dzielanski
15.01.08, 20:42
Czy ktoś potrafi wyjaśnić laikom (do których, niestety, sam należę)
skąd biorą się na naszej giełdzie tak ostre reakcje na wiadomości z
USA? Na chłopski rozum wydawałoby się, że giełda kraju, którego
gospodarka przez parę najbliższych lat musi jechać w górę na wejściu
do Unii, a eksportującego do USA jedynie sprzątaczki, powinna mieć
teraz problem z napływem spekulacyjnego kapitału z USA, Meksyku, a w
dalszej perspektywie także z Chin. Ale ma problem zgoła odwrotny.