Dodaj do ulubionych

Słownik ciag dalszy (2)

IP: 10.0.1.* / *.lomac.com.pl 16.07.01, 09:48
Dżem z dyni o smaku pomarańczowym - totalny odjazd

Ekran z bratkiem - czwartkowy program dla młodych widzów. Jedyna okazja, aby
obejrzeć przygody Zorro, Robin Hooda, czy Sir Lancelota. Program prowadził
Maciej Zimiński, gry podwórkowe - Marek Grot, gry planszowe, etc. -
niezapomniany Lech Pijanowski

Etykietka zastępcza - papieropodobny fragment opakowania np. cementu, który nie
będąc zadrukowany na rewersie pełnił rolę opakowania np. wyrobu czekolado-
podobnego. Jej niewątpliwą zaletą było edukowanie społeczeństwa, bo kto kupując
jakąś słodkość może w dzisiejszych czasach dowiedzieć się przy okazji jaki jest
numer normy obowiązującej przy produkcji cementu?

Fajowo - odpowiednik dzisiejszego "cool". Wyrażał krótkotrwały, pozytywny stan
emocjonalny związany z jakimś przedmiotem lub wydarzeniem

Fartuszki szkolne - granatowe ubranka noszone przez dzieci w imię równości.
Kołnierzyk był elementem odczepianym co ułatwiało procesy czyszczenia.

Festyn Trybuny Ludu - frajda dla całej rodziny, z możliwością zakupienia
deficytowych towarów, posłuchania muzyki, czy uczestniczenia w licznych
konkursach.

Film dla drugiej zmiany - poranna emisja wieczornego filmu dla osób pracujących
w godzinach popołudniowych.

Flirt towarzyski - karty, dzięki którym przekazywać można było informacje
trudne do przekazania

Fraglesi - niezapomniany serial o małych ludkach bojących się Gorgów. Gorgi
były duże ale powolne, natomiast Fraglesi byli mali i szybcy. Jescze mniejsi od
Fraglesow byli robotnicy budujący specjalne budowle, zwani Duzersami. Ich
budowle obok rzodkiewek stanowiły podstawę wyżywienia Fraglesów. Był jeszcze
pies Sproket.

Franek Kimono - alter ego Piotra Fronczewskiego, który pod wpływem
ogólnonarodowego amoku na tle karate zaśpiewał czadową piosenkę "Ja jestem
King, Bruce Lee, karate mistrz". Ostatnio znowu zaczął śpiewać, ale
diametralnie gorzej, czym przekreślił swoją legendę.

Gierki elektroniczne - takie z małym wyświetlaczem i 3 lub 4 przyciskami bardzo
wzorowane na japońskich "Game&Watch" firmy Nintendo.Najtańsza i najbardziej
popularna to ruski Wilk i Zając - polegała na łapaniu spadających jajek do
koszyczka

Godzilla - potwór. Na filmy z zielonym stworkiem tłumnie waliło się do kina.
Ach te efekty specjalne, ta technika.

Godzina 13:00 - to na jej cześć Irek Dudek śpiewał "Za 10 minut 13". Godzina o
której otwierano sklepy monopolowe i dopiero wtedy można było legalnie kupić
alkohol. Zawsze o 13 przed tymi sklepami były tłumy

Goździki - kwiaty na każdą okazję: imieniny w pracy, koniec roku szkolnego, na
1 maja - dla przywódcy narodu, wieniec pogrzebowy.

Gra w butelkę - ekscytująca zabawa imprezowa związana z obrotem butelką
wewnątrz kręgu, osoba na którą wskazała butelka była np. całowana przez
obracającą/ego

Gra w dołek - na podwórku wykopywało się 5 złotową monetą (z rybakiem) dołek.
Następnie wyrównywało się z grubsza wokół niego teren i z odległości ok. trzech
metrów rzucało doń monetami 1 złotowymi.

Gra w noża (pikuty) - jedna z wielu zabaw wykorzystujących ostre narzędzia.
Polegała na jak najbardziej popisowym wbiciu noża w glebę. Każdy sposób
rzucenia miał swoją nazwę, np. zegarek, łokieć, ramię, czółko, nos, bródka, w
zależności od ustawienia noża przed wykonaniem rzutu.

Gra w państwa - gra strategiczno-zręcznościowa, wymagająca ostrego narzędzia i
kawałka dobrej gleby. W myśl hasła "każdemu po równo", przeciwnicy rozpoczynali
z takim samym terytorium, które to poprzez odcinanie kolejnych kawałków państwa
przeciwnika starali się powiększać. Na podwórku nóż miał wiele ciekawych
zastosowań.

Gra w syfa - zabawa
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka