Gość: Suligus
IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl
20.06.02, 23:41
Przecież to skandal, żeby tych trzech panów nazywać wybitnymi fachowcami.
Kulesza to cwany szef szkoły trenerów (dającej więcej niż AWF, ale mającej dużo
mniejszy program), którego największym osiągnięciem jest kreowanie Mistrza
Polski przy zielonym stoliku. Faktycznie w gębie to fachowiec, wściekły na
Engela że tamten skończył studia a nie Kuleszówkę...
Jezierski to facet którego kluby zatrudniają żeby utrzymać się w lidze. Ma
układy i znajomości (pewnie też z sędziami). Jak kończy się sezon pan Jezierski
jest zwalniany, bo czas układów się kończy i trzeba się brać do roboty. Ale do
tego to już się zatrudnia kogoś, kto pracować umie.
Osiągnięcia pana Apostela są ogólnie znane (zwłaszcza z kadrą). O jego wybitnej
fachowości świadczą ostatnie wypowiedzi. P zwycięstwie nad USA potwierdził, Że
Polska "faktycznie trafiła na słabą grupę". Szkoda, że inni nie wiedzieli, że
to słaba grupa i oba zespoły przeszły do ćwierćfinału (tylko z dwóch grup
obydwa zespoły tak awansowały). Ale to nie bład oceny wybitnego fachowca
Apostela tylko indolencja Włochów i Meksykanów...
Tacy to wybitni ludzie zwalniają trenera, który po 16 latach wprowadził Polskę
do finałów MŚ. Brawo!