aloha11
12.04.06, 17:34
Elektrim pokazał ostatnio , kto tak naprawdę jest leszczem nerwowo miotającym
się na rynku. Mówiąc brutalnie,leszcz to ten wystraszony, który sprzedał
ostatnio akcje spółki
słuchając róznego rodzaju czarowników i pseudoanalityków piszących źle o
spółce gdy jej kurs spadał. Kieruję moje słowa do wszystkich srających w
porty na Elektrimie przez kilka ostatnich dni. Ludziki kochane, giełda to
sztuka a nie tylko loteria, czy jedno wielkie kasyno. Zamiast spekulować i
przechodzić psychiczne katusze, które są nieodłączną częścią
giełdowej „zabawy” na tego typu spółkach, lepiej kupujcie sobie coś z WIG
20 , położcie się się pod palmą i czekajcie na wzrosty. Jak ktos tego nie
czuje i nie potrafi zrozumieć ,to niech sobie da spokój z giełda na dłuższy
czas. Kiedy "duzi" zaczeli "pompować" spółkę i jej cena szybko rosła,
przyłączyliście się i byliście wszyscy bardzo zadowoleni. Wystarczyło
natomiast kilka sesji podczas których kurs dołował i juz się co niektórzy
posrali. Co w tym najgorsze, że wysprzedawali się w panice na spadkach. Było
to widać po treści i ilości postów w których szukało się odpowiedzialnych za
spadki. Kupujecie akcje spółek o których nie macie zupełnego pojęcia a
pózniej miotacie się nie wiedząc co macie z nimi robić. Wtedy dopiero
stajecie się leszczami jeszcze bardziej podatnymi na złe rady różnej maści
wróżbitów i wieszczy, cieszących się ze spadków. Oni są bardziej od Was
doświadczeni i czekaja tylko, jak takie właśnie leszcze się wystraszą i
zaczną wyrzucać akcje, które oni od nich odkupują. Czasami wystarczy tylko
czekać cierpliwie i nie dać sobą manipulować. Do tego jednak trzeba choć
trochę znać spółkę w której akcje się wchodzi a nie poruszać się jak ślepiec
po autostradzie.
Mario