Gość: marika
IP: *.dynamic.chello.pl
10.02.11, 21:58
chciałam przestrzec przed jazdami w szkole jazdy F1, wykupywałam tam jazdy, pani kierownik wmawiała mi że mają taką samą toyote jak na egzaminie-na egzaminie okazało sie że jednak nie taka sama! Instruktor mało mówny, sprawiał wrażenia jakby chciał "odwalic" te jazdy, nawet nie powiedział mi na co mam zwrócic uwage na egzaminie, plac manewrowy kompletnie nie przygotowany, muldy śniegu, brakowało tyczek
TRAGEDIA....radze omijac te szkołe jazdy!