Dodaj do ulubionych

Mieczysław&Jolanta cd

27.09.02, 12:01
mam kłopoty z serwerem ale trzeba to dokończyć:))
Obserwuj wątek
    • aniela_ Re: Mieczysław&Jolanta cd 27.09.02, 12:07
      nie wiedział bowiem nieszczesny mieczyslaw ze po drugiej stronie sciany z uchem
      przy szklance a szklana przy ścianie siedziała elzbieta. na jego łozkku
      siedziala w tym dokladnie czasie, kiedy on powziął decuzję o wyjawieniu swych
      najmroczniejszych tajemnic...
    • Gość: viki2lav Re: Mieczysław&Jolanta cd IP: 213.255.126.* 27.09.02, 12:07
      wzial gleboki oddech, niedbale strzepnal nieistniejacy pylek z poplamionych
      spodni.
      -jolu.. - rzekl. Jolanto, jest kilka rzeczy ktore powinnas o mnie wiedziec.
      Kilka lat temu, ktos chcial mnie wrobic. Pracowalem wtedy w policji
      kryminalnej...
    • oxycort Re: Mieczysław&Jolanta cd 27.09.02, 12:08
      tiresias napisał:

      > Wtedy postanowił, że powie jej całą prawdę.

      - Widzisz, - odezwał się szeptem prawie wciągając głowę w ramiona - Mam
      ostatnio poważne kłopoty z... z serwerem. Nie mogę dokończyć...
      ~~
      ox
      • oxycort Re: Mieczysław&Jolanta cd 27.09.02, 12:10
        ...Przepraszam, - dokończył Mieczysław
        ~~
        ox
        • tiresias Re: Mieczysław&Jolanta cd 27.09.02, 12:16
          naprawił serwer i...
          • oxycort Re: Mieczysław&Jolanta cd 27.09.02, 12:23
            <Czekam za węgłem przyczajony na jeszcze bardziej dramatyczny moment, żeby
            pęknąć którąś z rozlicznych nabrzmiałych Mieczysławowych żyłek, nie pozwalając
            mu dokończyć tego co zamierza> ~~
            ox
            • viki2lav Re: Mieczysław&Jolanta cd 27.09.02, 12:29
              nie mozesz tego zrobic bo to jest pewnie jakas prapremiera dawnych wysilkow
              tiresiasza, wiec wszystko z gory wiadomo, u nas ukazuje sie w odcinkach ale
              cialo juz pewnie ma idusze wydana gdzies kiedys poczytnym swego czasu
              detektywie;))
              v.drazniacoduszaca
              • oxycort Re: Mieczysław&Jolanta cd 27.09.02, 12:34
                <Aha, poczekam zatem jak się bohater rozkręci i zmęczy moze nawet i wtedy
                zaatakuję, winę zwalając na przyczyny naturalne, żeby nie było na mnie,
                przecież.>
                ~~
                o.paralityczno drgawkowy
                • aniela_ Re: Mieczysław&Jolanta cd 27.09.02, 12:37
                  (przyczyny naturalne swoim zwyczajem umyją sobie wzajem ręce kryjąc się
                  lojalnie- do vicki to mówię)
              • tiresias Re: Mieczysław&Jolanta cd 27.09.02, 12:43
                viki, porcellino, to zupełny debiut, per tutti plazowi amici:))))
          • istota Re: Mieczysław&Jolanta cd 27.09.02, 12:31
            tiresias napisał:

            > Bardzo przypominała mu siebie sprzed kilku lat, sprzed dnia w którym zdarzyło
            > się coś niezwykłego, coś, co odmieniło go na zawsze.

            dnia w którym spotkał Elżbietę, bo to jej miłość na zawsze go odmieniła
            • oxycort Re: Mieczysław&Jolanta cd 27.09.02, 12:38
              O tak! Tamte emocje toważyszące ich erotycznym ekscesom opadły już co prawda,
              ale ich rany kłute i kąsane, jeszcze długo się nie zabliźnią.
              ~~
              ox
              • tiresias Re: Mieczysław&Jolanta cd 27.09.02, 12:53
                {)
                • istota Re: Mieczysław&Jolanta cd 27.09.02, 13:07
                  Od czasu do czasu słychać było gdzieś w oddali pojedyncze grzmoty. Wszystko
                  wskazywało zbliżającą się burzę. A burza, jak to burza nie nadchodziła
                  powodując spustoszenie tam gdzie się znajdowala i doprowadzają do wyładowań
                  między obywatelami, których nastroje pogarszały się z minuty na minutę, tu
                  gdzie burza jeszcze nie dotarła.

                  --

                  I gdzie się pcha z tą marynarą, patrzcie go gentelman [czyt. gentelman] się
                  znalazł
                  • tiresias Re: Mieczysław&Jolanta cd 27.09.02, 13:10
                    mieczysław ma pewne ludzkie cechy))))
                    • tiresias Re: Mieczysław&Jolanta cd 27.09.02, 13:24

                      • maga34 Re: Mieczysław&Jolanta cd 27.09.02, 13:29
                        czuł też, że to najwyższy czas podzielić z kimś swoje życie. Tą jedyną mogła
                        być Jolanta, ale ona najwyraźniej wymykała mu się z rąk, raniąc jego już i tak
                        pooraną duszę obcesowymi pytaniami, zadawanymi tak od niechcenia. Mieczysław
                        jeszcze raz spojrzał na dziewczynę, on był już gotowy, ale czy ona dojrzała...
                      • basia! Re: Mieczysław&Jolanta cd 27.09.02, 13:32
                        A raczej wyrzucić tajemnicę ze swojego wnętrza...zaczął ogłędnie..pytaniem czy
                        wiesz co robią bociany?

                    • basia! Re: Mieczysław&Jolanta cd 27.09.02, 13:26
                      ..nie wiadomo czy na lepsze,ale...
                      • ja.ty Re: Mieczysław&Jolanta cd 27.09.02, 13:30
                        marynarka oczywiście spadła z klamki...
                        • tiresias Re: Mieczysław&Jolanta cd 27.09.02, 13:38
                          wątek o marynarce daje do myślenia:))
                          • maga34 Re: Mieczysław&Jolanta cd 27.09.02, 13:49
                            Jolanta zatrzymała się na chwilę. Przez myśl przebiegło jej nagłe skojarzenie,
                            klatka, ściany i te napisy na nich, już to kiedyś widziała i nie kojarzyło jej
                            się to dobrze. Wspomnienie było mgliste, bardziej przeczucie nawet, ale nie
                            należało do przyjemnych. "Co ja właściwie o nim wiem?" zaczęła się
                            zastanawiać, "a może to jakiś zboczeniec, pełno teraz takich, na każdym kroku
                            ich się spotyka" myślała intensywnie i lekki niepokój zaczął malować się w jej
                            oczach. Otrząsnęła się jednak i ufnie poszła za Mieczysławem w mroczną otchłań
                            schodów do piwnicy...
                            • oxycort Re: Mieczysław&Jolanta cd 27.09.02, 13:57
                              Tire bądź człowiek! Inaczej osobiście przegryzę Mietkowi tę żyłkę tuż przed
                              drzwiami piwnicy
                              ~~
                              ox
                              • tiresias Re: Mieczysław&Jolanta cd 27.09.02, 14:00
                                trzeba zakończyć przed weekendem. już niedługo:)))
                                • maga34 Re: Mieczysław&Jolanta cd 27.09.02, 14:02
                                  oczom Jolanty ukazała się szara ścianka; "chyba jest zrobiona z dykty"
                                  pomyślała Jolanta w popłochu i nie myliła się. Mieczysław zdecydowanym ruchem
                                  zerwał ściankę...
                                  • basia! Re: Mieczysław&Jolanta cd 27.09.02, 14:07
                                    ..a potem bez większego problemu szary katron..

                                    --
                                    mimo to kropelki potu zabłyszczały na jego czole
                                  • oxycort Re: Mieczysław&Jolanta cd 27.09.02, 14:12
                                    Tuż za ścianką, którą brutalnie zerwał Mieczysław, znajdowała się kotara...
                                    ~~
                                    ox
                                    • basia! Re: Mieczysław&Jolanta cd 27.09.02, 14:13
                                      a za kotarą muślinowa zasłonka...
                                      • istota Re: Mieczysław&Jolanta cd 27.09.02, 14:15
                                        zza zasonki wyłaniało się coś co zdawało się być mrocznym pomieszczeniem
                                        • basia! Re: Mieczysław&Jolanta cd 27.09.02, 14:18
                                          O! powiedziała Jolanta,a jej oczy zaczęły powiększać się wprostproporcjonalnie
                                          do kształtu litery O malującej się na jej ustach
                                      • basia! Re: Mieczysław&Jolanta cd 27.09.02, 14:16
                                        No nie!!! wrzasnęła Jolanta...szybciej, Mieczysław wzdrygnął się ...zazgrzytał
                                        zębami ale nic nie odpowiedział...
                                  • istota Re: Mieczysław&Jolanta cd 27.09.02, 14:12
                                    tymczasem
                                    marynarka Mieczysawa nadal leżała na podłodze pokoju Jolki rozpaczliwie
                                    samotna, a Elżbieta, która przeoczyła wyjście tych dwojga wciąż tkwiła przy
                                    ścianie bezskutecznie usiłując wyapać chociaż najmniejszy szmer
                                    • oxycort Re: Mieczysław&Jolanta cd 27.09.02, 14:19
                                      Dalej była już tylko koronkowa zasłonka, bardzo, ale to bardzo sexi. Mietkowi
                                      zadrżała ręka ,a żyłka na skroni niebezpiecznie się wybrzuszyła tworząc
                                      pulsującą pętelkę...
                                      ~~
                                      ox
                                      • oxycort Re: Mieczysław&Jolanta cd 27.09.02, 14:28
                                        Przepraszam Basiu, nie dostrzegłem twojej Muślinowej zasłonki, (swoją drogą
                                        bardzo to interesujące...;)
                                        ~~
                                        ox
                                        • basia! Re: Mieczysław&Jolanta cd 27.09.02, 14:37
                                          oxycort napisał:

                                          > Przepraszam Basiu, nie dostrzegłem twojej Muślinowej zasłonki, (swoją drogą
                                          > bardzo to interesujące...;)

                                          a nieszkodzi,cieńka to zasłonka,przeroczysta prawie...;)
                            • basia! Re: Mieczysław&Jolanta cd 27.09.02, 13:59
                              Jolanta ,trochę z nudów ,a trochę po to by odgonić natrętne myśli zaczęla
                              liczyć schody 124,125...
                              • tiresias Re: Mieczysław&Jolanta cd 27.09.02, 14:23
                                bliżej, coraz..
                                • basia! Re: Mieczysław&Jolanta cd 27.09.02, 14:35
                                  > - Co to jest? Gdzie my jesteśmy? Zapytała, nie mogąc oderwać oczu od
                                  > pięknego widoku...
                                  • istota Re: Mieczysław&Jolanta cd 27.09.02, 14:45
                                    ale numer pomyślała Jolanta
                                    przenieśliśmy się w przeszłość do czasów gdy na plaży żyli jeszcze dekarze
                                • oxycort Re: Mieczysław&Jolanta cd 27.09.02, 14:39
                                  Jakże to? A nie było po drodze przeszkód z pajęczyn i brzydoty, które powodują
                                  zwykle wskakiwanie Jolant na Mieczysławów? (cały czas pamiętamy o jego
                                  nabrzmiałej, pulsującej żyłce)
                                  ~~
                                  ox
                                  • tiresias finale 27.09.02, 14:44
                                    przepraszam wszystkich rozczarowanych. życze miłego weekendu. dziękuję za
                                    uwagę. chciałbym szczególnie podziękowac Pani Anieli, która jest matką duchową
                                    Mieczysława - vide wątek wczorajszy.
                                    Pisarze do piór!:)))
                                    • aniela_ Re: finale 27.09.02, 14:51
                                      (w nawiasie mówiąc: doceniam gest jednak stanowczo zaprzeczam jakoby mieczyslaw
                                      poruszal się kiedykolwiek w moim łonie. chocby duchowym. Panu Autorowi dalszych
                                      sukcesów życzę, oddana Aniela.)
                                    • istota Re: finale 27.09.02, 14:52
                                      tiresias napisał:

                                      > Komunikat
                                      > PAP. W dniu wczorajszym, w godzinach wieczornych doszło do wybuchu gazu w 10-
                                      > piętrowym budynku na osiedlu imienia Zdobywców Kilimandżaro. Ewakuowano
                                      > mieszkańców. Do chwili obecnej zidentyfikowano zwęglone zwłoki dwojga młodych
                                      > ludzi – mieszkańców bloku, Mieczysława P. i Jolanty G. którzy znajdowali
                                      > się w
                                      > pobliżu epicentrum wybuchu.
                                      > Policja bada czy nie doszło do celowego uszkodzenia głównego przewodu gazu.
                                      > Mieszkańcom zapewniono lokale zastępcze.
                                      >
                                      my na prawdę nie żyjemy? - szepnęła Jolanta - to tak właśnie wygląda raj?
                                  • ziri Re: Mieczysław&Jolanta cd 27.09.02, 14:46
                                    oxycort napisał:

                                    > Jakże to? A nie było po drodze przeszkód z pajęczyn i brzydoty, które
                                    powodują
                                    > zwykle wskakiwanie Jolant na Mieczysławów? (cały czas pamiętamy o jego
                                    > nabrzmiałej, pulsującej żyłce)
                                    > ~~
                                    > ox

                                    Jolanta z niejakim zaniepokojeniem obserwowała pulsujące miejsce na szyi
                                    Mieczysława (tak podobnej - dodajmy w didaskaliach do szyi Wrońskiego), gdy z
                                    pobliskich paproci wychynęło małe stworzenie.

                                    Mieciem ją, Mieciem - syknęło z uciechą wielką - Mieciem Przeznaczenia.

                                    Była to Wredna Jaskóła
                                    • ellen finale 27.09.02, 14:49
                                      jeszcze, jeszcze tiresias, jeszcze!!!!
                                      • Gość: viki2lav Re: finale IP: 213.255.126.* 27.09.02, 15:15
                                        niech ida na ryby, please, to zylka peknie!
                                        v.tradycyjna
                                      • oxycort Re: finale 27.09.02, 15:27
                                        Suplement:

                                        ...I biegli tak razem trzymając się za ręce, zupełnie nie oglądając się za
                                        siebie, ni nie patrząc pod stopy. I był to klasyczny błąd, albowiem Mieczysław
                                        już w następnej scenie wlazł łazęga na meduzę.
                                        W locie jeszcze rozdziawił paszczę, wybałuszył oczy, po czym zalał się krwią.
                                        Nie zdążył nawet zakwilić...
                                        Tak, jak zapewne większość radiosłuchaczy już się domyśla – Mieczysławowi
                                        puściła żyłka, tymczasem on, Mieczysław – do końca nie puścił stygnącej dłoni
                                        Jolanty.
                                        Co do Jolanty...
                                        Jolanta poniosła i pognała aż po widnokrąg, po czym spadła, zadając tym samym
                                        kłam Kopernikowskiej teorii o kulistej budowie Ziemi. Była bowiem Kopernik
                                        kobietą i często zmieniała zdanie.
                                        Tymczasem mewy ósemki krążyły, a wiatr... Wiatr znów poruszył firankę w pustej
                                        Mieczysławowej kawalerce...

                                        W ten oto sposób Mieczysław nie dokończył nawet (jak to miał w zwyczaju)
                                        swojego paprykarza szczecińskiego, który to - jak uważni radiosłuchacze
                                        pamiętają - spoczywa on w lodówce aż po dziś dzień.
                                        A żarówka w jego kinkiecie, nigdy już nie zaświecła swoim dawnym blaskiem...
                                        <spinam zgrabną klamrą wszystkie porzucone wątki>
                                        ~~
                                        ox
    • baloo1 Re: Mieczysław&Jolanta cd 27.09.02, 15:17
      Super !

      Sciele sie u stop Autora !

      Drugie opowiadanie w przyzslym tygodniu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka