Dodaj do ulubionych

Powrót Dziadka mroza?

30.11.06, 17:04

charaszoja rabota towariszcz gorbi.
Albo jakoś tak - ruskiego nie znaju ni w ząb.
elGorbi- un nuevo heroe de la revolucion Cubana. el que abatio a la economia
estadounidense.
NO PASARAN el 3300... en Polonia. el 3000 tampoco...
Niedźwiedziowaci wszystkich krajów łączcie się.
...
Co nie zmienia faktu że byki zarabiają więcej. Jest nawet na to dowód
matematyczny. NAPRAWDĘ.
oj taka dygresja...
do rzeczy.
Miód na moje misie oczy i lekarstwo na zszarganą wiarę w normalność rynków
trwało krótko. W końcu zareagowali na jakieś dane. Przynajmniej przez chwilę...
Usrańcy (zapożyczone od Penditore - ja niemiałem odwagi by pisać to wprost)

PCE - zbliżony do oczekiawań ale skorygowano poprzedni miesiąc o 0,2 - co by
wskazywało że wyniósłnaprawdę 0,0 - co zmniejsza szanse na podwyżki stóp i
walnęło w dolara. Oznacza to źle dla akcji. Mają w du.
ilość podań o zasiłki dla bezrobontych wzrosła. Niektórzy analitycy
uzasadniają to zwolnieniami tygodniu świątecznym - zresztą tak podały władze
usa. Ale w krótszym tygoniu oznacza to większą ilość bezrobotnych za każdy
dzień, więc teza broni się słabo.
Na dodatek ilość osób pobierających zasiłki wzrosła - mniej osób zrezygnowało.
mają w du.
Chicago PMI - bardzo rozczarował. O żesz ku... przecież wskazuje na recesję!
To było zaskakujące dla rynku. Przez chwilę......
Dolllar się posypał..... ale w sumie : mają w du.
Uwaga analitycy prasowi: >Istotne jest to że dane rządowe są lekko
przeterminowane PMI najbardziej bierzący.<
Indeks zatrudniania z chicagopmi spoadł również poniżej progu recesji -
wskazuje na przyszły wzrost bezrobocia.mają w du.

nasze byki transgeniczne walnęły botoksem po zmarszczce na wig20 i wyszedł im
normalny fix lifting przed randką z podsumowaniami miesiąca.
W końcu mamy ujemną bazę - dawno tego nie było. Ale myślicie że nasze byki się
zbytnio tym przejmą?
oni to mają w d.
No ale jutro już nie będzie strojenia okienek a i klimat jakby się ochładza.
Więc nadejdzie taki dzień że im tę d. rozerwie.
____________________________________________________________________________
pierwsza reakcja na serię danych z usa jest stanowczo za słaba STOP to oznacza
że byki sa jescze bardzo silne STOP sytuacja nadal jest niepewna STOP ale
misie dostały duży punkt STOP szczególnie widząc osłabienie dolara STOP
____________________________________________________________________________
mój wieczorny post będzie znacznie krótszy - to powyżej traktujcie jako wstęp.
zobaczymy czy uda im się splusować... wczoraj pisałem że nie ma danych
których by się mogli wystraszyć i jak na razie wygląda na to że Pan Bóg
musiałby zejść z nieba i powiedzieć im że jest zbyt drogo. A i tak wietrzyli
by prowokację.
__________
ami



Obserwuj wątek
    • prenditore Re: do Amigo 30.11.06, 17:09
      Amigo!!! Usrańcy to nie jest moje!!!!!!!
      Ja tak brzydko na tym forum się nigdy nie wyrażałem.
    • prenditore Re: do Amigo 30.11.06, 17:15
      Amigo!! Nie Penditore, tylko Prenditore /to w italiano oznacza przedsiębiorcę/
      • elamigo1 Re: do Amigo 30.11.06, 17:25
        capisci. Italiano ... compermiso.
        usrańcy - ja użyłem tego raz albo dwa. Później zaprzestałem. Ale ostatnio
        wydawało mi się że widziałem w Twoim poście. Jako że usrańcy pasuje do
        mania_w_d. i do tego co się stanie jak i się pojemność d. wyczerpie to będę
        czasami używałe tego określenia - najwyżej mnie admin wykasuje.
        jadę kupić kran.
        pozdr.
    • elamigo1 dziadek mróz cd 30.11.06, 20:33
      spadek cen nieruchomości nie jest szokujący - potwierdza tylko że ten już
      wypalił potencjal wzrostów. Perspektywicznie przy osłabieniu dolara, prędzej czy
      później odbije sie to na cpi poprzez wzrost cen towarów importowanych i wzrost
      cen towarów eksportowanych (na rynku usa) Jeśli skala będzie istotna - w
      wszystko wskazuje że będzie - to fed nie będzie mial innego wyjścia tylko
      podnieść stopy by uciekać przed inflacją. To znów przełoży się na cenę kredytów
      a te z kolei na ceny mieszkań. Spirala poszła w ruch już kilka miesięcy temu -
      ale dopiero teraz zaczyna być widoczna.
      spending jest według rządu wyższy (dane dotyczą 3kwartału) ale retailers meldują
      o niższych przychodach niż przewidywali analitycy - mają w d. złe fakty bierzące
      - wolą wspominać te dobre i kup
      I jeszcze jedno , tu cytując za bloombergiem,: amerykanie zapatrzeni z obawą w
      słabnący rynek mieszkaniowy dostali cios z niespodziewanej strony - od
      słabnącego przemysłu. Mają w d.
      Współczuję komentatorom prasowym. Uzasadnienie dzisiejszych plusów wymaga
      naprawdę płodnej wyobraźni i niewyczerpanych pokładów wodolejstwa. Niejeden
      analityk po takich sesjach jak kilka ostatnich zrezygnuje z zawodu. Zresztą
      zapotrzebowanie na anali znacznie spadnie. Komentarze będa w rodzaju " Dzisiaj w
      usa wzrosło, bo ...wzrosły indeksy. Bardzo mi się spodobało uzasadnienie
      wzrostów (dobrego nastroju)jednego z komentatorów w usa - "ponieważ zimą rzadko
      wieją huragany..."- czy ja nie antycypowałem tegotypu postów pisząc że będą
      uzasadniać wzrosty wschodem słońca po wschodniej stronie widnokręgu?
      ____________________ ciekawy artykuł - ale zrozumiały tylko dla osób mających
      pojęcie o makroekonomii - polecam:
      www.marketwatch.com/news/story/feds-big-inflation-worry-gets/story.aspx?guid=%7B662FC525%2D23EA%2D4B73%2D97CC%2DF8CF11E912B8%7D&siteId=

      _________________
      propozycja tematu dla anali prasowych : czy fed dotarł do ślepej uliczki?
      - jeśli będzie skłonny podnosić stopy by stłumić tlącą się inflację - zarżnie
      rynek mieszkaniowy i być może konsumpcję.
      - jeśli zaś odpuści podwyżki to słaby dolar podniesie ceny w usa.
      Koniec epoki ręcznego sterowania? aby było śmieszniej następuje to akurat w
      momencie gdy odchodzi Milton Friedman a idee Keynsa wydają się być u kresu
      wytrzymałości na napięcia w gospodarce.
      ami
    • elamigo1 słowa które jutro zrobią oszałamiającą karierę. 30.11.06, 20:54
      WINDOWS DRESSING.
      właściwie nic innego nie będą mogli pisać jutro w prasie.
      Niezależnie od tego dlaczego jutro miało by u nas nie rosnąć?
      stany w górę, surowce też, złotówka coraz mocniejsza, rekordy na małych
      indeksach, ofe nie wydało jeszcze całej kasy zusu. Nic tylko rosnąć.
      To może trwać aż do pierwszych złych wyników - czyli kwartał dwa lub trzy.
      Do tego czasu DJI może dojść do 15 000 a wig20 do 5.
    • kotmaurycy Re: Powrót Dziadka mroza? 01.12.06, 07:02
      Mówi językami których nie zna! Pierwszy symptom opętania. Amigo, uważaj na
      siebie. (Bardzo lubię czytać Twoje posty, a nie odzywam się dlatego że jestem
      prostym kotem).
      • elamigo1 Re: Powrót Dziadka mroza? 01.12.06, 09:42
        To może zamiast do psychiatry to ja powinienem do egzorcysty chodzić?:-)
        i nie językami a językiem. Nie znam rosyjskiego. Italiano słabo, bardziej od
        kuchni której jestm fanem. Z językiem Che Guevary nie mam problemu jak każdy
        szanujący się rewolucjonista.
        :-)
        pozdr
        • kotmaurycy Re: Powrót Dziadka mroza? 01.12.06, 11:15
          Jak tak, to przepraszam. Przez jeden język nie biega się od razu do egzorcysty.
          Wszystko będzie dobrze. Kłaniam się nisko, zamiatając kapeluszem.
          ;)
    • rafio_1977 Re: Do Amigo 01.12.06, 07:12
      z Twoich
      postów coraz bardziej wynika ze przegrywasz z własną flustracją, targają Tobą
      emocje - też powinienes miećto w d..ie. wiesz co zrób - stań sie bykiem a
      spadki same przyjda po nowym roku :)
      • przykopa Re: Do Amigo 01.12.06, 07:39
        Witaj Ami
        - medycyna w wydaniu szwajcarskim stoi zwrócona twarzą na azymut południowy...
        -zastanawiając sie czy nie wybrać się tam na wycieczke ....
      • elamigo1 Re: Do Amigo 01.12.06, 08:59
        To ty mnie jeszcze nie czytałeś sfustrowanego. Jako nanlityka targają mnie
        emocję - prawda. Myślę, że niewielu jest anali których by nie irytowało
        nieracjonalne zachowanie badanego zjawiska. Problem polega na tym że częściowo
        wiem dlaczego rynki zachowują się tak iracjonalnie. I dlatego że wiem czym to
        grozi - dreszcze mnie przechodzą. W ekonomii niektóre prawa są bardzo twarde.
        Jedno z nich mówi o powrocie do normalności w tempie tym szybszym im bardziej ta
        normalność została zachwiana. Stopień zachwiania normalności zbliża się do
        poziomu osiągniętego przez spółki internetowe kilka lat temu a nastrój na
        giełdnie nie odbiega od hurraoptymizmu który urósł gdy ludzkość uwierzyła że nie
        będzie już więcej wielkiej wojny światowej. Zjawiska enokomiczne które wówczas
        były w tle, jak żywo przypominają rewolucję która odbywa sie obecnie.
        muszę kończyć.
        ami
        • prenditore Re: Do Amigo 01.12.06, 12:37
          W tej chwili nasza giełda to bąbel spekulacyjny.
          Czy ktoś wie ile kredytów i w jakiej wielkości zostało wziętych na zakup akcji
          lub jednostek funduszy? Średnie i małe spółki rosną niemal bez przerwy, nie
          patrząc na nic.
          Jak się dmucha balon, to on rośnie i nikt nie wie kiedy pęknie z hukiem. Ale
          pęknie.
          Otworzyłem sobie krótką po 3281 i czekam na 3300.
          Obroty kiepskie i każdy podmuch może zachwiać rynkiem.
    • gorbibanki Do Amigo 01.12.06, 08:37
      Ja w kwestii formalnej :)
      Ty Amigo się ze mnie nabijasz czy jestem Twoim nowym elComendante ???
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka