oxycort 28.01.06, 12:19 fakty.interia.pl/ciekawostki/news?inf=711440 Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kwiat_paproci Re: Śpiewające pisuary 28.01.06, 13:42 myślę, że Beethoven by się ucieszył z tych tantiemów za puszczanie Dla Elizy w PiSuarze. Odpowiedz Link Zgłoś
misiania Re: Śpiewające pisuary 28.01.06, 13:49 hyhy, oczyma wyobraźni widzę delikwenta oddającego raźno moczyk w takt muzyki, i szepczącego czule "to dla ciebie, elizka, dla ciebie" Odpowiedz Link Zgłoś
oxycort Re: Śpiewające pisuary 28.01.06, 13:55 Yyy, ja tego nie widzę jakoś. Znaczy tego oddawania w takt nie widze konkretnie, w praktycznym aspekcie sterowania i synchronizacji. Wy tak potraficie? ~~ ox Odpowiedz Link Zgłoś
misiania Re: Śpiewające pisuary 28.01.06, 14:05 osobiście nie próbowałam, bo żadna eliza nie jest warta takich eksperymentów. ale mówię za siebie jeno. Odpowiedz Link Zgłoś
oxycort Re: Śpiewające pisuary 28.01.06, 14:10 Sęk w tym, że poznałem własne ograniczenia, stąd ów niezbadany Wasz potencjał mię tak zaciekawił. Cóż, rzecz wymaga poddania skrupulatnym badaniom zatem, a pók co, udam się w domowe zacisze potrenować mięsień Kegla :) ~~ ox Odpowiedz Link Zgłoś
misiania Re: Śpiewające pisuary 28.01.06, 14:12 zadziwiasz mnie, drogi Oxy, osłupiała życzę Ci powodzenia. no chyba, że w ćwiczyć w znaczeniu przywiązać do słupa i okładać batogiem. no to bym była mniej osłupiała. słup by był bardziej. Odpowiedz Link Zgłoś
oxycort Re: Śpiewające pisuary 28.01.06, 14:20 Anienie, się jeszcze nie wybieram. Dopiero po 15 :) ~~ ox Odpowiedz Link Zgłoś
misiania Re: Śpiewające pisuary 28.01.06, 14:32 o. w sensie ciurasz w sobotę? paskudność. a ja wylądowałam na wsi na wywczasach i szokuje mnie absolutny brak ruchu za oknem. coś niesamowitego. ruch występuje w postaci jednego samochodu na godzinę, ptaszyn na parapecie i chwiejącej się na wietrze wyschniętej nawłoci kanadyjskiej (Solidago canadensis) Odpowiedz Link Zgłoś
oxycort Re: Śpiewające pisuary 28.01.06, 20:41 Hyhy, znaczy rozsmakowujesz się klasyczej rozrywce emaryta i głaszcząc kota przesiadyujesz pasjami w oknie z widokiem na gościniec? A poduszkę antypodagrową masz zainstalowaną chociaż? :) ~~ ox Odpowiedz Link Zgłoś
misiania Re: Śpiewające pisuary 28.01.06, 22:31 pogrążam się w szaleństwie raczej. jakoś mi sielanka nie bardzo pasuje do torebki chyba. Odpowiedz Link Zgłoś
ugugunana Re: Śpiewające pisuary 29.01.06, 21:55 Szlachetna inicjatywa... Jam to - nie chwaląc się - sprawił? Przy Elizie wprawdzie nie leję ale mam dwa pałerpLEJE: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=78&w=34736373&a=34736373 Spotkałem się wówczas z niewielkim odzewem... Teraz już wiem, że po prostu pomyliłem fora... Ściskam! Odpowiedz Link Zgłoś
misiania Re: Śpiewające pisuary 29.01.06, 22:11 w sensie obawiam się, że moje doświadczenia w tej dziedzinie zbyt ubogie są, by je odziewać w nuty. W temacie śpiewu. Np. łabędziego - jest faktem, że po słuchaniu sobotnich wiadomości śnił mi się nadciągający koniec świata. smętnie było, zważywszy na to, że cokolwiek byśmy nie robili - nie miało to znaczenia. to tak w temacie bieżących informacji z Katowic. Mam nadzieję, że Złoty Bronek nie był wczoraj na wystawie. w ogóle - najlepiej, gdyby nikogo i niczego tam nie było. Tak sobie śpiewam. Odpowiedz Link Zgłoś
kwiat_paproci Re: Śpiewające pisuary 30.01.06, 00:45 A nie, Bronek akurat jest na forum, więc z nim wszystko w porządku :) Odpowiedz Link Zgłoś
oxycort Re: Śpiewające pisuary 30.01.06, 12:39 No to może chociaż przy goleniu gwizdasz (gwiżdżesz), hąch? ~~ ox Odpowiedz Link Zgłoś
oxycort Re: Śpiewające pisuary 30.01.06, 13:11 Znaczy, przy goleniu też nie? A przy świńskim goleniu ze skórko chrupiąco i z chrzanikiem, też nic a nic Ci się wymknie? ~~ ox Odpowiedz Link Zgłoś
misiania Re: Śpiewające pisuary 30.01.06, 13:20 ależ drogi Oxy, jeśli chodzi o Ugu to nie wiem, a jeśli chodzi o mnie to skórko chrupiąco można mi machać przed nosem dowolnie długo - chwilowo jest poza zasięgiem moich odrutowanych zębów :((( Odpowiedz Link Zgłoś
basia Re: Śpiewające pisuary 30.01.06, 13:23 misiania napisała: > chrupiąco można mi machać przed nosem dowolnie długo - chwilowo jest poza > zasięgiem moich odrutowanych zębów :((( Misianiu, to moze jakies mruczando chociaż ? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
misiania Re: Śpiewające pisuary 30.01.06, 13:29 się czuję skołowana lekko. znaczy mam szukać pisuaru i mu pomruczeć? Odpowiedz Link Zgłoś
basia Re: Śpiewające pisuary 30.01.06, 13:34 misiania napisała: > się czuję skołowana lekko. znaczy mam szukać pisuaru i mu pomruczeć? i czy to mruczenie ma byc z czuloscia? na wdechu? - Oxy, moze podpowie. Odpowiedz Link Zgłoś
basia Re: Śpiewające pisuary 30.01.06, 13:16 O!, Ugu, Witaj! A tak,a'propos. skoro kiszki marsz graja, to sedesu pasuje? -- leon z nutami w jednej rece i trabka w drugiej udal sie do toalety.Przyspieszyl kroku, pralka wkrotce zacznie wirowac.Wysokie obroty idealnie imituja werble. Odpowiedz Link Zgłoś