Dodaj do ulubionych

Analityk giełdowy przeciw euro-superpaństwu

26.03.08, 20:07
SUWERENNOŚĆ SŁUŻY ROZWOJOWI A JEJ OGRANICZENIE GO HAMUJE !


Niepokoi (...) , że chociaż we wszystkich krajach UE poparcie dla
referendum w sprawie traktatu z Lizbony przekracza 54 proc. (w
Polsce wynosi 74 proc.), to do referendum dojdzie prawdopodobnie
tylko w Irlandii.

Proces budowania europejskiego superpaństwa budzi mój sprzeciw, gdyż
jego ekonomiczną konsekwencją może być utrwalenie niskiego, na tle
wielu krajów zaliczanych przez MFW do grupy krajów dojrzałych, tempa
wzrostu gospodarczego Unii.

Z punktu widzenia posiadaczy akcji polskich spółek, których wyniki
zależą w części od dynamiki PKB, nie jest to (w długiej erspektywie)
wizja zbyt zachęcająca.

Sławomir Kłusek,analityk giełdowy GBW, 13.03.2008, Rzeczpospolita

www.rp.pl/artykul/106028.html

--------------

Patrząc na dotychczasowy kształt integracji w Europie, można
przekonać się, jak ważne znaczenie miał traktat z Maastricht.
Przewidywał on m.in. likwidację prawa poszczególnych krajów do
prowadzenia własnej polityki pieniężnej oraz wprowadzał ograniczenie
swobody prowadzenia polityki budżetowej.

Jakie są tego efekty? Traktat z Maastricht wszedł w życie w
listopadzie 1993 roku. W latach 1994-2007 średnie tempo wzrostu PKB
w krajach, które w największym stopniu ograniczyły swą suwerenność,
czyli w krajach strefy euro, wynosiło 2,2 procent.

Tymczasem w Islandii wzrost PKB ukształtował się na poziomie 3,9
proc., w Australii - 3,7 proc., Nowej Zelandii - 3,5 proc.,
Kanadzie - 3,3 proc., Norwegii - 3,2 proc., USA - 3,1 proc.,
Szwecji - 3,1 proc., Wielkiej Brytanii - 3,0 proc. oraz Danii - 2,5
procent.

Ciekawe, że kraje EWG rozwijały się z reguły szybciej od USA w
latach 50. i 60. XX wieku, czyli wtedy, gdy zakres kompetencji
instytucji wspólnotowych był znacznie mniejszy niż obecnie.

Oznacza to, że - generalnie rzecz biorąc - suwerenność oprócz tego,
iż stanowi wartość samą w sobie, jest dla krajów europejskich
czynnikiem sprzyjającym wzrostowi gospodarczemu. Ograniczanie
suwerenności krajów europejskich wzrost ten hamuje.

posłanka Gabriela Masłowska, Nasz Dziennik, 12.03.2008

www.naszdziennik.pl/index.php?typ=my&dat=20080312&id=my11.txt



Obserwuj wątek
    • harryportier Nie rozumiem, co ma Piernik do Wiatraka? 26.03.08, 21:21
      > Proces budowania europejskiego superpaństwa budzi mój sprzeciw,
      gdyż
      > jego ekonomiczną konsekwencją może być utrwalenie niskiego, na tle
      > wielu krajów zaliczanych przez MFW do grupy krajów dojrzałych,
      tempa
      > wzrostu gospodarczego Unii.

      A jakieś konkretne argumenty? Bo na razie widzę tylko wyrażenie
      opinii bez poparcia konkretami.

      Ja znam przykład, zdecydowanie przeczący tezie p. Kłuska - ziemie
      byłego Królestwa Polskiego tzw. Kongresówka, przeżywały pod koniec
      XIX wieku jeden z najszybszych w dziejach Polski okresów rozwoju
      gospodarczego, korzystając z rekordowego wówczas tempa rozwoju całej
      europejskiej części Rosji.
      Nikt o zdrowych zmysłach nie powie, ze Kongresówka była wówczas
      choćby autonomiczna, o niepodległości nie wspomnę.
      Naprawdę nie rozumiem, co ma Niepodległość do szybkości rozwoju
      gospodarczego, ale chętnie poznam argumenty dowodzące, że tak jest.
      • elamigo1 Re: Nie rozumiem, co ma Piernik do Wiatraka? 26.03.08, 23:43
        część faktów przemawia za tezą że przyjęcie euro spowalnia
        gospodarkę. Tyle tylko, że nie uwzględnia sytuacji co by było gdyby
        dany kraj euro nie przyjął..... w owym czasie. Masa materiałów - za
        i przeciw - jest na stronach NBP.
        Problem jest szerszy. Czy bez przyjęcia wspólnej waluty Europa
        będzie JEDNYM organizmem gospodarczym? .... zdolnym konkurować
        globalnie. No to teraz zabierzcie Polsce dopłaty rozwojowe (przecież
        wiecznie ich dawać nie będą).... Albo wyobraźcie sobie sytuację, że
        populiści dochodzą do władzy - przy narodowym złotym....
        ha
        a
    • wahh Re: Analityk giełdowy przeciw euro-superpaństwu 26.03.08, 23:01
      Harry - dyskutujesz z człowiekiem ,który ocenia bliźniego biorąc
      głównie pod uwagę czy jest to "prawdziwy polak" i "wielki
      patriota". Tak zarekomendował aktualnego prezesa NBP.
      Jeśli się wie co zrobili ludzie z "rasy panów" dla których " własny
      kraj był ponad wszystko" to nie można się dziwić dyszlowi, że
      współpraca , dzielenie się z innymi czy poświęcenie dla wspólnego
      dobra nie są mu szczególnie bliskie. Ktoś chyba dobrze zaproponował,
      aby spuscić na niego zasłonę milczenia.
    • artremi Re: Analityk giełdowy przeciw euro-superpaństwu 27.03.08, 01:35
      Sa tez pewne plusy takiego superpanstwa europejskiego. Moze bedzie
      mniejszy rozwoj gospodarczy w niektorych krajach, ale powinno byc
      tez bezpieczniej i mniej wojen. Europa co paredziesiat lat miala
      wojny, wiec byc moze przyszlosc bedzie lepsza.

      Takze takie superpanstwo europejskie w koncu przegoni USA w liczbie
      medali na olimpiadzie. :-)
    • smok_sielski Re: Analityk giełdowy przeciw euro-superpaństwu 27.03.08, 08:32
      Chyba kazdy sie zgodzi, ze latwiej zarzadzac mniejszym obszarem niz wiekszym
      (miastem latwiej niz panstwem, gospodarstwem domowym niz powiatem itd). Wiec
      imho UE powinna isc w dwoch kierunkach: z jednej strony zapewnienie stabilnosci
      calej UE (stabilnosc pieniadza, prawa, warunkow konkurencji itp). Stworzenie
      niejako wysciolki, na ktorej juz konkretne decyzje podejmowane sa "na dole" (w
      panstwach, wojewodztwach, powiatach). Im wiecej decyzji da sie zepchnac w dol
      tym lepiej - w koncu to juz ludzie na dole wiedza co jest dla nich najlepsze i
      czego potrzebuja.
      Obecnie UE zmierza do sterowanego centralnie molocha, demoludy-bis - to sie nie uda.
      smok
    • wahh Re: Analityk giełdowy przeciw euro-superpaństwu 27.03.08, 12:12
      Rozwój to nie tylko wzrost PKB. Nazistowskie Niemcy , które
      rozszerzyły swoją suwerenność nawet na terytorium innych państw
      cofnęły się w rozwoju wielu istotnych sprawach do czasów
      barbarzyństwa. Normalny człowiek bez żadnych oporów godzi się na
      ograniczenie swojej suwerenności w wielu sytuacjach
      / podporządkowanie prawu, małżeństwo, obowiązki szkolne,
      podporzadkowanie normom obyczajowym , wykonywanie narzuconych
      obowiazków w pracy itp/. Opory w ograniczeniu swojej suwerenności w
      praktycznie każdej sytuacji mają osoby o aspołecznej,
      psychopatycznej osobowości.
    • siurak20 Re: Analityk giełdowy przeciw euro-superpaństwu 04.04.08, 16:40
      wiadomosci.onet.pl/1723717,11,item.html
      jak przeczytalem ten artykul od razu przypomnialem sobie kolege
      dyszla z forum gazety :) Oto czym zajmuje sie pani Masłowska w
      wolnych chwilach. Za ten gest na pewno bedzie mogla dalej pisac
      swoje ekonomiczne analizy w Naszym Dzienniku :)
    • dyszel2 Brawo dla Irlandii ! 14.06.08, 16:28
      to jedna z najlepszych wydarzeń w tym roku

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka