Dodaj do ulubionych

sterylizacja kotki w sosnowcu!!!!!

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.07, 12:40
witam szukam opini osób które sterylizowały kotkę w sosnowcu jakiego
weterynarza polecacie?
Obserwuj wątek
    • Gość: ja polecam... Re: sterylizacja kotki w sosnowcu!!!!! IP: *.3s.pl 03.09.07, 15:15
      polecam panią weterynarz w Klimontowie,koło poczty ulica zdajsie
      Zapolskiej.Tylko przyjmuje dwóch na zmiany babka i facet.Kobieta ma
      wspaniałe podejście do kotów i nie zdziera jak co niektórzy,ja
      jeżdze do niej z drugiego końca miasta.
    • Gość: ola Re: sterylizacja kotki w sosnowcu!!!!! IP: *.chello.pl 12.09.07, 01:25
      nikt wiecej nie wie chętnie też sie dowiem
      • lena_zet trzeba uważać 12.09.07, 08:13
        ponieważ najczęściej stosowaną metodą jest usuwanie samych jajników
        a pozostawienie macicy.Ja jestem za wycięciem również macicy, więc
        zawsze dopytuję jaką metodą stosuje dany weterynarz.Przez ostatnie
        dwa lata miałam wspaniałą sunię (odeszła 7 września b.r.), ponieważ
        była zaniedbanym psiakiem i wymagała ciągłych wizyt+operacji
        szukalismy wytrwale dobrego weterynarza.I znaleźliśmy-w
        Katowicach.Nazywa się Aleksander Gierek i przyjmuje na ulicy
        Ceglanej (Muchowiec).Jeśli chcesz, mogę podać nr telefonu,
        zadzwonisz, wypytasz.Dodam, że leczę tam również drugą sunię i koty.
    • Gość: galalitka Re: sterylizacja kotki w sosnowcu!!!!! IP: *.smstv.pl 30.09.07, 14:04
      ja polecam weterynarza na Struga (Kozielski).
      Jezeli chodzi o zabiegi i operacje to nie poszlabym ze zwierzakiem do nikogo innego (fakt ze bierze wiecej niz inni i to jest spory minus)
      Co do Klimontowa to ja mam calkiem inne doswiadczenie. Ta pani weterynarz byla bardzo opryskliwa i zwierzaka miala gdzies (tak bylo kilka razy dlatego zrezygnowalam z niej).
      • Gość: Ania Re: sterylizacja kotki w sosnowcu!!!!! IP: *.chello.pl 01.10.07, 18:37
        Ja nie polecam Kozielskiego. Moim zdaniem nie jest dobrym lekarzem a
        do tego bardzo nie miłym i zdziera kupe kasy!!!!!!!!!!!!!!!! Mam
        niemiłe doswiadczenie psiaka chciał uśpić a inny lekarz
        wyleczył!!!!!!
    • Gość: Michał Problem po sterylizacji kotki IP: 83.230.121.* 02.10.07, 10:07
      witam,
      podepnę się pod temat, żeby nie mnożyć wątków.
      Kotka po sterylizacji rozlizała sobie szew i teraz trafiła do kociego
      kombinezonu. Weterynarz powiedział, że teraz będzie się goiło 2 tygodnie. Czy
      ktoś miał taką sytuację? Poza tym w kombinezonie straciła apetyt. Trochę się
      martwię.
      • lena_zet Re: Problem po sterylizacji kotki 02.10.07, 10:28
        Cześć Michał
        Kiedy kotka była sterylizowana?
        Moje kocisko niczego nie rozlizało a i tak szwy zostały wyciągnięte
        po 13 dniach, więc dwóch tygodniach.Zwyczajowo tyle to trwa, niby po
        10 dniach, ale większość zwierzaków ma ściagane szwy po upływie 2
        tygodni.Z pewnością rozlizanie rany wpływa na gojenie się, ale tymi
        czternastoma dniami to się naprawdę nie przejmuj.
        B.dobrze zrobiłeś zakładajac kotce kombinezom, znam przypadek, w
        którym kotka dwa razy wyciagnęła sobie szwy czego efektem były 3
        narkoze i trzy szycia..... Apetyt wróci, narazie pewnie pobolewa
        kotkę brzuchol, no i pewnie złości sie na kombinezon :) Mam teraz
        psa na tymczasie (znaczy zostaje na stałe), dopiero w tydzień po
        kastracji zaczął normalnie jeść, wcześniej to dziubał na siłę koci
        pokarm (psiego nawet wąchać nie chciał).
        Michał, spróbuj kotkę dokarmiać mokrym jedzonkiem, z pewnością
        posmakuje jej lepiej niż suche (teraz tylko).I w razie jakby
        wystąpiła opuchlizna w obrębie szycia, kup maść esceven i smaruj
        pomijając szwy.

        powodzenia :)
        • Gość: Michał Re: Problem po sterylizacji kotki IP: 83.230.121.* 03.10.07, 06:38
          Ta nasza miała chyba rozpuszczalne, bo rana się nie zasklepiła i po prostu
          rozwarła. Kotek nie chciał jeść bo był w swoim ubranku, jak go uwolniłem na parę
          godzin, to zaczął do chodzić do siebie. Na noc znów mu założyłem. Nie wiem co
          gorsze, trzymać go w tym, czy bez.
          Starsza kotka miała zwykłe szwy i wszystko było ok, bez żadnych ubranek.
          Dzięki Lena, wiem że w sprawie zwierzaków można zawsze liczyć na Twoje
          odpowiedzi na tym forum :-).

          Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka