1stanczyk
31.05.09, 20:45
<< W tej chwili LOT walczy o przychody, co widać w agresywnych akcjach
marketingowych. A jednak można zejść z ofertą do poziomu tanich linii - choć
jeszcze nie ta elastyczność, to kierunek jest słuszny. Nie ma żadnych
wątpliwości, że ludzie chcą latać, szukają niskiej ceny, a sto procent Polaków
zna LOT i ma wiele powodów by chętniej go wybierać niż typowe tanie linie. To
właśnie marka oraz przedsiębiorstwo w ruchu stanowią najważniejsze czynniki
decydujące o wartości spółki, a więc jej zdolności do generowania przyszłych
zysków.>>
<< Natomiast na pewno nie trzeba mieć samolotów, lotnisk ani budynków
portowych, żeby prowadzić działalność lotniczą. Trzeba natomiast umieć
sprzedawać bilety, a resztę da się wynająć jako usługi. W kryzysie daje to
elastyczność pozwalającą na skuteczną kontrolę kosztów.>>
Gdzie sens gdzie logika ?
Przez 20 lat nie potrafili tego zrobic i dzisiaj za sprawa czarodziejskiej
rozdzki w warunkach duzo trudniejszych niz kiedys sa tacy co oczekuja cudow ?
Kto im wierzy ?
To co tu jest napisane to jest belkot jakiegos kretyna, ktory nie ma odwagi
sie podpisac!
"a resztę da się wynająć jako usługi."
Wynajmowanie kosztuje bo musi generowac zyski u wynajmujacych.
Powoduje powstanie jednego szczebla zarzadzania wiecej, ktory rowniez kosztuje.
Przez 20 lat nie potrafili kontrolowac kosztow wlasnych tak by byc
konkurencyjnym na rynku z progresja dwucyfrowa i dzisiaj chca zeby im wierzyc
mozliwosc "elestycznosci" wynikajacej z pozyczanych samolotow i uslug na rynku
ktory sie kurczy.
To pisal jakis nieudolny student przepisujacy fragmenty z podrecznikow
zarzadzania.
Po prostu jakis skonczony duren.