19.10.05, 12:36
I zaczęło się.
Mamy zaprzysiążonych nowych parlamentarzystów, a starzy przypomnieli sobie po
co tam są. Mamy również za sobą 1 głosowanie, które pokazało co nas może
czekać w ciągu najbliższych lat. Otóż już na tym głosowaniu zabrakło 6
członków parlamentu. Retorycznym wydaje się pytanie czy zabłądzili w
sejmowych korytarzach czy też postanowili wydawać 9.000 na urządzenie
własnego biura. Jeśli byli to "starzy" posłowie to muszą obejść się smakiem
4.500 Mówimy o naszej narodowej walucie. Nie sądzę aby rozpoczynający
kadencję sejm wniosił coś nowego. Czekają nas znowu puste fotele, a te w
których zasiądą przedstawiciele ludu będę zajęci czymś zupełnie innym niż
słuchanie współposłów. Wszak wszelkie materiały dostaną na piśmie, a
dyscyplina klubowa rozwiąże problem jak głosować. Z zapartym tchem będę
obserwował poczynania naszych siedleckich przedstawicieli.
P.S. Nawet tych z Rzążewa...
Obserwuj wątek
      • j.b102 Re: Sejm 2005 26.10.05, 11:16
        Dzisiaj posiedzenie sejmu, które bardziej pokaże jak i czy będzie istniała
        koalicja niż pracami nad ustawami. CHociaż może z punktu widzenia PiS będzie to
        ciekawa demonstracja siły.
                    • bambii Re: Sejm 2005 26.10.05, 14:58
                      propozycja : Kotlinowski, Wiśniowska z Samoobrony, Kalinowski też jest
                      wymieniany i PiS chce v-ce marszałka :))))))))) MAŁO WŁADZY DLA PIS'uu wiecej
                      dajcie
                    • j.b102 Re: Sejm 2005 26.10.05, 15:03
                      Już nieco mniejsze pod kątem adrenaliny obrady. Po przegranej o stołek
                      marszałka PO raczej się nie pozbiera. Oczywiście ma to swoje dobre strony. Brak
                      koalicji. Przytaczana już wyżej prognozowana koalicja PiS - Samoobrona - LPR to
                      dopiero będzie zabawa. 5 vice przypomina siedleckie problemy z vice. Symanowicz
                      chce PO nie chce.
                      Może jeszcze dziś będzie decyzja PO w sprawie koalicji (ewentualnej) PiS co
                      prawda nadal powtarza, że nie widzi innego koalicjanta niż PO. Głosowania
                      pokazują jednak coś zupełnie innego.
                      • bambii Re: Sejm 2005 26.10.05, 15:15
                        ja nie wierzylem w ta koalicje, jak nie wierzylem w program PiS, porpostu jest
                        nierealny i daleki od programu PO. Zwróćcie uwage ze podzial ministerstw byl
                        sprytnie skonstruowany ze najtrudniejsze (jesli tak sie moge wyrazic)
                        ministerstwa sa dla PO a te "mocne" dla PiS. W efekcie odpowidzialność za
                        nieudane zmiany (oczywiscie brak zmian w podatkach wg. propozycji PO pomimo
                        posiadania ministra finansow itp.) spadłoby na PO.
                          • bambii Re: Sejm 2005 26.10.05, 17:50
                            no i wybrali v-ce marszałków, Lepper v-ce dla mnie to szok !
                            PiS wolal miec Lepepra na v-ce niż Komorowskiego na marszałka , ale przy
                            głosowaniu na Komorowskigo na v-ce już im nie przeszkadzał.
                              • bambii Re: Sejm 2005 26.10.05, 18:07
                                > Lepper 279

                                v-ce marszałkiem głosami PiS'u , człowiek ktory ma wyroki sądowe !!
                                dokąd zmierzasz Polsko ?!?

                                Wyglada na to ze bedzie koalicja narodowo-ludowa
                                • neutron6 Re: Sejm 2005 26.10.05, 18:45
                                  No i macie Prawo i Sprawiedliwość w całej okazałości. Przypomnijcie sobie co
                                  opowiadali na temat Leppera jako wicemarszałka 4 lata temu swięci pisowcy z
                                  ortodoksem Jurkiem na czele. Ile kubłów pomyj wyleli na głowy SLD. Przecież
                                  było wiadomo że pis(małą literą bo są mało warci) chce rządzić sam. To rządni
                                  władzy ludzie. Kiedyś mówili "Teraz K....a My", a teraz mówią "znowu k...a my"
                                  i nikt nie ma prawa się wtrącać. Gratuluję wszystkim głosującym na pis i jego
                                  prezydenta. To dopiero się zaczyna! Zdziwił bym się mocno i stracił zaufanie do
                                  PO gdyby jeszcze wróciła do rozmów, na co ma nadzieję Marcinkiewicz. Mówiłem,
                                  że kaczory nie urosły bo kłamały i kłamią.
                                  • bambii Re: Sejm 2005 26.10.05, 19:00
                                    > Przypomnijcie sobie co
                                    > opowiadali na temat Leppera jako wicemarszałka 4 lata temu

                                    ja słyszałem L.Dorna jeszcze 2 tyg. temu jak opowiadal ze marszałek i v-ce nie
                                    powinni być kotrnowersyjni i nie powinni mieć konfiltu z prawem, ot jak szybko
                                    zmienia się zdanie.
                                    • j.b102 Re: Sejm 2005 27.10.05, 18:56
                                      Dzisiejsza decyzja Kwaśniewskiego wyraźnie pokazuje, że poparcie udzielone
                                      przed II turą Tuskowi utrzymuje się dalej. Populistyczne podejście PiSu nie
                                      wróży nic dobrego koalicji ale o tym już wiadomo. Należałoby poczekać czym
                                      nowym zaskoczy PiS Platformę skoro i Marcinkiewiecz i Dorn mówią o szansach na
                                      koalicję. Niestety Lepper marzy o tym by rządzić Polską. Nawet nie w Polsce
                                      tylko Polską. Dyktatura czy jak???
                                      • neutron6 Re: Sejm 2005 27.10.05, 20:36
                                        j.b102 pisze "Dyktatura czy jak???". Niepotrzebne tu są znaki zapytania. Z
                                        posunięć i wypowiedzi polityków PiS to przecież jasno wynika. Jak można nazwać
                                        decyzje PiS w sprawie - "wskażcie swojego kandydata na marszałka sejmu, ale ten
                                        to nie może być" czy to samo w spraie wice w senacie? - jak nie dyktatem?
                                        Lepper chce władzy:))))), Giertych już chce "wieszszać":( i jest ok. Po co im
                                        platforma. A przecież Tusk ostrzegał w kampanii przed tym co dziś obserwujemy
                                        ze strony PiS i Kwach przewidując to co się dzieje, popierał dlatego Tuska.
                                        • j.b102 Re: Sejm 2005 31.10.05, 10:35
                                          Dzisiaj poznamy jaka Polska powstanie. Mniejszościowa czy sprzedajna. Choć tę
                                          drugą to już od dawna można zauważać. Dlaczego sprzedajna mówię? Bo jeśli PO
                                          zdecyduje się wejść do koalicji to znaczy że się sprzedała.
                                          Mniejszościowa Polska to taka gdzie, a zresztą sami zobaczymy.
                                          • bambii Re: Sejm 2005 31.10.05, 12:01
                                            j.b102 nie bylbym taki ostry w osądach, już widać ze będzie to rząd
                                            mniejszościowy. Wejście do koalicji nie musi byc sprzedażą jeśli PiS (w co
                                            wątpię) zgodzi się na zapropnowane zmiany m.in. zmiana na stanowisku vce
                                            marszałka człowieka z wyrokami sądowymi i sensowny podział ministerstw to
                                            wówczas można wejść - ale jak słucham krwawego Ludwika (Dorn) i Ziobre to
                                            szczerze wątpie.
                                            W końcu tu idzie o Wielką Sprawę - Polskę. Jeśli da się przekonać tą menażerię
                                            to trzeba się starać.


                                            P.S.
                                            UWAGA nowe słowo : Ziobrzyć - kłamać, wichrzyć, oszukiwać, kręcić ;)
                                            • j.b102 Re: Sejm 2005 31.10.05, 13:39
                                              Coś na +:
                                              Rząd mniejszościowy, czyli wesoło ale za to lepperowo i rydzykowo.
                                              Coś na -:
                                              Ziobro ministrem, Religa ministrem, Wassermann - minister członek Rady
                                              Ministów. Niech mi ktoś wytłumaczy co to za funkcja? Bo może w naszej Radzie
                                              Miasta też tak można to ja bym poprosił: j.b102 Radny członek Rady Miasta.
                                              A na poważnie najbardziej nierozwojowym ministerstwem w tym momencie wydaje mi
                                              się być resort zdrowia z Religą na czele. Jednocześnie najbardziej niesamowite
                                              posunięcie. Religa poierający przeciwnika staje sie ministrem. oczywiście ma to
                                              swoje jeszcze jedno dno: po co wystawiać kogoś z PiSu na pewną "polityczną
                                              śmierć" skoro można obcego i to jeszcze z obozu przeciwnego. Cóżn podobno były
                                              konsultacje co do obsadzenia Religą min. zdrowia.
                                              Ziobro wprowadzający karę śmierci. Jeśli się uda czpaki z głów. (A Unia na to
                                              niemożliwe...)

    • krzycho1252 Re: Sejm 2005 31.10.05, 15:59
      Więcej ognia panowie. Tak sobie we trzech gadacie jakby reszta miała w nosie.
      Co tam. Przeczytajcie sobie.
      "Tymczasem, zamiast realizować obietnice, obie – obie! – zwycięskie partie
      zafundowały zawstydzający teatr. Nie ma znaczenia, kto zaczął pierwszy: czy
      PiS, popierając na wicemarszałka Sejmu człowieka, który w minionych latach był
      uosobieniem pogardy dla państwa prawa i sprawiedliwości, i równocześnie
      odrzucając kandydatury PO na marszałka Sejmu i wicemarszałka Senatu, czy PO,
      eksponując swe zranione emocje i obrażając się na „przyjaciół z PiS”. Potem
      wydarzenia rozgrywały się już zgodnie z logiką: Marek Jurek (PiS) został
      marszałkiem Sejmu, choć wiadomo było, że to rzucenie rękawicy Platformie, skoro
      Jurek wybrany został głosami nie tylko PiSu, lecz także LPRu, Samoobrony i PSL.
      Na końcu tego ciągu zdarzeń z minionego tygodnia znalazła się zapowiedź PiS-u o
      tworzeniu rządu mniejszościowego.
      Natomiast Platformie, której podwójne zwycięstwo wymknęło się dosłownie w
      ostatniej chwili i która wydaje się kompletnie pogubiona (emocjonalnie i
      politycznie), może grozić rozłam (i wśród jej polityków, i jej elektoratu).
      Jest w pułapce: zarówno wtedy, gdyby chciała w jakiś sposób wspierać
      mniejszościowy rząd PiS, jak i wówczas, gdyby w latach 2005-09 pozostała
      konsekwentną opozycją (choć ten ostatni wariant jest mimo wszystko dla samej
      partii bezpieczniejszy)."

      wiadomosci.onet.pl/1256943,2677,kioskart.html
      • bambii Re: Sejm 2005 31.10.05, 16:37
        Krzychu dziwie się że podajesz linki do tesktów i to rozgoryczonych , a ja nie
        mam takich nastrojów, co więcej wskazywane linki (nie w tym wątku pierwszy raz)
        mijaja sie z prawda chociażby w tej kwestii : "może grozić rozłam (i wśród jej
        polityków, i jej elektoratu)" nic bardziej bzdurnego. Kaczyński nawet można
        powiedzieć scementował PO.
        • j.b102 Re: Sejm 2005 31.10.05, 16:45
          Czytać onet.pl to jakby słuchać rmf.fm. Nie piszę tego złośliwie ale wczoraj
          zmuszony do słuchania tej stacji (w samochodzie) dowiedziałem się o spotkaniu w
          kurii przedstawicieli PO i PiS. Po powrocie do Siedlec informacje wyglądały
          nieco inaczej niż te opodawane w stacji. Podbne wrażenie odnoszę po czytaniu
          relacji na onet.pl.
          Oczywiście trzeba przeglądać całą prasę by mieć jakieś własne rozeznanie.
          • j.b102 Re: Sejm 2005 09.11.05, 16:34
            Komisje sejmowe

            Robert Ambroziewicz Komisja Rolnictwa i Rozwoju Wsi
            Andrzej Filipek Komisja Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa
            Henryk Kowalczyk Komisja Finansów Publicznych
            Bogusła Kowalski Komisja Administracji i Spraw Wewnętrznych oraz Komisja
            Infrastruktury
            Czesław Mroczek Komisja Obrony Narodowej oraz Komisja Sprawiedliwości i Praw
            Człowieka
            Marian Piłka Komisja Rodziny i Praw Kobiet oraz Komisja Spraw Zagranicznych
            Stanisława Prządka Komisja Rozwoju Przedsiębiorczości
            Marek Sawicki Komisja Gospodarki oraz Komisja Rolnictwa i Rozwoju Wsi
            Grzegorz Skwierczyński Komisja Edukacji, Nauki i Młodzieży
            Krzysztof Tchórzewski Komisja Infrastruktury

            Informacje z dzisiaj.
            Jutro wotum zaufania choć wynik głosowania można śmiało przewidzieć.
            • j.b102 Re: Sejm 2005 23.11.05, 14:20
              dzisiejsze popołudniowe posiedzenie sejmu dotyczyć będzie "becikowego". LPR za
              poparcie rządu chce 1000 za urodzenie każdego dziecka. Autopoprawka rządu mówi
              o kwocie 800 i to tylko dla najuboższych. Długo posiedzenie może być
              • horus8 Re: Sejm 2005 23.11.05, 14:31
                Nie wiecie o tym, że dotychczas też było "becikowe" w wysokości 500 PLN? LPR
                chce je zwiększyć o 100 proc, a PiS tylko o 30 proc.
                Co w tym jest złego?
                Dlaczego uważacie to za tragedię narodową?
                • j.b102 Re: Sejm 2005 23.11.05, 15:34
                  Becikowe może być niebezpiecznym zjawiskiem jakie dopadło swego czasu Słowację.
                  Osiedleni tam Cyganie rozpoczęli "masowe płodzenie dzieci" celem korzystania z
                  becikowego. Warunki w jakich mieszkali i wychowywali dzieci pozostawiały wiele
                  do życzenia.
                  Osobiście drażnią mnie targi Ligi z rządem: my poparcie - wy becikowe.
                  Rozumiem, że coś za coś, rozumiem, że przyrost natulany maleje. Ale czy tędy
                  droga?
                    • j.b102 Re: Sejm 2005 23.11.05, 15:40
                      Co więcej sejm coraz więcej proponuje. Czytam właśnie, że chcą obniżyć koszty
                      połączeń telekomunikacyjnych. Coraz bardziej podoba mie sie ten rząd. Ale
                      zobaczymy jak będę wprowadzać obietnice w czyn. Szczególnie polecam stronę
                      www.sejm.gov.pl Ciekawe rzeczy tam są. Oświadzcenia majątkowe również.
                      • neutron6 Re: Sejm 2005 23.11.05, 17:56
                        A co rząd ma do cen za połączenia telefoniczne? Niech ten rząd zaproponuje
                        obniżenie cen co do których może podejmować decyzje. Odnośnie cen za połączenia
                        tel. to tylko mogą wystąpić w roli petenta z prośbą i nic więcej. Tylko ciekawe
                        kto ich posłucha?
    • krzycho1252 Re: Sejm 2005 23.11.05, 19:00
      W "Życiu Warszawy" tekst członka albo tylko posła z listy PO
      "Plan Kaczyńskiego
      Jarosław Kaczyński jest już bliski zrealizowania swego planu politycznego.
      Rośnie poparcie dla PiS.
      Wypłukiwane są elektoraty z partii koalicyjnych: LPR, Samoobrony oraz PSL. Za
      kilka miesięcy Giertych i Lepper pozostaną sami ze swoimi sekretarkami i
      przybocznymi.
      Tracą oni bazy polityczne, co znaczy, że ze strachu przed przyspieszonymi
      wyborami zrobią wszystko, czego zażąda PiS. Będą popierali obecny rząd za psi
      grosz, a gadanie, że Lepper dojdzie do władzy, jest śmieszne.
      Zyskuje, choć zdecydowanie mniej, Platforma, kosztem lewicy. Oznacza to, że
      mamy do czynienia z narastającą polaryzacją sceny politycznej i narastającym
      konfliktem. Platforma może okazać się jedyną zaporą przed obozem narodowo-
      socjalnym.
      Brakuje jej sojusznika w Sejmie i poza nim. Skazana jest na stworzenie dla
      rządzącej koalicji parlamentarnej przeciwwagi. Pozostaje pytanie, z jakim
      przesłaniem?
      2005-11-23
      PAWEŁ ŚPIEWAK, POSEŁ PO"
      Ciekawe z jakim przesłaniem ? Socjolog a się pyta jakby nie miał
      diagnozy.Ciekawie też nazwał nieformalną koalicję- "obóz narodowo-socjalny.
      Myślę,że chciał napisać inaczej. Choroba.
      • horus8 Re: Sejm 2005 23.11.05, 19:30
        Bo myślę, że naprawdę PO nie ma pojęcia co powinna teraz zrobić. To świadczy o
        tym, że brakuje w niej autorytetów, i na dobrą sprawę jakiegokolwiek planu
        alternatywnego. Tak byli pewni zwycięstwa, że teraz spuchli. Pustka w głowach i
        bezradnie rozłożone rączki. Widocznie oni zawsze byli malowani. Grzeczni
        chłopcy, którzy chcieli dobrze, lecz nie potrafią zupełnie walczyć.
        Ich straszenie Lepperem jest śmieszne i dziecinne. Kaczyńscy nigdy nie dadzą
        Lepperowi władzy, bo dobrze wiedzą co to znaczy. Ale manipulować nim,
        podpuszczać dla własnej korzyści mogą, i to robią. Za to też ich podziwiam. A
        teraz za becikowe (którego podniesienie LPR stawiała za swój honor) będą mieli
        w rękach tą partię, a i symapatię działaczy i zwolenników LPR za jednym
        zamachem również. To bardzo przyda się przy głosowaniach.
        Uważam, że to świetna robota polityczna i każdego dnia jestem miło zaskakiwany
        ich zręczną grą.
        • krzycho1252 Re: Sejm 2005 23.11.05, 19:41
          horus8 napisał
          "Uważam, że to świetna robota polityczna i każdego dnia jestem miło zaskakiwany
          ich zręczną grą."
          i zaraz się zacznie....Pozdrawiam.
            • horus8 Re: Sejm 2005 23.11.05, 20:07
              Bambii nie przesadzaj.
              Nie porównuj tego co się dzieje z wyczynami Adolfa. Powtarzam: trzeba to
              wszystko wyczyścić, niech czyszczą, trzymajmy kciuki. A że PiS w Sejmie ma
              mniejszość i nie chce współpracować z zachowawczą PO (bo Twoich faworytów
              działanie starych układów zupełnie nie obchodziło, więc broniliby tych ludzi
              chociażby dzięki swej bierności - dlatego Wałęsa był przeciw (on m.in.
              ułaskawił Słowika, a teraz Słowik zostanie osądzony i może odsłoni kilka spraw).
              • bambii Re: Sejm 2005 23.11.05, 20:14
                > Bambii nie przesadzaj.

                ja ?? eee wcale to nie ja uwoerzylem w klamstwa wyborcze preparowane przez PiS.

                > trzeba to
                > wszystko wyczyścić,

                Analogia idelana: Hilter tez tak mowil

                Tak jak napisalem juz kiedys nie ma cop pisac co by gdyby , PO jest w opozjcji ,
                PiS wygral i juz pokazuje na co go stac - oceniajmy PiS.

                Ani krzycho a ni Ty nie napisales co myslicie o becikowym , to jest jedno z
                posuniec rzadu PiS i spółka.
                Teraz nie mowimy hipotetycznie , teraz mowimy o faktach , wiec ciekaw jestem
                Waszych opinii na temat becikowego pod rzadami PiS
                • horus8 Re: Sejm 2005 23.11.05, 20:22
                  Moim zdaniem to zagrywka polityczna, bo przecież jako pomoc materialna becikowe
                  nie jest specjalnie istotne (nawet wózka dla dziecka za to nie kupisz). Ale
                  troska o ubogich, zwłaszcza ubogich młodych rodziców, wygląda zawsze pięknie.
                  Tak naprawdę chodzi chyba jednak o spełnienie wyborczej obietnicy LPR - jednej
                  z najgłośniej powtarzanych. Za to PiS otrzyma poparcie przy załatwianiu innych,
                  znacznie ważniejszych dla tej partii spraw. No i spodoba się wyborcom LPR, a to
                  ważne.
                  • hejj1 Re: Sejm 2005 23.11.05, 20:45
                    Bardzo trafne określenie "Za to PiS otrzyma poparcie przy załatwianiu innych,
                    znacznie ważniejszych dla TEJ PARTII spraw". Zresztą nie dziwię się, bo
                    przecież wygłasza to zwolennik PiS.
                    A ja słyszałem, że oni idą po władzę po to żeby pomóc ludziom - czytaj
                    Polakom, a nie własnej partii. Niestety pierwsze posunięcia za które horus ich
                    podziwia wołają o pomstę do nieba (w większości) a nie wzbudzają podziw, a
                    podziw ten może wygłaszać tylko człowiek z PiSowskiego elektoratu (popatrz w
                    wynikach wyborów kto to był), który boi się przyznać, ze źle zrobił głosując na
                    tych, którzy dziś się ośmieszają na każdym kroku. vide: becikowe, Lepper w
                    rządzie, akcyza w górę, sprawy karne w stosunku do wielu ludzi z rządu, 3 mln
                    mieszkań? itd, itd.
        • mariano_d Re: Sejm 2005 23.11.05, 20:58
          horus8 napisał:
          > Bo myślę, że naprawdę PO nie ma pojęcia co powinna teraz zrobić. To świadczy o
          > tym, że brakuje w niej autorytetów, i na dobrą sprawę jakiegokolwiek planu
          > alternatywnego.
          Jakoś zupełnie inaczej postrzegamy to co dzieje się wokół nas. PO stanowi dla
          PiS w Sejmie opozycję i zdaje mi się, że decyzja ta została podjęta po
          przemyśleniach i ze świadomością konsekwencji i odpowiedzialności. Skoro tak
          stanowi to część planu co z kolei przeczy temu co piszesz. W PO są ludzie,
          którysz szanuję i poważam, choć nie zawsze się zgadzam.
          > Grzeczni chłopcy, którzy chcieli dobrze, lecz nie potrafią zupełnie walczyć.
          > Ich straszenie Lepperem jest śmieszne i dziecinne.
          Dobrze, że są grzeczni. Są również konsekwentni - z politycznymi bankrutami nie
          wchodzą w układy. Tak przy okazji - jak szybko mienia się system wartości wśród
          członków PiS - vice marszałek Lepper, dyr. gab. ministra środowiska, minister
          skarbu - chciałoby się przypomnieć wypowiedzi człowieka z "autorytetem" Wasermanna.
          > Ale manipulować nim,
          > podpuszczać dla własnej korzyści mogą, i to robią. Za to też ich podziwiam. A
          > teraz za becikowe (którego podniesienie LPR stawiała za swój honor) będą mieli
          > w rękach tą partię, a i symapatię działaczy i zwolenników LPR za jednym
          > zamachem również. To bardzo przyda się przy głosowaniach.
          > Uważam, że to świetna robota polityczna i każdego dnia jestem miło zaskakiwany
          > ich zręczną grą.
          Skoro to nazywasz służbą Polsce to nie znajdziemy wspólnego porozumienia.
          Pozdrawiam
          • horus8 Re: Sejm 2005 24.11.05, 18:12
            I to właśnie jest polityczny skrót myślowy, czyli demagogia.

            Nie mówmy o "służbie Polsce", bo to brzmi dziwnie. Przez wiele lat słyszałem to
            samo od komuchów.

            Wciąż nie pamiętacie o celu PiS: budowie państwa be starych układów i
            starych "autorytetów". Wszystko to, co się dzieje teraz jest przygotowaniem do
            urządzenia placu budowy. Zbudowana ma być nowa jakość - państwo bez korupcji i
            układów, bez złodziei itd. Niestety, PO nie pozwoliłoby tego zrobić. Dlatego
            popierali tą partię Wałęsa i Kwaśniewski licząc, że zatrzyma ona pochód
            czyścicieli starych układów.

            Dziwne jest to, że osądzacie pojedyńcze kroki PiSu, nie mając pojęcia o całej
            marszrucie. To tak, jakbyście narzekali na nierówny krok harcerzy idących na
            podchody, a zapomnieli o tym, że mają do przejścia 10 km i w dodatku jeszcze
            coś tam po drodze osiągnąć. Nieważne są pierwsze gesty rządzących i z tego
            powodu nie można wpadać w histerię. Ważny jest ich cel.

            A ty Mariano - jak sądzę - znacznie lepiej odnalazłbyś się w PiS niż w tym
            pretensjonalnym PO. Uważam, że w PO się spalisz. A w takiej partii jak PiS
            mógłbyś i być sobą, i zrobić karierę. Ale to tak na marginesie.
            Na razie.

            Ps. Moja obrona PiS jest jednocześnie moją nadzieją na korzystne zmiany dla
            Polski. Nie jestem członkiem tej partii. wierzę jednak w to, że ma ona ostatnią
            okazję wyskrobania błota, które uniemożliwia normalny rozwój kraju. Może się
            mylę, ale wciąż mam nadzieję.
            • mariano_d Re: Sejm 2005 24.11.05, 18:44
              horus8 napisał:
              > I to właśnie jest polityczny skrót myślowy, czyli demagogia.

              "Moja obrona PiS jest jednocześnie moją nadzieją na korzystne zmiany dla
              Polski".
              Mówiąc o demagogii chyba nie miałeś tego stwierdzenia na myśli;)

              > A ty Mariano - jak sądzę - znacznie lepiej odnalazłbyś się w PiS
              Wiesz, raczej by mnie z moimi poglądami nie przyjęli. Jestem zbyt liberalny i
              raczej nie do przyjęcia przez większość członków PiS, którzy ostatnio poszukują
              natchnienia politycznego u ojca Rydzyka, antysemity i ksenofoby. Wierzę, że
              Polska może być krajem wolnym od tych przywar, które próbuje nam się wmówić za
              jedyne słuszne i prawdziwe. Jestem przekonany, że Polska powinna być krajem nie
              narodowo - katolickim, ale nowoczesnym państwem, w którym takie wartości jak
              równość praw i równość wobec prawa wsparte miłością bliźniego i zwykła, ludzką
              wrażliwością wynikającą ze społecznej nauki kościoła winny stanowić fundament.
            • neutron6 Re: Sejm 2005 24.11.05, 19:04
              No widzisz mariano, już chcą Cię kupować. Horus policz te swoje "nowe"
              autorytety, które były w AWS a teraz są w PiS. Twój pochód czyścicieli zaczął
              się paskudnie, o czym pisali hejj i mariano. Dziś dołożyli następny kwiatek tj
              propozycje zakazu wstępu dziennikarzy do niektórych obiektów. Czy o takiej
              jawności życia politycznego była mowa w hasłach wyborczych PiS? Kolejnym
              skandalem jest "zwalenie" wypłaty becikowego na samorząd - podobno
              refundowanych z dotacji państwa -hahahaha. Spytaj się mariano, on wie ile miało
              być dotacji, a ile jest w praktyce. Odnośnie poparcia PO przez Wałęsę i Kwacha,
              to uważam, ze to o wiele lepsze towarzystwo niż Lepper, Rydzyk i Giertych.
              Mówisz, że ktoś ocenia PiS po pierwszych krokach nie znając całej marszruty.
              Skoro wiesz to poinformuj jaka to marszruta (tylko nie chcę haseł) i dokąd
              prowadzi. Jeśli do Torunia to już o tym wiemy.
              Horus kup sobie nocnik, bo po jakimś roku nie będziesz mógł się obudzić z ręką
              w nocniku, a to Ci grozi. A o nadziei jest bardzo mądre przysłowie. Pozdrawiam.
              • krzycho1252 Re: Sejm 2005 24.11.05, 23:13
                I jest piosenka do tekstu M. Czubińskiej (chyba?).
                "Matką głupich cię nazwali....Nadziejo
                Ludzie podli ludzie mali....Nadziejo
                Choć się z Ciebie naśmiewają....Nadziejo
                Ty nas nigdy nie opuszczaj....Nadziejo"
                Więcej nadziei życzę sobie i tobie.Bo tak bez nadziei szaro, pochmurnie i z
                czego ulepić bałwana, żeby przetrwał do maja?
                • bambii Re: Sejm 2005 25.11.05, 09:18
                  Krzycho nadzieja umiera podobno ostatnia, widze ze tej tezy bedziesz sie trzymal ?

                  Dla pocieszenia napisze (za rzepa) ze glowny slogan programowy Komisja Prawdy i
                  Sprawiedliwosci na razie w zawieszeniu - becikowe jest wazniejsze.
                  A skoro zaczeles cytaty juz demokryt pisal : Podziwiać należy wielkie czyny, a
                  nie wielkie słowa.
                  • bambii Re: Sejm 2005 25.11.05, 09:29
                    Aj rozochocilem sie w tych cytatach :) I .Berlin pisał że niewiele jest rzeczy,
                    które wyrządziły światu tyle szkód, co przekonanie różnych jednostek czy grup,
                    że tylko oni są wyłącznymi posiadaczami prawdy :) chciałoby sie dodać i
                    sprawiedliwości :))))
                    • horus8 Re: Sejm 2005 25.11.05, 10:18
                      Ale to chyba dotyczy własnie was. Stąd taki sprzeciw i oburzenie na moje posty.

                      Nie podoba wam się dosłownie nic z tego co się dzieje w Sejmie, co robi rząd,
                      premier, ministrowie itd. Niedługo dojdzie niechęć do prezydenta, oczywiście.
                      Po prostu programowo jesteście przeciw, chociaż jeszcze nic złego się nie
                      stało. A skoro się nie stało, nie można krytycznie oceniać czegokolwiek, bo nie
                      ma czego (wciąż trwają ustalenia), ale oceniacie, i w dodatku rozpaczacie,
                      narzekacie, płaczecie i biadolicie jak dzieci.
                      Nie rozumiem waszych uprzedzeń i waszej histerii.

                      Skoro tych ludzi wybrano demokratycznie, niech rządzą i już. Mówienie wciąż o
                      Rydzyku czy Lepperze - a raczej o tym, że stanowią zagrożenie, jest przesadą.
                      Czy naprawdę wierzycie w to, że Kaczyńscy wykorzystają Rydzyka inaczej niż do
                      uzyskania potrzebnego im poparcia? Zastanówcie się... Czy wierzycie, że
                      Samoobrona może dostać więcej niż - co najwyżej, a i tak w to wątpię - stołek
                      ministra rolnictwa?

                      Jeżeli PiS ma mniejszość, a sojusz z PO daje ryzyko blokowania jego zamiaru
                      przeprowadzenia czystek (np. w radzie radiofonni i tv) to z kim ma
                      współrządzić? Chyba tylko z tymi co pozostali. Więc, chcąc nie chcąc, rządzi z
                      tymi co pozostali, nie ma wyjścia. I układa się z nimi na tyle dobrze, że i oni
                      się na to nabierają i , jak widzę, wy także. Świadczy to tylko o dużych
                      umiejętnościach politycznych Kaczyńskich. Bo sztuką jest, by będąc mniejszością
                      w Sejmie mieć w 100 proc. własny rząd, bez udziału w nim żadnego z
                      koalicjantów, a jednocześnie wytworzyć u tych koalicjantów poczucie, że tak jst
                      dobrze i dla nich. Majsterszyk poliyczny, moim zdaniem.


                      Rozumiałbym wasze obawy, gdyby Kaczyńscy okazali się słabi i zaczęli ulegać
                      Lepperom, Rydzykom i Giertychom. Ale oni żadnemu z nich nie ulegli powodując
                      jednak to, że wszyscy ci panowie ich popierają. Rydzyk wołał, żeby wyrzucić z
                      rządu wiceminister propagującą zapłodnienie in vitro - i co? Została. Lepper
                      chciał być wicepremierem - i co? Nic! A Giertychowi dadzą zwiększone becikowe,
                      to wszystko. A jednak mają ich przychylność i zgodę na wprowadzanie dalszych
                      zmian.

                      Tak sobie myślę, że wasza histeria jest jedynie oburzeniem na istniejącą
                      sytuację. No i zawodem, że nie wygrała PO. Ale co jest warta PO? Nawet nie
                      potrafi być opozycją z jajjem. Czy stanowi jakąkolwiek alternatywę? Nie, bo
                      zamiast wziąć się do działania, też płacze i oburza się, bezradna i
                      nierozumiejąca co się dzieje, ale przede wszystkim... wielce obrażona. PO =
                      Partia Obrażalskich. Teraz Schetyna wymyślił "aferę" prywatyzacyjną.
                      Niepotrzebnie wyskoczył, bo tylko da plamę i pogrąży dodatkowo mocno
                      nadszarpnięty autorytet PO.

                      Wsiewo charosziewo. Na razie.
                      • bambii Re: Sejm 2005 25.11.05, 10:39
                        > chociaż jeszcze nic złego się nie
                        > stało.

                        Nie chcialbym posadzac Ciebie o slepote ale jesl nie widzisz co sie dzieje to
                        bardzo mi przykro. Przypomne kilka tylko JUZ zreazliwoanych przy pomocy PiS
                        pomyslow :
                        a) A.Lepper - vce marszalek sejmu - mialo nie byc w sejmie ludzi skazanych (no
                        ale w koncu Kaczynscy maja "umiejetnosci")
                        b) Becikowe - juz w sejmie (cena LPR za poparcie)
                        c) czystki w urzedach ropoczete
                        d) niefortunne (delikatnie mowiac) wypowiedzi pani minister finansow to FAKT
                        e) Pokaz Polaka z zascianka w roli głownej minister Jurgiel (patrz moj watek z
                        dzisiaj) to tez fakt
                        f) zakaz wstepu dziennikarzy do niektorych urzedow (jak pisal neutron6) to tez fakt.
                        Wiec to sa poki co fakty, nie pisze o zamiarach potwierdzanych juz bo zaraz
                        napiszesz ze to jedynie przymiarki a chodzi o KRRiTV.

                        > narzekacie, płaczecie i biadolicie jak dzieci.

                        Poki co jeszcze mozemy, jesli nie zamkna forum :) tak jak pozamykali
                        "nieprzychylne" Kaczynskim i PiS strony www.

                        > Skoro tych ludzi wybrano demokratycznie, niech rządzą i już.

                        i to nam daje wiele materialu do pisania, rzadzic rozumnie a nie tylko rządzic.

                        > że stanowią zagrożenie, jest przesadą.

                        nieprawda, lepiej dmuchac na zimne.

                        > wykorzystają Rydzyka inaczej niż do
                        > uzyskania potrzebnego im poparcia

                        To juz fakt (polecam art. we wczorajszej rzepie pani Subotić)

                        > przeprowadzenia czystek (np. w radzie radiofonni i tv)

                        roznica jest pomiedzy nami taka ze ty widzisz biale co jest czarne i odrotnie.
                        Jakich czystek ?? przejcie kontorli absolutnej nad KRRiTV wraz ze zwiekszeniem
                        jej kompetencji nazywasz demokartyczna kontorlą ?

                        > Świadczy to tylko o dużych
                        > umiejętnościach politycznych Kaczyńskich.

                        o zdolnosciach nabijania ludzi w butelke przekonalismy sie juz przy okazji 3 mln
                        mieszkan w 8 lat wiec ja jestem w stanie uwierzyc w kazde irracjonalne ich
                        zachowanie czy jak ladnie napisales "umiejetnosci".

                        > zaczęli ulegać
                        > Lepperom, Rydzykom i Giertychom

                        no tutaj strzeliles sobie gola do wlasnej bramki : becikowe to pomysl PiS ? :))))

                        > Lepper
                        > chciał być wicepremierem - i co?

                        poczekaj walka o KRRiTV nie zostala zakonczona a beda musieli poprosic go o
                        wsparcie , jaka bedzie tego cena ?

                        > Ale co jest warta PO?

                        warta jest poparciu 32% społeczeństwa przy 36% PiS, wiec nie wszyscy mysla tak
                        jak Ty i maja do tego prawo.

                        > Czy stanowi jakąkolwiek alternatywę?

                        wbrew temu co piszesz to tak, co pokazuja wyniku wyzej wskazane.

                        Nie napisales co myslisz o becikoweym , tak Krzycho jak i ty skrzetnie unikacie
                        dyskusji na ten temat. A moze porozmawiamy nad wypowiedziamu pani minister
                        finansow np. o hipermarketach ? czy wolisz porozmwiac o ministerze Jurgielu
                        prezentujacycm nasze stanowisko w brukseli ?
                      • andylmf Re: Sejm 2005 25.11.05, 11:27
                        z waszych dyskusji we mnie się rodzi pytanie - mam nadzieje że ktoś mi na nie
                        odpowie i wyjaśni na spokojnie i rzeczowo - na czym polega i w jakich
                        działaniach się przejawia troska PO o Polską Rację Stanu bo przecież nawet
                        należąc do unii jesteśmy wciąż POLSKA ja nie widzę takiej troski o Polskę w PO,
                        ale możę ktoś mi retelnie wskaże takie oblicze PO. Dziękuję
                      • neutron6 Re: Sejm 2005 26.11.05, 16:06
                        Nikt nie mówi, że wybory były nie demokratyczne. Ja osobiście twierdzę tylko,
                        że ci co je wygrali po prostu oszukiwali przed wyborami, czym "kupili" sobie
                        tak duży elektorat przy pomocy kłamstw . Przed wyborami obiecywali wiele, a
                        teraz się z tego wycofują. Dlatego nie podoba mi się to co robi rząd. Jedyne co
                        pozostało z obietnic to załatwienie sprawy dożywiania dzieci. Ale to jest
                        akurat najłatwiejsze do załatwienia i nie można tego w kółko powtarzać i
                        pokazywać jaki to ten rząd dobry. Miała być rewolucja moralna i co? codziennie
                        słyszymy o jakimś "upapraniu" kogoś z nowej władzy. A może bracia Kaczyńscy
                        mieli na myśli rewolucję kulturalną jak ponad 40 lat temu w Chinach, która
                        miała polegać na ujednoliceniu myślenia społeczeństwa. Tam przebrano przy
                        okazji naród nawet w jednakowe mundurki. Ale całe szczęście, że jeśliby mieli
                        nawet na to ochotę, to nie mają narazie mocy. Nie ulega natomiast wątpliwości,
                        że do władzy w Polsce doszły siły, które nie mają nic wspólnego z demokracją i
                        które dążą do zaprowadzenia w Polsce systemu autorytarnego, swoistej
                        półdyktatury. Znakiem tego może być cenzura obyczajowa i polityczna, zamykanie
                        ust inaczej myślącym czy forsowanie ideologii nacjonalistyczno-klerykalnej.
                        Takie działania kompromitują Polskę w oczach opinii europejskiej. Zdjęcia
                        demonstrantów wleczonych w Poznaniu do plicyjnych bud obiegły telewizyjne
                        serwisy całego cywilizowanego świata. Telewidz mógł dość do wniosku, że nasz
                        piękny kraj nie różni się dziś niczym od Białorusi. A sam(a) wiesz, że tak nie
                        jest. Odnośnie samoobrony i LPR nie mów tego tak głośno, bo się zorientują i
                        zostawią Twój rząd na lodzie - i co wtedy?
                        Ale widzę, że sposób pożegnania pozostał ci z dawnych czasów. No cóż, nieraz
                        trudno się od tego co weszło już w krew odzwyczaić się:). Współczuję i
                        pozdrawiam - wszystkiego najlepszego! - zapamiętaj.
                        • horus8 Re: Sejm 2005 29.11.05, 18:41
                          Post do Neutrona6

                          Przez pewien czas tutaj nie zaglądałem a widzę, że dyskusja nadal trwała. No to
                          pozwolę się włączyć, jeśli można.

                          Jeżeli chodzi o obietnice wyborcze to do tej pory oszukiwali wszyscy. Np.
                          prezydent - tak szanowany przez Ciebie - pan Kwach, utrzymywał podczas własnej
                          kampanii, że ma wyższe wykształcenie.
                          No i co?
                          Ano nic, bo faworytom Neutrona6 uchodzi jakby więcej. No a pamiętacie jego
                          obietnicę zbudowania "mieszkania dla każdej polskiej rodziny"? Miało być tych
                          miaszkań 1,5 mln. Nie powstało ani jedno. No i co? Ano nic. Nie wspomnę o
                          obietnicach pana Millera itd. Miał być raj, a nie jest.

                          To co teraz napiszę pewnie wyda się Neutronowi6 okropne, ale uważam, że nie ma
                          i nigdy nie będzie takiego polityka, który podczas kampanii wyborczej będzie
                          mówił tylko prawdę. A jeśli nawet taki się zdarzy, to wyborcy go po prostu
                          oleją. Bo ludzie (niestety) łakną obietnic jak kanie dżdżu. Ale to tak na
                          marginesie.


                          Różnica między mną a Neutronem6 jest taka, że ja o obietnicach jego faworytów
                          mówię dopiero wtedy, gdy minął już ich czas i mogę ich sprawiedliwie ocenić, a
                          tym samym śmiało powiedzieć, iż świadomie oszukali naród. Natomist Neutron6
                          biadoli nad samymi obietnicami PiS po zaledwie kilku tygodniach sprawowania
                          rządów przez tą partię. Nie za szybko Panie Neutron6? Coś mi się wydaje, że
                          mniej myślisz a bardziej jesteś nastawiony negatywnie. A z ludźmi, którzy mają
                          ideowe klapki na oczach bardzo trudno się dyskutuje.

                          Rewolucja moralna. Że "miała być". "I co?" - pyta ironicznie Neutron6. A ja mu
                          odpowiadam: A kiedy miała być, chłopie? W ubiegły wtorek? Czy może w piątek z
                          wieczora? Przecież rząd dopiero zaczął działać, nieobsadzone są nawet wszystkie
                          stanowiska. Nie ma zaprzysiężonego prezydenta - a ty już chcesz realizacji
                          wszystkich obietnic?
                          Czepiasz się kolego.
                          I ośmieszasz, a szkoda.

                          Ponoć słyszysz często o "upapraniu" kogoś z nowej władzy. A kogo? Podaj chociaż
                          jedno nazwisko. Może pan Schetyna z PO, który głupio się wychylił (rzekomo
                          ustawiona prywatyzcja), lecz jakoś już nie ciągnie tematu? Może słyszałeś tylko
                          posądzenia? Jeżeli tak, to dobrze zważ co piszesz.

                          Kompromitujące zdjęcia pacyfikacji demonstrantów kochających inaczej mnie nie
                          wzruszyły, bo pokazywały właściwą reakcję władz na - bądź co bądź - nielegalną
                          przecież demonstrację. Władza, która by tego nie zrobiła i pozwoliła łamać
                          prawo zasługiwałaby nie na szacunek, a na pogardę. Czy nie można było
                          zorganizować manifestacji w dwa dni później? Można, ale tu nie chodziło o
                          manifestację, lecz o awanturę. Czego ty bronisz Przyjacielu? Zastanów się i nie
                          ulegaj emocjom jak rozhisteryzowane dziewczę.

                          Nie chcę żyć w kraju gdzie inni będą mi mówić co mam myśleć i co robić. Ale nie
                          znaczy to, że w moim kraju nie mogą rządzić ludzie, których nie lubię. Rządzili
                          i nie płakałem. A żeby ocenić sprawiedliwie tych co rządzą teraz trzeba czasu i
                          dystansu, a nie histerii i rozpaczy na wyrost.

                          Moje pozdrowienie po rosyjsku było ironią - to kolejne wyjaśnienie. Bo Ty,
                          drogi i sympatyczny kolego, przede wszystkim jesteś ideologiem. Gdybyś myślał
                          racjonalnie, to stać by cię było na spokojne (i właśnie racjonalne) podejście
                          do tematu. Zamiast tego histeryzujesz jak starzy towarzysze partyjni słysząc,
                          że ktoś ma inne zdanie od nich. Dlatego właśnie skojarzyłem wypowiedź kierowaną
                          pod Twoim adresem z rosyjskim pozdrowieniem. Ten klimat powinien być ci
                          bliższy, skoro nie znosisz odmiennych opinii do tego stopnia, że unosisz się
                          gniewem. Niesamowita uczuciowość Twoich wypowiedzi, porywczość i egzalatcja
                          przypomniały mi atmosferę egzekutyw PZPR, ale to chyba złe skojarzenie.

                          No to na tyle. A teraz drogi Neutronie nr 6 pokazuję Ci znak pokoju i proszę o
                          wybaczenie. Bo widzisz, czasem możemy się tutaj pokłócić, i to nawet nieźle,
                          ale nie możemy być małostkowi. Myślę, że dlatego nasza dyskusja jest gorąca, bo
                          obaj kochamy Polskę i zależy nam na tym co tu się dzieje.
                          Pozdrawiam, chociaż nie zmieniam zdania.
                          Cześć Ci!
                          • neutron6 Re: Sejm 2005 29.11.05, 21:41
                            horus, odnośnie obietnic to można by długo dyskutować. Poruszasz sprawę
                            prezydenta, a nie rządu o którym jest dyskusja. Na temat rządów Millera to mi
                            nie wspominaj bo mi się robi mdło. Odnośnie moich faworytów to wyobraź sobie,
                            że mam pecha, bo jeszcze nie rządzili. Moim faworytem była partia z
                            nieodżałowanym (przynajmiej dla mnie)śp. A. Małachowskim. On mówił prawdę i
                            wydaje mi się, że go nie olewano(a Ty sądzisz, że tych co mówią prawdę olewają)
                            tylko takich jak on było poprostu za mało. Kolejna sprawa, to ja nie biadolę,
                            tylko po prostu się śmieję, bo uważam, że jest z czego - ot choćby pomysł posła
                            PiS na podatek od starych kawalerów.
                            Odnośnie "upaprania" posłów PiS - przykład najnowszy,leśniczówka Kurskiego za
                            20tyś. Nie bronię poprzedniego układu, ale wyobraź sobie co by na to mówili
                            Dorn, Ziobro i inni, gdyby to był poseł z niewłaściwego ugrupowania. Odnośnie
                            rewolucji moralnej to miałem na myśli to co mówili bracia w kampanii, że ludzie
                            z wyrokami nie powinii być...., a tu co? popiera się takich. Klapek idowych nie
                            mam i nigdy nie miałem. Nikogo nie bronię, a mówię po prostu głośno(nie tylko
                            piszę) to co myślę. I całe szczęście, że jeszcze mi wolno. Choć mam wątpliwości
                            jak to "wolno" za tych rządów jeszcze długo potrwa. Natomiast jeśli pamiętasz
                            egzekutywy, to może coś opowiedz, podobno było ciekawie. Odnosnie kłócenia, to
                            ja się nie lubię kłócić. Ja wyznaję zasadę, że MY Polacy powinniśmy się nauczyć
                            różnić, a nie kłócić. Wtedy napewno będzie lepiej. Pozdrawiam.
    • krzycho1252 Re: Sejm 2005 28.11.05, 23:50
      PO nie ma pieniędzy ? Ciężkie życie w opozycji a może...? Za Życiem Warszawy.

      "PO bez rządu cieni
      Platformy jeszcze nie stać na alternatywny gabinet
      Wiele wskazuje na to, że szumnie reklamowany gabinet cieni Platformy
      Obywatelskiej powstanie za pół roku albo nawet później. Teraz partia nie ma na
      to pieniędzy.
      Przygotowania miały ruszyć po uzyskaniu przez rząd Kazimierza Marcinkiewicza
      wotum zaufania w Sejmie.
      Donald Tusk uściślił, że skład wystawionej przez Platformę ekipy zostanie
      ogłoszony do końca roku. Zaczęły się przymiarki, kto zajmie jakie stanowisko.
      Wiceszef klubu PO Zbigniew Chlebowski to pewniak na szefa finansów.
      – Proszę się nie niecierpliwić, do końca roku jest jeszcze– uspokaja Donald
      Tusk, gdy dopytujemy o stan przygotowań.
      Jan Rokita, który ma kierować gabinetem cieni, nie kryje, że problemem są
      fundusze. Gabinet z zapleczem będzie mógł zacząć funkcjonować dopiero gdy PO po
      raz pierwszy w historii przyjmie subwencję z budżetu państwa– – informuje lider
      formacji."
      • mariano_d Re: Sejm 2005 29.11.05, 07:35
        krzycho1252 napisał:

        > PO nie ma pieniędzy ? Ciężkie życie w opozycji a może...?
        A może co.....? Nie rozumiem insynuacji :) Jak się jest w rządzie to się ma lewe
        obrywy? O to chodzi?
        • krzycho1252 Re: Sejm 2005 29.11.05, 18:16
          Może jednak koalicja ? Nic złego nie miałem na myśli tylko chciałem popchać
          trochę ten ciekawy wątek. Mimo wszystko marzy mi się wielka koalicja prawicowych
          partii. Ale pod twoim wątkiem, twój wierny sługa o lewicowych upodobaniach,
          już "Fakt","Przegląd", "Trybunę" i może "Nie" przeczytał bo wszystko wie.
          Mógłby w PO robić za rzecznika prasowego, wygadany jakiś taki... Przepraszam
          nie o tym chciałem.
      • neutron6 Re: Sejm 2005 29.11.05, 16:33
        krzychu, nie mów o tych, którzy nie rzdzą ale pochwal coś co robią Twoi
        wybrańcy. Jak narazie to kolejna wpadka z propozycją zlikwidowania sądu
        lustracyjnego. Co tam dla PiSu sąd lustracyjny, oni lepiej będą wiedzieć co
        zrobić z człowiekiem, na którego padnie jakiekolwiek podejrzenie. Jeżeli z PiS
        to nie winny, a jak z innej opcji to wiadomo, że winny.
        Ale poczekaj, LPR już się narazili, a LePpeR czeka na koalicję i stołki.
        Poczekaj jeszcze trochę, jak klony zaczną rządzić wspólnie. Dopiero będzie
        kino. Przynajmiej na to się zapowiada. A i jeszcze jedno. Twój elekt jeszcze
        nie u władzy, a już rozbija się samolotem za moje pieniądze i na wczasach
        korzysta z ochrony. Pamiętasz co było 5 lat temu?
        • j.b102 Re: Sejm 2005 29.11.05, 16:45
          Po raz pierwszy doceniam rolę polskich tabloidów. Niewiadomo dlaczego śledzą na
          każdym kroku poczynania władzy. Sytuacja z samolotem lub opisywane dzisiaj
          zjawisko z mieszkaniem Dorna powoduje pojawienie się u mnie pytania: Czy gdyby
          powstała koalicja lub PO samodzielnie sprawowałoby władzę uniekniętoby takich
          zjawisk?
          Przecież Rokita również korzystał z przywilejów choć formalnie nie do końca
          miał do tego prawo. Ale zostało i było.
          • neutron6 Re: Sejm 2005 29.11.05, 17:58
            Nie, nie, j.b102. Choć jestem po stronie PO, ale chodzi mi o krytykę jaką
            dzisiejsi władcy uprawiali 10 i 5 lat temu (po wyborze Kwacha), kiedy nie dane
            im było być u władzy. Jak się czegoś nie lubi u innych to nie trzeba robić tego
            samego, bo się po prostu ośmiesza samego siebie. A PiS robi to na każdym kroku.
            Kolejny przykład - jak już wspomiałem - to likwidacja sądu lustracyjnego, za
            którym kilka lat temu wszyscy dzisiejsi władcy głosowali.
        • krzycho1252 Re: Sejm 2005 29.11.05, 18:27
          Moi wybrańcy zaczynają powoli rządzić. I chyba nie najgorzej. Trzeba poprawić
          zaniechania rządu Belki (nie wykorzystane fundusze UE). Przeprowadzić lustrację
          aby kat nie czuł się lepiej od ofiary.To nie wpadka tylko spełnianie obietnic
          wyborczych.Becikowe. Emerytury górnicze.Jeszcze zdążysz się ponarzekać,że
          prawicowy rząd spełnia lewicowe postulaty.Mój elekt nie przyjaźnił się np. z
          Ałganowem..A gospodarka toczy się swoim rytmem i tu rząd nie ma zamiaru
          przeszkadzać. I benzyna tanieje ..ale to już zasługa sytuacji międzynarodowej.
          Co mam swoich chwalić? Napiszesz zaraz,..."a świstak zawija".
        • mariano_d Re: Sejm 2005 a w Siedlcach.. 29.11.05, 19:00
          krzycho1252 napisał:

          > Przepraszam. W Siedlcach zastępcą kierownika USC został członek PIS. Wygrani
          > biorą wszystko.Myślałem,że USC jest bezpartyjny.

          Poczekaj na decyzję PiS w sprawie delegatur urzędów będących w kompetencjach
          wojewody - przy okazji - moim zdaniem pozostawionych bez zmian mimo deklaracji
          ich likwidacji (w przypadku niektórych słusznie jak najbardziej). Tam dopiero
          zobaczysz bezpartyjnych fachowców zastępujących innych fachowców będących z
          wcześniejszego rozdania.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka