brycee
06.05.07, 07:08
Kilka minut temu zakończył się, określany nie bez racji walką XXI wieku,
pojedynek pomiędzy Oscarem De La Hoya a Floydem Mayweatherem. Business in
busines, tam to robią przekręty. Moim zdaniem De La Hoya został nieźle
walnięty w rogi, bo na pewno tej walki nie przegrał. Sędziowie orzekli
inaczej, musiał oddać pas mistrza.