Dodaj do ulubionych

hej, paprotka:)

16.01.04, 10:12
apropo tego mieczysława to rzeczywiście nie pomyślałem, że możesz to odebrać
jako aluzję. zupełnie nie pomyślałem.
oczami duszy widziałem tego samotnego, łysiejącego mieczysława w średnim
wieku, siedzącego w zimową noc i wprawiającego się, przy pomocy środków
chemicznych, w transowy sen nocy letniej, stąd kwiat paprotki i wiele innych,
pominiętych z racji dobrych obyczajów, szczegółów.
życzę samych piątek
Obserwuj wątek
    • pierans Re: hej, paprotka:) 16.01.04, 10:24
      tylko nie pier, dobra?
      no!
      • tiresias Re: hej, pier..ans 16.01.04, 10:32
        apropo tego pier ... fikusa to rzeczywiście nie pomyślałem, że możesz to
        odebrać
        jako aluzję. zupełnie nie pomyślałem.
        przypomniały mi sie błyszczące, okropne jak plastikowe liście fikusa stojącego
        w gabinecie dyrekcji mojego liceum. ja też tam stałem z grupą koleżanek i
        kolegów gdy próbowano nas wyrzucić karnie za palenie substancji tabako.
        serdecznie przeprasza.
        t
        • basia Re: hej, pier..ans 16.01.04, 10:35
          na siłę mi się diazepam kojarzy z jednym nickiem,ale zamilknę

          :)
        • olej_rycynowy Re: hej, pier..ans 16.01.04, 10:37
          Kto mnie wolal, czego chcial? Pogonic komus cos? Ni ecierpie aluzji i lekow
          ratujacych zycie. Zawsze stoja na lepszych polkach.
        • pierans Re: hej, pier..ans 16.01.04, 10:38
          w takim razie zwalniam cie z myslenia i pisz sobie
    • kwiat_paproci Re: hej, paprotka:) 16.01.04, 12:59
      ale mi się to podobało...Nawet poważnie się zastanawiałam, co by sobie tego w
      sygnaturę nie wkleić. Ostatecznie jednak miłość do łaciny zwyciężyła ;-)
      • tiresias Re: hej, paprotka:) 16.01.04, 13:33
        wszystko dlatego, że nie znasz mieczysława
        to strasznie obleśna postać
        • pierans Re: hej, paprotka:) 16.01.04, 13:37
          jak strasznie?
          • basia Re: hej, paprotka:) 16.01.04, 13:43
            pierans napisała:

            > jak strasznie?

            bardzo?
            • tiresias Re: hej, paprotka:) 16.01.04, 14:28
              dzieciństwo mieczysława.
              nawet we wczesnym niemowlęctwie wszyscy mówili na niego mieczysław. gdy się
              urodził, lekarz dał klapsa jego matce. w skali apgar miał –3 i wśród innych
              noworodków wyróżniał się zdecydowanie sinym, niebieskawo-trupim kolorem.
              jako dziecko listonosza i szkolnej woźnej narażony był od początku na kontakt z
              wszelkimi zjadliwymi zarazkami jakie mało higieniczni rodzice znosili masowo do
              domu. nawet ciężko wystane w kolejce przez matkę paroofki podawano mu brudnymi
              rękami.
              dzięki temu mieczysław posiadł niezwykłą odporność na wszelkie choroby, szybko
              zmężniał i rozwijał się nad wiek.
              rodzice (teodor i kalewala z d. pieróg) nie okazywali malcowi czułości gdyż
              byli bardzo zarobieni. matka zawsze ze szmata i wiadrem a ojciec z dużą torbą,
              praktycznie nawet spali ze sprzętem. dopiero wieku 5 lat mieczysław zobaczył
              kangura w świetlicowym telewizorze i wtedy zrozumiał magiczne znaczenie torby
              jako zjawiska apriorycznego w jego krótkim życiu.
              zimny wychów w czasach gomólizmu spowodował, że mieczysław często przytulał się
              do rzeczy martwych, mebli, drzew, w poszukiwaniu ciepła i akceptacji. raz
              nawet, na pogrzebie ciotki z gorzowa wielkopolskiego, gdy wszyscy zajęci byli
              zakąskami i wiśniakiem na rumie, przytulił się do martwej ciotki i było mu
              przez chwilę dobrze i błogo. choć cuchnęła naftaliną.
              • basia Re: hej, paprotka:) 16.01.04, 14:58
                mieczysław łaknął uczuć.Z czułością traktował nie tylko rzeczy martwe ale i
                wszystko co się rusza.Raz tulił do serca kota znajdę ,aż udusił
                biadaka.Zaprzyjaźnił się również z pająkiem stefankiem,i myszą kleosią.Niestety
                przyjaź ta została brutabie przerwana za sparawą mamy -jej wiadra i miotły.
                • czarnajagoda Re: hej, paprotka:) 16.01.04, 15:05
                  od tego czasu mieczysław nabrał głębokiego psychicznego urazu do wiader, a także
                  znienawidził matkę (do której do tej pory nie żywił żadnych uczuć), co odbiło
                  się na całym jego późniejszym życiu...
                • basia Re: hej, paprotka:) 16.01.04, 15:11
                  Tragiczny finał miała też znajomość z muchą.Znalazł ją raz na
                  parapecie.Poturbowana była po spotkaniu z gazetą tatusia.Pod troskliwą opieką
                  mieczyslawa,mucha nabierała sił i raźno krążyła wokół wokół żyrandola
                  pobzykując wesoło.mieczyslaw lubił na nią patrzeć i kiedy tak raz leżał do
                  późna na wersalce,ziewnął szeroko i poczuł że mu coś wpada do gardła.Nie zdążył
                  nic zrobić,w naturalnym odruchu przełknął ślinę,a razem z nią muszkę.Długo miał
                  czkawkę po tym zdarzeniu...
                  • czarnajagoda Re: hej, paprotka:) 16.01.04, 15:17
                    od tego czasu postanawiał zaprzyjaźniać się już rtylko z obiektami
                    nieożywionymi, tudzież drzewami... na podwórku pod domem mieczysława właśnie
                    administracja zasadziła rachityczne drzewko - dąb zdajesie... Mieczysłam
                    codziennie podlewał drzewko, mówił do niego, i nawet się przytulał... niesstety,
                    pewnej nocy miejscowi wandale wyrwali drzewko z korzeniami i podpalili...
                    ogioień był taki, że mało dom mieczysława się nie spalił...
              • Gość: v2l Re: hej, paprotka:) IP: 213.255.126.* 16.01.04, 15:01
                dzieki Tire za usmiech po lzach! Pan bucek Ci w dzieciach wynagrodzi!
                • basia Re: hej, paprotka:) 16.01.04, 15:13
                  ja to się nawet pożegnam z Tirem na Emuli sposób :-*
                  • emusia Re: hej, paprotka:) 16.01.04, 15:56
                    aha. ale jakis procent prosze. tantiemy i te srawy.
                    • tiresias Re: hej, paprotka:) 16.01.04, 16:08
                      materialistka straszna!
                      a kieszonkowe już przeputane na browary, co?
                      • emusia Re: hej, paprotka:) 16.01.04, 16:13
                        na browary, szlugi i zielsko. ;-)
              • kwiat_paproci Re: hej, paprotka:) 17.01.04, 13:07
                znaczy się z mocno patologicznej rodziny on jest. Bidulek. To nic dziwnego, że
                chciał być kwiatem paproci...
                • tiresias Re: hej, paprotka:) 17.01.04, 13:16
                  no więc właśnie, stąd te jego marzenia o czymś nierzeczywistym, o zmianie stanu
                  istnienia, nie che być nasz mieczysław już więcej człowiekiem, ponieważ jako
                  człowieka niewiele dobrego go spotkało.
                  chiałby być kwiatem paproci (bez urazy) - czymś magicznym, pożądanym a
                  jednocześnie absolutnie nierealnym
                  niestety! wie również, że będzie coraz bardziej brzydkim, starym i głupim
                  mieczysławem, co w sumie czyni go dość rezolutnym i samokrytycznym osobnikiem.
                  ciekway jest , nasz mieczysław.
                  a czemu ty nie w szkole, paprołku?
                  • kwiat_paproci Re: hej, paprotka:) 18.01.04, 20:42
                    zazwyczaj w soboty nie bywam w szkole, bo i po co ???

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka