Przygoda z PKP

19.01.07, 11:37
Witam chciałbym opisać moją przygodę z PKP.
W dniu 18-01-2007 dokonałem zakupu w kasie biletowej na dworcu Warszawa Centralna biletu na pociąg Inter-City do Katowice 14:10 w jednej z kas IRMA S.C Warszawa 18.01.2007 13:54 860668002.
Po udaniu się na peron, zauważyłem ze na bilecie nie ma NIP-u, który jest dla mnie nie zbędny do rozliczenia delegacji.
Przyznaje się do tego za zapomniałem poprościć o przybicie pieczątki z NIP-em w kasie ale na moje usprawiedliwienie jest to że w niektórych kasach NIP jest drukowany automatycznie.
Miałem kilka miniut do odjazdu pociągu postanowiłem zdobyć NIP wieć pobiegłem do dowolnej kasy biletowej aby pracownik PKP przybił mi pieczątkę z NIP-em ale to okazało się nie możliwe gdyż zakomunikowano mi ze MUSZĘ SOBIE POSZUKAĆ KASY W KTÓREJ KUPIŁEM BILET.
Do odjazu pociągu było już bardzo nie wiele minut a ja z bagażem i biletami w garści biegałem po dworcu w Warszawie i szukałem upragnionej kasy.

Czy kasy na dworcu w Warszawie mają rózne NIP-y??
Czy ktoś miał kiedyś podobny problem.

Pozdrawam
    • Gość: stary podróznik Re: Przygoda z PKP IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.07, 14:02
      Dziwne te twoje żale - PKP jest bardzo czujne - a może chcialeś ostemplować
      lewy bilet lub co bardziej podejrzane, chciałeś zdobyc numer Nipu PKP aby
      przekazać go obcym wywiadom.Od lat wiadomo że skoro PKP jakoś nie może zadbać o
      punktualność, czystość w wagonach i porządek na stacjach - to cały swój wysiłek
      skupia na wychowaniu pasażerów i uczeniu ich dyscypliny.

      A tak z drugiej strony - to w twej firmie nie wiedzą że PKP jak każdy w kraju
      ma swój NIP i dość łatwo go uzyskać np w internecie lub przepisać z innego
      biletu ? Czy są jakieś pule biletów kolejowych / nieostemplowanych / od których
      PKP nie płaci Vatu ?

      "Urzędasy" z twojej firmy spotkali się z "urzędasami" z PKP - ty jesteś w
      środku.
Pełna wersja