Gość: adam81w
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
19.09.05, 02:19
Może podczas mojej drugiej kadencji rzeczywiście zajmowaliśmy 57. miejsce,
ale w 1982 roku byliśmy trzecią drużyną świata.
co za baran z tego piechniczka . co ma fakt ze w 82 bylismy 3 z tym ze za
jego kadencji wstydzilem sie za reprezentacje Polski . ze byla sklocona a
trener nad nioa panowal . sory ale ja 82 roku nie pamietam dla mnie
piechniczek to zawsze bedzie synonim zlej gry fatalnej trenerki . no
nieudolnosci ogolnie , zeby doprowadzic repre do 57 miejsca na swiecie !!!!
wstyd dziadu . przypomne ze wtedy eleminacje do kazdej wielkiej imprezy
rozpoczynalismy z nastawieneim ze a mzoe uda sie stzrelic gola (sic!)
wielkiemu rywalowi nie mowiac o wygranej . tak wtedy sukcesem byl gol . np
gol na wembley . kogo to obchodzilo ze przegralismy 3:1 po fatalnej grze , ze
starcilismy juz dawno sszanse na awans . wazny byl ten gol .co za baran
podneica sie golem na wembley przy przegranej 3:1 chyba tylko zakompleksiona
lajza . ja nie wiem kto tego pana wtedy wybral ale to byla tak nieudolna
lajza ze h... i do teg osklocal ze soba zawodnikow np kowalczyka i reszte .