Gość: Torbiel
IP: *.pl
01.07.02, 13:48
Wiadomo, jak kogoś nie ma, to go nie ma, bo albo go nie ma, albo wyjechał. A
jak go nie ma, to nic, lecz jak wyjechał, to gorzej, bo tęsknimy. No i co
robimy jak tęsknimy? No piszemy wiersze, bo nas tęsknota popycha do pisania. No
i właśnie z tej okazji proponuję by napisać wielgachny i długaśny wierchol o
tęsknocie, na zasadzie tworzenia wyrazowych związków, typu kim jesteśmy bez tej
osoby co jej nie ma, dla przykładu, bądź rozpoczęcia:
Bez Ciebie jestem niczym
spółdzielnia bez mieszkań
muchomor bez nóżki
norką bez futerka
walkman bez baterii
Luther bez Kinga
poręcz bez schodów
pirat bez oka
Korki bez zespołu
polip bez nosa
wesele bez rzygania
Sodoma bez Gomory
specjalista bez specjalizacji
ręka bez łokcia
krowa bez mleka
mleko bez tłuszczu
chleb bez skórki
brodzik bez wody
kotlet bez panierki
wieś bez smrodu
Picasso bez kredek
kierownica bez wspomagania
detalista bez hurtownika
plaża bez gazety.
Itd aż do końca świata.