Dodaj do ulubionych

Kurs franka dołuje:SNB ustalił minimalny kurs w...

    • sebastianz1 Świat wyhodował sobie kilku grubasów i teraz ma... 06.09.11, 12:53
      ...za swoje. Wszystkiemu winna jest zbyt duża koncentracja kapitału w rękach kilku możnych tej planety. Sytuacje z naginaniem walut, akcji, czy surowców nigdy nie miałyby miejsca, gdyby nie przerzucanie niewyobrażalnych ilości pieniędzy w krótkim czasie po kilku krótkich telefonach ze zleceniami. Najgorsze jest to, że kontrasty wciąż się pogłębiają i coraz mniejsza ilość ludzi posiada coraz większy kapitał ziemi. Stajemy się niewolnikami frajera, który potrafi ustawić cenę każdego towaru na ziemi po wysłaniu 5 maili do takich jak on. Dzięki temu on po paru minutach ma kilka mld $ więcej na koncie, a w tym czasie kilka mld ludzi robi pod siebie, bo coś zaczyna się obsuwać. Dajmy więcej funduszom, bankom czy innym grubasom instrumentów do sterowania światem, a jazda będzie jeszcze 'fajniejsza'.
    • wieprzowinapozydowsku Kurs franka dołuje: SNB ustalił minimalny kurs ... 06.09.11, 12:53
      "To dla rynków ogromne zaskoczenie. Bank Szwajcarii oświadczył, że będzie bronił wartości franka na poziomie 1,2 za euro z najwyższą determinacją, kupując waluty zagraniczne w nieograniczonych ilościach."

      A Chin to sie czepiaja jak ustalaja staly kurs juana do dolara...
    • art.usa Frank i nerwy Polaków: 700 tyś Polaków ma u nich długi 06.09.11, 13:06
      Niejeden postradał nerwy co miał długi w Franku Szwajcarskim.
      Ma być poniżej 1.20 Franka do Euro,
      to jest jeszcze zawsze za wysoko,
      dla przeciętnego Polaka.
    • palikotek Dobrze ze to pieniadze virtualne 06.09.11, 13:14
      bo gdyby je musieli drukowac zabraklo by chyba papieru. Szwajcaria ratujac tonace Eura
      sama moze utonac , ryzykowne
      • art.usa Re: Dobrze ze to pieniadze virtualne 06.09.11, 13:38
        palikotek napisała:

        > bo gdyby je musieli drukowac zabraklo by chyba papieru. Szwajcaria ratujac tona
        > ce Eura
        > sama moze utonac , ryzykowne

        Szwajcaria ratuje Euro?
        To ci się słoneczko kochane coś popieprzyło.
        Ci za Euro to ani palcem nie ruszą.
        Chcą teraz żeby ich waluta miała kurs równoległy do Euro,
        podobnie co zrobiła Polska z Złotówką,
        a to jest w ogóle coś innego jak kogoś wspierać.
      • zwyklaosoba Drukować mogą ile chcą. Nawet nominały 100.000 CHF 06.09.11, 23:11
        Że takich nie ma ? A kto im zabroni wprowadzić ?
    • pendrek_wyrzutek Stać ich na to ale ... 06.09.11, 13:22
      dudkins: "Zastanawiam sie nad okresleniem: nieograniczona ilość ... ile sa w stanie kupic ... dorkukuja jak cos ?? "

      To nie jest dla nich problem, mogą drukować ile chcą pod warunkiem,
      że nadwyżkę franków zużyją na zakup innych walut bez puszczania
      tych drugich w obieg.

      Gdy popyt się odwróci, wykonają operację odwrotną - wykupią
      dodrukowane franki aby je wycofać z obiegu. Z WIELKIM ZYSKIEM!

      Problem jest polityczny - wiodącym mocarstwom i wielkim
      bankom międzynarodowym może to nie przypaść do smaku.
      Chyba, że Szwajacarzy doszli do wniosku, że dyscyplina
      wewnątrz tak zwanej wspólnotu międzynarodowej osłabła do tego
      stopnia, że juz im wolno.
      • pit5791 Re: Stać ich na to ale ... 06.09.11, 19:01
        I Ty myslisz, że wygrają z FEDem i ECB :)))))))))))
    • moher75 Jak na razie widać tylko interwencję SNB 06.09.11, 13:26
      Frank spadł do 1.20 CHF za Euro... jak zapowiadali
      Spekulanci jeszcze nie odpowiedzieli, bańka jeszcze nie pękła...
      • sammler Re: Jak na razie widać tylko interwencję SNB 06.09.11, 17:28
        ECB wydał komunikat, że SNB działa na własną odpowiedzialność. Nie włączy się więc do tej zabawy (ale to chyba oczywiste - strefa euro ma dość własnych problemów).

        S.
    • anasz Kurs franka dołuje, a panowie z PiS kręcą nosami! 06.09.11, 13:27
      czemu krecą? bo wg. nich to polski rząd powinien to zrobić, wszak frank jest nasz?! he he he!
    • mt7 Nie będzie tolerował kursu powyżej 1,2 06.09.11, 13:29
      Czyta ktoś te teksty?
      • mt7 "Jesteśmy gotowi na zakupy obcych walut w ... 06.09.11, 13:33
        • mt7 ...w nieograniczonej ilości, aby utrzymać kurs... 06.09.11, 13:35
          • mt7 ...EURCHF poniżej 1,2" - oświadczył szwajc. bank 06.09.11, 13:37
            • mt7 Proszę poprawić tekst artykułu 06.09.11, 13:37

    • chris.w2 Kurs franka dołuje: SNB ustalił minimalny kurs ... 06.09.11, 13:29
      No wlasnie. Wysoki kurs CHF stal sie problemem dla szwajcarskiej gospodarki.
      Dlatego rzad szwajcarski ustalil (chce ustalic?), ze kurs franka nie moze byc wyzszy jak 1,20 w porownaniu do €.
    • xym Zasadniczo interwencjonizm państwa jest zły 06.09.11, 13:42
      ale przy ewidentnej spekulacji szkodliwej dla bieżących interesów gospodarki Szwajcarii i reputacji Franka jako waluty rezerwowej w przyszłości po prostu opłacalne jest zamiast płacić % od obligacji dodrukować waluty i zbijać jej kurs wyprzedając nowe nominały na rynku. Za zyski z tej operacji można wg mnie wyłącznie wykupować dług publiczny. W razie odwrócenie trendu i gwałtownej inflacji co przy takiej operacji jest możliwe Szwajcaria powinna odwrócić działanie i skupować Franka emitując obligacje. Różnica kursu skupu i sprzedaży będzie oszczędnością szwajcarskiego podatnika i stratą spekulantów. W efekcie waluta tego kraju pozbędzie się na stałe inwestorów krótkotrwałych liczących wyłącznie na zysk z niekorzystnych rozstrzygnięć walutowych.

      Ogólnie i w zwyczajnych sytuacjach rozwiązanie takie oczywiście przyniosło by więcej szkód niż pożytku, tu jednak sytuacja jest szczególna.
      • pit5791 Re: Zasadniczo interwencjonizm państwa jest zły 06.09.11, 19:06
        super, to zadziala gdy twoja inflacja będzie większa niż inflacja krajów których śmieciowe waluty masz w sejfie.

        Ale inflacja rozwali podstawy twojej gospodarki, czyli oszczędności ludności.

        I tak to dla krótkoterminowego efektu, można cała gospodarkę w długim terminie sprowadzić do poziomu np. Argentyny, kraju, o którym teraz nikt nie pamięta, że przez I WŚ był jednym z najbogatszych krajów świata.
    • pendrek_wyrzutek Czy naprawdę strzelają sobie w stopę? 06.09.11, 13:58
      asperamanka: "To jest akt rozpaczy. Bo oznacza, że SNB będzie "drukował" franki w nieograniczonej ilości, żeby skupić napływające euro, dolary, i inne waluty"

      Druk franka będzie ich mało kosztować (szczególnie "druk" elektroniczny)
      A zakupione obce waluty mogą zamrozić jak w sejfie.

      Jeśli ten proces się utrzyma to frank przejmie część roli waluty światowej,
      i tak długo jak się nie dadzą skusić lub zmusić do rozrzutności to ich prestiż
      i wplywy pójda w górę.

      Polska też mogła coś takiego zrobić lata temu ale była za słaba
      politycznie i za mało zorientowana w regułach gry.
      • pit5791 Re: Czy naprawdę strzelają sobie w stopę? 06.09.11, 19:09
        A nie pomyślałeś, że to może być gra FED i trochę ECB na długoterminowe rozwalenie podstaw Szwajcarskiej gospodarki i sprowadzenie jej do poziomu Argentyny.

        tak się wykańcza konkurencję i gospodarki oparte na oszczędnościach, tj. niszcząc jej waluty.

        FED i tak drukuje biliony USD, więc jeden bilion w tą jeden w tą, to żadna różnica, ale dla goldmanów i morganów, to idealna okazaja to ostatecznego pozbycia się konkurencji szwajcarskich banków.

        Dziwne tylko, że szwajcarzy się dali w tą grę wciągnać.
        • krzysiozboj Re: Czy naprawdę strzelają sobie w stopę? 06.09.11, 20:01
          Mogli nie mieć innego wyjścia. Jeśli popatrzeć na Libię i atak całkiem możliwe skierowany na pomysły z dinarem to może tak być że to ataki na niezależne waluty. Tyle że mogą to zrobić w wielu miejscach ale ... nie w Chinach. Jeśli masz rację to przysparza to tylko bangsterom wrogów a globalnie chyba niczego nie rozwiąże.
    • inquisitive1 Dlaczego banki nie udzielają kredytów we frankach? 06.09.11, 15:09
      Dlaczego banki w Polsce nie udzielają kredytów we frankach szwajcarskich?

      Jeśli bank pożycza 100 000 CHF na rynku międzybankowym oprocentowane nominalnie rocznie (zależnie od LIBOR), ale powiedzmy 1 % i udziela nam kredytu na mieszkanie na 3%, to zarabia na różnicy oprocentowania.

      Całe ryzyko kursowe CHF/PLN ponosi kredytobiorca. Jeśli kurs CHF w złotych spadnie, to ma szczęście.

      Naiwnie można by przypuszczać, że banki w Polsce liczą na spadek kursu CHF w złotych i osiągnięcie dużo większego zysku z różnicy kursu CHF/PLN na przykład za rok. Ale przecież rynek walutowy to największy rynek finansowy o najszerszym dostępie do informacji, więc na pewno jest efektywny. Nie ma żadnych podstaw do “prognozowania” czy jutro kurs CHF wzrośnie, czy zmaleje, a co dopiero za rok!

      Więc dlaczego banki nie udzielają aktualnie kredytów w CHF?
      • maklert Re: Dlaczego banki nie udzielają kredytów we fran 06.09.11, 16:17
        inquisitive1 napisał:

        > Dlaczego banki w Polsce nie udzielają kredytów we frankach szwajcarskich?

        > Całe ryzyko kursowe CHF/PLN ponosi kredytobiorca. Jeśli kurs CHF w złotych spad
        > nie, to ma szczęście.

        Frank w stosunku do złotego w interwale 3-letnim potrafił wzrosnąć o 100% (z np. 2,06 do 4,11). Jest więc niestety teoretycznie możliwe, że w 2014 frank będzie kosztował np. 8 zł. Wtedy byłby bardzo duży odsetek niespłacanych kredytów a także wiele upadłości konsumenckich. I nici tutaj z zabezpieczenia hipotecznego, bo nie zapowiada się, aby ceny mieszkań wzrosły (a tym bardziej o 100%).
        • inquisitive1 Re: Dlaczego banki nie udzielają kredytów we frank 06.09.11, 16:33
          Zgadzam się, że CHF może kosztować 8 zł, ale może też kosztować 2 zł.
          Z tego co piszesz, wynika, że istnieje jakieś istotne prawdopodobieństwo, że CHF będzie wzrastał.

          Wiesz w jaki sposób banki wyznaczają takie prawdopodobieństwo? Jakaś literatura?
          Dlaczego w takim razie banki tak chętnie przed 2008 udzielały kredytów we frankach?
          • sammler Re: Dlaczego banki nie udzielają kredytów we fran 06.09.11, 18:43
            inquisitive1 napisał:

            > Wiesz w jaki sposób banki wyznaczają takie prawdopodobieństwo? Jakaś literatura
            > ?

            Każda do międzynarodowych rynków finansowych oraz wprowadzenie np. do rynków walutowych. Np. ta pozycja lub ta (jeśli gdzieś ją dostaniesz).

            > Dlaczego w takim razie banki tak chętnie przed 2008 udzielały kredytów we frank
            > ach?

            Nie zapominaj, że rynek walutowy to system naczyń połączonych. Coś jest zawsze tańsze/droższe względem czegoś, ale jednocześnie może akurat drożeć/tanieć względem czegoś innego. Tak się akurat złożyło, że to nie tyle frank był rekordowo słaby (też), ale złoty rekordowo mocny - także względem euro (w pewnym momencie w 2008 r. euro kosztowało tylko 3,2 zł i trudno powiedzieć, ile kosztowałoby później, gdyby nie nadszedł kryzys, który spowodował odwrót od walut tzw. emerging markets, a w naszym trójkącie Polska-Węgry-Czechy, nastąpił wręcz prawdziwy exodus). To umocnienie złotego wydawało się względnie trwałe, a banki miały łatwy dostęp do finansowania w CHF (bo przed kryzysem rynek międzybankowy funkcjonował normalnie). Dopóki więc mogły, pompowały kredyty denominowane w CHF (nie były to kredyty walutowe, tylko denominowane w walucie obcej).

            Teraz się z tego wycofały, bo wzrosły im znacznie koszty finansowania (gdzieś o tym pisałem, że zafiksowały się po wyższej stawce niż obecnie płacą im kredytobiorcy, czyli banki za pozyskanie franka płacą więcej niż dostają z tytułu odsetek - pamiętaj, że 30-letni kredyt finansuje się znacznie krótszymi depozytami/pożyczkami/swapami itd.). Wzrost kursu franka tylko pogorszył sprawę, bo wzrosły poważnie obawy o wypłacalność kredytobiorców, ale był to czynnik dodatkowy. Mówiąc kolokwialnie, miarka się przebrała.

            S.
            • inquisitive1 Re: Dlaczego banki nie udzielają kredytów we fran 06.09.11, 20:33
              > Teraz się z tego wycofały, bo wzrosły im znacznie koszty finansowania (gdzieś o
              > tym pisałem, że zafiksowały się po wyższej stawce niż obecnie płacą im kredyto
              > biorcy, czyli banki za pozyskanie franka płacą więcej niż dostają z tytułu odse
              > tek - pamiętaj, że 30-letni kredyt finansuje się znacznie krótszymi depozytami/
              > pożyczkami/swapami itd.).

              Orientuję się, że na międzybankowym rynku walutowym handluje się instrumentami krótkoterminowymi czyli < 1 rok. Ale przecież nominalna stopa procentowa SNB spadła i jest na bardzo niskim poziomie, więc koszt finansowania powinien się zmniejszyć?

              Jeśli w tej chwili banki za pozyskanie franka płacą więcej niż wynoszą odsetki od kredytobiorców, to tym bardziej mogłyby udzielać nowych kredytów i nałożyć większą stopę procentową od nowych kredytów hipotecznych i zarobić więcej, bo ludzie dalej są chętni na kredyty w CHF?
              • sammler Re: Dlaczego banki nie udzielają kredytów we fran 06.09.11, 23:21
                Banki nie finansują się środkami o zapadalności dziennej! Te im służą najwyżej do zarządzania bieżącą płynnością! Nie mogą więc sobie reagować codziennie na zmieniające się warunki na rynku międzybankowym, a oprocentowanie kredytów muszą obniżać zgodnie z zapisami w umowach kredytowych. Poczytaj sobie o luce stopy procentowej (interest rate gap) i zarządzaniu aktywami i pasywami (asset liability management, ALM).

                Pominąłeś też drugą część mojej wypowiedzi. Dziś jesteśmy w zupełnie innej sytuacji niż 3-4 lata temu. Dziś tych kredytów we frankach udzielono już na wiele miliardów! (Zdajesz sobie sprawę, jak małym krajem jest Szwajcaria i ile tych ich franków znajduje się formalnie w Polsce?) Zmieniły się znacząco reguły udzielania kredytów walutowych i denominowanych w walutach, mocno ograniczone przez KNF (kolejna wersja regulacji w drodze). Ostatnie wzrosty kursu franka w powiązaniu z zaostrzeniem regulacji KNF sprawiają, że na kredyt w CHF stać tylko najbogatszych (specyfika liczenia zdolności kredytowej). Za chwilę banki będą miały problem z tymi kredytobiorcami, którym 4-5 lat temu udzielały kredytów przy kursie 2 zł za franka. Nawet dziś, gdy kosztuje on 3,5 wartość kapitału do spłacenia wzrosła w przeliczeniu na złotówki o 75% (minus kapitał w międzyczasie spłacony), a wycena nieruchomości (zabezpieczenie) w złotych systematycznie spada. No i wszyscy już chyba przewidują spowolnienie w Polsce (część kredytobiorców może stracić pracę). Nie bardzo rozumiem, dlaczego w takich warunkach banki nadal miałyby siebie, swoich kredytobiorców i - przede wszystkim - depozytariuszy wystawiać dalej na takie ryzyko? Bo kurs walutowy jest tylko sztucznie wprowadzonym do rozliczeń zobowiązań wobec banku dodatkowym czynnikiem ryzyka, na który to czynnik nikt w kraju nie ma wpływu. Wprowadzonym właśnie po to, by sztucznie zawyżyć zdolność kredytową potencjalnych kredytobiorców.

                Odpowiedz mi na proste pytanie: czy od szybszego mieszania herbata staje się słodsza? A banki właśnie po to wprowadziły kredyty denominowane we frankach, by dać kredyt tym osobom, które w złotych kredytu by nigdy nie dostały. I to działa, pod warunkiem, że rynki działają normalnie. Ale pisałem już na tym forum wielokrotnie, że ryzyko nie polega na tym, że coś złego na pewno się wydarzy (wtedy mamy do czynienia z pewnością), tylko że może się wydarzyć. Rynki już od jakiegoś czasu nie działają normalnie i kwestią czasu jest to, aż się coś złego stanie. Kredyty walutowe to jak igranie z ogniem. Nigdzie, w żadnym kraju europejskim, nie stanowią one tak dużego odsetka portfela kredytowego, jak w Polsce. A w niektórych krajach w ogóle ich się nie udziela.

                S.
                • inquisitive1 Re: Dlaczego banki nie udzielają kredytów we fran 07.09.11, 16:19
                  Sammler, dzięki za odpowiedź. Aktualnie studiuję finanse i rachunkowość, więc będę czytał literaturę i dokształcał się w tym zakresie.
    • pendrek_wyrzutek Boso z ostrogami 06.09.11, 15:34
      sammler: "Eksport kw./kw. spadł im w II kw. zaledwie o 1,3% (wartościowo). A podobno to o niego chodzi?

      Czego wielu w Polsce jeszcze nie rozumie to że zamożność opiera się
      na dbaniu o małe wydatki czy procenty. One się DODAJĄ, pomału
      ale nieuchronnie. Wielkie długi i bieda mogą z nich wyniknąć.

      Jak to mówią w Ameryce - "licz centy a dolary same się o siebie
      zatroszczą."
      • sammler Re: Boso z ostrogami 06.09.11, 17:20
        pendrek_wyrzutek napisał:

        > Czego wielu w Polsce jeszcze nie rozumie to że zamożność opiera się
        > na dbaniu o małe wydatki czy procenty. One się DODAJĄ, pomału
        > ale nieuchronnie. Wielkie długi i bieda mogą z nich wyniknąć.

        Po pierwsze, nie bardzo wiem, czy masz świadomość tego, o czym mówimy, bo piszesz tu o jakichś długach. Dla ustalenia zatem uwagi załóżmy, że mówimy jednak o eksporcie jako takim, który gospodarce szwajcarskiej dostarcza "cennych dewiz", a nie nastręcza długów.

        Skoro mówimy o eksporcie, to chciałbym ci przypomnieć, że niedługo minie 40. rocznica upadku systemu z Bretton Woods. Od 40 lat kursy głównych walut świata są kursami płynnymi, niepowiązanymi ze złotem. I nigdy na przestrzeni tych 40 lat żadne państwo nie podejmowało kroków w celu częściowego usztywnienia swojej waluty tylko dlatego, że eksport spadł kwartalnie o nieco ponad 1%. Wiesz dlaczego? Bo takie działanie ad hoc może wyrządzić znacznie więcej szkody niż pożytku. Do zabezpieczania się przed ryzykiem walutowym w przedsiębiorstwach służą zupełnie inne instrumenty. Nie tylko derywaty, ale i hedging naturalny... Polskie przedsiębiorstwa, nieporównanie słabsze finansowo od szwajcarskich, nie raz i nie dwa na przestrzeni tylko ostatnich 5 lat musiały sobie radzić z wahaniami złotego względem euro rzędu kilkunastu, a nawet kilkudziesięciu procent. I co? I pstro? Padły któreś z powodu rekordowo silnego złotego w 2008 r. (był nawet poniżej 3 zł za euro)?

        Albo jest to tylko działanie pozorowane (interwencja słowna), albo SNB zgłupiał.

        > Jak to mówią w Ameryce - "licz centy a dolary same się o siebie
        > zatroszczą."

        I co? W USA zachowali się kiedyś tak, jak dziś SNB? Jak ty w ogóle nie wstydzisz się wypisywać takie brednie o USA po tym, co Fed robi z dolarem?

        S.
    • jep23 Kurs franka dołuje: SNB ustalił minimalny kurs ... 06.09.11, 16:05
      Szwajcarzy przygotowują się do wymiany pieniędzy.
      Sa już przygotowane nowe wzory nominałów.
      Wiadomość pewna,bo sam przy nich dłubałem.
    • sykosonik Re: Kurs franka dołuje:SNB ustalił minimalny kurs 06.09.11, 16:21
      Ale o jakim "ogromnym zaskoczeniu" mówi tytuł?!

      Przecież to, że frank poleci było wiadome już od dawna. Osoby, które odpowiednio zagrały, zarobiły na tym spadku 500% w trzy godziny!

      Tu jest mechanizm: gdzieinwestowac.jogger.pl/2011/09/06/kiedy-frank-spadnie-06-09-2011/
    • sammler Interwencja słowna? 06.09.11, 17:27
      No dobra, emocje trochę opadły (giełda też). Czas zadać sobie pytanie, czy dzisiejszy komunikat SNB jest tylko działaniem pozorowanym (interwencją słowną), czy może jednak SNB spełni swoje "groźby"?

      Zadaję sobie to pytanie, bo nie wierzę w motywy szefów SNB. Nie wierzę, by tak bardzo obawiali się o szwajcarski eksport. Raz, że spadł im on ostatnio o zaledwie 1,3% q/q (w poprzednim kwartale wzrósł o 3,4% q/q - więc sygnały są niejednoznaczne i powodów do paniki nie ma; po dwóch kwartałach wciąż są na plusie), dwa, jak napisałem w poście wyżej:

      Do zabezpieczania się przed ryzykiem walutowym w przedsiębiorstwach służą zupełnie inne instrumenty. Nie tylko derywaty, ale i hedging naturalny... Polskie przedsiębiorstwa, nieporównanie słabsze finansowo od szwajcarskich, nie raz i nie dwa na przestrzeni tylko ostatnich 5 lat musiały sobie radzić z wahaniami złotego względem euro rzędu kilkunastu, a nawet kilkudziesięciu procent. I co? I pstro! Padły któreś z powodu rekordowo silnego złotego w 2008 r. (był nawet poniżej 3,3 zł za euro)?

      Albo SNB blefuje (co może mu się odbić naprawdę potężną czkawką), albo ma jakieś ukryte motywy, których ja nie znam. O co więc panowie chodzi? Kto wie?

      S.
      • nie-tak Re: Interwencja słowna? 06.09.11, 18:01
        sammler napisał:
        > Albo SNB blefuje (co może mu się odbić naprawdę potężną czkawką), albo ma jakie
        > ś ukryte motywy, których ja nie znam. O co więc panowie chodzi? Kto wie?
        ----------------------
        Szwajcaria działa na szkodę własnych obywateli jak i własnego przemysłu.
    • nie-tak Kurs franka dołuje: SNB ustalił minimalny kurs ... 06.09.11, 17:47
      Bezwarunkowa kapitulacja Szwajcarii wobec Euro i Dolara. Czym się to skończy dla Szwajcarii i Szwajcarów można przewidzieć, mimo ze nie życzę im tego.
      Szwajcarzy przecież wypowiedzieli się przeciw Euro, Szwajcaria nie chciała przystąpić do wspólnej Europy (mimo ze miała zainteresowanie i ochotę) z powodu przystępującej w tym czasie nowej dziesiątki, pod adresem Polski powiedziano znieważając ze do domu biedoty nie maja zamiaru przystąpić. Tja, dziś Szwajcaria bez warunkowo kapituluje nie pytając ECB o pozwolenie, ciekawe co z tego wyjdzie.

      _______________________________________________________________
      Tajemnicza śmierć Generała Sikorskiego.
      Kto przetłumaczy na język polski reportaż z Arte?
      <https://www.youtube.com/results?search_query=churchills+verrat+an+polen&aq=f>
    • chronoxs A w getinbank po 4,03 06.09.11, 19:07
      No i co?
    • krzysiozboj Re: Kurs franka dołuje:SNB ustalił minimalny kurs 06.09.11, 21:01
      Tak sobie kombinuję - jakieś instytucje obstawiają umocnienie franka i grają na jego umocnienie.
      1. NBS może nie robić nic, frank idzie w górę i obrywa gospodarka Szwajcarii, traci ktoś pewnie jeszcze (w tym franciszkanie) a zarabia spekuła, robi to dowolną ilość razy.
      2. Może cichaczem drukować na potęgę i zalewać rynek frankiem. Ten kto gra na umocnienie albo się połapie i księguje straty albo jest próba sił i w konsekwencji bankructwo przynajmniej jednej ze stron lub co najmniej potężne straty
      3. Robi to co robi - ogłasza wszem i wobec "chcecie spekulacji to prosze bardzo, zrobimy z Franka papier toaletowy ale nie pozwolimy wam drenować naszej waluty". Spekuła ma czytelny sygnał, albo księguje straty natychmiast albo przy próbie sił plajtuje a Szwajcarzy mają kłopot co dalej z Frankiem.

      może to jest taki krzyk rozpaczy - nie pozwolimy bawić się bezkarnie naszą walutą i naszą gospodarką nawet jeśli mielibyśmy postawić na szali wartość własnej waluty.
      • nikodem_73 Re: Kurs franka dołuje:SNB ustalił minimalny kurs 06.09.11, 21:32
        Tylko widzisz - SNB ma nieograniczone ilości CHF.

        To nie jest sytuacja "Soros vs BoE" (nie na tym etapie). I najzabawniejsze jest to, że jeżeli w SNB są jacyś "pełnosprytni", to mogą nawet na tym dealu zarobić i to całkiem sympatycznie.

        BoE dał se siana, bo już mu "zabrakło amunicji". I gdy (właśnie - nie "czy", a "gdy") nastąpi atak na CHF i wykres jego wartości zacznie naśladować trajektorię lotu Tu-154 to pojawi się tylko jedno pytanie - "czy SNB ma wystarczającą ilość walorów?". Jeżeli tak? Chłopaki dadzą radę. Podniosą stopy (siema "franciszkanie") i zaczną skupować CHF po śmiesznym kursie (a np. 2 CHF za 1 EUR).

        To naturalnie tylko jeden z możliwych wariantów. Ale za to taki "ku pokrzepieniu serc" - chciwość ukarana, oszczędzający uratowani, Szwajcaria zarobiła, etc. etc. ;)
        • viva_barca Re: Kurs franka dołuje:SNB ustalił minimalny kurs 06.09.11, 21:39
          caly dzien kurs utrzymuje sie na poziomie ok 1.2
          spekula jeszcze nie zareagowala..

          cisza przed burza??
          • krzysiozboj Re: Kurs franka dołuje:SNB ustalił minimalny kurs 06.09.11, 22:00
            Tęgie głowy musza przetrawić to. Nie wiem czy kiedykolwiek jakikolwiek bank centralny zrobił taki numer, by w obronie własnej waluty i gospodarki posunął się do szantaży wobec spekuły oznajmiając "zrobimy z własnej waluty nawet papier toaletowy ale nie pozwolimy na niej zarabiać i zarzynać własnej gospodarki". To trochę tak jakby facet miał walizke pieniędzy i pas z dynamitem na sobie przy czym dawał wyraźny sygnał - podejdziesz mi ją zabrać to wysadzę nas obu. Tak ja to czytam, może źle.
            Jeśli aż tak mocno się nie mylę to gra na umocnienie franka jest samobójstwem.
        • krzysiozboj Re: Kurs franka dołuje:SNB ustalił minimalny kurs 06.09.11, 21:51
          Ale ja robię jakieś analogie do ataku Sorosa na BoE? Sugeruję że franki mogą się skończyć? Piszę wyraźnie - mogą do woli drukować, mogą sprowadzić własną walutę do poziomu papieru toaletowego.

          Ryzyko dla Szwajcarów ja widze w innym miejscu, jeśli rozegrają to tak by sporo zarobić (a puszczanie cichaczem franka na rynek tym by było) to ... ktoś musi stracić, jeśli druga strona się zapędzi bardzo ostro i przerżnie to Helweci zarabiają ale może się posypać system finansowy obok nich, może polecieć kilka instytucji finansowych, jakiś potężny krach. No niestety Szwajcaria w próżni nie jest, posypie się wszystko wokół niej to pociągnie i ją mimo że ich bank centralny zarobi krocie na spekulantach.

          Obawiam się że raz zsumowanie własnego kryzysu Euro, dwa nieciekawej sytuacji w USA i trzy upadek kilku dużych banków spekulacyjnych mogłoby dać taki efekt iż ... mamy co mamy z frankiem i NBS.
          • nikodem_73 Re: Kurs franka dołuje:SNB ustalił minimalny kurs 07.09.11, 00:03
            E tam się posypie przez Helwetów. Oni to są jak trądzik na d*pie pełnej czyraków.

            Szwajcaria mogłaby jutro ogłosić niewypłacalność a zrobiłoby to na wszystkich mniejsze wrażeni niż wejście siakiegoś audytu w księgi rządu włoskiego. :)

            USA to obecnie w zasadzie gospodarcze zombie. Szkoda tylko, że to zombie z bronią atomową, który w dodatku sądzi, że zwiększenie wydatków rządowych je uzdrowi. Unia sypie się tak, że wszyscy udają, że ten pył to kokaina kupiona za nadwyżki budżetowe.

            Jeżeli miałbym cokolwiek obstawiać (a nie jestem dobry we wróżbiarstwie - dlatego nie zostałem analitykiem :)) to obstawiałbym w najbliższych dniach "powrót" (bruachachacha) "bańki" (bruachacha) na surowcach.

            A jeszcze co do Szwajcarów... Jeżeli Unia to Titanic, to Szwajcaria po dzisiejszym ogłoszeniu właśnie zajęła miejsce w bocianim gnieździe. :)
    • pawligx22 Kurs franka dołuje: SNB ustalił minimalny kurs ... 07.09.11, 01:38
      Takie byki w takiej gazecie??? "...Bank Szwajcarii oświadczył, że będzie bronił wartości franka na poziomie 1,2 za euro " a później: "...nie będziemy dłużej tolerować kursu EUR/CHF poniżej minimalnego poziomu 1,20..."...Szanowni Państwo! Czytajcie to co piszecie... pozdrawiam
    • 1emigrant Kurs franka dołuje: SNB ustalił minimalny kurs ... 07.09.11, 07:40
      polityczna a nie ekonomiczna decyzja. zachaczenie frnaka do euro nie potrwa dlugo. silny pieniadz wynika z silnej / madrej gospodarki, euro bedzie mial coraz wiecej klopotow, najpierw jeszcze raz grecja (ktora ewentualnie bedzie bankrutem oficjalnie), potem hiszpania i italia..
      Problemem euro (jak i US$) jest dlug publiczny i zycie ponad stan, co jest przyczyna ostatniego / obecnego kryzysu.
      polska bedzie nastepna grecja za 3-5 lat, wiecej wczesnych emerytow niz placacych na nich podatki (usa ma przynajmniej pozytywny przyrost demografinczny).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka