kiciaf 20.11.02, 06:24 Dzień dobry wszystkim Dzień bogobojnie czas zacząć. Z pieśnią na ustach.... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
the_ladybird Re: Kiedy ranne wstają zorze.... 20.11.02, 07:33 eeeee..... dobry! kawa jest? Odpowiedz Link Zgłoś
the_ladybird Re: Kiedy ranne wstają zorze.... 20.11.02, 07:38 no jest przecież. stoi. Wyczuwam w tym rękę jakiegoś dobrego plażowego ducha :) to biorę wiaderko i znikam z ciurem się mocować. Albo on albo ja! Ha! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: balanescu Re: Kiedy ranne wstają zorze.... IP: *.media4.pl 20.11.02, 08:31 co to jest ciur? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: viki2lav Re: Kiedy ranne wstają zorze.... IP: proxy / 213.255.126.* 20.11.02, 09:21 te godzinki ku wiecznej czci twej i.... ciur, e chyba sie przeslyszales... v.kocham swiat,Fryderyku ja i ty Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: balanescu Re: Kiedy ranne wstają zorze.... IP: *.media4.pl 20.11.02, 09:32 Gość portalu: viki2lav napisał(a): > te godzinki ku wiecznej czci twej i.... > ciur, e chyba sie przeslyszales... > v.kocham swiat,Fryderyku ja i ty tylko wers środkowy wydaje się być do mnie skierowany - nań odpowiadam więc: nie przesłyszałem się, stoi napisane, patrzę, widzę - jest. Ale jeśli nie chcecie mówić, to nie mówcie. Odpowiedz Link Zgłoś
ellen Re: Kiedy ranne wstają zorze.... 20.11.02, 09:39 czy balanescu to krewy czauczesku świeć Panie nad jego grzeszną duszą?... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: balanescu Re: Kiedy ranne wstają zorze.... IP: *.media4.pl 20.11.02, 09:57 ellen napisała: > czy balanescu to krewy czauczesku świeć Panie nad jego grzeszną duszą?... wypraszam sobie. Odpowiedz Link Zgłoś
ellen Balaitp 20.11.02, 10:12 Gość portalu: balanescu napisał(a): > ellen napisała: > > > czy balanescu to krewy czauczesku świeć Panie nad jego grzeszną duszą?... > > wypraszam sobie. No co, już zapytać nie wolno? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: balanescu Re: Balaitp IP: *.media4.pl 20.11.02, 10:15 ellen napisała: > No co, już zapytać nie wolno? wolno, ale czemu mnie posądzasz o koneksje z mordercą przebrzydłym? smutno mi się zrobiło.. Odpowiedz Link Zgłoś
ellen Re: Balaitp 20.11.02, 10:28 Każda prowokacja jest dobra na rozpoczęcie dobrej znajomości. Nie smuć się, czasem zachowuję się skandalicznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: balanescu Re: Balaitp IP: *.media4.pl 20.11.02, 10:30 atocoinnego całuję rączki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: balanescu Re: Balaitp IP: *.media4.pl 20.11.02, 10:35 i stała się czerwień na licu moim Odpowiedz Link Zgłoś
misiania Re: Balaitp 20.11.02, 10:36 ależ nie zwracajcie na mnie uwagi, ja tylko tędy przechodzę do kserokopiarki, hyhy M. jak gdyby nigdy nic Odpowiedz Link Zgłoś
ellen Re: Balaitp 20.11.02, 10:47 Ależ siądź sobie misianiu, siadajże z nami! Ja tylko otworzę okno, bo kolega coś w pąsach i jeszcze zasłabnie... Odpowiedz Link Zgłoś
misiania Re: Balaitp 20.11.02, 10:49 aaaa to ja koniaczek z torebki wyjmuję celem poratowania szanownego zdrowia! Odpowiedz Link Zgłoś
ellen Re: Balaitp 20.11.02, 10:51 Masz same najpotrzebniejsze rzeczy w tej torebce. A papieroski przyniosłaś? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: balanescu Re: Balaitp IP: *.media4.pl 20.11.02, 10:51 to ja przepraszam na chwilę, pójdę wlosy poprawić, skropić się perfumą i zaraz wracam, trzaskając obcasami moich oficerek kłaniam się paniom Odpowiedz Link Zgłoś
ellen Re: Balaitp 20.11.02, 10:53 Skoro wyszedł to Ci powiem, moja drogi misiu, że to bardzo miły młody człowiek. Podobno oficer rosyjski czy rumuński, z bardzo szacownej ale nagle zubożałej rodziny. Jego ojciec jest kolekcjonerem starej broni, białej. Odpowiedz Link Zgłoś
misiania Re: Balaitp 20.11.02, 10:55 taktak, korzystając z jego nieobecności powiadam ci, droga ellen, że niezwykle korzystne wrażenie uczynił. tylko imię ma takie trudno skracalne, no bo jak w ferworze dyskusji mam się doń zwrócić - drogi balu? Odpowiedz Link Zgłoś
misiania Re: Balaitp 20.11.02, 10:53 ot! elegancki kawaler, znaleźć się potrafi! ach, niemal jak chłopiec z AK ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: balanescu Re: Balaitp IP: *.media4.pl 20.11.02, 11:00 już wróciłem (nic nie słyszałem, nie podsłuchiwałem), ale wróciłem po to li tylko, aby z żalem pożegnać panie - obowiązki wzywają! kłaniam się Odpowiedz Link Zgłoś
misiania Re: Balaitp 20.11.02, 11:08 aha, oto pierwsze zetknięcie z ciurem fachowo nazwanym, drogi Balu (brrrr) Odpowiedz Link Zgłoś
viki2lav Re: Kiedy ranne wstają zorze.... 20.11.02, 09:40 ja nie moge dziecko, jest nie moje zapytaj starszyzny czyli plazowego sanhedrynu v.opalajacasie Odpowiedz Link Zgłoś
norma_jean Re: Kiedy ranne wstają zorze.... 20.11.02, 09:43 Kawy szukam. Nikt dziś nie zapodaje????? Odpowiedz Link Zgłoś
misiania Re: Kiedy ranne wstają zorze.... 20.11.02, 09:47 Yyyy a może być herbatka? Zielona z aromatem opuncji figowej? Ewentualnie mogę Ci coś skserować, bo od wczoraj mam świetnie wyposażony wątek ze sprzętem biurowym, hyhyhy :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
viki2lav Re: Kiedy ranne wstają zorze.... 20.11.02, 09:48 balantinescu, ?;)) poprosze raz opuncje figowa i pol cytrynuy bo cos tu dzisiaj slodko sie zrobilo.. Odpowiedz Link Zgłoś
norma_jean Re: Kiedy ranne wstają zorze.... 20.11.02, 09:51 Herbatke pijam w godzinach popołudniowych five o'clock, teraz muszę pomóc oczętom się otworzyć a do tego kawa najlepsza :))) Odpowiedz Link Zgłoś
viki2lav Re: Kiedy ranne wstają zorze.... 20.11.02, 09:47 viki2lav napisała z bledami wiec viki3lav (nowy model) ja poprawi ja nie moge, dziecko jest nie moje, zapytaj starszyzny czyli plazowego sanhedrynu > v.opalajacasie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: balanescu Re: Kiedy ranne wstają zorze.... IP: *.media4.pl 20.11.02, 09:59 viki2lav napisała: > ja nie moge dziecko, jest nie moje zapytaj starszyzny czyli plazowego > sanhedrynu > v.opalajacasie okej, aż tak bardzo mi nie zależy b. dąsającysię Odpowiedz Link Zgłoś
misiania Re: Kiedy ranne wstają zorze.... 20.11.02, 09:43 aha, zaprawdę powiadam Ci drogi Balanescu, szczęśliwi są ludzie wielkiej wiary, których ciur się nie ima. Albowiem ciur największym wrogiem leniwego forumowego plażowicza jest... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: balanescu Re: Kiedy ranne wstają zorze.... IP: *.media4.pl 20.11.02, 10:00 aha. Odpowiedz Link Zgłoś
baloo1 Re: Kiedy ranne wstają zorze.... 20.11.02, 10:03 Aha. Szczesliwi odciurkowani... i wielu zazdroscic im bedzie, jak powiada Pismo. Pismo dodaje tez : Zaprawde powiadam Wam, blogoslawieni siedzacy ciurkiem, albowiem do nich bedzie nalezec garb, deprecha, wczesny zawal i miejsce w honorowych lozach dla frajerow , po prawicy Pana Waszego :o( Odpowiedz Link Zgłoś
tato! Re: Kiedy ranne wstają zorze.... 20.11.02, 10:08 Kłaniam... rety, wyprostować się nie mogę, coś w krzyżu strzyknęło... Odpowiedz Link Zgłoś
misiania Re: Kiedy ranne wstają zorze.... 20.11.02, 10:10 może był to zastrzyk świeżej krwi? M. w klimatach horrorowych Odpowiedz Link Zgłoś
tiresias Re: Kiedy ranne wstają zorze.... 20.11.02, 10:14 wstają zorze każden orze jak może Odpowiedz Link Zgłoś
aniela_ Re: Kiedy ranne wstają zorze.... 20.11.02, 10:19 aha chcial powiedzic w palu w ksztalcie litery T cos mu strzyknęło Odpowiedz Link Zgłoś
aniela_ Re: Kiedy ranne wstają zorze.... 20.11.02, 10:19 aha chcial powiedzic w palu w ksztalcie litery T cos mu strzyknęło Odpowiedz Link Zgłoś
aniela_ Re: Kiedy ranne wstają zorze.... 20.11.02, 10:27 aha tyle wersji ilu historyków krzyzy widzę ;) Odpowiedz Link Zgłoś
tato! Re: Kiedy ranne wstają zorze.... 20.11.02, 10:41 Uwierz w moją wersję - wiem, w czym mi strzyknęło. Odpowiedz Link Zgłoś
aniela_ Re: Kiedy ranne wstają zorze.... 20.11.02, 10:44 aha skoro AŻ TAK Ci zależy, ustąpię a. spolegliwa Odpowiedz Link Zgłoś
ellen Re: Kiedy ranne wstają zorze.... 20.11.02, 10:46 A dzie to Twoje Polegliwo, na Mazowszu dzieś? Odpowiedz Link Zgłoś
aniela_ Re: Kiedy ranne wstają zorze.... 20.11.02, 11:03 nene Polegliwo moje nie jest z tego swiata ;) Odpowiedz Link Zgłoś
tato! Re: Kiedy ranne wstają zorze.... 20.11.02, 11:10 Słownik: spolegliwy ~wi «taki, na którym można polegać, na którego można liczyć, godny zaufania; pewny» Na pewno o to Ci, Anielu, chodziło? Odpowiedz Link Zgłoś
aniela_ Re: Kiedy ranne wstają zorze.... 20.11.02, 11:12 aha to też pasuje do mnie jak ulał. jakby na mnie szyte (aco?) Odpowiedz Link Zgłoś
istota Re: Kiedy ranne wstają zorze.... 20.11.02, 11:09 Dzień dobry wszystkim za kawę dziekuję, jakiś kawowstręt mam ostatnio, chętnie opuncję figową mieszaną z czarną herbatą plus cukier wracam do ciurka, papa Odpowiedz Link Zgłoś
aniela_ Re: Kiedy ranne wstają zorze.... 20.11.02, 11:11 cukier to biala smierc (notabene, ktos widzial smierc innego koloru kiedys?) polecam miod. nabylam nawet specjalną lyzeczke do miod. wygląda jakbys jej cos w krzyzu w ksztalcie literki Ł strzyknęło. Odpowiedz Link Zgłoś
istota Re: Kiedy ranne wstają zorze.... 20.11.02, 11:19 na coś trzeba umrzeć, co to za różnica jakiego koloru będzie śmierć --------- pacjent: - panie doktorze niech mnie pan ratuje śmierć: - na doktora nie licz, w zaświatach mówimy na niego kombajn Odpowiedz Link Zgłoś
tato! Re: Kiedy ranne wstają zorze.... 20.11.02, 11:25 Polecam umierać dopiero na starość... Odpowiedz Link Zgłoś
aniela_ Re: Kiedy ranne wstają zorze.... 20.11.02, 11:39 i jesli juz to w jakis ladny dzien. zeby zachowac mile wspomnienia ;) Odpowiedz Link Zgłoś