08.12.05, 14:20
Dużo grają dzisiaj Lennona
Imagine there's no heaven,
It's easy if you try,
No hell below us,
Above us only sky,
Imagine all the people
living for today...

Imagine there's no countries,
It isnt hard to do,
Nothing to kill or die for,
No religion too,
Imagine all the people
living life in peace...

Imagine no possesions,
I wonder if you can,
No need for greed or hunger,
A brotherhood of man,
Imagine all the people
Sharing all the world...

You may say Im a dreamer,
but Im not the only one,
I hope some day you'll join us,
And the world will live as one.
Obserwuj wątek
    • ziarnkokau Re: Imagine. 08.12.05, 14:26
      Wyobraź sobie, że nie istnieje Niebo,
      spróbuj - to naprawdę proste.
      Pod nami nie ma piekła,
      nad nami tylko niebo.
      Wyobraź sobie, że wszyscy ludzie żyją dzisiejszym dniem...

      Wyobraź sobie, że nie ma państw,
      to naprawdę proste.
      Nie ma po co zabijać ani umierać,
      nie ma też żadnej religii.
      Wyobraź sobie, że wszyscy ludzie żyją w pokoju...

      Wyobraź sobie, że nie ma własności,
      ciekawe czy potrafisz?
      Nie ma chciwości oraz głodu,
      a wszyscy są sobie braćmi.
      Wyobraź sobie, że wszyscy ludzie dzielą ze sobą świat...

      Możesz mnie nazwać marzycielem,
      ale nie jestem jedyny.
      Mam nadzieję, że któregoś dnia dołączysz do nas,
      a świat będzie żył w jedności...
      • krzycho1252 Re: Imagine. 08.12.05, 14:29
        No zgoda. Mieszkamy w Polsce.
    • ziarnkokau Re: Imagine. 08.12.05, 14:38
      czy brian epstein bzykał się z lennonem?
      • ziarnkokau Lenon zabija basistów kopem 08.12.05, 14:44
        chyba mogli przecież byli "popularniejsi od jezusa chrystusa" :)
        • santiano Re: Lenon zabija basistów kopem 08.12.05, 18:18
          Nareszcie fajny temat. Fajny nie dlatego, ze rocznica śmierci.
          1. Lennon nie był basistą a sir Paul (wtety jeszcze nie sir), zresztą jednym z
          najlepszych po dziś dzień.
          2. Epstain nie bzykał się z Lennonem, przynajmiej wszystko na to wskazuje.
          Ciekawsko - przewrotna natura Lennona badała jedynie zachowania homo swojego
          menadzera. Na tych słynnych "męskich " wakacjach Lennon często pytał epstaina
          który facet mu się podoba i dlaczego.

          Strawberry fields forever!
          • ziarnkokau Re: Lenon zabija basistów kopem 08.12.05, 19:16
            Lenon kilka miesięcy przed smiercią skopał 5 bitelsa który zmarł bo krwiak mu pękly.
    • ziarnkokau Re: Imagine. 08.12.05, 14:56
      napisał ten tekst i znikł czyli kłamał
      • krzycho1252 Re: Imagine. 08.12.05, 19:03
        Wyobraź sobie, że nie kłamał, że w pamięci żyje.

        "Wyobraź sobie, że wszyscy ludzie żyją dzisiejszym dniem"
        • ziarnkokau Re: Imagine. 08.12.05, 19:18
          To bardzo Europejski tekst z tym się zgodzę bardzo dobrze przedstawia naturę
          ludzi tego kontynentu ale czy oby realny nie wiem... jedyna wskazówka to śmierc
          autora TRAGICZNA czyli że ktoś po niego przysłał a dlaczego ?
          • santiano Re: Imagine. 08.12.05, 19:42
            Nie doszukuj się w psycholach filozofii działań
            • krzycho1252 Re: Imagine. 09.12.05, 12:54
              I jeszcze...
              "Hey Jude, don't make it bad,

              Take a sad song and make it better.

              Remember to let her into your heart,

              Then you can start to make it better"
              • santiano Re: Imagine. 09.12.05, 20:22
                Ale na pewno wiesz Krzychu że Hey Jude to kawałek Paula.
                • krzycho1252 Re: Imagine. 09.12.05, 20:48
                  Powinienem wymienić autorów. Przepraszam.
                  • dmowskiade Re: Imagine. 10.12.05, 13:20
                    W wyborczej był tekst, którego autor rzucił hipotezę: Lennon udawał
                    społecznika, bo tak naprawdę był zgrywusem i błaznem. Podawał przykłady np. All
                    you need is love. Piosenka, którą uważano za hymn, wcale nim nie jest. Bo: 1.
                    uparcie powtarzany jest tytuł-slogan, co - jego zdaniem - jest przejawem ironii
                    kompozytora., 2. Utwór kończy się rozpadem na kilka utworów, co świadczy o tym,
                    że autor nie traktował go poważnie.
                    Tymczasem powtarzający się refren podkreśla przesłanie tej piosenki, a końcowy
                    jej rozpad na dwa utwory o tematyce miłosnej (Mc Cartnej zawodzi refren She
                    love you plus fragment instrumentalnego przeboju Love is blue), ma stwarzać
                    wrażenie, że hymn Lennona wypływa z wielu innych miłosnych utworów, jest w nich
                    obecny.
                    Nie zgadzam się z ocenianiem Lennona wyłącznie jako błazna. Owszem, bywał i
                    zgrywusem i błaznem, ale przede wszystkim społecznikiem i lewicował
                    politycznie. W tamtych czasach (rewolucja seksualna, bunt studentów w Paryżu,
                    wojna w Wietnamie, wyzwalanie się Afryki, rozwój ruchów feministycznych) był
                    wielkim i bezkompromisowym buntowniekiem, za co długo nie mógł otrzymać zgody
                    na osiedlenie się w USA.
                    Co o tym myślicie?
                    • santiano Re: Imagine. 10.12.05, 16:11
                      Wolę błazna-Lennona niż współczesne mandaryno-dody. Ale to kwestia GUSTU.
                      Zapraszam na:
                      www.beatles.kielce.com.pl/
                    • krzycho1252 Re: Imagine. 11.12.05, 13:54
                      Coś muszą pisać. Muzyka została i to się liczy. Ideologię będą dorabiać w
                      zależności od mody. Czy był błaznem, mędrcem,filantropem i skandalistą ?
                      Zapewne tak. Świata nie zmienił.
    • krzycho1252 Re: Imagine. 02.01.06, 17:38
      Podsumowanie
      "Utwór "Imagine" Johna Lennona zajął pierwsze miejsce w plebiscycie na
      najlepszą brytyjską piosenkę wszech czasów. W sondażu londyńskiego radia Virgin
      solowa piosenka Lennona wygrała z dwoma utworami Beatlesów - "Hey Jude", i "Let
      It Be". Pierwszą dziesiątkę zamyka popularny ostatnio James Blunt z
      przebojem "You're Beautiful".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka