tylko zawsze robi te wystepy z kolegami,zeby
mial na kogo zwalic,gdyby jakas figurka mu nie wyszla(nie zeszla,nie poszla*-
niepotrzebne skteslic).A moze by tak zmienic nazwe tego lokalu na
dekLadencja,bo komus tam nieźle wali w dekiel.Nikt nie docenil takiego
showmana-animatora kultury(tfu!!!).Jakos to co pokazal nie mialo nic
wspolnego z jakakolwiek kultura.Chyba sie wybiore na nastepny koncert do
DekLadencji,moze znowu animator jakas figurke z kolegami wy...kręci.A pan
panie Cesiu przypomina mi tego Cesia z Kabaretu Olgi Lipińskiej co to zawsze
pytal"Panie Janeczku mam grac???",tylko pan pyta"panie Marcinku mam
kadzić???".A moze pan Cesio to pan Marcinek we wlasnej,cherlawej osobie???To
w takim razie juz wszystko bym rozumial....