Gość: Piotr Dudała
IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl
02.08.03, 14:30
W ramach „usprawniania” układu komunikacyjnego miasta budowana jest droga
pomiędzy oś. Kilińskiego a ul. Mireckiego. Mówi się ostatni coraz głośniej,
że plany przewidują, że w następnym etapie droga ta zostanie przedłużona
bezpośrednio do Autostrady (DK 75), równolegle do istniejącej obecnie ulicy
Wiązowej. Czy jest to jedyne rozwiązanie i komu w rzeczywistości będzie ono
służyć?
Nawet pobieżna znajomość topografii miasta nasuwa sporo wątpliwości czy ta
kosztowna inwestycja jest konieczna i miastu potrzebna. Otóż, w niewielkiej
odległości tj. ok. 500 m znajdują się 2 zjazdy z DK nr 75. Jeden w ul.
Piłsudskiego a drugi w ul. Grota-Roweckiego. Do osiedla Kilińskiego z
Autostrady można dojechać komfortowo ulicą Piłsudskiego lub ul. Moniuszki i
Kiepury. Skrzyżowanie ul. Piłsudskiego z Autostradą należy do
najnowocześniejszych w regionie (pisała na ten temat Gazeta Wyborcza).
Gorzej, żeby nie powiedzieć fatalnie, wygląda w godzinach szczytu
obsługujący Pogoń zjazd w ul. Grota Roweckiego i w pierwszej kolejności
winno skrzyżowanie to winno być przebudowane. Na pewno koszt jest o wiele
niższy niż budowa nowej nikomu niepotrzebnej drogi. Czy nie lepiej zakończyć
tą inwestycję na ul. Mireckiego, a tereny „kolejowe” przeznaczyć
pod budownictwo jednorodzinne? Zamiast budować drogę wzdłuż torów może
pomyśleć o likwidacji toru i tak potrzebnych połączeniach Rudnej 1 z oś.
Kilińskiego (ul. Niepodległości z Kilińskiego oraz ul. Patriotów z Kiepury)
oraz Starego Sosnowca z Pogonią (ul. Ptasia z Dziewiczą oraz ul. Grabowa z
Gospodarczą). Panowie Prezydenci, drogi powinny łączyć a nie dzielić!
spójrzcie na mapę, przejdźcie się w teren, wnioski nasuną się Wam sam!
Przebudowa skrzyżowania Autostrady z ul. Grota Roweckiego czy ewentualne
zainstalowanie świateł na skrzyżowaniu ul. Kilińskiego i Piłsudskiego będą
nieporównywalnie tańsze niż budowa od podstaw nowej dodatkowej drogi.
Szczerze mówiąc, to służącej w przyszłości niczemu nieuzasadnionemu
komfortowi szybkiego wydostania się z miasta zaledwie kilkudziesięciu
zmotoryzowanym, nie wiadomo dlaczego aż tak uprzywilejowanym, mieszkańcom
luksusowego osiedla. Zaoszczędzone pieniądze proponuje przeznaczyć na rozwój
komunikacji zbiorowej.
Piotr Dudała