misiania
02.10.02, 09:22
Jak wiecie wielkim zainteresowaniem obdarzałam Normę Jean, czego nie raz
dawałam wyraz. Nie bez przyczyny czułam, że jest w niej coś dziwnego. Aha!
Odgadłam przyczynę jej nienaturalnego zniknięcia, albowiem jak dr Lecter
mówił agentce Starling: wszystko jest w aktach, tylko ty patrzysz a nie
widzisz. Tak więc:
"Szanowny panie inspektorze.
Proszę przyjąć wyrazy uznania za rozbicie siatki pedofili. Piękna robota, a
jakie metody! "na wabia" - perełka! Używanie przez pana inspektora
nicka "Norma Jean" sprawiło, że tutejsi panowie, oczytani i w świecie bywali,
natychmiast dostali ślinotoku, niczym pieski Pawłowa. Chciałabym więc
przeprosić pana inspektora za ich zachowanie, ze szczególnym uwzględnieniem
prób nauczenia pana inspektora czegokolwiek (Oxy, Ignatz, Refor - nie głupio
wam?). Osobiście chciałam przeprosić, że nazwałam pana inspektora "dzidzią-
piernikiem" - bez obrazy, jak mawiał Jan Kochanowski "im kocur starszy tym
pospolicie mówiąc...." eeeee, nieważne co mawiał Kochanowski. A! Jeszcze
chciałam przeprosić pana inspektora za pocałunek, złożony przez Baloo na pana
wargach i nie tylko. Życzę dalszych sukcesów w pracy zawodowej i życiu
prywatnym.
Z poważaniem
Misiania"
O! Norma zniknęła jak płomień świecy na wietrze, nie będę już wracać do tego
tematu, bo prawda mnie wyzwoliła. Hyhyhy, a chłopcy podejrzewali Emusię o
dwulicowość i tajny mundurek.