the_ladybird 14.10.02, 12:05 Panicznie boję się latać samolotem... co zrobić, żeby się mniej bać? [praktyka nie jest skutecznym lekiem, niestety...] b. straszliwie przerażona coraz to bardziej bliską perspektywą... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
e.silver Re: wątek złowieszczy 14.10.02, 12:10 Boisz sie tak z doświadczenia czy na zapas? Odpowiedz Link Zgłoś
e.silver Re: wątek złowieszczy 14.10.02, 12:14 ach, juz widzę, ze mimo doswiadczenia ;) Duzo praktyki chyba nie zaszkodzi (szef mój lata kilka razy w tygodniu np). Odpowiedz Link Zgłoś
mmpm Re: wątek złowieszczy 14.10.02, 12:17 Pomyśl o tych wszystkich niebezpieczeństwach chyhających w powietrzu... O tych katastrofach... O zamachach terrorystycznych... I wsiądź do pociągu (nie byle jakiego)... ;-D Odpowiedz Link Zgłoś
ziri Re: wątek złowieszczy 14.10.02, 12:20 weź mnie ze sobą - to bardzo dobra rada :D z doświadczenia mówię Odpowiedz Link Zgłoś
iw1 Re: wątek złowieszczy 14.10.02, 12:22 Wszystkie Biedronki, które znam boją się latać. Pocieszyłam Cię? Odpowiedz Link Zgłoś
chris_45 Re: wątek złowieszczy 14.10.02, 12:31 jak pierwszy raz miałem lecieć samolotem byłem prawie przekonany, że napewno zginę żegnałem się z rodziną i miałem strasznego pietra ale tylko do momentu oderwania się samolotu od ziemi potem było już bardzo przyjemnie piękne widoki i.... częste drinki.... :)))) nic się nie bój - to będzie przyjemne Odpowiedz Link Zgłoś
westin Re: wątek złowieszczy 14.10.02, 12:35 samoloty to najbezpieczniejszy środek transportu, poza tym miła obsługa, drinki, lunch itp. ps. poza tym jakby co to odfruniesz (czy to jako Ladybird czy Lady Bird);))) Odpowiedz Link Zgłoś
refor_mator Re: wątek złowieszczy 14.10.02, 12:32 Kup sobie duży parasol. Taki ogrodowy. Dla bezpieczeństwa weż ze sobą jakąs osobe, która przeżyła juz katastrofę lotniczą. Jak mówi rachunek prawdopodobieństwa, prawdopodobieństwo, by ktos miał 2 razy w zyciu katastrofę, jest jak 1 do 1 miliarda. Odpowiedz Link Zgłoś
tiresias Re: wątek złowieszczy 14.10.02, 12:57 znieczulenie alkoholowe kilka mocniejszych drinków zmienia pogląd na lot, śmierć i życie po co się trząść chyba, że latach częściej niz trzy razy w tygodniu można wtedy przegonić własnego kaca w powietrzu:) Odpowiedz Link Zgłoś
ignatz Re: wątek złowieszczy 14.10.02, 12:59 Boisz się latać? Nie martw się, opowiem CI o paru śmiesznych przypadkach i od razu poczujesz się lepiej: Dwa jumbo jety zderzyły się na pasie startowym, zginęło 612 osób. Powód? Młody drugi pilot nie miał odwagi zwrócić pierwszemu pilotowi uwagi, że nie dostali zgody na start. Pierwszy polski Ił-62 spadł, gdyż pękł wał silnika, a rozrzucone części przecięły stery. Drugi spadł, gdyż zatarło się malutkie łożysko w silniku. Samoloty spadają, bo są milimetrowe luzy w okuciach, mikroskopijne dziury w układach hydraulicznych, lekko odkręcone śrubki. ALE MIMO WSZYSTKO, ŻEBY ZGINĄĆ W SAMOLOCIE, TRZEBA LATAĆ BEZ PRZERWY 150 LAT!!! Odpowiedz Link Zgłoś
the_ladybird Re: wątek złowieszczy 14.10.02, 15:43 dziękuję wszystkim, a szczególnie M. i Ignatzowi za słowa otuchy. Dzięki Wam na pewno łatwiej zniosę tą podróż. Ale muszę Wam powiedzieć, że boję się POMIMO jakiegoś tam doświadczenia w lataniu. Przecież gdyby bogowie chcieli, żebyśmy latali, daliby nam wszystkim bilety lotnicze, że zacytuję mojego ulubionego autora :) Tak, Chris, na pewno będzie bardzo przyjemnie. Ten start, kiedy samolot przewala się z jednego skrzydła na drugie to sama rozkosz.... :) Odpowiedz Link Zgłoś
mmpm Re: wątek złowieszczy 14.10.02, 15:57 Niewiele jest miejsc na świecie, gdzie nie można dojechać.;-) Do takiego Władywostoku nie jedzie się pociągiem chyba więcej niż 9 dni... Natomiast rezczywiście samoloty są jednym z najbezpieczniejszych srodków transportu. I istnieje mała szansa, że spotkasz się gdzieś w przestworzach z jakimś niedzielnym pilotem, nie mającym pojęcia o prowadzeniu, tak jak to może zdarzyć się na ziemi... Odpowiedz Link Zgłoś
enancjo Re: wątek złowieszczy 14.10.02, 16:31 .. hmm .. np pomysl ze juz wyladowalas .. .. ponadto powiem tak ze jezeli piloci wsiedli i uwazaja ze moga leciec to nie boj zaby .. oni w 100 procentach znaja ryzyko i nie wsiada do niczego co chocby tylko lekko pachnialo klopotami .. Enancjo Odpowiedz Link Zgłoś
piotr_c Re: wątek złowieszczy 14.10.02, 17:02 Przypomnij sobie rozmowy pilotów linii Quantas z ich mechanikami: Po każdym locie, piloci linii lotniczych są zobowiązani do wypełnienia kwestionariusza nt. problemów technicznych, napotkanych podczas lotu. Formularz jest następnie przekazywany mechanikom w celu dokonania odpowiednich korekt. Odpowiedzi mechaników są wpisywane w dolnej części kwestionariusza, by umożliwić pilotom zapoznanie się z nimi przed następnym lotem. Nikt nigdy nie twierdził, że załogi naziemne i mechanicy są pozbawieni poczucia humoru. Poniżej zamieszczono kilka aktualnych przykładów podanych przez pilotów linii QUANTAS oraz odpowiedzi udzielone przez mechaników. Przy okazji warto zauważyć, ze QUANTAS jest jedyna z wielkich linii lotniczych, która nigdy nie miała poważnego wypadku... P = problem zgłoszony przez pilota O = Odpowiedz mechaników P: Lewa wewnętrzna opona podwozia głównego niemal wymaga wymiany. O: Niemal wymieniono lewa wewnętrzna opona podwozia głównego. P: Przebieg lotu próbnego OK. Jedynie układ automatycznego lądowania przyziemia bardzo twardo. O: W tej maszynie nie zainstalowano układu automatycznego lądowania. P: Cos się obluzowało w kokpicie. O: Cos umocowano w kokpicie. P: Martwe owady na wiatrochronie. O: Zamówiono żywe. P: Autopilot w trybie 'utrzymaj wysokość' obniża lot 200 stóp/minutę. O: Problem nie do odtworzenia na ziemi. P: Ślady przecieków na prawym podwoziu głównym. O: Ślady zatarto. P: Poziom DME niewiarygodnie wysoki. O: Obniżono DME do bardziej wiarygodnego poziomu. P: Zaciski blokujące powodują unieruchamianie dzwigni przepustnic. O: Właśnie po to są. P: Układ IFF nie działa. O: Układ IFF zawsze nie działa, kiedy jest wyłączony. P: Przypuszczalnie szyba wiatrochronu jest pęknięta. O: Przypuszczalnie jest to prawda. P: Brak silnika nr 3. O: Silnik znaleziono na prawym skrzydle po krótkich poszukiwaniach. P: Samolot śmiesznie reaguje na stery. O: Samolot upomniano by przestał, latał prosto i zachowywał się poważnie. P: Radar mruczy. O: Przeprogramowano radar by mówił. P: Mysz w kokpicie. O: Zainstalowano kota Czy czujesz się pewniej ? Odpowiedz Link Zgłoś
ignatz Re: wątek złowieszczy 14.10.02, 17:42 Rozmowy pilotów - autentyczne podobno Wieża: Żeby uniknąć hałasu, odchylcie kurs o 45 stopni w prawo. Pilot: Jaki hałas możemy zrobić na wysokości 35000 stóp? Wieża: Taki, kiedy wasz 707 uderzy w tego 727, którego macie przed sobą... *** Wieża: Jesteście Airbus 320 czy 340? Pilot: Oczywiście, że Airbus 340. Wieża: W takim razie niech pan będzie łaskaw włączyć przed startem pozostałe dwa silniki. *** Pilot: Dzień dobry Bratysławo. Wieża: Dzień dobry. Dla informacji - mówi Wiedeń. Pilot: Wiedeń? Wieża: Tak. Pilot: Ale dlaczego, my chcieliśmy do Bratysławy. Wieża: OK, w takim razie przerwijcie lądowanie i skręćcie w lewo... *** Pilot Alitalia, któremu piorun wyłączył pół kokpitu: "Skoro wszystko wysiadło, nic już nie działa, wysokościomierz nic nie pokazuje...." Po pięciu minutach nadawania odzywa się pilot innego samolotu: "Zamknij się, umieraj jak mężczyzna..." *** Pilot: Mamy mało paliwa. Pilnie prosimy o instrukcje... Wieża: Jaka jest wasza pozycja? Nie ma was na radarze! Pilot: Stoimy na pasie nr 2 i już całą wieczność czekamy na cysternę. *** Pilot: Prosimy o pozwolenie na start. Wieża: Sorry, ale nie mamy waszego planu lotu. Dokąd lecicie? Pilot: Do Salzburga, jak w każdy poniedziałek... Wieża: DZISIAJ JEST WTOREK Pilot: No to super, czyli mamy wolne... *** Wieża: Wasza wysokość i pozycja? Pilot: Mam 180 cm wzrostu i siedzę z przodu po lewej... *** Wieża: Macie dość paliwa czy nie? Pilot: Tak. Wieża: Tak, co? Pilot: Tak, proszę pana. *** Wieża: Podajcie oczekiwany czas przylotu. Pilot: Wtorek by pasował.... Odpowiedz Link Zgłoś
the_ladybird Re: wątek złowieszczy 15.10.02, 09:41 aha. :D pewnie to normalne, ale jak się tak publicznie przyznałam do "gupiego" bojania, to jakoś tak mi trochę przeszło :) Odpowiedz Link Zgłoś
piotr_c Re: wątek złowieszczy 15.10.02, 09:58 Weź ze sobą krótki patyk , postaw go przed sobą jak już siadziesz w fotelu i wczuj sie w rolę pilota. Taka namiastka kontrolowania sytuacji powinna ci pomóc :). Odpowiedz Link Zgłoś
the_ladybird Re: wątek złowieszczy 15.10.02, 10:00 na pewno tak zrobię :) Mam tylko nadzieję, że mój szef leci innym samolotem :D Odpowiedz Link Zgłoś
piotr_c Re: wątek złowieszczy 15.10.02, 10:10 Dlaczego ? Możesz go mianować co-pilotem albo nawigatorem. Odpowiedz Link Zgłoś
misiania Re: wątek złowieszczy 15.10.02, 10:06 aha, witaj drogi Piotrze. tak sobie pomyślałam, że w uznaniu zasług za organizowanie spotkań oraz rozsyłanie załączników pospotkaniowych, mogłabym podrzucić Ci wejścióweczkę na maleńką imprezę ale nie wiem, czy lubisz chodzić do kina. E? pytam uprzejmie. Odpowiedz Link Zgłoś
piotr_c Re: wątek złowieszczy 15.10.02, 10:09 Baardzo lubię kino. Tak, zdecydowanie lubię. Odpowiedz Link Zgłoś
misiania Re: wątek złowieszczy 15.10.02, 10:13 o! jak miło. to podrzuć mi do skrzynki mailowej adres kontaktowy, może być numer schowka na dworcu kolejowym albo wskazówka, gdzie jest ta ruchoma cegła kryjąca schowek w murze, albo adres biura :)) Odpowiedz Link Zgłoś
rigel Re: wątek złowieszczy 15.10.02, 10:03 nie bój się Biedronko, historia lotnictwa uczy, że samoloty zawsze wracają na ziemie... wiem, wiem, powtarzam się... no, dobra... JEDEN nie wrócił, ale to było tak dawno, że prawie nikt o nim nie pamieta :) jest równiez znany przypadek szczęśliwego lądowania stewardesy po upadku z 10000 metrów bez spadochronu i innego tego typu ułatwienia :) Odpowiedz Link Zgłoś
the_ladybird Re: wątek złowieszczy 15.10.02, 10:20 zostało jeszcze dziesięć dni... Odpowiedz Link Zgłoś
rigel Re: wątek złowieszczy 15.10.02, 10:23 the_ladybird napisała: > zostało jeszcze dziesięć dni... prezez dziesięć dni to można nauczyć się latać samemu bez pomocy samolotu :) Odpowiedz Link Zgłoś
the_ladybird Re: wątek złowieszczy 16.10.02, 11:17 rigel napisał: > prezez dziesięć dni to można nauczyć się latać samemu bez pomocy samolotu :) jeszcze dziewięć, a postępy żadne. Gdzie robię błąd? b. z poobijanymi kolanami :) Odpowiedz Link Zgłoś
ziri Re: wątek złowieszczy 16.10.02, 11:30 a tak mi się ładnie o Syberii napisało i co? Z. wciąż bez cegły :( Odpowiedz Link Zgłoś
ziri Re: wątek złowieszczy 16.10.02, 11:32 chciałam Cię mianowicie pocieszyć Biedronko Odpowiedz Link Zgłoś
the_ladybird Re: wątek złowieszczy 18.10.02, 09:54 już w najbliższy czwartek do tej maszyny piekielnej wsiądę... i wciąż nie umiem latać! b. corazbardziejprzerażona Odpowiedz Link Zgłoś
piotr_c Re: wątek złowieszczy 18.10.02, 10:04 a wolant sobie już sprawiłas? Ewentualnie mogłabyś potrenować na jakimś symulatorze samolotu w zależności od spodziewanego stylu lotu wybierz symulator Boeinga lub SU 27. Może któryś kolega by ci pożyczył taki specjalizowany jojstick-wolant. z tym to sie dopiero lata. Odpowiedz Link Zgłoś