17.01.12, 17:49
bardzo rzadko wpadam, ale ostatnio zwabiony zajrzałem i łza w mym błękitnym oku się zakręciła na wspomnienie dawnych lepszych czasów. Cóż, ciur jakiś zapanował u mnie i nijak się nie mogę uwolnić od niego. Jak jednego jakoś usidlę, to zaraz drugi wyskakuje...

Widząc, że stara ekipa żyje i ma się dobrze,wpadł mi do głowy pewien pomysł.
Ponieważ większość, jak nie wszyscy, doczekali się pociech, niektórzy jak Chris mają już pewnie wnuki, to może jakiś zlot wielopokoleniowy? Póki jeszcze latorośle zechcą ze "starymi" gdzieś jechać...

A tak w ogóle, to pozdrawiam wszystkich serdecznie. Sernik na parapecie, kawa w dzbanku...
Obserwuj wątek
    • piotr_c Re: wpadłem 17.01.12, 22:30
      w pełni popieram. może faktycznie zrobić rodzinny zjazd. nasze połówki nie raz słyszały opowieści o plaży. i tylko ludzi nie znają. kuszący pomysł. Tramwaj wstępnie jest gotów jechać.
      • nioszka Re: wpadłem 17.01.12, 22:35
        Ale wiecie co, pokrzepiające jest to, że wielu z nas nosi w sobie tak wiele pozytywnych wspomnień z tego czasu pisania, choć to tyle lat minęło... I naprawdę, nigdzie indziej nie czułam się tak dobrze jak tutaj, dlatego bardzo bym chciała, by to przetrwało dłużej...
        • piotr_c Re: wpadłem 17.01.12, 22:44
          Dlatego dla Baloo order a my szykujmy spotkanie.
        • nioszka Re: wpadłem 18.01.12, 11:33
          I wogle, idę se dziś do pracy, i nagle ni z gruszki mi się wszystkie te gwiezdne nicki zaczęły przypominać, normalnie to już choroba jakaś :D
          • piotr_c Re: wpadłem 18.01.12, 12:40
            Przez moment jak nie patrzyłem 40 zamówień spadło na moja skrzynke
            Idę je widłami przerzucić.
            jak skoncze to wpadne na serniczek
            • emusia Re: wpadłem 18.01.12, 13:18
              a ja się na serniczek załapie?

              Ostatnio się zastanawiałam, skąd mi się wzięło największe zainteresowanie serniczkiem pośród wszystkich ciast na imprezach rodzinno-weselno-świąteczno-chrzcielno-komunijnych i chyba właśnie mnie olśniło...
              • emusia Re: wpadłem 18.01.12, 14:45
                aha i kilka razy usiłowałam sama zrobić serniczek, ale niezależnie od przepisu wychodzi mi grubości kartki papieru. To znaczy najpierw nadyma się w piekarniku wprawiając mnie w dumę i zachwyt, ale jak tylko odwrócę wzrok to ze smutnym pffffff opada na samo dno brytfanki.
                • nioszka Re: wpadłem 18.01.12, 15:15
                  podły serniczek!
                  • emusia Re: wpadłem 18.01.12, 15:29
                    dlatego postuluję wprowadzenie częstowania jakimś prostszym ciastem, możliwym do upieczenia. Proponuję placek z rabarbarem tudzież ze śliwkami, zawsze mi wychodzi.
                    • piotr_c Re: wpadłem 18.01.12, 15:54
                      Ta Co Jeszcze Nie Ma Imienia Na Plaży juz dwa razy upiekła mufinki ( takie systemu wsyp wszystko i wymieszaj ) Nawet fajne wyszły

                      Nabrałem powietrza i nurkuję z powrotem :(
                      • nioszka Re: wpadłem 18.01.12, 15:57
                        Taka ja to do kuchni w ogóle wchodzić nie lubi i z tego też powodu piecze tylko najprostsze ciasta, takie np. jabłkowe z orzechami proste jest :D
                • piotr_c Re: wpadłem 18.01.12, 16:10
                  Myślę że powinnas się skonsultowac z Kwiatka ( obiecała dzisiaj sie tu pojawić )i Misianią.
                  To sa kulinarne specjalistki i napewno cos doradzą


                  Drugi oddech...
                  • nioszka Re: wpadłem 18.01.12, 16:13
                    Te Twoje wpisy Piotrze wyglądają jak pływanie na długim dystansie i wychylanie się, by zaczerpnąć powietrza :D
                    • piotr_c Re: wpadłem 18.01.12, 16:23
                      Bo tak sie czuje. Oddech
                      Myślałem ze na chwile z tymi widłami odchodze
                      Własnie ogłosiłem że dzisiaj koniec z zamówieniami . Oddech

                      Idę jeszcze pogadac z szefem i jadę pozbierac dzieci rozrzucone po miescie

                      Odezwę sie wieczorem jak podłaczę w domu internet ( mały remoncik)

                      Do zobaczenia
                  • misiania Re: wpadłem 18.01.12, 16:31
                    Znaczy ja bardziej od konsumpcji specjalistą jestem, nie od produkcji.
                    • piotr_c Re: wpadłem 18.01.12, 23:56
                      Ale za to jak opowiadasz!
                      a Kwiatka została poproszona o rękę na forum kuchennym.
                      • baloo Re: wpadłem 19.01.12, 07:12
                        Znaczy ze słodyczy, to jeszcze kisiel mógłby być. I naje się się człowiek do woli, i trochę sportu może zażyć, jakieś zawody, zapasy, te rzeczy ...
                        • piotr_c Re: wpadłem 19.01.12, 08:43
                          jak wiadomo kisiel i homoserki są podstawą wyzywienia studenta . Nie należy więc ich lekceważyć. I ich wpływu na rozwój nauki polskiej
                          • baloo Re: wpadłem 19.01.12, 09:08
                            Aha, są niezastąpione, jak nie przymierzając tanie wina.

                            A wiadomo, że tanie wina są dobre, bo są dobre i tanie ;-)
                          • emusia Re: wpadłem 19.01.12, 09:09
                            raczej obstawiałbym piwo jako podstawę żywieniową studenta. z płatkami owsianymi na śniadanie.
                            • baloo Re: wpadłem 19.01.12, 09:10
                              Z tym, że można ewentualnie zrezygnować z płatków.
                              • piotr_c Re: wpadłem 19.01.12, 09:45
                                Błonnik ważny jest. kazdy dietetyk ci to powie.
                                Jak bez tego starwić całą resztę. w piwie błonnik jest w śladowych ilościach
                                • emusia Re: wpadłem 19.01.12, 09:51
                                  e znam ja takie przypadku jadące 5 lat na samym piwie, od święta tylko przywożące bigos i pierogi od mamy i żyją!
                                  • piotr_c Re: wpadłem 19.01.12, 10:15
                                    Ale widzisz błonnik jednak był . A bigosie
                                    • emusia Re: wpadłem 19.01.12, 10:21
                                      A bigosie bigosie
                                      czemuś ty dziś nie w sosie?
                                      • piotr_c Re: wpadłem 19.01.12, 10:38
                                        Sam nie w sosie jestem . Pótora dnia do urlopu mi zostało (to akurat jest pozytywne) ale roboty na tydzień. nie wiem pod jaki dywan to upchnąc.

                                        Chyba pójde nieco pokopać na ugorze.
                                        • emusia Re: wpadłem 19.01.12, 10:43
                                          Mi pół dnia do urlopu zostało, ale na pocieszenie dodam, że wolne 3 dni wykorzystam na okiełznanie ciura uczelnianego. Za to pracowy ciur jakoś nie zauważa, że jestem dziś w pracy. Staram się nie wychylać zza komputera, może do 16 mnie nie zauważy.
                                          • emusia Re: wpadłem 19.01.12, 10:45
                                            Stojąc zatem na straży plaży mogę częstować muffinkami i pączkami (ileż można tego serniczka) i piwem z płatkami.
                                          • nioszka Re: wpadłem 19.01.12, 10:45
                                            Paczpani, u mnie to samo. Znaczy ten pracowy jakoś odpuścił. Bo uczelniany przyszturmuje w lutym jak mniemam.
                                            • emusia Re: wpadłem 19.01.12, 10:49
                                              W sumie dobra taka plaża, bo można pozorować, że namiętne walenie w klawiaturę będzie skutkować niezwykłymi efektami zadowalającymi nadawcę ciura.
                                              • nioszka Re: wpadłem 19.01.12, 10:55
                                                No właśnie, stukanie w klawisze może oznaczać, że się intensywnie szuka ofert, np :), choć długie jednostajne stukanie to już może podpaść :D
                                            • piotr_c Re: wpadłem 19.01.12, 10:50
                                              To bawcie się się grzecznie. Ja jeszce pójdę przesunąc na swoje i popijając piwo z mietowa inką ide pracować. Brryy.
                          • mreck Re: wpadłem 19.01.12, 16:04
                            E-e, podstawą wyżywienia studenta jest chleb smarowany nożem, poczytaj na odpowiednich forach i jeszcze jajecznica po studencku:
                            student podchodzi do lodówki, otwiera, drapie sie po jajach i zamyka lpdówke.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka