elamigo1 30.03.06, 18:45 Oj chciałem go wkliknąć do głównego wątku giełda - ale tam jest lepsze dla niego miejsce. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=27&w=39459687&wv.x=2&a=39485559 Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
elamigo1 Jest Tu mój post - ( orginał-RadioTOKfm.) tutaj. 31.03.06, 00:46 Skasowali , lub przenieśli cały wątek: post dotyczy bardziej gospodarki - ale ta związana jest również z giełdą. Powstał przedwczoraj jako reakcja na audycję w radiu TOK FM- tam zresztą go również wysłałem oryginalnie. Zawiera pewną ideę - trochę polemiczną, ale dotykającą sedna jednego z naszych problemów gospodarczycch - bezrobocia i szarej strefy. Największych ograniczeń naszej gospodarki i rozwoju. W charakterze mam mało narzekania a bardziej podsuwanie rozwiązań problemów - też i emfaza tekstu jest celowa. Nie obrażam nikogo ani nie szukam winnych - proponuję rozwiązania. Poddaję pod dyskusję. Ten tekst - byle bez zniekształceń - zachęcam do kopiowania i publikowania w innych forach - bez mojej zgody a nawet podpisu. Sama idea jest warta popularyzacji. To kopia tego posta (minimalne zmiany): Tyt.Przekręcić bezrobocie przedsiębiorczością. Ekonomiści trąbią o konieczności obniżenia kosztów pracy – głównie składek na ubezpieczenia społeczne. Jednocześnie szara strefa zatrudnia co dziesiątego pracownika. Jendak mówienie, że wiąże się to z 10% mniejszą bazą płatników składek jest dalekie od prawdy. Oficjalnie zatrudnieni otrzymywaliby wynagrodzenie znacznie poniżej średniej krajowej i od takiego opłacany byłby ZUS. Faktycznie należne składki wzrosłyby znacznie mniej niż wynika z prostego przeliczenia "ozusowania" szarej strefy.. Można zatem szacować,według autora, że szara strefa zmusza państwo do utrzymywania o 5% wyższych składek niż byłyby konieczne przy marginalizacji zatrudniania na czarno. To jest wartość o którą można łatwo zmniejszyć obciążenia kosztów pracy. 5%sładek mniej! Czy warto? Na czarno zatrudniają głównie drobni i średni przedsiębiorcy. Od wypłacanego na czarno wynagrodzenia płacą co najwyżej podatek dochodowy - „niby ”swój” - ale de fakto również od wypłaty dla "czarnych" pracowników. Minister ma więc całą swoją "należność' niezależnie od fomy zatrudnienia! Nawet nie jest zainteresowany zmianą takiego stanu. Straciłby na tym – choć Państwo mogłoby zyskać kilkanaście miliardów więcej. Niestety, ręce ministra finansów miałyby do dyspozycji o te kilka miliardów mniej niż obecnie - kosztem ZUS. Żaden urzędnik nie odda budżetu swojego ministerstwa na korzyść innego urzędnika – choćby wiązało się to ze znacznym zwiększfeniem dochodów Państwa jako całości. Jak dotad minister finansów ma silniejszą pozycję przetargową niż prezes ZUS. I dobrze. Takie rzeczy powinny być unormowane systemowo. Stan faktyczny nie zachęca ministerstwa finansów do zajmowania stanowiska zmieniającego STARY UKŁAD. Minister finansów i tak otrzymuje swoją część w formie podatku i łatwo może zrzucać winę za deficyt na złą strukturę wydatków ZUS i „wyłudzone świadczenia rentowe”. Zgodne a PRAWEM (moralnym) a nader wszystko SPRAWIEDLIWE (społecznie) byłoby obciążenie składkami na ZUS faktycznych pełnych dochodów małych i średnich przesiębiorców (tych bez osobowości prawnej – którzy to głównie zatrudniają na czarno). Nie opłacałoby się wypłacać wynagrodzenia jeśli istniałaby konieczność płacenia składki zus od pełnego osiągniętego dochodu. Dla większośći drobnych firm byłoby to – wbrew pozorom BŁÓGOSŁAWIEŃSTWO. De fakto płacą oni większe składki niż wynikałoby to z ich faktycznych dochodów. Większemu obciążeniu podlegałyby jedynie firmy o najwyższych dochodach i rentownośći. I TU MIEJSCE NA ZMIANĘ STAWEK PROGRESJI PODATKOWEJ! w efekcie zysk Skarbu Państwa jako całości – byłby oczywisty. Objęcie ubezpieczeniem zatrudnionych na czarno – społecznie pożądane. Zachęta do otwierania nowych firm – bez wysokich obciążeń ZUS „na dzień dobry” - dałoby impuls gospodarce. Jedyni stratni byliby przedsiębiorcy szeroko wykorzystujący nielegalne zatrudnienie. Oczywiście istnieje ogromne zagrożenie ze strony rządu aby tę ideę zniekształcić i wylać dziecko razem z kąpielą. Bez jednoczesnego zniesienia limitów minimalnych wpłat składek - cała idea doprowadziłaby do skutku zupełnie odwrotnego. Wzrostu bezrobocia i upadku przedsiębiorczości. Niestety, populistyczne rządy moga się o to pokusić - drobni i najdrobniejsi przedsiębiorcy są grupą podatkową którą najłatwiej jest im "doić". Po obniżeniu wielkości składek o kilka % zarobiłyby wszystkie grupy pracownicze jak również i ponoszący mniejsze koszty pracy przedsiębiorcy. Czy wprowadzenie tego przez PIS nie byłoby spełnieniem obietnic wyborczych? Mogłoby działać już przed wyborami. Co za nośnik propagandowy! Nie darzę "ich" sympatią, wręcz odwrotnie - ele mój głos mieliby na pewno - za jedną sprawę. Parapodatki. pozdrawiam AMIGO. ps. Propagatorom zabierania rent kolejnym rzeszom chorych ludzi, w imię złej struktury wydatków ZUS - ŻYCZĘ ZDROWIA, i zastanowienia się co by się stało po kolejnym administracyjnym zabraniu rent kolejnym 30% rencistów. Czy wydatki państwa na tę grupę społeczną byłyby faktycznie mniejsze? W imię fałszywie pojętej sprawiedliwości zabierania jednej wyłudzonej renty zabiera się pięć jak najbardziej należnych. To populistyczne argumenty tych którzy nie potrafią rozwiązać problemu. Zawsze w takich sutuacjach zadaję pytanie: czy zamieniłbyś się "w ciemno" na zdrowie z losowo wybraną osobą pobierającą rentę - gdybyć miał dostać za to 550 złotych na miesiąc dodatkowo -z jego renty? Denerwuje mnie że to renciści - nie mogący się bronić - są teraz kozłami ofiarnymi systemu. Jeśli niejaki Pan GWIAZDOWSKI miałby ochotę - mógłby coś z tym zrobić. Wątpię jednak by chciał podejmować dyskusję na tak trudny temat - ale jestem do jego dyspozycji. Ani by miał siłę przebicia by coś zmienić. Kolejny "window dressing"? prawicowego? rządu. Podzieli los Zyty G.? amigo. Odpowiedz Link Zgłoś
pazurrr1 Re: Jest Tu mój post - ( orginał-RadioTOKfm.) tut 31.03.06, 01:17 Poraz pierwszy muszę się z Tobą zdecydowanie nie zgodzić. Sądzę, że wysnuwasz swe wnioski na podstawach czysto teoretycznych, biorąc pod uwagę b. wąski zakres danych, a niewielkie masz pojęcie o problemie od strony praktycznej. Składka ZUS jest traktowana przez kolejne ekipy jako jeden z ukrytych podatków, państwowy haracz za własną aktywność gospodarczą, którego wysokość jest ustalana w oderwaniu od racjonalnych przesłanek, a na podstawie bieżących, koniunkturalnych potrzeb. Zwróć uwagę, że jest to obciążenie, którego wzrost ma największą dynamikę, daleko przekraczającą np. stopień inflacji. Te koniunkturalne powody, to np. na potrzeby kampań wyborczych, bądź konkraktów politycznych prezentowanie świadczeń rolnikom bądź duchownym, którzy w życiu żadnej składki nie uiścili. To przecież musiało być w jakiś sposób sfinansowane. Nie wiem, czy pamiętasz, jak na czele ZUS, podczas rządów AWS stała osoba, która z wykształcenia była ... filozofem. Nie mając podstaw merytorycznych (no, może poza "falandyzowaniem") wzięła się za "reformę" ubezpieczeń społecznych, czego efektem był wcześniej nie notowany w tej skali bajzel. cdn. [Rano dokończę myśl] Odpowiedz Link Zgłoś
greg_skce Re: Jest Tu mój post - ( orginał-RadioTOKfm.) tut 31.03.06, 08:40 Jateż nie zgadzam się z opiniami tego postu - jeśli chodzi o ZUS. Najlepiej by bło, żeby każdy sam martwił się o swoją emeryturę i decodował ile i jak oszczędzać. Maje dotychczas wpłacone składki (21 lat pracy) zapewnią mi emeryturę na poziome 800-1000 zł., jeśli te pieniądze zainwestowałbym miałbym 4- 5 razy więcej. Ot państwowa dbałość o "obywatela". Osobiście sam wolę decydować o swojej przyszłości, płacę - bo muszę - i robię wszystko, żeby płacić jak najmniej. Mam w nosie utrzymywanie bandy urzędniczych nierobów. Kończę, bo napiszę za dużo... Odpowiedz Link Zgłoś
elamigo1 Re: Jest Tu mój post - ( orginał-RadioTOKfm.) tut 31.03.06, 11:15 Niestety propozycja samodzielnego oszczędzania jest nierealna ze względu na konieczność zapewnienia emerytur i rent istniejącym świadczeniobiorcom. Choć byłoby to najlepsze rozwiązanie - to już nierealne. Przespaliśmy kwestię przy prywatyzacji.... Odpowiedz Link Zgłoś
elamigo1 Re: Jest Tu mój post - ( orginał-RadioTOKfm.) tut 31.03.06, 11:13 Właśnie, że odwrotnie. Całkowicie z praktyki. Propozycja-pomysł-rozwiązanie problemu. Na co dzień zajmuję się zawodowo zarządzaniem. Właśnie w małych i średnich firmach. Znam je od podszewki i na wylot. Teoretycznie rozważam tylko dane dotyczące skali szarej strefy - na podstawie informacji medialnych. To że składka Zus traktowana jest jako parapodatek - przecież to opisuje post. Składki dla rolników też powinny zależeć od faktycznego dochodu - wprowadzenia , nawet uproszczonej formy rachunkowości dla rolników. Faktycznie niektórzy mogliby być niezadowoleni - np. ci którzy ziemię mają głównie dla dopłat z unii. Dopiero to byłoby wprowadzeniem IVRP!. Na tyle "jaj" kaczory jednak nie mają. Wolą kopać leżącego. Łatwiej. Czy reforma emerytalna była dobra czy nie przekonamy się za 20 lat. Do tego czasu można tylko polemizować. Co do formy wprowadzenia reformy, stopnia jej zbiurokratyzowania i wad - nie chcę się wypowiadać by się nie wkurzać. Co do duchownych - mimo że jestem wierzący - powinni być tak samo rozliczani jak pracownicy organizacji pożytku publicznego. Normalnie. To niestety nie przejdzie póki rządzi nami toruń. Odpowiedz Link Zgłoś