Dodaj do ulubionych

" ...ja się nie odzywam ..."

17.10.07, 08:45
- W 2005 roku zadzwonił do mnie Jarosław Kaczyński, żebym poparła absolutorium
Lecha Kaczyńskiego, kiedy byłam w Radzie Warszawy - ujawniła w TVN24 posłanka
PO Julia Pitera.
W zamian za poparcie absolutorium prezes PiS miał obiecać Piterze wycofanie
apelacji z sądu. Apelacja miała dotyczyć sprawy wykupu mieszkania i
fałszowania dokumentów, którą wcześniej wygrała Pitera.

Według posłanki PO Jarosław Kaczyński miał się dogadać z "układem
warszawskim". - Ja się nie odzywam do premiera od tamtego czasu. To był
szantaż - dodała Pitera.

Posłanka powiedziała, że jest gotowa na proces w trybie wyborczym i ma dwoje
świadków rozmowy z prezesem PiS.

- Jestem smacznym kąskiem dla PiS. Ale oni mnie nie dostaną - podkreśliła Pitera.


wiadomosci.onet.pl/1624912,11,item.html
Obserwuj wątek
    • bambii Telefon od "bardzo ważnej osoby z PiS" 17.10.07, 09:51
      "Jarosław Kaczyński osobiście do mnie zadzwonił i powiedział, ze jeśli poprę
      absolutorium zostanie wycofana apelacja"

      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4585329.html
      to jest odnowa moralna ?
      • bambii ..zarzucam szantaż ... 17.10.07, 12:01
        wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?kat=1342&wid=9302618&rfbawp=1192614479.729
        czekam na wyrok w trybie wyborczym czy tym razem sąd będzie udowadniać że nie
        było spotu ?
        • bambii Re: ..zarzucam szantaż ... 17.10.07, 12:10
          "Rozmowa z panem premierem Jarosławem Kaczyńskim, który był wówczas szefem
          partii, dotyczyła czegoś innego. Pan premier namawiał panią poseł Julię Piterę
          do tego, aby nie wchodziła w koalicję z SLD, bo Platforma wtedy właśnie
          zawiązywała koalicję z SLD - powiedział Dudziński"

          ten to wszystko wie , chodzi jak cień ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka