Gość: MGR Re: różne głupotki z dzieciństwa- znaczy teorie życiowe IP: *.104.popsite.net 03.12.01, 07:34 1. Ja bylam swiecie przekonana ze smierc wyglada tak jak "puste" rajstopy. Jak mama sciagala ponczochowe rajstopy to zostawal nieco naciagniety kszatalt nogi i stopy, w ktore potem jakims sposobem wskakiwala smierc. 2. Prowadzilysmy z siostra wiecznie spory: Na ktora z nas patrzy sie pan z telewizora. 3. Moja siostra idac z mama na spacer za reke nagle wziela mamy palec i wsadzila do swojego nosa. Mama sie jej pyta co robisz? Ona na to: Mam koze w nosie i brzydze sie swoj palec ubrudzic." Odpowiedz Link Zgłoś
mreck Re: różne głupotki z dzieciństwa- znaczy teorie życiowe 03.12.01, 07:58 Przyrost naturalny. Długo myliłem go z przyrodzeniem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sesz Re: różne głupotki z dzieciństwa- znaczy teorie życiowe IP: *.tkchopin.pl 10.12.01, 22:31 mreck tylko jak wyjaśnić wszystkim Panom w Polsce fakt, że jest u nas ujemny przyrost naturalny?? :))))) haha Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gschab Re: różne głupotki z dzieciństwa- znaczy teorie życiowe IP: *.limes.com.pl 04.12.01, 10:00 Jak byłem całkiem mały (ok.5lat) moja ciocia była w ciąży. Spytałem się co ma w brzuchu - ciąża była już widoczna - na odpowiedź, że dzidziusia, spytałem czy wózeczek też. Gdy zdawałem egzamin przed przystapieniem do pierwszej komunii, na sali byli również rodzice, wraz z moją mamą był moj o trzy lata młodszy brat. Ksiądz zadawał pytania i nagle zapytał mojego brata co to znaczy nie cudzołóż. Ten wstał i czerwony jak burak odpowiedział, że nie wie gdyż jest na to jeszcze za młody. Śmiech rodziców długo jeszcze rozbrzmiewał w murach kościoła. I teraz trochę wredoty dorosłych, jak mój syn wówczs lat 5 kłamał to mówiliśmy mu, że ma niebieski język. Zawsze był zaskoczony, że wiemu gdy nas oszukuje, a on po prostu latał do lustra sprawdzać czy język zrobił mu się już niebieski. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fixa ośmiornica IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 12.12.01, 12:57 1.w I klasie Pani mówiła o osi liczbowej a na koniec lekcji spytała jak to się nazywa (wskazując na oś liczbową na tablicy) po kolei każdy wstawał i nikt nie wiedział a ja na końcu wstałam i wypaliłam ośmiornica! 2. myślałam że jak w kościele siedzę za osobą która ma loki (nie wiedziałam że są trwałe ondulacje) to w przyszłości też będę miała kręcone włoski (miałam i mam proste ale marzyłam o lokach) - pamiętam też prześwitującą skórę leciwych Pań i myślałam takich nie chcę. 3. Od kogoś dowiedziałm się że jest coś takiego jak gumowy woreczek i jest do kupienia w kiosku (prezerwatywa) myślalam że to zakładają Panowie (zgodnie z przeznaczeniem) jak podróżują, żeby nie musieć iść do kibelka tylko sikają w ten gumowy woreczek od razu an siedząco w pociągu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Radziel Kultowa... IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 13.12.01, 20:23 Zeby latwiej sie przypominalo rozne glupotki z dziecinstwa. Zapraszam: www.aiw.cad.pl/kultowa.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MGR Re: Kultowa... IP: 63.155.157.* 15.12.01, 00:19 syn mojego znajomego wyciagnal zuzyta podpaske z kosza i z trumfem pobiegl do ojca: Tata, czy wiedziales ze robia takie duze plastry. A ze maly mowi po angielsku brzmialo to tak: Dad, did you know that they are making jumbo ban-aids. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sesz Re: różne głupotki z dzieciństwa- znaczy teorie życiowe IP: *.tkchopin.pl 01.01.02, 21:29 Mój kolega dziwił się jak oni do filmów znajduja aktorów o takich samych imionach i nazwiskach jak odgrywane postacie. A koleżanka zawsze jak spadł śnieg to wykradała z domu plastkiowe wiadra by robić z nich formy do budowy igloo. Oczywiście przy tym wiadra się łamały, co wsciekało jej mamę i zapowiedziała jej kiedyś, że pod choinke dostanie 10 takich wiader, bo wszystkie niszczy. I ta koleżnka, biedne dziecko nie mogła się doczekac tego NAJWSPANIALSZEGO prezentu pod choinkę i czekała z utęsknieniem na tę chwilę. Wyobraźcie sobie jej szok i niedowierzanie gdy pod choinką nie znalazła swoich upragnionych 10-ciu wiader.... świat jej się zawalił :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Monika Re: różne głupotki z dzieciństwa- znaczy teorie życiowe IP: *.mancafe2.mancomplex.pl 01.01.02, 22:20 Zawsze odkąd pamietam myślałam że to krowy dają mleko, dopiero póżniej (chyba 6 klasa podstawówki) ktoś ze znajomych wyprowadził mnie z błędu. Pozdrawiam Monika Odpowiedz Link Zgłoś
ignatz Czyli teraz... 20.01.02, 17:21 ... skad wedlug Ciebie bierze sie mleko, skoro juz wiesz, ze nie od krowy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Daggy Re: i co dalej???? IP: *.chello.pl 29.01.02, 14:18 Nie mogłam doczytać wątku do końca bo się popłakałam ze śmiechu. Ja słyszałam zamiast "Pan Bóg zastępów" Pan Bóg stuknięty. Jak się dowiedziałam, że to nie tak, to już nie mogłam przestać tak śpiewać i myślałam, że mnie za to Bóg pokarze... Dłuuugo tak myślałam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mtq Re: różne głupotki z dzieciństwa- znaczy teorie życiowe IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 03.02.02, 15:02 A ja zawsze myślałem, że w komputerze siedzi taki pan, który wykonuje różne polecenia - dziwiłem się jednak, jak on się tam mieści i co je., A kiedy tata rozkręcał komputer to się nie mogłem doczekać, kiedy zobaczę tego pana. No i go nie zobaczyłem :-(( Poza tym bałem się wszystkich rur w starej łazience, bo myślałem, że są pełne węży, hehehe :-))) I zawsze myślałem, że jedzenie spada do nóg a jak już się tam nie mieści to do rąk itd. duuużo tego jeszcze było, ale teraz nie pamiętam. ps. dzieci to jednak są szczęśliwe. Konstruują sobie w wyobraźni swój własny, bezpieczny, szczęśliwy świat i tam sobie żyją....ech.... Odpowiedz Link Zgłoś
the_ladybird Re: różne głupotki z dzieciństwa- znaczy teorie życiowe 05.02.02, 14:35 Gość portalu: Sesz napisał(a): > Pamiętacie różne dziwne przekonania jakie mieliście będąc dziećmi?? 1. Z teorii jedzeniowych: Ja myślałam, że jakaś tam ilość jedzenia jest potrzebna do życia, że dzięki temu się mogę ruszać, mówić itp. A reszta, to co się zje za dużo, to się z tego robi kupa. Konsekwentnie: byłam pewna, że za dużo jem, bo gdybym jadła w sam raz, to wszystko by się spaliło i nie robiłabym kupy... :) Nigdy się nie udało.. :( 2. Gdy jeździłam windą to wyobrażałam sobie, że na każdym piętrze stoi kabina... Moja teoria miała jednak pewną słabość, z którą nie bardzo umiałam sobie poradzić: jak to się dzieje, że przedostaję się z jednej kabiny do drugiej nie wiedząc o tym? 3. Zsyp żyje i żywi się śmieciami... 4. A jak wybuchnie wojna domowa, to trzeba uciekać z domu (mieszkania), bo mogą mnie zabić... Na zewnątrz nic mi nie groziło :) 5. Mam brata starszego ode mnie siedem lat. Mniej więcej w wieku lat pięciu wykombinowałam sobie, że jak będę mieć dwanaście lat to będziemy równolatkami... Czekałam na ten moment z wielką niecierpliwością :) 6. Seledynowy to odmiana czerwonego :) Teraz myślę, że pomyliłam go z amarantem. ===================================================== Zasłyszane w supermarkecie: - Mamusiu, skąd się bierze mleko? - Z kartonika :) Wyobrażacie sobie, jaką teorę stworzy to dziecko? :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: poirot Re: różne głupotki z dzieciństwa- znaczy teorie życiowe IP: *.chello.pl 14.02.02, 19:41 1. Myślałam, że kiosk Ruchu to po prostu Ruchomy Kiosk, który wędruje i co pewien czas postanawia zmienić miejsce. 2.Mój brat, kiedy mu przeszkadzałam, brał pilota od telewizora i mówił, że mnie wyłączy. Potwornie się tego bałam i uciekałam do mamy. 3.Mój brat w wieku lat pięciu zapytał: "Mamo, czy bułki rosną na drzewach?" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: poirot Re: różne głupotki z dzieciństwa- znaczy teorie życiowe IP: *.chello.pl 14.02.02, 20:33 a, no i jeszcze mój brat, kiedy w telewizji puszczali balet, to pobiegł, żeby zajrzeć na tylną część telewizora. "Synku, co robisz?" "Chcę zobaczyć pupy tych pań". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zuzanna Re: różne głupotki z dzieciństwa- znaczy teorie życiowe IP: *.chello.pl 14.02.02, 21:01 Na pytanie "Co będziesz, dziecko, jak będziesz duża?" odpowiedziałam: "Jak będę duża, to będę sikać jak tatuś- na stojąco." Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzychu Re: różne głupotki z dzieciństwa- znaczy teorie życiowe IP: *.sgh.waw.pl 19.02.02, 13:09 Hehe. Dopiero czytajac niektore listy przypomnialem sobie w co wierzylem (m.in. przestepcy na prawde ginacy w filmach). Pamietacie moze jak probowaliscie zlapac na goracym uczynku Swietego Mikolaja. Ja, zeby nie usnac do polnocy i wreszcie Go zobaczyc, podkladalem sobie klocki pod poduszke. I jeszcze przywiazywalem palce u stop do szafek (gdybym usnal i wiercil sie w nocy to bolacy palec by mnie obudzil). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ratownik Re: różne głupotki z dzieciństwa- znaczy teorie życiowe IP: *.tkchopin.pl 12.03.02, 20:38 ratuję zagubiony fajny wątek- może się uda???? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Quesso Re: różne głupotki z dzieciństwa- znaczy teorie życiowe IP: 158.75.53.* 15.03.02, 20:03 1) Kiedys jak bylem maly nie chcialem isc do kosciola. Rodzice na rozne sposoby probowali mnie przekonac, ale wciaz nie chcialem. Tata siegnal wiec po radykalne srodki: Powiedzial mi, ze ksiadz puszcza bajki na mszy... oczywiscie to juz ,mnie przekonalo:D 2) Kiedys balem sie spac przy scianie [gdy jeszcze spalem z bratem] bo myslalem, ze w nocy wychodza stamtad kraby!! 3) Sadzilem, ze od patrzenia na ksiezyc mozna umrzec. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ola Re: różne głupotki z dzieciństwa- znaczy teorie życiowe IP: *.chello.pl 17.03.02, 01:04 1. myslałam ze na swiecie( = w polsce) sa rzeki i wisly. bo mama mi tlumaczyla :curuniu to jest rzeka kamienna to jest rzeka nareew itd. a jak bylismy w Krakowie to mowila to jest wisla....rzeki w\g mnie byly waskie a wisly szerokie 2. kiedys po kapieli nago usiadlam na pluszowym misiu. znalam techniczna strone robienia dzieci i bylam przekonana ze jestem w ciazy. bardzo sie balam powiedziec o tym rodzicom 3. balam sie jesc slonecznik bo myslalam ze mi w brzuchu urosnie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agulha Re: różne głupotki z dzieciństwa- znaczy teorie życiowe IP: *.acn.pl / 10.131.128.* 01.04.02, 11:45 A ja mijałam czasem tabliczkę "Rzeka Wisła" i myślałam, że nazwa to Rzeka, a określenie to wisła. Zresztą, w wielu językach jest rózróżnienie między małą rzeką a dużą, np. po francusku rzeka to riviere, ale taka DUŻA rzeka, jak Rodan na przykład, to fleuve. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: .... Re: różne głupotki z dzieciństwa- znaczy teorie życiowe IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 30.03.02, 21:41 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: K Re: różne głupotki z dzieciństwa- znaczy teorie życiowe IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 30.03.02, 21:44 watek jest super!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: j26 Re: różne głupotki z dzieciństwa- znaczy teorie życiowe IP: *.flextronics.se 03.04.02, 08:02 1. Majac lat 5 wmowilem rodzenstwu i kuzynostwu (3-4), ze zeby byc madrym trzeba jesc ksiazki. Z bajki zostala tylko okladka ... 2. Moja ciocia mieszkala na Ksiezycu (tzn. wiedzialem, ze mieszka w Gdansku, teraz tego nie pojmuje...), i zawsze machalismy cioci, gdy Ksiezyc byl widoczny ... 3. Bardzo mi bylo szkoda kolderki, bo ja, poduszka i przescieradlo bylo pod nia schowane (tam je przed snem skrupulatnie umieszczalem), a jej na wierzchu musialo byc bardzo zimno - nieraz potrafilem sie obudzic w nocy zeby zmienic strony pozdr j26 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: choze Re: różne głupotki z dzieciństwa- znaczy teorie życiowe IP: *.gze.pl 08.04.02, 15:38 Ja mając 4-5 lat na widok gorującego się mleka zapytałe się mamu: Co tam się tak unosi na tym mleku? Mama na to: synku Kożuch. A ja na to: to co temu mleku tak zimno, że musi sobie kożuch ubierać? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: calvo Re: różne głupotki z dzieciństwa- znaczy teorie życiowe IP: 195.205.248.* 09.04.02, 12:19 a ja myslalem ze woda w Baltyku napelniana jest kranem (tak jak w wannie) kran byl umieszczony tam daleko za horyzontem oczywiscie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mariamme Re: różne głupotki z dzieciństwa- znaczy teorie życiowe IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 11.04.02, 17:57 Witam, oto kilka moich teorii z dzieciństwa: 1. Jak byłam mała, myślałam, że włosy ludziom rosną w taki sposób, że wydłużają się na końcach, jak się dowiedziałam, że włosy wyrastają ze skóry, długo nie mogłam tego pojąć... . 2. Długo byłam przekonana, że w radiu jest "pan", który mówi, i panie, które śpiewają, zastanawiałam się czasem, jak oni się nie męczą, tyle czasu pracują bez odpoczynku :))) 3. Myślałam, że jeleń to mąż sarny, a gawron - mąż wrony... 4. Byłam też święcie przekonana, że zakonnice to żony księży... 5.W kościele zamiast "Hosanna na wysokości" śpiewałam "Kosa na wysokości", jak był ten moment na mszy, gdy ksiądz odmawia modlitwę nad chlebem i mówi: "owoc pracy rąk ludzkich", słyszałam "prac rąklurskich" i zastanawiałam się, na czym polegają te prace, że taki niezwykły chleb się otrzymuje... Tyle na razie, może coś jeszcze sobie przypomnę pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pierans Re: różne głupotki z dzieciństwa- znaczy teorie ż IP: 213.120.245.* 04.09.02, 18:45 A ja uwazalam, ze w sklepie jak placac daje sie np 20 zl, to pani sprzedawczyni wydajac reszte daje ta sama kwote, ale w innej konfiguracji. Daje np 100zlotowy banknot a "reszta" to tez stowa, ale np. w monetach. Moja mama byla przerazona, bo taki poglad zywilam jeszcze na przelomie III / IV klasy. Moj maz twierdzi, ze w skrytosci ducha uwazam tak nadal... W radiu byla "Listwa Przebojów", po jaka cholere im te listwy?? Czulam, ze robia mnie w bambuko i kiedys specjalnie wysluchalam CALEJ audycji i mialam racje!! ani razu nic nie wspomnieli o zadnym drewnie! Moj maz z kolei wierzyl, ze jak sie zbierze BARDZO duzo purchawek i sie je WSZYSTKIE pozdusza (puszczaja "dym" z zarodnikami) to nastapi samozaplon. A mieliscie przesad, ze nie mozna nastepowac noga na spoiny plyt chodnikowych, albo, ze na pasach trzeba przechodzic stapajac po bialym, bo inaczej mandat? Poplakalam sie czytajac, piszcie, bo umrze ten watek! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: danielle Re: różne głupotki z dzieciństwa- znaczy teorie ż IP: *.net.okay.pl / 192.168.7.* 06.09.02, 19:17 No to pisze co pamietam :) - dzieci rodza sie przez pepek (to wiadomo) - przez dluuuuugi czas meczylam Tate pytaniami, po co mezczyznom sutki? :) I dlaczego jesli juz je maja, to dlaczego nie maja biustu? - pod lozkiem jest "cos chodzacego" czego sie panicznie balam - nie wolno wystawic spod koldry nawet malego palca u nogi, bo przyjdzie pewien Mis Tarabis i zje mi nogi (sny o tym Misiu byly zmora mego dziecinstwa ;) - serce jest umieszczone w brzuchu na dlugiej nitce, a bicie serca jest wynikiem obijania sie serca o boki - od picia nieprzegotowanej wody legna sie zaby w brzuchu - po zjedzeniu pestki w brzuchu moze wyrosnac drzewo - kiedy zaczyna sie sciemniac wychodza potwory porywajace dzieci, co jest chyba faktem powszechnie znanym ;) - fragment mojej wersji piosenki z Domowego Przedszkola "dokad noca tupta jesz" wsciekalam sie okropnie, co to jest to "tupta" i ze ja tego wcale nie jem! :) - Mis pluszowy = odzi - smoczek dzieciecy = mucio - gumowa zabawka do kapieli/gabka = gojgoj Poza tym pamietam jeszcze paniczny lek przed manekinami i nieco mniejszy, ale jednak, przed lalkami :) Fajny wateczek :))) Odpowiedz Link Zgłoś
asialk Re: różne głupotki z dzieciństwa- znaczy teorie ż 06.09.02, 22:38 A ja ogladalm z rodzicami Dziennik Telewizjny tylko po to zeby uslyszec ze Gierek nie zyje. Czesto mowil ze ten umarl albo tamten a ja nikogo nie znalam z nazwiska tylko Gierka wiec co wieczor siadalm przed telewizorem i czekalam. Musialm objrzec caly bo a noz widelec powiadza na koncu. A druga teorie ktora pamientam to, ze zastanawial mnie czemu taki motyle moga usiasc na lisci a ja nie. Ale probowalam :-). Jezeli chodzi o teorie o rodzeniu dzieci to brzmiala ona tak: grube panie sa tak grube ze musza urodzic zeby byly chudsze. Szokim bylo gdy najchudsza pani przedszkolanka mial urodzic dziecko. Odpowiedz Link Zgłoś
tamarise Re: różne głupotki z dzieciństwa- znaczy teorie ż 06.09.02, 23:45 a ja swiecie wierzylam, ze: - dzieci wychodza z brzucha przez pepek i dlatego jest zawiazany (zeby sie wszystko z niego nie wysypalo) - gwiazdy sa pozawieszane na sznurkach i czasami sie z nich urywaja - Pankracy to byl Pan Kracyk i juz - moje zabawki zyja w nocy a spia w dzien, dlatego moge sie nimi bawic; na dodatek strasznie sie na mnie zloszcza, kiedy probowalam je podgladac (zamykajac oczy tyko na chwile), bo musza szybciutko wracac na swoje miejsca i nie moga zalatwiac swoich spraw :) - samochody dzialaja jak rowery: kierowcy musza pedalowac, dlatego trzymaja nogi pod kierownica - muchy mnie filmuja tymi swoimi okropnymi oczami i przekazuja ten obraz innym muchom - w to, ze wpadne w dziure miedzy pociagiem a peronem i ze jak podskocze w windzie to ona sie urwie, wierze do dzis ;) a moj brat myslal, ze rodzynki w ciescie to poslodzone muchy poza tym - watek jest naprawde swietny! :))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: woowoo Re: różne głupotki z dzieciństwa- znaczy teorie ż IP: *.citicorp.com 13.09.02, 21:40 Z tego co pamietam to najlepiej smakowal klej biurowy (bo po plakatowkach mialo sie kolorowy jezyk) No a z filmow dowiedzialem sie ze dzieci biora sie z calowania. I wogole to dorosli najwieksza radoche mieli z lezenia w lozku i calowania sie przez cala noc. (wydawalo mi sie to strasznie nudne). Oczywiscie calkiem zrozumialy byl moj paniczny lek przed calowaniem mamy. Pamietam tez jak w 8 klasie podstawowki nauczycielka przeczytala fragment czyjejs klasowki z biologii: "... przede wszystkim pepowina chroni przed wypadnieciem...." Ratujcie watek. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marcin Re: różne głupotki z dzieciństwa- znaczy teorie ż IP: *.wspolczesna.pl 27.09.02, 16:26 super watek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fiszka Re: różne głupotki z dzieciństwa- znaczy teorie ż IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 27.09.02, 20:02 Cześć, Oto kilka ciekawych przekonań dla podtrzymania wątku: 1. Pewien mój kolega wierzył dość długo, że bitwa pod Grunwaldem rozegrała się na Placu Grunwaldzkim w naszym mieście (oczywiście nie Grunwaldzie). 2. Ludzie na filmach umierają tylko jeśli padają z rękami rozłożonymi szeroko, inaczej tylko udają. 3. Od wody w kranie lęgną się żaby w brzuchu, a jeśli połknie się gumę do żucia zatyka się pupa i człowiek umiera. 4. Wszyscy ludzie rozumieją po polsku, a innych języków musieli się nauczyć. Zdumiewało mnie głęboko, że małe dzieci w filmach mówią np. po angielsku. Kiedy zdążyły się nauczyć? 5. Poznań jest stolicą Warszawy, Kraków - Poznania, ( to dziwne, ale byłam przekonana, że każde miasto jest stolicą jakiegoś innego) Warszawa - Polski, a stolicą Ameryki jest Hollywood. 6. Kiedy się wyciąga korek z wanny, trezba natychmiast z niej wyjść, bo inaczej wir może nas wessać. Podobnie można wpaść w dziurę między deskami na pomoście. 7. Bardzo długo byłam przekonana, że Kermit znaczy po angielsku żaba. Pozdrawiam ;)))) Fiszka Odpowiedz Link Zgłoś
emusia Re: różne głupotki z dzieciństwa- znaczy teorie ż 29.09.02, 15:49 Gość portalu: fiszka napisał(a): > Cześć, > > Oto kilka ciekawych przekonań dla podtrzymania wątku: > > 1. Pewien mój kolega wierzył dość długo, że bitwa pod Grunwaldem rozegrała się > na Placu Grunwaldzkim w naszym mieście (oczywiście nie Grunwaldzie). > w krakowie jest most grunwaldzkim z zwiazku z czym ja bylam przekonana, ze pod tym mostem odbyla sie ta wojna :) rodzice zawsze mówili mi, że pod choinka prezenty kładzie Aniołek, i nie wiem czemu zawsze wyobrażałam sobie tego aniołka jak królika z disnejowskiego kubusia puchatka, tyle że w białej sukience i ze skrzydełkami. co do burzy, to byłam świecie przekonana, że to aniołki zucają klockami lego. dzieci biorą się z całowania. takie i wiele, wiele innych teori życiowych miałam. jak mi się coś jeszcze przypomni to poratuje ten watek Odpowiedz Link Zgłoś