elamigo1
28.03.07, 20:07
ot delikatnie sobie szybuje w dół.
okazuje się że wishfull statments fedu coraz bardziej mijają się z
rzeczywistością.
Po nienajlepszych danych z housingu przychodzi kolejny cios z durable goods.
Właściwie to
bardzo mało good. Ale paniki wielkiej nie ma. Wychodzi na to że giedły się
cieszą z "miękkiego lądowania" i radują z wysokiego pułapu
ale do skoku już niedaleko a spadochrony są made in china. B quality. Nie
wszystkie się otworzą.
Managerowie nie za bardzo wierzą w ten recovering i nie maja ochoty na
zakupy. Nawet wrzawa anali, że
durable nie jest głównym motorem gospodarki jakby była cichsza.
Ale nastroje są raczej niepewności niż paniki. W przeciwnym wypadku słowa
baranka, że nie chodziło mu
o możliwe opuszczanie stóp a raczej gaci w przybytku , tuż przed
zastanowieniem się czy inflation bias
zasługuje juz na podwyżkę stóp czy też nie. O dobrym (nie najgorzszym
nasstroju świadczy również, że mimo wzrostu
cen ropy i co ważniejsze - jena - na rynku jest względnie spokojnie.
Na naszym podwórku inwestorzy usilnie szukają co tu kupić jak prawie wszystko
spada . Ci drobni.
No i na spółkę na którą padnie los to rośnie jak szalona.
Ja się nie mogę doczekać aż mój DŁUGI KONTRAKT będzie zarabiać. haha. Jak na
razie nic mi z tego nie wychodzi.
Czekam na propozycje od byków co bym zajął pozycję odwrotną - czyli krótką.
Tak, jestem przekupny:-)
Postaram się jeszcze cosik wieczorkiem napisać - dostałem fuchę - napisać na
temat inwestowania w numizmaty.
Napisałem. Sam zbieram to było łatwo.
Ale tak się spodobało, że poprosili mnie o znaczki. O w mordę, nie wiedziałem
w co się pakuję, ale muszę skończyć zadanie.
Cholernie pracochłonny temat - by poczuć jak to jest zbierać i inwestować w
znaczki to skatalogowałem małhy klaser odziedziczony po
dziadku.... Są to tematy w które nie za bardzo warto się bawić nie mając na
nie czasu. Tu nie jest "tak prosto" jak na giełdzie - rzut oka na wykresik i
gotowe...( oczywiście " w cudzysłowiu")
Ciekawe, bywa zyskowne, ale to zajęcie raczej dla emerytów mających dużo
czasu.
Stad też mało mnie ostatnio na forum. Po prostu bardzo dobrze mi płacą za tę
chałturę.
Niebawem ją skończę i wracam do codziennego komentarza.
pozdrawiam forumowiczów.
amigo